Instytut Strat Wojennych im. J. Karskiego rozpoczął wydawanie nowego czasopisma naukowego. Będzie ono poświęcone problematyce szeroko rozumianych polskich strat wojennych poniesionych przez państwo polskie i jego obywateli w XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem doświadczeń II wojny światowej.
Ukazał się pierwszy numer półrocznika „Studia i Materiały Instytutu Strat Wojennych”. To periodyk, którego celem jest prezentacja najnowszych osiągnięć badawczych przedstawicieli różnych dyscyplin naukowych – w szczególności historyków, rzeczoznawców i prawników. Będzie poświęcony problematyce szeroko rozumianych polskich strat wojennych poniesionych przez państwo polskie i jego obywateli w XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem doświadczeń II wojny światowej.
Na łamach czasopisma publikowane będą zarówno prace naukowców z Polski, jak i autorów zagranicznych, co sprzyjać będzie wymianie doświadczeń badawczych oraz poszerzaniu perspektywy naukowej – zapowiada dr Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Strat Wojennych.
W pierwszym numerze ukazano Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej jako przestrzeń intensywnego rozwoju państwowego, społecznego i kulturowego, a zarazem jako obszar szczególnie dotknięty skutkami działań wojennych, okupacji i powojennych decyzji politycznych. To istotne w kontekście systematycznego dokumentowania i analizowania strat poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji sowieckiej. Rzetelne badania naukowe, oparte na źródłach archiwalnych, są fundamentem przygotowywanego raportu strat wyrządzonych przez Związek Sowiecki. Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego odgrywa w tym procesie kluczową rolę.
Premierowy tom opracowano pod redakcją dr. Bartosza Gondka oraz dr. hab. Damiana Markowskiego. W slowie wstępnym dyrektora instytutu nakreślono misję wydawnictwa oraz znaczenie badań nad długofalowymi skutkami wojny i okupacji, w szczególności agresji ZSRS. W dalszej części znalazły się teksty ukazujące stan polskiego dorobku naukowego, kulturalnego, materialnego i społecznego sprzed 1939 roku. I tak:
Tom uzupełniają teksty o charakterze refleksyjnym i etycznym. Prof. dr hab. Anna Odrowąż-Coates podjęła zagadnienie etycznych i społecznych implikacji handlu przedmiotami związanymi z ofiarami ludobójstw i masowych zbrodni, wskazując na moralne dylematy współczesnego obrotu tego rodzaju artefaktami. Z kolei dr Bartosz Gondek i dr Tomasz Luterek przeanalizowali problem redefinicji polskiej kresowości jako elementu zachowania i kreowania kultury pamięci przesiedleńców na ziemiach zachodnich po 1945 roku. Numer zamyka esej dr. hab. Damiana Karola Markowskiego, będący refleksją nad zagładą galicyjskiego miasteczka Buczacz. Wydawnictwo jest dostępne pod linkiem.
Publikacja nowego czasopisma stanowi istotny element realizacji misji Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego. Jego funkcjonowanie przy Prezesie Rady Ministrów stanowi wyraz jednoznacznej woli obecnego rządu w zakresie poznania strat materialnych i ludzkich wyrządzonych Polsce przez okupację sowiecką podczas wojny oraz w wyniku wieloletniej dominacji Związku Sowieckiego nad Polską w drugiej połowie XX wieku. Uznając zasadność istnienia i działalności instytutu, władze RP wysyłają jasny sygnał, iż nadszedł najwyższy czas, aby upomnieć się o tę
niesłusznie zapomnianą do niedawna część historii Polski i dokonać rozliczenia – nie tylko wobec Niemiec, lecz również wobec prawnych i politycznych spadkobierców ZSRS.
MK, źródło: ISW
Ja bym zaproponował wydawanie czasopisma, w którym będą publikowane artykuły odnośnie strat w nauce polskiej i polskim szkolnictwie, ale także W OGÓLE polskiej edukacji, po 1989 r. Jakoś nikt chyba do tej pory się tym nie zajął.
> wskazując na skalę inwestycji infrastrukturalnych i ich znaczenie cywilizacyjne
> cywilizacyjne
A niby mamy 21 wiek, Xddddddddd
Publikowanie popularnonaukowe w Polsce - tylko po polsku.
Publikowanie naukowe w dowolnym kraju na świecie - tylko po angielsku.
Publikowanie naukowe po polsku, na dowolny temat, to strata czasu pracowników uczelni/instytutów naukowych oraz strata pieniędzy podatników. Lepiej nie marnować i tak już bardzo ograniczonych funduszy.
Gratuluję odważnej decyzji publikowania w języku polskim. To gwarantuje, że prace zostaną szeroko dostrzeżone na świecie! Bo przecież mowa o II wojnie światowej, która była zjawiskiem stricte polskim i nie dotknęła innych krajów… I zapewne nie ma na świecie czasopism publikujących wyniki badań na ten temat.
Kłania się podstawowa znajomość Konstytucji RP ! Artykuł 27 - językiem urzędowym jest język polski !
No tak, bo publikacje naukowe to przecież pisma urzędowe… Rozumiem, że w dorobku naukowców w Polsce powinny liczyć się wyłącznie publikacje napisane po polsku? Te anglojęzycne są niezgodne z konstytucją?
Celem nauki jest poznawanie prawdy o świecie. Immanentną cechą tego procesu jest dzielenie się wiedzą. Aby poznawać i być poznawanym, trzeba być (z)rozumianym – także na poziomie technicznym, językowym. Lingua franca zmieniała się w różnych epokach, ale zawsze istniała. Pisanie po polsku z ambicją osiągnięcia znaczenia międzynarodowego (bo nauka jest międzynarodowa, tak jak wiedza o świecie) to dość kontrowersyjny wybór…