Z jednego euro wpłaconego przez Polskę do budżetu Horyzont Europa do kraju wracają obecnie 63 centy. Jeszcze gorzej jest w przypadku Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych – do Polski trafia z powrotem jedynie 37 eurocentów. W nowym Programie Ramowym UE każde 1 euro może wygenerować nawet 11 euro wzrostu PKB. Konieczne jest jednak m.in. zwiększenie krajowego finansowania B+R do poziomu 3% PKB do roku 2030 oraz premiowanie jednostek za zdobywanie europejskich grantów – uważają autorzy raportu przygotowanego przez Centrum Łukasiewicz.
Komisja Europejska pracuje właśnie nad dziesiątym Programem Ramowym UE. Będzie to główny instrument finansowania badań i innowacji w Unii Europejskiej w latach 2028–2034. Jego budżet ma wynieść około 175 miliardów euro, czyli niemal dwukrotnie więcej niż w obecnej perspektywie finansowej (2021–2027). Będzie to tym samym największy w historii pakiet wsparcia dla innowacji w Europie, które stają się fundamentem rozwoju całej Unii. Co to oznacza dla Polski?
Dwukrotnie większy budżet Horyzontu stwarza szansę na znacznie większy napływ środków i know-how do Polski. Każde jedno euro zainwestowane z Horyzontu może przynieść nawet 11 euro do PKB. Aby osiągnąć ten cel konieczne są zmiany zarówno w konstrukcji programów, jak i w działaniach na szczeblu krajowym – piszą autorzy analizy „Nowy horyzont, nowe możliwości: polskie podejście strategiczne do programu Horyzont Europa 2.0”.
Horyzont Europa 2.0 to robocza nazwa 10. Programu Ramowego Unii Europejskiej w dziedzinie B+R. To następca obecnego Horyzontu Europa, w którym do tej pory Polska pozyskała 777,5 mln euro, co daje nam 14 miejsce wśród wszystkich państw UE. To jednak zaledwie 1,56% rozdysponowanych już środków, podczas gdy wpłacamy 2.77% środków budżetu unijnego. Jak wyliczono w raporcie Centrum Łukasiewicz, z jednego euro wpłaconego przez Polskę do budżetu programu do kraju wracają tylko 63 eurocenty. Jeszcze gorzej wygląda nasz bilans jeśli chodzi o European Research Council. To niezależna agenda Unii Europejskiej finansująca najwyższej jakości badania naukowe. Od 2020 roku poziom zwrotu dla Polski wynosi tam tylko 37%.
Mówiąc obrazowo, polscy podatnicy finansują badania niemieckich i holenderskich naukowców – jasno stawia sprawę dr Hubert Cichocki, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz
Czy jest szansa na poprawę tych wyników w nowym programie ramowym? Owszem, lecz potrzeba nie tylko zmian w konstrukcji programów europejskich (co jest zadaniem na czas negocjacji budżetowych), ale i podjęcia działań na szczeblu krajowym.
Nowy program ramowy, podobnie jak bieżący, oparty będzie na czterech filarach, przy czym każdy z nich zostanie wzmocniony finansowo. Największy budżet otrzyma filar II (~44% całości), co odzwierciedla nacisk na zieloną transformację, cyfryzację, zdrowie i obronność. Jego budżet wyniesie ok. 75,9 mld euro wobec 53,5 mld euro obecnie. To środki na badania i innowacje w obszarach o kluczowym znaczeniu społeczno-gospodarczym, realizowane głównie poprzez współpracę międzynarodowych konsorcjów
Filar I, w którym wspierane są badania podstawowe i rozwój kadr naukowych, obejmuje m.in. granty ERC oraz Działania „Maria Skłodowska-Curie” (MSCA). W Horyzoncie 2.0 na cele te ma być przeznaczone o 76% więcej środków niż obecnie (z 25 mld euro do ok. 44,1 mld euro). Sam budżet ERC zostanie podwojony – do 31,5 mld euro. Umożliwi to realizację większej liczby przełomowych projektów badawczych i przyciągnięcie najlepszych talentów do Europy. Polska w ramach instrumentu „Choose Europe”, czytamy w raporcie, mogłaby przyciągnąć cudzoziemców (laureatów ERC), oferując im np. stanowiska na uczelniach, w instytutach PAN, instytutach Sieci Badawczej Łukasiewicz i dodatkowe wsparcie.
Dodatkowo Wspólne Centrum Badawcze (JRC), pełniące rolę zaplecza naukowego dla polityk UE, zostanie przeniesione z dotychczasowego filaru II do filaru I i otrzyma ok. 2,6 mld euro (wzrost o 32%). Dzięki temu filar Doskonała nauka będzie kompleksowo wzmacniać bazę naukową UE – od grantów ERC na badania pionierskie, poprzez rozwój młodych naukowców (MSCA), po wiedzę ekspercką na potrzeby polityk publicznych (JRC) – wskazują autorzy.
Zwracają przy tym uwagę, że w kontekście grantów ERC istotne jest zapewnienie równych wynagrodzeń w państwach UE. W tej chwili są one kształtowane na poziomie krajowym, co sprawia, że polskim naukowcom bardziej opłaca się aplikować o nie w Niemczech, Francji czy Belgii niż w Polsce. Zresztą, widać to w statystykach poszczególnych – większość Polaków, którzy pozyskali granty ERC, afiliowana jest przy zagranicznych jednostkach.
Analitycy Centrum Łukasiewicz podnoszą także kwestię niedoreprezentowania naukowców z Europy Środkowo-Wschodniej w panelach recenzenckich Horyzontu. Proponują więc wprowadzenie wymogu sprawiedliwej kompozycji regionalnej paneli ERC – udział państw, które dołączyły do UE po 2004 r. minimum na poziomie ich udziału w populacji Unii Europejskiej. Kryterium rozstrzygającym ma być kraj afiliacji, a nie obywatelstwo czy pochodzenie. Autorzy raportu sugerują również wdrożenie mechanizmu Widening w programach ERC, co pozwoliłoby uzyskać większą liczbę projektów w Polsce i w konsekwencji wpłynęłoby na rozwój polskiej gospodarki, opartej na wiedzy i innowacyjności.
Również dwa kolejne filary zyskają finansowo. Filar III – wsparcie przełomowych innowacji – otrzyma 38,8 mld euro (obecnie 13,6 mld euro), zaś filar IV – Europejska Przestrzeń Badawcza (ERA) – 16,26 mld euro (w tej chwili 3,4 mld euro). W przypadku tego ostatniego tak duży wzrost (o 378%) wynika przede wszystkim z przeniesienia z filaru I finansowania infrastruktury badawczej i technologicznej. Na ten cel przewidziano około 10,9 mld euro, tj. o 353% więcej niż w trwającym HE (2,4 mld euro). O 58% wzrośnie z kolei specjalny komponent Widening (poszerzanie uczestnictwa i rozpowszechnianie doskonałości), czyli instrumenty skierowane głównie do krajów o niższym udziale w programach ramowych, by podnieść ich potencjał badawczy. Przewidziano na to 5,4 mld euro.
To komponent zaprojektowany wprost z myślą o krajach takich jak Polska. Można spodziewać się kilkudziesięciu nowych centrów doskonałości tworzonych w krajach EU13, setek projektów Twinning łączących uniwersytety z peryferii z liderami, nowych programów mobilności dla naukowców peryferyjnych. Polski rząd już teraz powinien identyfikować obszary, w których chcemy stworzyć centra doskonałości z pomocą Teaming, np. w AI, fotonice, medycynie, naukach o Ziemi, i budować konsorcja do aplikowania wraz z najlepszymi partnerami z Europy – wskazuje raport Centrum Łukasiewicz.
I sugeruje: program ERA Chairs może pomóc sprowadzić na polskie uczelnie wybitnych uczonych z zagranicy. W tym celu warto zwiększyć krajowe zachęty dla takich osób (np. oferując etaty profesorskie, infrastrukturę). Również w zakresie infrastruktury moglibyśmy powalczyć o coś więcej niż teraz. Na przykład, podpowiadają autorzy analizy, dlaczego nie ulokować w Polsce średniej skali infrastruktury o znaczeniu europejskim np. centrum obliczeń kwantowych dla regionu czy specjalistycznej bazy danych? Na razie uczestniczymy w wielu europejskich infrastrukturach (np. teleskop ELT, laboratorium CERN, synchrotron XFEL), ale rzadko bywamy w nich liderem.
To jednak nie wszystko. Aby myśleć o zwiększeniu naszego udziału w budżecie Horyzont 2.0, wiele musi się też zmienić na szczeblu krajowym. Priorytetem, zdaniem twórców raportu, powinno być systematyczne zwiększanie finansowania B+R – docelowo do poziomu ok. 1,7–2% PKB do 2027 i 3% PKB do 2030 roku. Dzięki temu większe krajowe granty przygotowałyby zespoły badawcze do europejskiej konkurencji.
Należałoby też, czytamy w raporcie, wprowadzić zachęty instytucjonalne, a więc premiować uczelnie i instytuty za zdobywanie grantów UE (np. dodatkowe finansowanie z subwencji za sukcesy w Horyzoncie). Inny pomysł to wprowadzenie wymogu, aby po pozyskaniu dwóch grantów z Narodowego Centrum Nauki pozyskiwanie dalszych warunkowane było złożeniem wniosku do ERC (z oceną minimum B) lub pozyskaniem grantu z programu
Horyzont. W dokumencie zaproponowano także synergię z funduszami spójności. Chodzi o wykorzystanie środków
Polityki Spójności (2028+) na inwestowanie w infrastrukturę i kadry, które następnie będą mogły uczestniczyć w projektach Horyzontu. Z kolei Regionalne Programy (RPO) powinny wspierać udział regionalnych firm i uczelni w projektach międzynarodowych (np. poprzez granty na przygotowanie wniosku).
Last but not least – reforma systemu nauki. Autorzy optują za zwiększaniem internacjonalizacji polskiej nauki (obowiązek publikacji w języku angielskim, zachęty do udziału w sieciach europejskich, przyjmowanie zagranicznych
badaczy). Ich zdaniem na zdolność zdobywania np. grantów ERC pośrednio wpływają także takie kwestie, jak zmniejszenie obciążeń dydaktycznych najlepszym naukowcom, elastyczne ścieżki kariery czy wsparcie administracyjne badań.
Polska powinna aktywnie współtworzyć Horyzont Europa 2.0, stawiając na ambitny budżet i maksymalnie korzystne zasady dostępu, a równocześnie przygotować polskie środowisko na nadejście tego programu. Kluczowe jest myślenie strategiczne, aby program ramowy stał się dźwignią modernizacji kraju. Negocjacje to nie tylko obrona partykularnych interesów, ale szansa na ukształtowanie programu tak, by służył on całej Europie, w tym Polsce, w budowaniu dobrobytu, bezpieczeństwa i postępu naukowego – podsumowują.
Raport przygotowali: prof. Rafał Łukasik, dyrektor Departamentu Badań, Innowacji i Komercjalizacji w Centrum Łukasiewicz oraz członek Grupy Głównych Doradców Naukowych Komisji Europejskiej, a także dr Marcin Wroński, główny ekonomista Centrum Łukasiewicz, adiunkt w Szkole Głównej Handlowej.
Mariusz Karwowski
Jeżeli z jednego euro wpłaconego przez Polskę do budżetu Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych do Polski trafia z powrotem jedynie 37 eurocentów, to każdy dzień pozostawania w tym programie jest aktem zdrady.
"może pomóc sprowadzić na polskie uczelnie wybitnych uczonych z zagranicy"
Klub piłkarski Lech Poznań ma wielu znakomitych piłkarzy z zagranicy, a właśnie przegrał mecz z amatorskim zespołem z Gibraltaru. Krzyżacy też okazali się pomocni ;-) Cóż historia jest nauczycielką życia, ale tu i ówdzie ma wyjątkowo opornych uczniów.