Na początku stycznia odbędzie się pierwsza od inauguracji prezydentury Karola Nawrockiego uroczystość wręczenia nominacji profesorskich. Poinformował o tym w mediach społecznościowych rzecznik głowy państwa.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadaje tytuł profesora na podstawie artykułu 178 ustęp 4 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce na wniosek Rady Doskonałości Naukowej. Ostatnia uroczystość wręczenia nominacji profesorskich odbyła się w Pałacu Prezydenckim 30 lipca. Urzędujący wówczas prezydent Andrzej Duda wręczył wtedy akty nominacyjne 113 nauczycielom akademickim oraz pracownikom nauki i sztuki.
Kilka dni później, 6 sierpnia, do Pałacu wprowadził się Karol Nawrocki. Jednak jak dotąd nie podpisał żadnej nominacji. Zwróciła na to uwagę Karolina Zioło-Pużuk, wiceszefowa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak wynika z jej informacji, na podpis czeka obecnie ponad 200 nominacji, niektóre z nich trafiły do Kancelarii Prezydenta jeszcze za kadencji Andrzeja Dudy.
Kilka dni temu zwróciliśmy się do Biura Mediów Kancelarii Prezydenta z prośbą o komentarz.
Terminy kolejnych uroczystości nie są planowane z góry na rok kalendarzowy. Ustalane są każdorazowo w zależności od decyzji Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie powołań oraz w odniesieniu do kalendarza Pana Prezydenta – czytamy w przesłanej odpowiedzi. I dalej: – Do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wpłynęły wnioski Rady Doskonałości Naukowej, które pozostają w toku procedury nominacyjnej.
Po czwartkowej audycji w Polskim Radiu, w której poruszono między innymi ten temat, w mediach społecznościowych odniósł się do niego Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta. „Uspokajam i wyjaśniam: uroczystość wręczenia przez Pana Prezydenta nominacji profesorskich odbędzie się 7 stycznia 2026 roku” – napisał w serwisie X.
Dzisiaj w Sygnałach Dnia w radiowej Jedynce Pani minister @KarolinaZioloP z @MNiSW_GOV__PL powiedziała, że Prezydent RP Karol Nawrocki nie podpisał dotąd żadnej nominacji profesorskiej.
Uspokajam i wyjaśniam: uroczystość wręczenia przez Pana Prezydenta nominacji profesorskich…— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) December 11, 2025
Przypomnijmy, że w ciągu dwóch kadencji prezydenta Andrzeja Dudy nominacje wręczono w sumie 6169 nowym profesorom.
Mariusz Karwowski
Znieść wreszcie ten relikt (i od razu habilitację)!
Profesor PAN "to jest anomalia (czyli odchylenie od normy)." Może dowiemy się od Profesora PAN?
To nie jest relikt (czyli zjawisko zachowane z minionych epok), to jest anomalia (czyli odchylenie od normy). Habilitacja jest praktycznie wszędzie, profesura tylko w Polsce (i być może w mniej znaczących naukowo krajach, których nie znam).
Więc dlaczego wielu twierdzi, że poza Polską nie ma habilitacji? Bo używają tam innych języków i habilitacje amerykańska, hiszpańska i portugalska nazywają się zupełnie inaczej. Co jest jednak zabawne, to habilitacje włoska, niemiecka i francuska nazwy mają całkiem do polskiej podobne. Ale ludzie tak mają - jak sobie coś wmówią, to zderzenie się ze ścianą prawdy też nie zrobi na nich wrażenia.
Po co pisać, że profesor to relikt. W Polsce jest jako tytuł, gdzie indziej też istnieje a forma i nadanie są różne. Może najlepiej znieść wszystko, jak mówi klasyk, "nic w Polsce nie będzie", stopnie, tytułu, itd., to bylibyśmy "uśmiechniętej elyty" ewenementem na skale światową.
Czy w innych krajach jest tytuł profesora, czy tylko w Polsce?
Przegląd od AI
Tak, tytuł profesora istnieje w wielu krajach, ale system jego uzyskiwania i nazewnictwo są różne – w Polsce jest to najwyższy tytuł naukowy nadawany przez Prezydenta RP, podczas gdy np. w USA nie ma tytułów profesorskich, a najwyższe stanowiska akademickie są po prostu stanowiskami (np. "Full Professor"), a nie tytułami. Inne kraje mają swoje odpowiedniki i specyficzne ścieżki kariery.
Podobieństwa i różnice:
Polska: Tytuł Profesor Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym tytułem naukowym, przyznawanym za wybitne osiągnięcia po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego, nadaje go Prezydent RP.
Stany Zjednoczone: Nie ma formalnych tytułów profesorskich, istnieje za to stanowisko "Full Professor" (pełny profesor), które jest najwyższym szczeblem kariery, ale nie jest tytułem nadawanym przez państwo.
Inne kraje: Większość krajów europejskich i światowych ma system stopni i tytułów naukowych, gdzie „profesor” to najwyższy możliwy stopień (np. w Niemczech "Professor", we Francji "Professeur des universités"), często wynikający z habilitacji lub równoważnego procesu, choć mogą występować różnice w nazewnictwie i procedurze
Nie. Tytuł profesora z większych państw zachodnich istnieje tylko w Polsce (nie wiem, jak jest w Rosji, Słowenii, Estonii, Urugwaju etc.). Poza Polska istnieje tylko stanowisko profesora: profesorem jest tylko ten, kto jest zatrudniony na etacie profesora, przestaje nim być w dniu, kiedy się z niego zwolni. Tak jak dyrektor, minister czy prezes. Oczywiście - grzecznościowo można nadal tak do niego mówić.
W Polsce jest tytuł profesora - profesor tytularny jest profesorem bez względu na to, co robi i gdzie pracuje. Jak generał lub hrabia.
A sztucznej inteligencji nie należy za bardzo wierzyć. Zbyt często to prawdziwa głupota.
Liczba nadawanych rocznie nominacji profesorskich wzrosła w Polsce od roku 2015 do 2025 DZIESIĘCIOKROTNIE.
Niesamowity postęp mamy w nauce, i to bez większych nakładów. To OGROMNY SUKCES!!!
https://www.prezydent.pl/kancelaria/archiwum/andrzej-duda/kancelaria/statystyki/statystyki-nominacji-profesorskich
Polska produkuje już dwóch Profesorów Belwederskich dziennie.
W pierwszym roku swej pełnej kadencji czyli w roku 2016 Bronisław Komorowski nadał 889 tytułów profesora. W ostatnim roku swej pełnej kadencji czyli w roku 2024 Andrzej Duda nadał 765 tytułów profesora.
Kiedy piszemy o danych, lepiej jest je sprawdzić niż fantazjować, internet pomocnikiem.
Erratum. Powinno być: W pierwszym roku swej pełnej kadencji czyli w roku 2011 Bronisław Komorowski nadał 601 tytułów profesora. Przepraszam.
Cóż geniuszy z matematyki i tych z "uśmiechniętej elyty" mamy pod dostatkiem. Czy razy dwa, czy razy dziesięć, to i tak wychodzi na to u "uśmiechniętej elyty" że prawdą według nich jest "DZIESIĘCIOKROTNIE" Chłopie gdzieś ty poobierał nauki z matematyki, od tej słynnej "uśmiechniętej elyty" naukowej?
Mam nadzieję, że nie analizuje Pan cudzych, a tym bardziej swoich artykułów z podobną wnikliwością.
2015 rok uwzględnia tylko ostatnie 4 miesiące roku. W pierwszym CAŁYM roku 2016 było to 397, w 2017, 295. W dwóch poprzednich lata, 2024 - 765, 2023 -626. Wzrost jest, ale bardziej dwukrotny, niż dziesięciokrotny.
Prawdopodobnie wynika to w większego otwarcia systemu i bardziej klarownej ścieżki awansu.
Z komunikatu nie wynika, że Nawrocki podpisze jakiekolwiek nominacje... on je wręczy 7.01!
Nadanie tytułu to podpis a nstępnie publikacja postanowienia w Monitorze Polskim.
Profesorem się jest od tego momentu i dostaje się na to kwit pocztą. Bylejako wyglądający kwit, ale z mocą formalną.
Wręczenie to tylko uroczystość i to nieobowiązkowa.
Czas od podpisania do wręczenia jest zwykle długi. - w moim przypadku 2,5 roku z uwagi na pandemijne opóźnienia.
Tak więc 7.01 Nawrocki wręczy nominacje, które podpisał Duda pod koniec kadencji (ostatnie podpisy złożył w lipcu br)
Na pierwsze podpisy Nawrockiego pod nominacjami, które wychodzą z RDN od września 2025 nadal czekamy... Czekamy z niepokojem, zważywszy niedawne historie z oficerami i sędziami, nie wspominając od ustawach...
Otóż to. Nigdzie nie jest powiedziane, że Nawrocki cokolwiek podpisze w najbliższym czasie. Nie znam statystyk, ale pewnie od samego początku września jest tych wniosków kilkaset. Mój też wyszedł we wrześniu i tak sobie czekam.
Dziękuję. Mi tam nie zależy. Od 2015 nie ma od kogo odbierać. teraz to już ....
A kto by takiemu dał tytuł profesora, z byle jakim dorobkiem naukowym i taką mentalnością. Nawet kuple po linii, co to decydują i zgłaszają do tytułu, odrzuciliby takiego gościa (znam takich gości co tak gadają "teraz to już ....") by nie musieli po norach chować ze wstydu za niego.
To uczelnie powinny decydować kogo zatrudniają na stanowisku profesora i nikt więcej.
To niesamowite, że ta naukowa "ucieczka od wolności" trwa już ponad 30 lat.
W naszym światku kumoterskim to by osiągnęło szczyt doskonałości w zatrudnianiu swoich i swojszych . Przynajmniej w instytucji, którą znam dobrze.
Najzabawniejsze jest to, że tytuł profesora (w odróżnieniu od etatu profesora) znany jest w naprawdę niewielu państwach. Mnie wiadomo tylko o Polsce ale o organizacji nauki w Słowenii, Estonii i na Łotwie wiadmo mi naprawdę mało, znam tylko większe państwa.