Zawodu psychoterapeuty nie powinni wykonywać absolwenci dowolnego kierunku studiów, a jedynie osoby z wykształceniem w dyscyplinach: psychologia, pedagogika, medycyna, praca socjalna, resocjalizacja oraz pielęgniarstwo – piszą członkowie Koalicji dla Psychoterapii.
Koalicję dla Psychoterapii zawarto w ubiegłym roku. Zrzesza naukowców zatrudnionych w jednostkach o najwyższej kategorii naukowej (A+) w dyscyplinie psychologia, tj. Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie SWPS, Uniwersytecie Warszawskim i Instytucie Psychologii Polskiej Akademii Nauk. Jej celem jest promowanie podejścia opartego na dowodach naukowych w psychoterapii, dzielenie się ekspertyzą, konsultowanie rozwiązań polityki zdrowotnej oraz rozpowszechnianie wiedzy o skutecznych metodach psychoterapii.
W najnowszym stanowisku Koalicja odniosła się do projektu ustawy o zawodzie psychoterapeuty oraz samorządzie zawodowym. Spór w środowisku wywołują zapisy, które umożliwiają wykonywanie zawodu psychoterapeuty przez absolwentów dowolnego kierunku studiów wyższych.
Jako naukowcy jesteśmy głęboko zaniepokojeni pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieścisłościami w interpretacji danych z badań nad rolą tzw. bazowego wykształcenia wyższego psychoterapeutów, czyli wykształcenia uzyskanego w trakcie studiów magisterskich, poprzedzających kształcenie w szkole psychoterapii i certyfikację. Apelujemy, aby w toku prac nad tak ważną regulacją opierać się na rzetelnych danych oraz prezentować ich adekwatną interpretację – czytamy w stanowisku Koalicji dla Psychoterapii.
Jej członkowie, na podstawie oceny dostępnych danych, proponują, aby zawód psychoterapeuty mogły wykonywać jedynie osoby z wykształceniem bazowym w dyscyplinach: psychologia, pedagogika, medycyna, praca socjalna, resocjalizacja oraz pielęgniarstwo. W stanowisku przywołano badania, które pokazują, że psychoterapeuci posiadający takie wykształcenie (określane też jako „wykształcenie pomocowe”) nie różnią się między sobą w zakresie skuteczności prowadzonej psychoterapii. Zarazem nie istnieją empiryczne dowody potwierdzające, że rozszerzenie dostępu do zawodu psychoterapeuty na osoby, które ukończyły np. archeologię, prawo czy językoznawstwo, gwarantuje skuteczność terapii oraz bezpieczeństwo pacjenta.
Brak tego typu dowodów jest związany z tym, że w większości krajów regulujących wykonywanie zawodu psychoterapeuty, do kształcenia dopuszcza się jedynie osoby z bazowym wykształceniem pomocowym – przekonują autorzy stanowiska.
I wskazują przykłady państw, gdzie wprowadzono takie ograniczenia: we Francji, Liechtensteinie, Słowacji, Szwajcarii, Węgrzech i Włoszech dopuszcza się do szkolenia w psychoterapii tylko absolwentów psychologii i medycyny, w Holandii i Szwecji – psychologii, a w Luksemburgu i Niemczech – także absolwentów studiów magisterskich z psychoterapii.
Krytycznie odnosząc się do badań przywoływanych przez zwolenników otwarcia dostępu do zawodu psychoterapeuty szerokiemu gronu absolwentów, Koalicja zwraca uwagę, że dotyczą one osób, które nie prowadzą samodzielnej praktyki psychoterapeutycznej, nie stawiają diagnoz, nie układają planu leczenia, nie określają efektów swojej pracy, a jedynie stosują jeden, z góry określony protokół terapeutyczny oraz na ogół nie biorą odpowiedzialności za pacjentów.
Wobec braku empirycznych dowodów skuteczności terapii dostarczanej przez osoby nieposiadające wykształcenia pomocowego rekomendujemy, aby w podejmowaniu decyzji o wykształceniu bazowym psychoterapeutów oprzeć się na dostępnych badaniach naukowych i solidnych podstawach teoretycznych, które wskazują, że tylko niektóre kierunki studiów zapewniają odpowiednią wiedzę o funkcjonowaniu psychologicznym człowieka, a także kompetencje do stosowania metod diagnostycznych oraz do oceny stosowanych metod w wybranych kontekstach klinicznych, niezbędne do prowadzenia skuteczniejszej psychoterapii – napisano w stanowisku.
Eksperci z UJ, UW, USWPS i IP PAN dodają, że kształcenie bazowe w zawodach pomocowych (zwłaszcza medycynie, położnictwie i psychologii) wymaga przyswojenia wiedzy o podstawach naukowych metod pracy z pacjentem, a także przygotowuje absolwentów do kontaktu z pacjentem dzięki szkoleniu teoretycznemu, symulacjom klinicznym, obserwowaniu pracy doświadczonych praktyków oraz podejmowaniu kontaktów z pacjentem pod ich opieką, a z czasem samodzielnie. Takie przygotowania nie gwarantują inne kierunki studiów. Dlatego, jak podkreślono, brak jest podstaw do rozszerzenia dostępu do zawodu dla szerokiego grona absolwentów.
MK
"Naukowcy z Koalicji dla Psychoterapii wskazują na brak empirycznych dowodów potwierdzających, że rozszerzenie dostępu do zawodu psychoterapeuty na osoby, które ukończyły np. archeologię, prawo czy językoznawstwo, GWARANTUJE skuteczność terapii oraz bezpieczeństwo pacjenta."
A bycie po pielegniarstwie czy pracy socjalnej GWARANTUJE skuteczność terapii oraz bezpieczeństwo pacjenta???
Sprawa poniekad sluszna, ale argumentacja zenujaca.
Nie ma tez "empirycznych dowodów potwierdzających" skutecznosc wiekszosci nurtow terapeutycznych, a do wysokiej jakosci dowodow naukowych droga dluga.
Akurat praca socjalna jest jedynym z najlepszych kierunków do wykonywania zawodu psychoterapeuty.
Psychoterapia to nie tylko rozmowa o emocjach, a też zrozumienie, w jakim środowisku dana osoba funkcjonuje.
Praca socjalna ma codziennie kontakt w każdym ze środowisk, masz tu rodzina, praca, szkoła, sąsiedztwo,finanse, systemy społeczne, sądownictwo, policja.
Studia z pracy socjalnej są niesamowicie mocno nastawione na praktykę połączona z teorią, którą na każdym kroku stosujesz w trakcie studiów z pracy socjalnej. Masz dosłownie codzienny kontakt z osobami w kryzysach, wykluczonymi społecznie, w trudnych sytuacjach życiowych, z nadużyciami, doświadczających przemocy wszelkiego rodzaju itp. Żadne studia (nawet psychologiczne) nie wchodzą tak głęboko w pomoc 2 człowiekowi na aspekcie równocześnie (psychicznym, jak i praktycznym). Dosłownie potrafisz widzieć wszystko od środka.
Wielu pacjentów psychoterapii zmaga się z problemami życiowymi: przemoc, uzależnienia, bezrobocie, długi, depresja z powodu warunków bytowych. Psychoterapeuta z wykształceniem z pracy socjalnej może lepiej rozumieć, jak realnie pomóc, nie tylko "psychologicznie", ale też praktycznie.