„Długodystansowców”, walczących latami przeciwko odebraniu im stopnia naukowego, jest co najmniej kilku. Głównym powodem wieloletnich opóźnień, oprócz błędów uczelni, jest usunięcie skutecznych przepisów z obiegu prawnego w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz wprowadzenie kpa do procedury unieważniania doktoratów i habilitacji jako podstawy, a nie jak było wcześniej jako uzupełnienia procedury.
W połowie lutego prof. Bogusław Sitek, przewodniczący Rady Doskonałości Naukowej w Warszawie, powiadomił rektora-komendanta Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, kontradmirała prof. Tomasza Szubrychta, że do Biura RDN wpłynęła informacja, iż doktorat nadany 27 kwietnia 2012 roku przez Radę Wydziału Dowodzenia i Operacji Morskich jest pracą niesamodzielną i narusza prawa autorskie innych osób. Okazało się, że dysertacja p. Wojciecha J. Janika sprzed 13 lat, zatytułowana Wsparcie logistyczne w przygotowaniu działań terrorystów islamskich i obroniona pod promotorstwem prof. Krzysztofa Kubika, zawiera liczne fragmenty cudzego tekstu bez należnego cytowania. W wykonanej przez biegłego sądowego z dziedziny własności intelektualnej, dr. Jakuba M. Dolińskiego, 60-stronicowej konkordancji wykazano 30 przypadków naruszania praw autorskich i wadliwego cytowania parafrazowanych fragmentów.
Ponieważ art. 195 ustawy o szkolnictwie wyższym nakazuje, że „gdy osoba ubiegająca się o stopień doktora przypisała sobie autorstwo istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu lub ustalenia naukowego przedmiot doktoryzujący stwierdza nieważność decyzji o nadaniu stopnia”, RDN prosi AMW o podjęcie czynności procesowych w tym zakresie.
Zarówno rektor prof. Tomasz Szubrycht, jak i prorektor ds. nauki kmdr dr hab. Bartłomiej Piątek, są członkami Rady Dyscypliny Nauki o Bezpieczeństwie, która formalnie musi przeprowadzić administracyjno-naukową procedurę unieważnienia. Dziekanem Wydziału Dowodzenia i Operacji Morskich jest obecnie kmdr dr hab. Wojciech Sokołowski, prof. AMW, i zapewne to na jego ramionach będzie spoczywało to zadanie. Jest ono nie tyle trudne i skomplikowane, ale po prostu mało znane w szczegółach prawnych. Nie jest łatwo unieważnić przewód doktorski tak, aby później w postępowaniu odwoławczym przed WSA nie przegrać poprzez drobne zaniedbanie procedury. Dr Wojciech Janik jest obecnie emerytowanym oficerem, stąd być może nie będzie uporczywie walczył o utrzymanie literek „dr” na wizytówce przed nazwiskiem. Nie będzie dla nikogo pocieszeniem, że np. procedura odebrania habilitacji z historii prof. Mirosławowi Krajewskiemu (ur. 1946) na Wydziale Nauk Historycznych UMK w Toruniu trwa już 17 lat. Poszczególne etapy tej niecodziennej sprawy były przedstawiane wielokrotnie na łamach „Forum Akademickiego” (FA 7–8/2019), jednak ostatnio, w końcu marca br., Prezydium RDN z nakazu wyroku NSA po raz trzeci odebrało mu stopień naukowy z powodu naruszenia praw autorskich innych osób w jego monografii habilitacyjnej z 1995 roku. Zapewne miną kolejne 3–4 lata przepychanek prawnych w sądach administracyjnych, zanim ta decyzja się uprawomocni.
Takich „długodystansowców”, walczących ponad 7 lat przeciwko odebraniu im stopnia naukowego, jest jeszcze co najmniej kilku. Głównym powodem wieloletnich opóźnień, oprócz błędów uczelni, jest usunięcie skutecznych przepisów z obiegu prawnego w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 2018 roku (która zastąpiła skuteczną w tym zakresie ustawę o stopniach i tytułach naukowych z 2003 roku) oraz wprowadzenie kpa do procedury unieważniania doktoratów i habilitacji jako podstawy, a nie jak było wcześniej jako uzupełnienia procedury.
Marek Wroński
https://www.rp.pl/wydarzenia/art12969591-plagiator-w-resorcie-kudryckiej
"Tak się robi" - :))))))
Fakt, że w tekście znalazło się kilka literowych pomyłek (co podkreślili komentatorzy) nie zmienia znaczenia całego artykułu. Ani też nie ściąga chyba przywoływanej "pomsty" ze strony czynników pozaziemskich.
Nie matura a chęć szczra zrobi z ciebie oficera.
Nie badania a cytowania zrobią z ciebie doktoratów.
Nie rymuje się. Ale jakby umieścił odnośniki do cytatów to by praca była ok.
Czy nie to dragedia że wie osób występuje z tytułami opartymi na przepisywaniu a nie na badaniach i doświadczeniu
Ponoć jąk się przeprosi redaktora i powie, że w Polsce było komuniści to nie ma sprawy :)))
Szanowny panie autorze artykułu. Podsumowując pisze pan, cytuję: „Głównym powodem wieloletnich opóźnień, oprócz błędów uczelni, jest usunięcie skutecznych przepisów z obiegu prawnego w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 2018 roku”. Akapit wcześniej zaprzecza pan tej swojej tezie. Pisze pan, cytuję: „Nie będzie dla nikogo pocieszeniem, że np. procedura odebrania habilitacji z historii prof. Mirosławowi Krajewskiemu (ur. 1946) na Wydziale Nauk Historycznych UMK w Toruniu trwa już 17 lat.” Oznacza to, że postępowanie to rozpoczęto 10 lat przed zmianą ustawy. I w ciągu tych 10 lat nic nie załatwiono. A po zmianie ustawy minęło jedynie 7 lat. To znaczy mniej, niż za poprzedniej ustawy. Oznacza to, że przebiegi spraw zależą nie od treści ustaw, a od innych czynników. Wygląda na to, że siła rażenia pana artykułów drastycznie zmalała. Swego czasu minister Gowin błyskawicznie wycofał umowę o uznawalności tytułu i stopni ze Słowacją. Było to niezgodne z treścią poprzedniej umowy, bo zakładała ona duży okres vacatio legis, a zmiana nastąpiła natychmiast po podpisaniu, bez ratyfikacji, obowiązującej w przypadku umów międzynarodowych. Natomiast minister Carnek oraz ministrowie w obecnym rządzie nie są już tacy szybcy. Bo umowa z Bułgarią nadal funkcjonuje.
Każda z historii od czasu prof. Wróbla to lista sprostowań i w mojej opinii działanie na szkodę FA.
Pomijająć przeszłość autora, to widać "sensacje" oparte na tajemniczych studentach, tajemniczych profesorach i "szytej na miarę historii" (Zob. wyjaśnienei sprawy na Science Watch).
1. https://sciencewatch.pl/389-bez-domniemania-niewinnosci
2. https://sciencewatch.pl/400-bez-domniemania-niewinnosci-postanowienie
i creme de la creme, jak to mawia autor w swoich pisemkach ;)
https://acsjournals.onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/cncr.28462
Podobnie nie ma pana Piątka, jest kmdr dr hab. Bartłomiej PĄCZEK. Za chwilę okaże się, że w ogóle cały ten artykuł jest pół prawdą. Żenada jakości.
Szanowna Redakcjo,
Czy obrazek na pewno jest z pixabay.com? ;)
zobacz:
https://publicdomainvectors.org/pl/wektorow-swobodnych/Ster/43394.html
Proponuję rzetelnie podawać dokładne źródła z datą odczytu. Kto wykorzystał tą grafikę, proszę Redakcję o informację w komentarzu.
Panie Redaktorze FA,
Czy na takiego "naukowego pudełka" warto wydawać pieniądze?
FA to branżowe czasopisma, które jak dobrze wiemy potrzebuję wsparcia, takie "sensacje" raczej nie pomogą. To zła droga. I kierunek do zamknięcia FA.
Jest tyle interesujących spraw jak ewaluacja, współpraca, projekty naukowe, digitalizacja uczelni wyższych....
Miłego weekendu
Nie ma prof. Krzysztofa Kubika , jest prof .Krzysztof Kubiak ! I to on był promotorem .
Jakoś tych tekstów woła o pomstę do Nieba.