Minister nauki podpisał rozporządzenie w sprawie określenia minimalnej wysokości wynagrodzenia zasadniczego profesora uczelni publicznej. Przewiduje ono podniesienie płac od 1 stycznia 2024 r. o 30 proc. Oznacza to, że wynagrodzenie profesora wzrośnie do 9370 zł.
Środki na podwyżki pensji nauczycieli akademickich w uczelniach publicznych zostały zabezpieczone w ustawie budżetowej na 2024 roku. Przepisy rozporządzenia wejdą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia, a więc 22 lutego, z mocą obowiązującą od 1 stycznia 2024 roku.
Przypomnijmy, że z minimalnym wynagrodzeniem profesora są skorelowane wynagrodzenia nauczycieli akademickich i pracowników naukowych PAN oraz inne świadczenia w systemie szkolnictwa wyższego. Zgodnie z ustawą wysokość miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego w uczelni publicznej dla nauczyciela akademickiego nie może być niższa niż 50 proc. wynagrodzenia profesora, z tym że dla:
Określone w rozporządzeniu minimalne wynagrodzenie profesorskie wpływa także na szereg innych świadczeń w systemie szkolnictwa wyższego i nauki, np. na wysokość:
Faktyczną wysokość wynagrodzeń w uczelniach publicznych kształtują samodzielnie władze uczelni w ramach posiadanej w tym zakresie autonomii, indywidualnie w odniesieniu do każdego pracownika i z uwzględnieniem posiadanych zasobów finansowych.
Planowany wzrost wynagrodzeń
Wysokość minimalnych stawek wynagrodzenia nauczyciela akademickiego w poszczególnych grupach stanowisk po planowanej podwyżce będzie wyglądała następująco:
Wynagrodzenie pracownika uczelni publicznej
Ministerstwo Nauki przypomina w komunikacie, że podstawowe wynagrodzenie pracownika uczelni publicznej składa się z wynagrodzenia zasadniczego (nie może być niższe od minimum ustawowego) i dodatku za staż pracy, które stanowią stałe składniki wynagrodzenia. Dodatkowo nauczyciel akademicki w uczelni publicznej może otrzymywać dodatek funkcyjny, dodatek zadaniowy, wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe albo godziny nadliczbowe, dodatek za pracę w warunkach szkodliwych dla zdrowia lub uciążliwych bądź inne dodatki, jeżeli zostały określone w zakładowym układzie zbiorowym pracy albo regulaminie wynagradzania, które stanowią zmienne składniki wynagrodzenia.
MK, źródło: MN
Pracuję na UWM w Olsztynie, u nas podwyżek nie ma do tej pory, a jest już koniec września. Istnieje obawa, że wcale ich nie dostaniemy w tym roku i pieniadze z subwencji na ten cel przepadną. Co robić?
Szczecin, połowa maja. Żadnych powyżek nie widać, w tym tempie pewnie wyrównają nas razem z nadgodzinami we wrześniu. Śmieszna to trochę sytuacja, miało być 30%, skoczyło się na 3 stówach wypłaconych po pół roku od rozporządzenia...
jak Uczelni w Szczecinie?
Jestem totalnie i absolutnie załamany. W ryj sobie pluję, że dałem sięcwkręcić w to byle co. Na prawdę tyrałem wierząc, że "kiedyś będzie lepiej". Tym czasem 19lat pracy na uczelni wyższej a ja nadal odc1szego do 1szego. Śmieją się że mnie moi koledzy...mają używanie...tynkarze, kierowcy śmieciarek, magaxynierzy....nie mam nic do nich....pijemy razem wódkę....połowa mojego zakładu leci na antydepresantach....żeby codziennie nie myśleć jakimi są frajerami. Nigdy nie sądziłem, że oglądając "Dzień Świra" będę oglądał film o sobie. Pozdrawiam. dr PK, Index Hirsha =19, Total impact = 250.
Na muzycznych też jeszcze nie ma pieniędzy, beda u nas w maju ale na pewno nie 30%
Pracuję na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Dajcie znać w komentarzach, czy coś się zmieniło na Waszych uczelniach z podwyżkami.
Przesyłam link do artykułu z 5.04, gdzie jest podana informacja o podwyżkach na uczelniach medycznych
https://cowzdrowiu.pl/aktualnosci/post/jak-mz-podzieli-pieniadze-na-podwyzki-na-uczelniach-medycznych.
Wychodzi na to, że w medycznych też powinniśmy coś dostać. Pozdrawiam
Dlaczego nadal nie ma podwyżek dla nauczycieli pracujących w Uniwersytetach Medycznych? Rektor ostatnio powiedział że czekamy na środki z Ministerstwa Zdrowia. Ciekawe jak długo będziemy jeszcze czekać. Jest już kwiecień i pensja przyszła taka jak do tej pory.
Ministerstwo już wydało oświadczenie ile pieniędzy wpłynęło jako subwencja na uczelnie medyczne. Również na takiej pracuje i również nie ma podwyżki. Związki milczą. Wszyscy milczą. Proszę dać znać jak sytaucja u Pani.
Niestety nic nadal nie wiemy, tak jak u Pani wszyscy milczą łącznie ze związkami.
Miejmy nadzieje, ze do majowej wypłaty coś się wyklaruje.
Mam info od rektora że wypłacą wyrównanie od stycznia pod koniec kwietnia a majowa pensja ma byc już wyższa o 28%, ale jak to jest liczone to się okaże
Na jakiej uczelni medycznej Pani pracuje? Bo w Poznaniu u nas jak na razie cisza.
UM Lublin
Czy ktoś wie co z podwyżkami na uczelniach katowickich? Śum, Uś?
Jako pracownik nie akademicki(pracownik fizyczny na uczelni) otrzymałem podwyżki z 4242 brutto do 4300 brutto od marca ktoś mi wyjaśni gdzie te obiecane 17% dla budżetówki bo teraz to jest 1.5,% podwyżki. Przecież te 4242 to wzrosła minimalna krajowa od stycznia.
Bo podwyzka dopiero bedzie. Tak jak Pan napisał to podniesienie minimalnej krajowej.
Niestety na naszej uczelni dostaniemy 200 zł ponad minimalną, bo z 20% podwyżki sfinansowali wyrównanie do minimalnej. Ma być 4442. Takie to "20%"
Czy coś wiadomo w sprawie podwyżek dla pracowników uczelni medycznych?
Otrzymałem podwyżkę - 3,5 %... !!!
W ujęciu procentowym jest to obniżka płacy, ponieważ uprzednio zarabiałem ponad 100 % minimalnego wynagrodzenia na stanowisku profesora uczelni, teraz zrównano moje wynagrodzenie do poziomu najniższego możliwego, obniżając poziom moich zarobków w stosunku do wynagrodzenia minimalnego ...
Jedno Wielkie Oszustwo!!!
No to do dyrektora Pan idź, przecież to dyrektor ustala wynagrodzenia, a ministerstwo jedynie pensję minimalną - to jest wiedza powszechnie znana.
Niestety tak. Brzmiało szumnie, a tymczasem podwyżki "brak".
W Rozporządzeniu Ministra Nauki z dnia 15 lutego 2024 r. w sprawie wysokości minimalnego miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora w uczelni publicznej określone jest minimalne wynagrodzenie profesora. Są też określone minimalne kwoty o które należy podnieść dotychczasowe uposażenie (30% stawki minimalnej dla poszczególnych grup). Podniesienie wynagrodzenia mniej niż o 30% stawki minimalnej dla poszczególnej grupy zaszeregowania jest wbrew ustawodawcy i nie zgodne z przepisami.
Witam, nie mogę znaleźć zapisów dotyczących: określone minimalne kwoty o które należy podnieść dotychczasowe uposażenie (30% stawki minimalnej dla poszczególnych grup). Podniesienie wynagrodzenia mniej niż o 30% stawki minimalnej dla poszczególnej grupy zaszeregowania jest wbrew ustawodawcy i nie zgodne z przepisami.
Będę wdzięczny za pomoc!
MM
Jedynym nowym aktem prawnym zmieniającym podstawę uposażenia nauczycieli akademickich od 1 stycznia 2024 (w konsekwencji) jest rozporządzenie Ministra Nauki Pana Dariusza Wieczorka w sprawie minimalnego miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora w uczelni publicznej (9370 zł brutto). Zmieniło ono rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka z dnia 2 stycznia 2023 r. (ustalono minimalne wynagrodzenie profesora na poziomie 7210 zł brutto). Rozporządzenie Pana Ministra Czarnka zmieniło zaś rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Pana Piotra Müllera z dnia z dnia 25 września 2018 r. (ustalające wysokość minimalnego miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora w uczelni publicznej na poziomie 6410 zł brutto). To zaś rozporządzenie dopełnia zapis Art. 137.2. (Dz.U. 2018 poz. 1668 USTAWA z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce). Chronologicznie zatem od 2018 roku obowiązuje nas to samo prawo (inne stawki).
Czy przez ostatnie 6 lat zostało zmienione Panu wynagrodzenie na "-"? Jeśli nie, to i teraz nie widzę podstawy prawnej do obniżenia miesięcznego uposażenia tym bardziej do jego redukcji. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI z dnia 15 lutego 2024 r. Ministra Nauki Pana Dariusza Wieczorka OKREŚLA wysokość minimalnego miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora w uczelni publicznej, a nie NAKAZUJE obniżenie wynagrodzenia profesorskiego tak samo jak i Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka oraz Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Pana Piotra Müllera.
Proszę zwrócić uwagę na zwrot "wzrost kwotowy o 2 160,00 zł" tyczy się to właśnie MINIMALNEGO WZROSTU naliczonego od OBECNEGO OBOWIAZUJĄCEGO DO 1 stycznia 2024 r. WYNAGRODZENIA MINIMALNEGO. Nie oznacza to jednak, że wzrost ten będzie wynosił 30% od Pana aktualnej wyższej stawki. Oznaczało by to wzrost większy niż 2160 zł, a to "kształtują samodzielnie władze uczelni w ramach posiadanej w tym zakresie autonomii, indywidualnie w odniesieniu do każdego pracownika i z uwzględnieniem posiadanych zasobów finansowych". Zatem nie wypłacenie Panu minimalnej kwoty podwyżki nie ma uzasadnienia prawnego, chyba, że otrzymał Pan pisemny dokument obniżający Pana uposażenie do stawki minimalnej wraz z uzasadnieniem (w przeciwnym razie jest to bezprawne), na pewno ustawa Pana Ministra Dariusza Wieczorka tego typu działania nie uprawomocnia.
Link: https://www.gov.pl/web/nauka/podwyzki-dla-nauczycieli-akademickich--rozporzadzenie-podpisane?fbclid=IwAR1KaD5FDWu3YwLNGCjtMq64wBlLzV2RfQ_r5m2h_n3JQMkriA8Y_uzMmCU
Znajdująca się tam tabela powstała z zapisu wynikającego z Art. 137.1. (Dz.U. 2018 poz. 1668 USTAWA z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce). Określone są tam minima stawek i wzrostów dla innych stopni naukowych dla których stosuję się powyższy wywód.
Cóż z 30% zrobiło się niecałe 10%. Ostatni gasi światło.
Dramat, na zachodzie Państwo liczy na strefę nauki godziwie dając im zarobić. Wiecie czego się teraz boję? Że znowu za 4 lata zobaczymy jakieś podwyżki....
Wydaje się, że część polskich naukowców uważa się za nadludzi i uważa, że to inni mają robić na ich pensje.
Różnice w zarobkach dotyczących tytułów naukowych prof i dr hab w stosunku do doktorów, to dodatkowe wynagrodzenia za 50% czasu pracy na uczelniach i sprowadza się często do różnicy w 1 artykule na 3 lub 4 lata
Warto byłoby porównać te podwyżki na różnych uczelniach. Szkoda, że minister nie zająknął się ani słowem, że ma to byc około 30 % do zarobków z 2022, co jest w rozporządzeniu. Oszustwo większe niż u nauczycieli.
9370, niby dużo - czy uważacie, że to naprawdę dużo, jak na najwyższy tytuł na uczelni, który zdobywają nieliczne jednostki po wielu latach wytężonej pracy umysłowej? A 4685 brutto dla asystenta, który ma prowadzić zajęcia na poziomie akademickim, uczestniczyć w badaniach naukowych, pisać wysoko punktowane publikacje, z silnym naciskiem na internacjonalizację swojego dorobku? Przecież to parę groszy więcej niż wynosi minimalna krajowa, którą powinni otrzymywać pracownicy bez żadnych kwalifikacji... ci wszyscy co piszą o badaniach na poziomie światowym, innowacjach - chcecie to otrzymać płacąc naukowcom na poziomie najniższej pensji w kraju?
9370, niby dużo, ale w Europie to słabo. Np. najniższa w Niemczech, profesor W3, to około 30 tys. zł, a masło u nich kosztuje tyle samo co u nas :-)
No to na co czekasz.
U nas PKB jeszcze długo będzie poniżej Niemieckiego.
Nie wiem jak to liczycie, ale ja na stanowisku adiunkta na uczelni publicznej mam w tej chwili 6010 zł na rękę (w tym jest stażowe 20%). W kadrach mi wyliczyli, że 1 marca dostanę aneks po którym na rękę dostanę 7190 zł. Drugi etat mam na uczelni prywatnej. Tu zarabiałem do tej pory 5200 na rękę, a od 1 marca też będzie podwyżka - choć znacznie mniejsza ale nieobowiązkowa - w sumie po podwyżce na rękę dostanę 5650 zł. Z tym że na prywatnej praktycznie nic nie robię ;)
No to masz więcej na rękę niż ja : profesor UŚ!
To dziwne, bo profesor uczelni powinien mieć po podwyżce zasadnicza płacę minimum 7777 zł + 20% stażowego, czyli 9332 zł brutto, czyli jakieś 8000 na rękę. Ja po podwyżce dostane 7190 na rękę.. Faktycznie mam jakieś 620 zł brutto więcej niż minimalne wynagrodzenie na tym stanowisku, ale wciąż mniej niż profesor uczelni.
Od kwoty z 2022, gdzie wtedy było 3710 zł brutto minimalna, to plus 20% podwyżki wyjdzie niewiele więcej niż teraz jest minimalna, bardzo kiepsko, człowiek spodziewał się czegoś więcej...
Dokładnie tak. Na UMCsie dają podwyżki od kwoty z 2024, a na UŚ tradycyjnie najgorzej od kwoty z 2022... Żenada, ale czego można się było spodziewać?
Aktualne minimalne wynagrodzenie asystenta i wykładowcy to 4242 brutto (minimalna krajowa), więc wzrost kwoty o 1080 na bazie starych wynagrodzeń jest po prostu manipulacją i kłamstwem
50% pracy na uczelniach to dydaktyka i organizacyjne
Tu winno być równo.
50% to praca naukowa
mamy więc 900 zł więcej dla profesora uczelnianego i 2 500 dla profesora
to tak na prawdę 1800 zł i 5 000 zł na miesiąc w porównaniu do adiunkta
a tak na prawdę w okresie oceny pracownika na uczelni to różnica
w 1 artykule i w 2 artykułach w okresie
trochę kosztowne te artykuły biorąc cały okres oceny pracownika
dla 3 lat to 65 tysięcy dla prof. uczelnianego oraz 90 tysięcy dla profesora
dla 4 lat 86,5 tysiąca dla prof. uczelnianego oraz 120 tyś dla profesora
według mnie to bardzo ale to bardzo brzydko wygląda
U mnie podwyżka wyniesie 300 zł, a nie 30%. Podwyżka minimalnej "zje" mi podwyżki otrzymane przez ostatnie lata, więc niby dostanę więcej, ale zacznę otrzymywać wynagrodzenie minimalne...
A czemu ma Ci "zjeść"? Nie daj się robić. Dostałeś pismo o obniżeniu wynagrodzenia do minimalnego z uzasadnieniem? To błąd w interpretacji przepisów, inaczej faktycznie to nie będzie żadnych podwyżek.
W takim razie jakie kroki podjąć kiedy dostanie się aneks do podpisu? Poprosić o uzasadnienie obniżenia do minimalnej? Są na to przepisy?
Jako "pracownik uczelni" niebędący NA zastanawiam się, czy ten tekst dotyczy również naszej grupy - pracowników administracyjnych - w szczególności zastanawia nawias we fragmencie:
"Podstawowe wynagrodzenie pracownika uczelni publicznej składa się z wynagrodzenia zasadniczego (nie może być niższe od minimum ustawowego) i dodatku za staż pracy, które stanowią stałe składniki wynagrodzenia."
Jeśli dobrze rozumiem to w odniesieniu do pracowników niebędących NA, ale wciąż będących "pracownikami uczelni publicznej" minimum ustawowe to najniższa krajowa 4224 zł, mimo tego moje wynagrodzenie zasadnicze jest poniżej tej kwoty...
Ponoć w ustawie budżetowej na rok 2024 są przewidziane środki z przeznaczeniem na wzrost wynagrodzeń pracowników 30% osobowego funduszu płac z roku 2022 dla nauczycieli akademickich i 20% osobowego funduszu płac z roku 2022 dla pracowników niebędących nauczycielami akademickimi.
Wczoraj na komisji nauki minister Wieczorek mówił że do końca lutego podzielą subwencje dla uczelni to się wyjaśni.
Noi pozostaje jak Rektor danej uczelni te środki będzie chciał rozdysponować i jak dogada się ze związkami na swojej uczelni co do ich podziału.
Subwencja podzielona
https://www.gov.pl/web/nauka/komunikat-ministra-nauki-z-dnia-23-lutego-2024-r-o-zwiekszeniach-wysokosci-subwencji-ze-srodkow-finansowych-na-utrzymanie-i-rozwoj-potencjalu-dydaktycznego-oraz-potencjalu-badawczego-przyznanych-na-rok-2024-podwyzki-2025
A co z Uczelniami medycznymi??
Szkoda, że przy tej okazji nic nie ma o podwyżkach w grupie pracowniczej NIEBĘDĄCEJ nauczycielami akademickimi. A to połowa składu personalnego uczelni,
Biorąc pod uwagę tabele minimalnych wynagrodzeń wprowadzone reformą Gowina, na przestrzeni 5 lat między 1.1.2019 a 31.12.2023 pensje pracowników wzrosły o 12,5% (wymuszone wzrostem wynagrodzenia minimalnego). W tym czasie wg danych GUS - Rocznych wskaźników cen towarów i usług konsumpcyjnych, inflacja wzrosła o 36,6%. Siła nabywcza wynagrodzeń zmalała więc o 24,1%. To by oznaczało, że po aktualnej podwyżce o 30% (o ile faktycznie tyle zostanie przez rektorów przyznane) realna podwyżka wyniesie niecałe 6% względem roku 2019. Czy dobrze liczę?
Link do danych GUS: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-pot-inflacja-/roczne-wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych/
12,5% policzyłem porównując wynagrodzenie profesora ze stycznia 2019 - 6410 z ubiegłorocznym zapisem z tej samej tabeli ministerialnej, gdzie profesor zarabiał 7210zł. Taka sama różnica wyjdzie dla pozostałych stanowisk, gdyż są liczone wg tych samych współczynników względem pensji profesorskiej.
Średnie wynagrodzenie za pracę w sektorze przedsiębiorstw za styczeń 2024 r. wynosi 7768,35 zł brutto. Wzrost płac o 12,3% względem stycznia 2023 r. W grupie nauczycieli akademickich obecnie wynagrodzenia są na poziomie około 1000 zł wyższe, niż minimum w rozporządzeniu ministra , zatem czy fundusz płac zwiększą o 30%, wątpię. Czekamy na decyzje Rektorskie o podwyżkach na uczelniach.
Średnie wynagrodzenie za pracę w sektorze przedsiębiorstw za styczeń 2024 r. wynosi 7768,35 zł brutto. Wzrost płac o 12,3% względem stycznia 2023 r. Na uczelniach raczej wynagrodzenia były przynajmniej 1000 zł wyższe, niż minimalne na poziomie, z rozporządzenia Pana Ministra. Czyli podwyżek płac raczej nie będzie, chyba że zwiększy fundusz płac i inwencję o 30%. Zatem czekamy na decyzje Rektorskie.
Niepokoi mnie ten fragment: "Faktyczną wysokość wynagrodzeń w uczelniach publicznych kształtują samodzielnie władze uczelni w ramach posiadanej w tym zakresie autonomii, indywidualnie w odniesieniu do każdego pracownika i z uwzględnieniem posiadanych zasobów finansowych.". Na Uniwersytecie Śląskim nigdy nie dostaliśmy podwyżki w takiej wysokości, w jakiej proponowało ją ministerstwo. Rektorzy zawsze woleli inwestować w budynki niż w ludzi. Mamy najniższe pensje z wszystkich uniwersytetów. Ile razy była taka sytuacja, że ministerstwo twierdziło, że przekazało pieniądze na podwyżki, a rektor UŚ twierdził, ze ich nie otrzymał, więc podwyżce nie będzie. Nie powinno być widełek i takich różnić w płacach pomiędzy poszczególnymi uniwersytetami, jakie są teraz!!!
To nie są widełki tylko płace minimalne dla poszczególnych stanowisk. Rektor nie może płacić mniej, bo łamałby prawo.
Różnice w zarobkach na uczelniach w PL są b. duże. Nawet rzędu 1500 zł netto na tym samym stanowisku. Więc czemu jedni mają pracować za minimum a drudzy dostają więcej za ten sam zakres obowiązków?
Zasada biznesowa pozostaje aktualna i w tym sektorze: im większa skłonność do zmiany pracy, tym większe szanse na podwyżkę.
Na przyklad dlatego, ze udalo mu/jej sie zdobyc wiecej grantow na badania, opublikowac wiecej bardzo dobrych publikacji, zawiazac dobra wspolprace z przemyslem, co przynioslo jakies wymierne korzysci, itd.
Na uczelniach w Stanach jeden profesor moze zarabiac kilkutrotnie wiecej od drugiego, w innych krajach roznice tez sa bardzo duze. Dlaczego w Polsce mialoby byc inaczej?
Pracownicy na tym samym stanowisku moga w roznym stopniu przykladac sie do lokalnych sukcesow. To powinno byc odzwierciedlone w zarobkach.
W Polsce mamy inne prawo pracy.
Byc moze. Wtedy trzeba sie zastanowic, czy nie zmienic przepisow w taki sposob, ktore dawalaby na tyle wolnosci w okreslaniu czyjejs pensji na uniwersytecie, ze zarobki odzwierciedlalyby osiagniecia. Jeden profesor drugiemu profesorowi nierowny.
Naukowcy i nauczyciele akademiccy w Polsce musze sie zastanowic, czy chca tkwic w specyficznym grajdolku, ktory w swiatowej nauce nic nie znaczy, czy jednak woleliby sie przylaczyc i popychac nauke i innowacje razem z naukowcami z innych krajow. Stare podejscie "czy sie siedzi, czy sie lezy, tyle samo sie nalezy" (parafrazuje tutaj) nie sprzyja zachecaniu do jakiegokolwiek wysilku.
Różne ce w zarobkach nie są ze. Z jakością pracy. To arbitralne decyzję rektorów. A nie powinno tak być.
@Ola
Mozna to skomentowac na rozne sposoby, ja odpowiem tak: rektorzy podejmuja szereg arbitralnych decyzji, ktore wplywaja na zycie pracownikow uczelni. Te decyzje powinny byc oparte na czyms solidnym, najlepiej w sposob transparentny. Czesto jednak nie ma oczywistych, uprzednio zarysowanych zasad, i wybor jest trudny. Zeby wiec to wszystko dzialalo, to - dokladnie tak, jak w swiecie polityki - wlasciwa osoba powinna znalezc sie na wlasciwym miejscu.
Podobnie, jak wlasciwi politycy beda podejmowac wlasciwe decyzje, tak samo rektorzy. Trzeba wybierac wlasciwych rektorow uczelni. To jest lepsza droga, niz odbieranie mocy decyzyjnych uniwersytetom i przekazywanie ich rzadowi.
Jak się to ma do 20% podwyżek dla administracji uczelni?
Ale o co chodzi???
Jakiś czas temu był informacje odnośnie podwyżek na uczelniach w wysokości 30% dla nauczycieli akademickich oraz 20% dla pracowników niebędących nauczycielami akademickimi. To rozporządzenie dotyczy tych pierwszych, a mi chodziło co z podwyżkami dla pracowników niebędących nauczycielami. Czy to będzie jakimś kolejnym rozporządzeniem czy temat po prostu umarł?
Może będzie osobne rozporządzenie, np. w ramach podwyżek dla budżetówki,?
Szkolnictwo wyższe to nie budżetówka. Poza tym budżetówka już dostała podwyżki, a minister od pewnego czasu mówi o podwyżkach dla nauczycieli akademickich, więc z tych obiecanych przez niego na początku kadencji 20% może nic nie być.
Szkolnictwo wyższe to budżetówka. Ci którzy twierdzą inaczej manipulują, żeby okraść pracowników i korzystać z subwencji w taki sposób aby dać więcej tym, którzy już teraz dużo zarabiają, i nie dać tym już od wielu zarabiają minimalną krajową. Pracownicy nienaukowi włącznie z technikami zasługują na podwyżkę 20% i tyle w temacie.
Dobrze by było gdyby ktoś się upomniał o te pieniądze, a nie że samo rozporządzenie dotyczące nauczycieli akademickich przysłoni pozostałych pracowników
https://glos.pl/w-sejmie-o-podwyzkach-w-nauce-i-szkolnictwie-wyzszym-znp-zaapelowal-o-rowne-traktowanie-wszystkich-pracownikow
http://www.solidarnosc.org.pl/ksn/wp-content/uploads/2024/02/2024.02.12-Komunikat-ze-spotkania-KSN-MNiSW.pdf trochę świeższe. Pytanie czy po podpisaniu rozporządzenia trwa przeliczanie subwencji dla poszczególnych uczelni i czy w tej subwencji te 20% będzie "dodane"