Aktualności
Życie akademickie
27 Sierpnia
Źródło: www.pixabay.com
Opublikowano: 2026-08-27

Mobbing w środowisku akademickim – raport z badań

Krzyk i „łajanie” w obecności studentów, przerywanie wypowiedzi, celowe pomijanie wybranych osób w działaniach zespołowych, a nawet izolacja fizyczna – to przykłady zachowań mobbingowych, do jakich dochodzi w środowisku akademickim. Badania przeprowadzono w ramach projektu „Bezpieczna uczelnia”.

Zjawisko mobbingu w środowisku pracy wciąż bywa niedostrzegane bądź bagatelizowane. Oficjalne dane wskazują, że rocznie do Państwowej Inspekcji Pracy trafia kilka tysięcy zgłoszeń – w 2024 roku około 2 tys. dotyczyło mobbingu, a 800 kolejnych wiązało się z dyskryminacją.

Uczelnie odgrywają tu szczególną rolę, bo to właśnie w środowisku akademickim powinny obowiązywać najwyższe standardy związane z poszanowaniem godności człowieka, równym traktowaniem, wolnością od przemocy oraz budowaniem relacji opartych na wzajemnym szacunku. A jak jest w rzeczywistości?

We wrześniu ubiegłego roku Uniwersytet Warszawski, na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, rozpoczął realizację projektu „Bezpieczna uczelnia”. To ogólnopolska inicjatywa mająca na celu wspieranie szkół wyższych w przeciwdziałaniu mobbingowi i dyskryminacji. Jednym z elementów było badanie mobbingu w środowisku akademickim. Chodziło o poznanie doświadczeń i percepcji pracowników uczelni dotyczących tego zjawiska, w szczególności zidentyfikowanie form, w jakich występuje, sposobów reagowania na sytuacje niepożądane oraz dostępnych mechanizmów wsparcia instytucjonalnego.

Wcześniejsze badania i raporty jasno pokazały, że środowisko akademickie nie jest wolne od problemu mobbingu, dyskryminacji oraz innych form zachowań naruszających godność człowieka. Na nierówne traktowanie, wykluczanie, podważanie kompetencji, nadużywanie zależności służbowych, a nawet zachowania o charakterze przemocowym, skarżyli się nie tylko doktoranci czy studenci, ale także pracownicy naukowi, dydaktyczni i administracyjni.

W ramach najnowszego projektu UW przeprowadzono badania jakościowe, które tylko potwierdziły ten obraz. Zrealizowano 30 wywiadów pogłębionych z udziałem przedstawicieli uczelni publicznych i niepublicznych z różnych regionów Polski, w tym głównie województw: łódzkiego, mazowieckiego, małopolskiego, śląskiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego oraz lubuskiego. Wśród respondentów znalazły się osoby o bardzo zróżnicowanym doświadczeniu związanym z funkcjonowaniem uczelni – od studentów i doktorantów związanych z uczelnią od kilku lat, po pracowników posiadających ponad 40-letni staż zawodowy. Próba obejmowała reprezentantów tym nauk społecznych, nauk ścisłych i przyrodniczych, nauk medycznych i nauk o zdrowiu, nauk inżynieryjno-technicznych oraz dziedzin artystycznych.

Z wywiadów tych wynika, że jednym z najważniejszych czynników, które wpływają na atmosferę pracy jest sposób zarządzania jednostką oraz styl przywództwa reprezentowany przez osoby pełniące funkcje kierownicze. Zmiana kierownika, dziekana lub osoby zarządzającej zespołem może w krótkim czasie znacząco wpłynąć na jakość relacji między pracownikami – podkreślali rozmówcy.

Wskazywali ponadto, że do otwartych konfliktów między pracownikami dochodzi rzadko, dominuje raczej bierna agresja. Zarazem osoby, które decydują się na głośne wyrażenie swojego zdania lub zakwestionowanie pomysłów przełożonych ponoszą dotkliwe konsekwencje: ograniczenie lub odebranie pensum, odsunięcie od zadań, marginalizację. Badacze nie mają wątpliwości, że mechanizm ten działa jak czynnik zniechęcający do wyrażania sprzeciwu i wzmacnia kulturę zachowawczości.

W pogłębionych wywiadach z pracownikami powtarzającym się wątkiem jest tzw. mobbing w białych rękawiczkach. Rozmówcy określają w ten sposób subtelne, a przez to trudne do udowodnienia działania, często maskowane poprawnym wizerunkiem sprawcy w kontaktach z innymi. Badani przytaczali opisy sytuacji, które można zakwalifikować jako utrudniające proces komunikowania się. Wymieniali m.in. przerywanie wypowiedzi lub uniemożliwienie pełnego przedstawienia stanowiska podczas spotkań zespołu. Dotyczy to zwłaszcza osób postrzeganych jako krytyczne wobec osób sprawujących władzę. Prócz tego mobberzy stosują przemoc słowną, krzyczą czy dopuszczają się „łajania” pracownika, nawet w obecności studentów.

Inną formą nacisku jest również regularne kontaktowanie się poza godzinami pracy, np. w środku nocy czy w święta. Nierzadko wydawano polecenia wymagające natychmiastowej reakcji, mimo wcześniejszych uzgodnień dotyczących terminów. Jak wskazano w raporcie, takie działania odbierane były jako elementy stałej presji i kontroli, prowadzące do naruszenia granic między życiem zawodowym a prywatnym.

Rozmówcy opisywali także przykłady pomijania wybranych osób w obiegu informacji, przez wykluczanie ich ze spotkań, obiegu dokumentów czy komunikacji mailowej. Dochodziło też do celowego pomijania wybranych osób w działaniach zespołowych – niezapraszania na spotkania formalne, unikania wspólnej realizacji projektów i bieżącej współpracy – oraz deprecjonowania wkładu pracy wybranej osoby. Skrajnym przykładem przywoływanym w wywiadach jest izolacja fizyczna, a więc celowe oddzielenie czasowe lub stałe pracownika od pozostałych członków zespołu.

W badaniu pytano też o skutki tego typu zachowań. Raport przytacza wypowiedzi o stopniowym obniżaniu poczucia własnej wartości, utracie wiary we własne kompetencje oraz narastającym poczuciu bezradności. Rozmówcy wspominali o wycofaniu społecznym, stanach depresyjnych oraz chronicznym poczuciu osamotnienia. W niektórych przypadkach konieczna była profesjonalna pomoc psychologiczna lub psychiatryczna. Badani doświadczali też konsekwencji w postaci problemów kardiologicznych czy stanów przedzawałowych. W skrajnych sytuacjach mobbing prowadził do odejścia z uczelni lub porzucenia planów naukowych.

Czy sprawcy są świadomi swoich działań? Zdania co do tego są podzielone. Część badanych uważa, że mobberzy postrzegają swoje zachowania jako uprawnione ze względu na zajmowaną pozycję, doświadczenie, wiek czy autorytet, co prowadzi do nieuprawnionego rozszerzania zakresu władzy. Jako jedną z przyczyn mobbingu, wskazywaną przez rozmówców, jest właśnie autokratyczny i dominujący styl funkcjonowania oraz nadmierna potrzeba władzy w sferze zawodowej. Inną – trudna sytuacja w życiu prywatnym osoby stosującej mobbing. Równie istotnym czynnikiem jest powielanie zinternalizowanych schematów przemocy, których sprawcy sami wcześniej doświadczyli. Nie bez winy są same instytucje, których władze – zdaniem badanych – tolerują takie zachowania.

Wśród badanych pojawia się oczekiwanie zmian w systemie prawnym zmierzających do skuteczniejszej ochrony osób doświadczających mobbingu. W trakcie rozmów wskazywano na potrzebę uwzględnienia w definicji ustawowej rzeczywistych relacji pracy występujących w środowisku akademickim, niezależnie od podstawy zatrudnienia. Badani mówili również o rozszerzeniu definicji mobbingu o jego wcześniejsze etapy oraz przeniesienie ciężaru dowodowego na osobę oskarżaną, analogicznie do rozwiązań stosowanych w sprawach dotyczących dyskryminacji – czytamy w podsumowaniu raportu.

Uczestnicy badania wyrazili przekonanie, że skuteczne przeciwdziałanie mobbingowi wymaga konieczności zachowania anonimowości i powściągliwości na etapie zgłaszania oraz rozpatrywania spraw, przynajmniej do momentu ich wyjaśnienia. Podkreślano również znaczenie obiektywności postępowania oraz ochrony obydwu stron przed stygmatyzacją.

Rozwiązaniem, które badani widzą jako mogące dać realną ochronę, jest ustanowienie asystenta lub opiekuna postępowania, który byłby dostępny dla obu stron w toku procedury uczelnianej. Wśród innych propozycji znalazły się także narzędzia systemowego monitorowania sytuacji, jak np. anonimowe ankiety dotyczące dobrostanu psychicznego oraz doświadczeń związanych z zachowaniami niepożądanymi w pracy. Za kluczowy warunek ich skuteczności uznano ich analizę przez niezależne jednostki, a nie bezpośrednich przełożonych czy struktury wydziałowe.

Raport z przeprowadzonych badań jakościowych dostępny jest na stronie internetowej projektu „Bezpieczna uczelnia”.

MK

Dyskusja (16 komentarzy)
  • ~Lepiej wypełnione sloty 01.09.2026 08:10

    To działa w dwie strony. Fałszywe oskarżenia są równie wielkim problemem jak sam mobbing.
    Mamy np. (na szczęście niewielu) roszczeniowych studentów, którzy nie chodzą na zajęcia, nie uczą się, a potem wymagają od wykładowców dodatkowych podejść do kolokwiów lub organizowania im dodatkowych zajęć laboratoryjnych. A jak nie, to na skargę do dziekana z oskarżeniem o mobbing.

  • ~Starszy kafelkarz 29.08.2026 19:33

    A jak to było kiedyś za ruska stanowiska rozdzielał na uczelniach sierżant Nowak ewentualnie inny Napoleon. Dziś mamy tego efekty w postaci zmilitaryzowanych struktur szkolnych. Aby oddać prawdę kiedy jedni bawili się w tzw profesorów inni ginęli lub tracili zdrowie na ulicach.

    • ~Przemo 29.08.2026 23:28

      Dziś wszystko można negocjować. Kto z rektorem dobrze żyje, ten się naje i napije!

  • ~Etyka 29.08.2026 07:16

    Uprzejmie proszę autorów raportu o poprawienie daty. Raport pochodzi z sierpnia 2026, a nie z 2025 roku – w tym okresie dopiero miały miejsce wywiady, co zresztą wynika z treści samego dokumentu. Taki błąd rażąco narusza standardy rzetelności.

  • ~Przemo 27.08.2026 22:53

    Ilustracja O.K.

  • ~Przemo 27.08.2026 22:50

    Słowo mobbing pochodzi od mob - po polsku tłum.
    Polscy zwalczacze mobbingu usilnie mylą to zjawisko z harrasmentem.
    Celowo?
    Jeśl tak, to COOOOOL!

  • ~Skyr 27.08.2026 21:55

    Zgłoszenia dotyczące mobbingu powinny być zawsze rozpatrywane przez ministerstwo, a nie w uczelni.

    Od razu problem by się rozwiązał z patosocjopatamk i alkoholiczkamii

  • ~dr 27.08.2026 21:50

    Pozwolę sobie zostawić link do kwestionariusza ankiety dotyczącego etyki w pracy naukowej:
    https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfFRgW6v2VEndvd642itj8uwmbPN6gkXo8qo0xMfUraehZWfQ/viewform

  • ~Maria 27.08.2026 20:58

    Mobbing to jest przy finansowaniu publikacji, kiedy np. kierownik jednostki z kolegami publikują w mdpi hurtowo a innym spoza rodzinnego kręgu wybrańców nie dają na to pieniędzy. Później w ewaluacji taki bidok bez finansowania wypada blado.....

  • ~Antyprzast 27.08.2026 19:53

    To badanie to jakiś dowcip - to z wydziału Profesora Męciny pochodził przastek, to na UW go krył nijaki NOWAK! UW TO NAJWIĘKSZA PATOLOGIA z NOWAKIEM NA CZELE!!! To on ukrywał przastka.

  • ~Sfrustrowana 27.08.2026 19:10

    Ile jest osób, które nigdy nie zgłoszą mobbingu,, bo uczelnia i tak zamiata wszystko pod dywan. Po co przechodzić przez "zeznania" na nowo wszystko przeżywając jeśli na koniec usłyszy się, że "prawda leży po środku". Dokumenty z postępowania, które chce się uzyskać, by przedstawić w w sprawie w sądzie nagle ulegają zniszczeniu... Nic się nie robi z moberami!

  • ~Obserwator 27.08.2026 17:31

    Środowisko jest wyjątkowo podatne na mobbing. Hierarchiczność, ograniczona, pozorna demokracja i biurokracja sprzyjają temu wyjątkowo. Na dodatek wiele osób ma wielkie mniemanie o sobie, no i psychopaci też się zdarzają. Miałem nieprzyjemność. Gościu, młody, uśmiechnięty, pozornie na amerykańskim luzie tak dał wszystkim w instytucie popalić, że w końcu sam wyleciał, choć dopiero po kilku latach. Po drodze angażując co najmniej kilka zespołów prawnych zastanawiających się co z tym fantem zrobić. Prywatnie dochodziłem do siebie że dwa lata po tym wszystkim. Oczywiście, żadnych konsekwencji nikt poniósł. Gościu dalej uchodzi za guru, wykłada na uczelni, ma prywatną działalność.

  • ~Pracownik 27.08.2026 15:10

    Ale 30 wywiadów? Serio?? I na tym mamy budować ewentualną strategię przeciwdziałania mobbingowi? To chyba jakiś żart!!

    • ~MMS 27.08.2026 19:26

      Dlaczego niby żart? Przecież to jakościówka, wywiady przeprowadza sie do momentu nasycenia czyli braku nowych wątków....

      Jeśli chodzi o skalę zjawiska, to do tego służy ilościówka.

      • ~Zainteresowana 28.08.2026 13:59

        Tzn. że mamy problem czy go nie mamy? Wydaje mi się, że to pójście „na skróty” - 30 wywiadów jedynie wskazuje na rodzaje problemów. Jak jest ich skala - tego się nie dowiemy. Być może nawet Ministerstwo nie specjalnie jest tym zainteresowane, ponieważ musiałoby podjąć „jakieś” działania.

  • ~kpina 27.08.2026 13:54

    Uniwersytet Warszawski jest wielce zatroskany mobbingiem i czyni szlachetne kroki, żeby uczelnię uczynić bezpieczną.

    Uczelnię, na której jawne przypadki molestowania seksualnego są rozliczane dopiero wtedy, gdy trafią do mediów. Rozliczane tak, że sprawca jest odpowiednio wcześnie ostrzegany, że interesuje się nim prokuratura. Potem zezwala mu się fotografować akta postępowania dyscyplinarnego (czego zabrania się jego ofierze ze względu na "dobro uczelni").

    No ale od czegoś trzeba zacząć. Wyrażam wielką nadzieję, że ten projekt przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa i wzajemnego szacunku.