Aktualności
Badania
20 Sierpnia
Opublikowano: 2026-08-20

Naśladownictwo łączy palaczy i utrudnia rzucenie nałogu

Wspólne wychodzenie na papierosa i naśladowanie zachowań związanych z paleniem może dwukrotnie zwiększać spożycie tytoniu oraz utrudniać zerwanie z nałogiem. Naśladownictwo jako „spoiwo społeczne” w interakcjach między palaczami przeanalizowali badacze z Uniwersytetu SWPS.

Uzależnienie od tytoniu to jedna z głównych przyczyn zgonów osób dorosłych. Co stoi za nawykiem palenia tytoniu? Okazuje się, że wcale nie ma on silnego podłoża towarzyskiego, jak dotąd twierdzono, a więc nie liczy się sama obecność przy tym innych osób, lecz mechanizm mimikry. Dowodzą tego najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu SWPS, którzy postanowili sprawdzić, czy pomoc w rzuceniu nałogu może zaoferować właśnie mimikra, czyli zjawisko określane też jako „efekt kameleona”. Polega ono na tym, że ludzie naśladują nawzajem swoje zachowania, słowa, a nawet mimikę twarzy, odzwierciedlającą emocje i nastroje. Wnioski z badań mogą zrewolucjonizować projektowanie stref dla palaczy oraz kampanii antynikotynowych.

W pierwszym eksperymencie przeprowadzonym przez naukowców w laboratorium wzięło udział 40 dorosłych osób, z którymi przeprowadzono krótkie rozmowy na temat prowadzonego stylu życia. Podczas rozmów z częścią osób eksperymentator dyskretnie powielał ruchy uczestników, natomiast w grupie kontrolnej tego nie robił. Następnie uczestników zaproszono do palarni. I co się okazało? Osoby naśladowane wypaliły średnio 2,5 papierosa, czyli dwa razy więcej niż w grupie kontrolnej, której gestów nie kopiowano. Dodatkowo ci uczestnicy deklarowali większą sympatię do eksperymentatora.

Wyniki wykazały, że wcześniej mimikra prowadziła do wzrostu spożycia papierosów. Założyliśmy, że zgodnie z hipotezą „spoiwa społecznego” powielanie ruchów zwiększa sympatię do osoby, która nas naśladuje. W eksperymencie to właśnie powstałe poczucie więzi zadziałało jak niebezpieczny i niezdrowy katalizator intensywniejszego sięgania po tytoń – wyjaśnia prof. Wojciech Kulesza, kierownik Katedry Psychologii Społecznej z Wydziału Psychologii w Warszawie Uniwersytetu SWPS.

Drugi etap badań (z udziałem 120 osób) zrealizowano w naturalnym środowisku – w strefach dla palaczy warszawskich klubów i pubów. Uczestników podzielono losowo na trzy grupy. W grupie kontrolnej prowadzący eksperyment wcale nie palił, w drugiej grupie (mimikra) prowadzący palił, zaciągając się chwilę po uczestniku i wydmuchiwał dym w tym samym kierunku. W trzeciej grupie osoba prowadząca eksperyment paliła, ale w sposób niezsynchronizowany z uczestnikami.

Z badanymi osobami przeprowadzono krótkie wywiady na temat stylu życia, a potem poproszono o wypełnienie kwestionariusza. Zapytano ich m.in. o to, czy zamierzają rzucić nałóg w ciągu najbliższych 5 lat i czy rozważają przerzucenie się na e-papierosy.

Efekt naśladownictwa okazał się bardzo widoczny: zgranie palenia obniżyło deklarowaną chęć rzucenia palenia w perspektywie 5 lat z poziomu 8,80 (w grupie kontrolnej) do zaledwie 2,65 w 10-punktowej skali. Sama obecność osoby palącej nie obniżała u uczestników motywacji do zerwania z nałogiem, co oznacza, że nie chodzi o samo poczucie przynależności do grupy, ale właśnie o naśladowanie – podkreśla dr Paweł Muniak z Wydziału Psychologii w Warszawie USWPS.

Co ciekawe, osoby naśladowane wykazywały znacznie wyższą gotowość do zamiany zwykłych papierosów na e-papierosy (wzrost z 2,65 do 8,32).

Badacze z Uniwersytetu SWPS zauważają, że naśladownictwo może pomóc terapeutom w opracowaniu skuteczniejszych strategii interwencyjnych. Zrozumienie tego zjawiska ma również duże znaczenie dla kampanii antynikotynowych. Walka z nałogiem wymaga kompleksowego podejścia, które łączy strategie społeczne i środowiskowe z tradycyjnymi psychologicznymi i biologicznymi metodami radzenia sobie z uzależnieniem od tytoniu. Autorzy artykułu proponują np. przekształcanie wspólnych palarni w przestrzenie jednoosobowe. Brak kontaktu z innymi eliminuje zjawisko naśladownictwa i osłabia więzi utrwalające nałóg. Istotne jest również edukowanie palaczy o roli mimikry w podtrzymywaniu uzależnienia od nikotyny.

Wyniki naszych eksperymentów mają istotne znaczenie praktyczne, zwłaszcza dla specjalistów zajmujących się leczeniem uzależnień. Pokazują one, że palacze, których zachowania były naśladowane, chociaż częściej deklarowali przejście na e-papierosy (uważane za zdrowszą alternatywę), to znacznie rzadziej rozważali całkowite rzucenie palenia niż uczestnicy grupy kontrolnej. Dowodzi to złożonej zależności czynników psychologicznych, społecznych i środowiskowych w zachowaniach związanych z tym nałogiem – podkreśla prof. Wojciech Kulesza.

Szczegółowe wyniki badań przedstawiono w czasopiśmie „International Journal of Psychology”.

MK, źródło: USWPS

Dyskusja (0 komentarzy)