Aktualności
Sprawy nauki
06 Maja
Źródło: MNiSW
Opublikowano: 2025-05-06

Nowa ewaluacja co 5 lat, większa rola ekspertów, wzrośnie waga popularyzacji

Wydłużenie okresu ewaluacji do 5 lat; zwiększenie roli ekspertów, w tym zagranicznych; przeniesienie punktu ciężkości z kryterium I związanego z ilością publikacji na kryterium III i podkreślenie wagi popularyzacji nauki i jej wpływu na otoczenie społeczno-gospodarcze – to wstępne założenia nowego modelu oceny jakości działalności naukowej. 

Już w nowym, powiększonym składzie, spotkał się 6 maja Zespół do spraw opracowania założeń do nowego modelu ewaluacji jakości działalności naukowej. Grono 31 ekspertek i ekspertów ma przedstawić rozwiązania, według których odbędzie się najbliższa ocena (za okres 2026–2029). Trzygodzinna dyskusja zaowocowała pierwszymi postulatami, które staną się osią kolejnych dyskusji.

Jedną z kluczowych zmian ma być wydłużenie okresu ewaluacji. Zdaniem członków zespołu ocena jakości działalności naukowej powinna odbywać się w perspektywie czasowej dostosowanej do czasu trwania badań, eksperymentów i realizacji grantów. Przyjęto, że obecne 4 lata to za krótko na rzetelną ocenę i należy wydłużyć ten okres do 5 lat.

Zwiększona ma zostać rola oceny eksperckiej. Do rozważenia pozostaje, które elementy w systemie oceny mieszanej i w jakim zakresie mają być przedmiotem oceny ekspertów (w tym zagranicznych). Zmniejszona ma być z kolei liczba osiągnięć naukowych uwzględnianych w ewaluacji. To odpowiedź na głosy dużej części środowiska, która uważa system promujący ilość kosztem jakości za główne źródło ujawnianych patologii.

Istotne będzie też przeniesienie ciężkości z kryterium I na III. W ocenie zespołu wypaczająca system „punktoza” skłania do zmniejszenia udziału kryterium I związanego z ilością publikacji. Jednocześnie podkreślenia wymaga znaczenie popularyzacji nauki i jej wpływu na otoczenie społeczno-gospodarcze, co może znaleźć odzwierciedlenie w kryterium III. Członkowie ministerialnego zespołu rozważają też wprowadzenie dodatkowego kryterium związanego z kształceniem kadr i awansami naukowymi pracowników. Szczegóły mają zostaną opracowane w kolejnych tygodniach.

Musimy dążyć do stworzenia systemu, który nie tylko ograniczy biurokrację i położy większy nacisk na jakość i ekspercką ocenę osiągnięć, ale przede wszystkim będzie wspierał innowacyjność i realny wpływ nauki na otoczenie społeczne i gospodarcze  – podkreśliła wiceministra Zioło-Pużuk, przewodnicząca zespołu.

Zapewniła, że zasady nowej ewaluacji będą przedstawione przed rozpoczęciem okresu oceny i pozostaną niezmienne w jego trakcie.

MK, źródło: MNiSW

Dyskusja (55 komentarzy)
  • ~Marcin 08.05.2025 17:24

    "pozostaną niezmienne w jego trakcie" hehe dobry żart. Szczególnie, że żaden minister nie będzie na stołku 5 lat.

  • ~Adam 08.05.2025 00:02

    O czym Państwo debatują. Jeżeli zechcemy jeszcze obniżyć wymagania publikacyjne to jaka nauka będzie uprawiana w Polsce ? Będziemy popularyzowac osiągnięcia z innych krajów? Ponad połowie naukowców pracowac się nie chce i trzymają tylko etat bo to łatwe pieniądze mając inną pracę. Może lepiej wcale nie kształcić w Polsce tylko niech ludzie redagują wiedzę z innych krajów i wstawiają na tiktoka i instagrama. Brak wymogów publikacyjnych w ewaluacji skończy się tym że nieroby będą udawać, że robią wielkie badania i wymagają one czasu aż do ich emerytury... większość zadowolonych to chyba właśnie ludzie, którym pracowac się nie chce i się cieszą bo po zmianach nawet nie będą musieli udawać, że coś robią.

    • ~Wojciech Pisula 08.05.2025 16:34

      Niestety, konkurencja na liczbę publikacji jest podstawowym źródłem patologii takich jak: tzw. "spółdzielnie wydawnicze", salami slicing, udawana współpraca naukowa, i wiele innych. Wymagania dotyczące publikowania w uznanych czasopismach międzynarodowych powinny zostać, ale liczba przedstawianych do oceny publikacji (lub slotów) powinna zostać mocno ograniczona. Wysiłek powinien być inwestowany w jakość tych, a nie w ich liczbę prac.

      • ~Ireneusz 08.05.2025 19:02

        W rzeczy samej

      • ~Marcin Przewloka 08.05.2025 18:14

        @Wojciech Pisula

        Jesli chodzi o oczekiwania wobez wydzialu czy tez jakiejs jednostki naukowej, jak znalezc balans, jakis rodzaj rownowagi, pomiedzy wymogami wobec liczby publikacji i jakosci tych publikacji? Bo podejrzewam, ze jedna publikacja w Nature na caly wydzial na 5 lat to moze byc troche za malo (szczegolnie ze w przygotowaniu tej publikacji zapewne caly wydzial nie wezmie udzialu, tylko jego niewielka czesc).

        To powiedziawszy, nie ulega zadnej watpliwosci, ze powinno sie postawic na jakosc. Bardzo mocno, na jakosc.

  • ~TomAsz 07.05.2025 23:31

    "przeniesienie punktu ciężkości z kryterium I związanego z ilością publikacji" - a 4 publikacje na 4 lata to było DUŻO??

    • ~Magda 08.05.2025 07:46

      To nie oznacza 4 publikacji tylko 4 sloty. Aby zapełnić 4 sloty przy publikacji wieloautorskiej np 5 autorów, bo tak wyglądają obecnie badania naukowe w dziedzinach eksperymentalnych trzeba opublikować 20 artykułów, a zapewniam , że wymaga to dużo pracy laboratoryjnej. 4 sloty to 4 publikacje w naukach humanistycznych kiedy jesteś jedynym autorem artykułu, a i tam zwykle masz szefa, więc zapełniasz 1/2 slotu.

      • ~darek 09.05.2025 09:00

        "Aby zapełnić 4 sloty przy publikacji wieloautorskiej np 5 autorów, bo tak wyglądają obecnie badania naukowe w dziedzinach eksperymentalnych trzeba opublikować 20 artykułów"

        Nie, nie trzeba. Wystarczy, że jest się jedynym współautorem z danej jednostki i przy publikacji za 140 lub 200 pkt zapełnia się cały slot.

      • ~B.Sz 08.05.2025 20:52

        Ograniczenie do 4 slotów zadziałało tak,.ze wszystkie jednostki są mniej więcej równoważne., a jak nie to waży ogon mniej aktywnych. Premii za bardziej aktywnych brak.
        Kryterium publikacyjne juz nie odgrywa roli. Scigamy się w kasie i wpływie na otoczenie.

        • ~Alek Rachwald 09.05.2025 13:38

          Zgadza się. Sufit w kryterium I było osiągnąć było stosunkowo łatwo. Natomiast nie zgodzę się co do kryterium II, bo tam również wprowadzono sufit, jeśli mnie Alzheimer nie myli, i to ustalony na poziomie osiągalnym dla niektórych uniwersyteckich wydziałów. W efekcie niektóre większe instytucje, szczególnie prowadzące badania stosowane, znaczną część dorobku z kryterium II również mogły wyrzucić do kosza. Pozostawało kryterium III, którego postrzegane było jako najbardziej uznaniowe i jako takie podległo powszechnej krytyce. A na koniec doszło jeszcze rozpatrywanie odwołań i w końcowym efekcie ewaluacja wykazała, że jakieś 80% polskiej nauki jest mniej więcej tak samo dobre. Jak na takiej podstawie państwo polskie miałoby prowadzić politykę naukową, czort jeden wie

  • ~Roman Jaskulski 07.05.2025 16:15

    Nie wiem jak to zrobić, żeby większa rola ekspertów nie oznaczała większej uznaniowości i kumoterstwa. Przecież polskimi uczelniami rządzą tacy ludzie jak Alojzy Nowak. Wiara w uczciwych, niezależnych ekspertów jest tak naiwna jak wiara w świętego Mikołaja. Piękna u małych dzieci, ale skrajnie głupia i nieodpowiedzialna u ludzi, którzy mają decydować o publicznych dotacjach

    • ~Ariela 07.05.2025 17:01

      W NCN też są niezależni eksperci, ci lepsi, bo w 94% zagramaniczni, i co nam zrobili? I to w imię dobra nauki... a może 400 zł za 1 recenzję...? Doprowadzili system grantów do ruiny i to bez konsekwencji dla nich. Jakie pocieszenie z tego, że nie będą np recenzować z jakiegoś powodu... ani im zbytnio na tym nie zależy, a temat i grant sobie mogą wziąć i dalej aplikować u siebie. To jest przecież dla nich kopalnia pomysłów, taki NCN, taki panel to hurtownia pomysłów.

      A czy polecam dzisiejszy artykuł na FA w tej sprawie.

      • ~Alek Rachwald 19.05.2025 13:21

        Który artykuł?

  • ~Agnom 07.05.2025 15:59

    Może w końcu ktoś zacząłby od wyjaśnienia po co jest ta ewaluacja? Poprzednia miała prowadzić do większego finansowania (nie prowadziła) i spowodować żeby uprawnienia awansowe trafiły "pod strzechy" (udało się :) ).
    A propos obecnych zmian. Pieniędzy więcej nie będzie (wojsko i medycyna zjedzą wszystko). Uprawnienia są juz chyba wszędzie. A zatem po co? Praca setek tysięcy ludzi, setki milionów złotych, tony slotów .... mnóstwo dobrej i nikomu nie potrzebnej działalności.
    Przy okazji pieniędzy i ewalucji warto ocenić efekty IDUB i RID. Może być ciekawa lektura.

  • ~Ireneusz 07.05.2025 14:43

    Dobry kierunek pracy ZESPOŁU --- GRATULUJĘ

  • ~Wt 07.05.2025 14:16

    Oto najmądrzejsi z mądrych zapowiadają że opublikowanie 3 art na 4 lata to jest pojscie w ilość a nie w jakość. Góra rodzi mysz

  • ~Alek Rachwald 07.05.2025 13:37

    "Dziękujemy ci, S.C.Johnson" (to było dla tych z pamięcią jak słoń). A mówiąc inaczej, każdy, kto przypomni sobie, w jaki sposób i z jakimi efektami w poprzedniej ewaluacji oceniano kryterium III, powinien być teraz zdrowo przerażony.

  • ~Jarko 07.05.2025 12:49

    Ileż to trzeba zmienić żeby wszystko pozostało po staremu. To samo reformowanie nauki w Polsce trwa co najmniej od 1976 roku, gdy zostałem asystentem i dalej do 2025 kiery przeszedłem na emeryturę jako profesor. Pustosłowie, bicie piany pseudonaukowej oczywiście i zerowe związki z praktyką. W Japonii i Korei nauka aplikacyjna była i jest motorem rozwoju naukowego. W Polsce to kula u nogi gospodarki. Wszechwiedzący profesorowie, którzy nic nie potrafią. Studia, które nic nie dają studentom, ale zawsze gronostaje i pusta gadka. 😂😩😡😨

  • ~odkrywanie koła 07.05.2025 10:39

    Najważniejsze jest otumanienie społeczeństwa, że nauka polska jest na światowym poziomie. Poziom, że 39% społeczeństwa nie rozumie co czyta i nie rozumie według OECD, to trzeba ich uświadomić i przekonać, że są mądrzy choć nie rozumieją co czytają. Świat będzie nam zazdrościł PR i radia portale i TV będzie od rana do wieczora wciskać nam jacy to my mądrzy jesteśmy. A nauka?, to dla nieuka, niech odkrywa koło i radło, skoro z nieba spadło, jako dar ewaluacji, wszelkich zespołów, ekspertów od PR. Hura! teraz to już świat będzie nam się kłaniać w pas, że tacy mądrzy my jesteśmy, bo promujemy. A jak! uśmiech dla "Pleć pleciugo byle długo"

  • ~PANna 07.05.2025 10:16

    Obyśmy nie wyewoluowali z punktowy to klickbajtozy...

  • ~maciej 07.05.2025 09:45

    "Musimy dążyć do stworzenia systemu, który nie tylko ograniczy biurokrację i położy większy nacisk na jakość i ekspercką ocenę osiągnięć"

    Przepraszam, ale jak ograniczyć biurokrację, jeżeli eksperci będą musieli opiniować, a jednostki ewaluowane produkować raporty z działań na rzecz Kryterium III i popularyzacji?

    Chcecie ograniczyć biurokrację? Prosta sprawa - ocena działalności naukowej przez automatyczny algorytm stosujący dane znajdujące się w ogólnodostępnych bazach danych (WoS, Scopus) - niekoniecznie dla HS.

    • ~Ireneusz 07.05.2025 14:48

      No nie. NIE POTRZEBA ŻADNYCH AUTOMATYCZNYCH ALGORYTMÓW W SYSTEMIE OCENY. LUDZIE SĄ OD OCENY A NIE AI.

  • ~WoFelek 07.05.2025 09:14

    Krok we wlasciwym kierunku. 👏👏👏

  • ~WS 07.05.2025 08:48

    Chyba ktoś, źle rozumie punktozę... problemem nie jest to ile ludzie publikują tylko gdzie. Cały czas duża grupa "naukowców" nie jest w stanie zapełnić nawet jednego slota. Ratują się potem czasopismami z MDPI, które są zbyt wysoko punktowane. Wystarczyłoby przygotować dobrą listę i problem punktozy sam by się rozwiązał. Ale nie... łatwiej się wsłuchać w głosy tych, którym naukowo się pracować nie chce. Będą mogli robić jeszcze mniej ale przynajmniej w większym stopniu spelnią kryterium I bo będzie to łatwiejsze.

    • ~M 07.05.2025 09:41

      ŻADNE LISTY! BRAK PUNKTOZY! Już w poprzednim artykule powiedziałem, skończmy z tym nagabywaniem na różne wydawnictwa! MDPI jest wydawnictwem, które ma lepsze i gorsze czasopisma w swoim portfolio, ale nie można do jednego worka wrzucać wszystko. Elsevier, Springer są skorumpowane, ciągłe wałki, plagiaty, papiernie. Proszę zobaczyć, ile prac jest w Scientific Reports w ostatnim czasie. Wiele zależy od samej pracy, a nie od dziedziczenia prestiżu, bo wiemy jak trudno znaleźć dobrego recenzenta za friko, który ma inne rzeczy do roboty niż analizowanie manuskryptów. Wobec tego uważam, że zewnętrzni eksperci, najlepiej zagraniczni, z doświadczeniem naukowym i doświadczeniem w prowadzeniu prac B+R oceniający poziom naukowy jednostek jest najlepszym rozwiązaniem.

      • ~Wojciech K. 07.05.2025 11:21

        Na MDPI i Frontiers jest nagonka, natomiast wiele osób kompletnie nie zauważa, że zarówno jakość artykułów jak i recenzji w Elsevier, Wiley, Springer itp. jest często na tym samym albo i nawet niższym poziomie. Wszyscy wydawcy to predatorzy i u każdego wydawcy są publikacje zerowej jakości, co bardzo dosadnie pokazuje RetractionWatch - większość wycofywanych publikacji nie pochodzi od MDPI czy Frontiers, a to na nich jest nagonka.... Sam recenzuję i jestem redaktorem w MDPI i nasze czasopismo nie puszcze chłamu, za to konkurencja robi to bardzo chętnie, jak chińczyk zapłaci za Golden Open Access.

        • ~Springsong 07.05.2025 11:57

          Miałem taką sytuację, gdy napisałem jednoznacznie negatywną recenzję artykułu dla Elsevier. Odezwał się do mnie redaktor mniej więcej tymi słowami: "wiesz, jednak puścimy ten artykuł; ci Chińczycy są dla nas ważni". Do dziś nie wiem, co to miało znaczyć, ale też mnie wkurzają bezsensowne nagonki na MDPI i gloryfikowanie tych niby "uczciwych".

  • ~Zniesmaczony 07.05.2025 08:35

    Co za bzdura. Nauka schodzi do poziomu szkoły zawodowej. Nie tym uniwersytety i akademie mają się zajmować. Żenadą jest teraz prowadzić zajęcia na uczelniach wyższych, bo nie chodzi o jakość tylko ilość studentów. Kompletnie zatracamy się w tym wyścigu szczurów...

  • ~Marcin Przewloka 07.05.2025 08:20

    Wydaje mi sie, ze takie dzialania, jak popularyzacja nauki czy aktywny udzial w probach komercjalizacji jakichs odkryc naukowych sa bardzo wazne. Naukowcy, ktorzy sie tym zajmuja, powinni uzyskiwac wsparcie, na roznych poziomach, a czas i wysilek, jaki poswicaja na takie aktywnosci, powinien byc zauwazony i doceniony, na przyklad w czasie ewaluacji.
    Trzeba jednak pamietac, ze ciagle sa to z definicji dzialania dodatkowe. Nalezy wiec zachowac jakas rownowage w oczekiwaniach, bo niektorzy naukowcy moga nie miec czasu ani pieniedzy na te dodatkowe zajecia, a ciagle moga byc swietnymi naukowcami.

    Oto definicja naukowca (polska Wikipedia):
    Naukowiec, uczony – osoba pracująca naukowo, ekspert w pewnej dziedzinie nauki, stosujący w prowadzonych przez siebie badaniach odpowiednie metody naukowe, osoba „poszukująca odpowiedzi na pytania, na które dotychczas nikt nie odpowiedział, za pomocą metod umożliwiających udowodnienie odpowiedzi”.

    • ~Ireneusz 07.05.2025 14:56

      Na uczelniach wg USTAWY nie ma naukowców, tylko są BADACZE

    • ~Ireneusz 07.05.2025 14:51

      Na uczelniach wg USTAWY nie ma naukowców, tylko są BADACZE

      • ~Marcin Przewloka 07.05.2025 17:37

        @Ireneusz

        Aaaaa..... to juz wszystko rozumiem.
        Wystarczy ustawowo umozliwic naukowcom prace w Polsce i sytuacja powinna sie natychmiast drastycznie poprawic.
        No bo teraz naukowcow nie ma i to zapewne stoi na przeszkodzie rozwojowi nauki polskiej.
        ;-)

  • ~Anna 07.05.2025 07:19

    To może zacznijmy od wsparcia tej popularyzacji. W większości przypadków, przynajmniej w PAN, to raczej hobbystyczne zajęcie dodatkowe na własny koszt. A na koniec nawet nie usłyszy się dziękuję.
    Ah, i nie zapominajmy aby nauczyć też naukowców jak mówić do nie-naukowców, inaczej każda kolejna akcja będzie miała coraz mniejszą frekwencję. Ale nawet na kilka takich szkoleń potrzeba pieniędzy, których jak zawsze nie ma.

    • ~KB 07.05.2025 16:55

      W nawiązaniu do jednej z ostatnich aktualności, może lepiej uruchomić program 100 mln na nauczenie naukowców popularyzacji nauki, zamiast wyrzucać je program szkoleń dla administracji. No chyba, że ten program sprawi w końcu, że będzie możliwy elektroniczny obieg dokumentów wewnątrz uczelni , najlepiej również w języku angielskim.

  • ~MartaWróblewska 07.05.2025 06:51

    O, szykuje się ciekawa dyskusja w środowisku o wpływie społecznym! Jak zwykle, polecam w tym kontekście mój blog na ten temat: https://martawroblewska.pl/wplyw-spoleczny-2/. Tu bank rekomendacji w zakresie oceny III kryterium: https://martawroblewska.pl/2025-bank-rekomendacji-dot-ewaluacji-wplywu-spolecznego-trzeciego-kryterium/. Kiedy będzie wiadomo więcej co MNIISW ma na myśli pod hasłem popularyzacji, napiszę oddzielny wpis.

  • ~Profesor Szeregowy 07.05.2025 06:04

    W moim odczuciu postulaty w dobrym kierunku, ale zacząć by należało od odpowiedzi na pytanie czemu ma służyć ewaluacja?
    Czy w jej konsekwencji dyscypliny mają tracić uprawnienia do nadawania habilitacji? Jeżeli tak to naturalnym wydaje się uwzględnienie w ocenie poziomu postępowań awansowych.
    Czy od ewaluacji ma być uwzględniona subwencja. Obecnie jest bardzo mocno, a przecież pensja profesora z dyscypliny A+ nie różni się od pensji profesora z dyscypliny B. Minimalna w ogóle się nie różni, a faktyczna różni się niewiele. A pensja to podstawowy koszt na uczelniach.
    Dodatkowo istotnym jest pytanie czy na pewno w ilorazie osiągnięcia/etaty ma nie być etatów dydaktycznych. Obecnie uczelnie 'podciągają' swoje osiągnięcia przesuwając słabo-publikujących na etaty dydaktyczne. Czy poziom naukowy się przez to zwiększa? raczej nie. Natomiast z całą pewnością cierpi dydaktyka.

    • ~Grzegorz 07.05.2025 07:17

      Nie słabo publikujących a słabo pracujących. Kto nie jest aktywny w nauce nie jest też aktywny w innych obszarach. Jak można być dobrym dydaktykiem jak się nie rozwija i uczy tego czego się nauczył na studiach.

      • ~GregPast 07.05.2025 08:10

        To zależy czego się naucza. Np postawy analizy matematycznej nie zmieniają się specjalnie na przestrzeni lat... Związek pomiędzy dobrą dydaktyką a dobrą nauką u naukowców nie jest taki oczywisty.

      • ~Szeregowiec profesor 07.05.2025 08:02

        Bywają osoby dobrze realizujące dydaktykę, ale mało aktywne badawczo, ale to raczej wyjątki

  • ~KB 07.05.2025 06:01

    Proponuję optymalizację kosztów ewaluacji:

    Nic nie świadczy o popularności uczelni jak ilość podań w trakcie rekrutacji, najwięcej podań = największa popularność. W takim rozwiązaniu, najwięcej punktów dostaje uczelnia z największą ilościa podań i od tego poziomu ustawiamy ranking.

    Jest to całkiem logiczne, skoro subwencja i tak zależna jest od ilość studentów, to możemy spotęgować wagę tego czynnika!

    • ~logika nie matematyka 07.05.2025 16:11

      O to logika nie matematyka, a geniusza naukowego "subwencja i tak zależna jest od ilość studentów" No to jaka jest "ilość studentów" na słynnej uczelni geniusza co żyje subwencji? Takim to nie jest potrzebna ewaluacja, a nauka słynnego znawcy nauki liczenia Kaszpirowskiego, adin dwa tri ...

      • ~KB 07.05.2025 18:04

        Albo ktoś tu nie rozumie sarkazmu, albo ja odpowiedzi.

  • ~Profesor PAN 06.05.2025 23:29

    A ja ciągle mam to samo pytanie: czym się różni ekspert od nie-eksperta? Czy tym samym co szeryf od nie-szeryfa? https://www.youtube.com/watch?v=tkky6ukVwNg

  • ~Przemo 06.05.2025 22:32

    Punkty za "popularyzację nauki" - czyli za "Noc Naukowców", zajęcia dla szkół i dla przedszkoli, artykuły w Der Spiegel i w Głosie Wybrzeża?
    Łatwizna :-)
    Jestem rozczarowany.

    • ~Nika 07.05.2025 07:59

      Nie ma już Głosu Wybrzeża...

      • ~Alek Rachwald 19.05.2025 13:22

        Słynny pies nie ma czego w pysku nieść.

      • ~Ireneusz 07.05.2025 14:54

        Jest GŁOS LUDU

  • ~sdf 06.05.2025 21:25

    No to życzę nam wszystkim powodzenia. Jakość pracy ekspertów (w tym zagranicznych) dość dobrze opisuje pierwszy etap oceny w projektach NCN. Z kolei przeniesienie ciężaru z kryterium I (które, to prawda, rodziło liczne patologie) na rozmyte i niezdefiniowane kryterium III będzie już radosnym ustalaniem listy rankingowej przez właściwych ekspertów. Nie wiem, jak Państwo, ale ja już na dźwięk słowa "innowacyjność" dostaję wysypki.

    • ~maciej 07.05.2025 09:38

      "Nie wiem, jak Państwo, ale ja już na dźwięk słowa "innowacyjność" dostaję wysypki."

      Ja też, ale od Innowacyjności bardziej uczula mnie "Doskonałość", wszystkie zasady 4I, 6R i inne dyrdymały, które tylko pozornie podnoszą jakość prowadzonych badań.

      • ~Alek Rachwald 09.05.2025 23:02

        C'est évident. Doskonałość, innowacyjność, admirały, bambirały, cała ta papka ideolo, żeby tylko nie powiedzieć normalnymi słowami, że trzeba po prostu być pomysłowym, jak najlepiej naumianym i robić swoją robotę z zaangażowaniem. "Mistrzem jest ten, kto stara się najlepiej, jak potrafi".

      • ~Anonimowy 07.05.2025 17:36

        Ja mam tak ze słowem "prestiż"

    • ~Grzegorz 07.05.2025 07:22

      Obecne ministerium widać nie jest w stanie opracować swoich kryteriów a tylko plagiatuje rozwiązanie brytyjskie a Brytyjczycy już dawno odeszli od naszego kryterium trzeciego. Mniej publikacji oznacza że polskie uczelnie wylecą z już słabych pozycji w rankingach.

      • ~Grześ 07.05.2025 10:01

        To będzie jakiś dramat jeśli te polskie uczelnie spadną z trzeciej setki do piątej? To uprawiamy naukę dla rankingów? A właściwie dlaczego tak się ma stać?. Bo spadnie ilość publikacji? Bo wzrośnie ilość zastosowań wyników prac naukowych? Bo jedynym efektem pracy naukowca jest publikacja?

      • ~Marcin Przewloka 07.05.2025 09:40

        @Grzegorz

        Brytyjczycy nie zmienili drastycznie swojego podejscia; sa zmiany, ale kierunek pozostaje ten sam. I - o ile dobrze rozumiem - odpowiednik tego kryterium ciagle istnieje.

        In the 2029 Research Excellence Framework (REF), the outcomes are assessed across three elements: People, Culture and Environment (25% weighting)
        Contribution to Knowledge and Understanding (50% weighting)
        Engagement and Impact (25% weighting)

    • ~Sadziu 07.05.2025 07:03

      Popieram w 100%