W ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze posiedzenie Zespołu Ekspertów ds. Krajowej Strategii Umiędzynarodowienia. Będą oni stanowić główny organ doradczy w zakresie tworzenia tego dokumentu.
Proces tworzenia strategii umiędzynarodowienia na poziomie ogólnokrajowym zainicjowała Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej w uzgodnieniu z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak przyznał na łamach ostatniego „Forum Akademickiego” dr Dawid Kostecki, dyrektor NAWA, zgodnie z rekomendacją resortu strategia ma uwzględniać kierunek transatlantycki oraz współpracę z Polonią. Zadaniem powołanego właśnie zespołu ekspertów będzie wskazywanie obszarów badawczych, tematycznych związanych z umiędzynarodowieniem oraz wyznaczenie kierunku dyskusji na temat internacjonalizacji.
Współpraca międzynarodowa w nauce jest rzeczą niezbędną. Zjawiska, takie jak pandemia COVID-19, wojna rosyjsko-ukraińska, ocieplenie klimatu czy sztuczna inteligencja, mają charakter wybitnie transnarodowy i dlatego potrzebujemy dobrej strategii umiędzynarodowienia nauki. Ten dokument powie nam, jak dobrze i skutecznie polską naukę umiędzynarodowić. Cieszę się, że do prac nad krajową strategią, którą ma wypracować NAWA w ścisłej współpracy z MNiSW, włączeni zostali także przedstawiciele uczelni, instytutów naukowych i innych podmiotów działających w obszarze nauki i szkolnictwa wyższego – zaznacza Andrzej Szeptycki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Uczestnicy inauguracyjnego spotkania podkreślali, że umiędzynarodowienie nie może być celem samym w sobie. Strategia musi opierać się na polityce naukowej państwa i umocowaniu legislacyjnym. Podobnie jak Niemcy, Słowacja, Czechy i Austria, Polska też powinna mieć dokument określający strategiczne cele umiędzynarodowienia nauki i szkolnictwa wyższego: podniesienie jakości badań, umiędzynarodowienie edukacji oraz traktowanie nauki także pozaakademicko i dostrzeganie roli, jaką odgrywa w szeroko pojętej polityce państwa.
Akty powołania do Zespołu Ekspertów ds. Krajowej Strategii Umiędzynarodowienia otrzymali:
Na pierwszym spotkaniu powołane zostały trzy podzespoły: pierwszy zajmie się mobilnością studentów i umiędzynarodowieniem kształcenia, drugi — mobilnością naukowców (doktorantów i kadry) i umiędzynarodowieniem nauki, trzeci – dyplomacją naukową.
MK, źródło: NAWA
https://forumakademickie.pl/sprawy-nauki/nawa-kierunek-nauka-perspektywy-rozwoju/
Wolałbym, żeby ten zespół zajął się odbiurokratyzowaniem nauki, zamiast usilnie próbować ją umiędzynarodowić. Jaki jest cel sprowadzania badaczy z zagranicy do Polski?
Nie bardzo rozumiem, co autor miał na myśli pisząc to zdanie:
Współpraca międzynarodowa w nauce jest rzeczą niezbędną. Zjawiska, takie jak pandemia COVID-19, wojna rosyjsko-ukraińska, ocieplenie klimatu czy sztuczna inteligencja, mają charakter wybitnie transnarodowy i dlatego potrzebujemy dobrej strategii umiędzynarodowienia nauki.
Potrzebujemy tylko strategii umiędzynarodowienia, czy potrzebujemy strategii i jej wdrożenia? Rozwiązaniem jest współpraca międzynarodowa, która może, ale nie musi być umiędzynarodowieniem związanym ze ściąganiem ludzi z zagranicy do Polski.
Umiędzynarodowienie nauki ? żeby to nie skończyło się na tak zwanym umiędzynarodowieniem publikacji, bo to na razie nie wygląda dobrze, gdyż przy 8 zagranicznych i 2 z polski współautorów to polscy dostają pełną punktację zamiast 20%, a co gorsza i z drugiej strony z zagranicznej też jest zainteresowanie, aby wśród autorów publikacji byli na przykład z Polski i teraz polscy naukowcy nie mając "międzynarodowej współpracy" dostaną po tyle punktów ile na nich przypada za ciężką pracę przy publikacji "nie umiędzynarodowionej", a będą tacy, których wysiłek będzie równy 0 i nakład czasowy 0, bo zostaną zaproszeni do "umiędzynarodowionej publikacji" a dostaną tyle punktów ile to wynika z obecnych zasad ewaluacji, które w tym zakresie są patologiczne.
Te punkty dla autorów z różnych dyscyplin też nie są w sposób właściwy przydzielane, np. dwóch z dwóch różnych dyscyplin dostaje po 100% punktów, za miast po 50%.