Blisko stu nauczycieli akademickich oraz pracowników nauki i sztuki odebrało dziś w Pałacu Prezydenckim nominacje profesorskie. Podczas uroczystości Karol Nawrocki zwrócił uwagę na to, że „ani przedstawiciele polskich władz, ani polski rząd, nie mogą myśleć, że nauka to hobby”.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że nominacje to akt i wyraz głębokiego uznania i prestiżu. Zwrócił przy tym uwagę na to, że „ani przedstawiciele polskich władz, ani polski rząd, nie mogą myśleć, że nauka to hobby”.
Nauka to przede wszystkim budowanie potencjału Rzeczypospolitej Polskiej i z takiej perspektywy ja będę patrzył przez cały czas swojej prezydentury na polską naukę – powiedział do uczestników uroczystości.
Akty nominacyjne odebrało dziś 97 nauczycieli akademickich oraz pracowników nauki i sztuki. Nowi profesorowie reprezentują 48 instytucji naukowych. Najwięcej z nich wywodzi się z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (8), Uniwersytetu Medycznego w Lublinie (6), Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (5), Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach (5) oraz Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie (5).
Gros nominacji trafiło do przedstawicieli nauk medycznych i nauk o zdrowiu (69). Ponadto tytuł profesora otrzymali reprezentanci nauk społecznych (15), ścisłych i przyrodniczych (5) i inżynieryjno-technicznych (3). Akty nominacyjne odebrało także 5 profesorów sztuki.
MK
O produkuja profesorow medycyny, bo teraz jest buum na ksztalcenie lekarzy i kierunki lekarskie otwierane wszedzie w calej polsce.
Najlepsi wyjada zagranice na conajmniej 10 lat porobic specjalizacje bo w polsce niczego sie nie ucza praktycznego poza pruskim klepaniem ksiazek w radzieckiej kulturze organizacyjnej uczelni i szpitala publicznego jakiejs tam. Teraz wam podpowiem, niektorzy lekarze to teoretycy niestety, potrafia zle diagnozowac pacjentow, niekotrzy lasi na kase i zero etyki jakiejkolwiek. Wskazowka jak szukacie dobrego lekarza specjalisty prywatnie to takiego co siedzial x lat na zachodzie w publicznych szpitalach przed 40. jest szansa ze cos potrafi taki nie pracuje na nfz, ale sa wysokiej klasy specjalistami zwlaszcza chirurdzy. Ale dla takich specjalistow trzeba miec kase bo sie mocno cenia.
Dlaczego w jednych dyscyplinach jest łatwiej niż w innych i dlaczego nie jest to powiązane z poziomem inteligencji ?
W medycynie widać spiętrzenie patologii systemu. Jak się prześledzi sposób publikacji w tej dyscyplinie, to okaże się, że wiele z nich od lat powstaje w ramach tych samych grup, a jedyna zmiana to rotacja nazwisk wg klucza: pierwszy autor to najbliższej do kolejnego stopnia/tytułu.
Ministerstwo nic nie robi, bo lekarzy w tym kraju się nie tyka.
Profesury medyczne mają akurat wysoki poziom. Humanistyka to jest dopiero jazda bez trzymanki.
No cóż... amatorzy uprawiania nauki poprzez pisaninę o-siamtym-i-owamtym, czyli o-czym-tylko-da-się-napisać, nieźle się urządzili w Polsce. Mają tu bardzo sprzyjający klimat w postaci niechęci dużego odsetka społeczeństwa do dziedzin ścisłych plus GŁUPAWY system nauki i szkolnictwa wyższego, w którym prowadzenie zajęć dydaktycznych w ilości takiej-a-takiej, to cnota, której wierność musi być dochowana.
Niestety, ale nawet jeśli profesury medyczne są na poziomie, to nie można tego powiedzieć o niemałym odsetku lekarzy pracujących przynajmniej na niektórych SOR-ach. Nierzadko potrafią rżnąć głupa i udawać, że z pacjentem jest w miarę nieźle, podczas gdy ten ledwo powłóczy nogami. To właśnie przytrafiło się mojej Mamie, którą uparcie drugi raz odesłano do domu po pobycie na SOR-ze.
Skoro została odesłana do domu i nic jej się nie stało to chyba SOR miał rację? SOR to oddział RATUNKOWY! Do stanów nagłych, nie do planowej diagnostyki.
Powiem tak: jeśli lekarze tak rozumują, jak Pan, to nic dziwnego, że jest, jak jest. Pisze Pan "skoro została odesłana do domu i nic jej się nie stało". Nie stało się dzięki temu, że ratownik ledwo ją PRZYTASZCZYŁ do łóżka, na którym zresztą i tak Mama nie może już przebywać, musi być łóżko rehabilitacyjne z materacem przeciwodleżynowym. Ale na to SOR nie był łaskaw wpaść. Podobnie jak nie był łaskaw przeprowadzić badań, poza badaniami kręgosłupa. Tymczasem, nie zwrócono uwagi na to, że Mama ma podwyższone CRP ponad CZTEROKROTNIE, co świadczy o stanie zapalnym organizmu, ani tez na to, że pacjentka ma nieczynną jedną rękę, ani to, że pacjentka jest praktycznie niemal BEZ apetytu. SKĄD ten stan zapalny? Czy to stan zapalny całego organizmu, czy też tylko jednego narządu? Na to SOR nie był łaskaw poszukać odpowiedzi. Bowiem, żeby je znaleźć, trzeba wykonać szereg badań, ale tych nie wykonano. Trzymano ją tam kilkanaście godzin i tyle.
Co do pana uwagi, że SOR to oddział ratunkowy, to napiszę, że to LEKARZ wystawiający skierowanie do szpitala powiedział, iż procedura jest taka, że pacjentka musi przejść przez SOR. Tak więc, nie pozostawiono nam zbyt wiele pola do manewru.
Moje zalecenie do tych, co kształcą przyszłych państwa lekarzy: kilka ćwiczeń z I Pracowni Fizycznej (tak, jak mają to studenci fizyki, czy chemii na I r.) PLUS zajęcia z matematyki dyskretnej (zwłaszcza elementy logiki matematycznej, indukcja matematyczna i elementy algebry zbiorów). I TAK należy robić CO KILKA LAT także JUŻ po uzyskaniu dyplomu, żeby sprawdzać okresowo kondycję intelektualną lekarza.