Aktualności
Życie akademickie
16 Maja
Fot. Przemysław Stanula
Opublikowano: 2025-05-16

Prof. Francis Fukuyama doktorem honoris causa UAM

Prof. Francis Fukuyama, politolog, filozof polityczny i ekonomista, autor głośnego „Końca historii”, odebrał w piątek dyplom doktora honoris causa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Uroczystość odbyła się w Sali Lubrańskiego.

Doktoraty honoris causa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przyznawane są od 1922 roku. Do tej pory uhonorowano w ten sposób 147 osób. Do grona tego dołączył 16 maja prof. Francis Fukuyama, politolog, filozof polityczny i ekonomista, którego książka „Koniec historii i ostatni człowiek” z 1992 roku wywołała ogólnoświatową debatę na temat przyszłości demokracji liberalnej.

– Niech to wyróżnienie będzie symbolicznym wyrazem podziękowania za nieoceniony wkład w rozwój myśli politycznej, za odwagę stawiania ważnych, częstokroć niewygodnych pytań, za wnikliwe analizy i nieustanne poszukiwanie odpowiedzi na fundamentalne pytania o przyszłość oraz za ustawiczne przypominanie, że walka o wolność, godność i demokrację nigdy się nie kończy – podkreślała podczas uroczystości prof. Bogumiła Kaniewska, rektorka UAM.

Promotor doktoratu, prof. Radosław Fiedler, odniósł się do najbardziej znanej publikacji prof. Francisa Fukuyamy, określając ją mianem symbolu przełomu XX i XXI wieku.

– Teza, czerpiąca inspirację z Hegla, że upadek komunizmu może oznaczać kres wielkich ideologicznych konfliktów, wywołała zarówno entuzjazm, jak i krytykę, znacząc punkt odniesienia dla myślicieli, polityków i opinii publicznej. Obecnie ten dawny optymizm zdaje się odległy – liberalna demokracja, postrzegana niegdyś jako zwieńczenie ludzkich dążeń, zmaga się z odwrotem, zagrożona populizmem, polaryzacją i tendencjami autorytarnymi, także w Stanach Zjednoczonych, gdzie może wkrótce stać się jedynie echem minionej świetności. Świadom tych przemian, prof. Fukuyama nie traci nadziei; w późniejszych pracach podkreśla, że historia, choć naznaczona powrotem demonów przeszłości – nacjonalizmem, nietolerancją i chaosem – nie musi kończyć się upadkiem. Po okresie turbulencji możliwe staje się ponowne podjęcie wysiłków na rzecz odbudowy liberalnej demokracji, jedynego ustroju zdolnego zapewnić globalny pokój i przewidywalność. Ta ewolucja poglądów – od wizji triumfu po refleksję nad kruchością ideałów – świadczy o intelektualnej uczciwości i zdolności dostosowania się do zmieniającej się rzeczywistości – mówił prof. Fiedler.

Zanim wygłosił wykład okolicznościowy, prof. Francis Fukuyama przyznał, że obecna sytuacja nie napawa optymizmem. Wrócił pamięcią do roku 2008, kiedy – jego zdaniem – rozpoczął się odwrót od trzeciej fali demokratyzacji, który systematycznie się pogłębia.

– Świat, w który obecnie wkraczamy, nie będzie już oparty na liberalnych zasadach, które przez dekady stanowiły fundament ładu międzynarodowego ukształtowanego po 1945 roku. Obecne przywództwo w Waszyngtonie zdaje się zmierzać w kierunku odtworzenia XIX-wiecznego porządku opartego na dominacji wielkich mocarstw, w którym państwa mniejsze zmuszone są podporządkować się silniejszym sąsiadom. Tego rodzaju model nie zapewni globalnej stabilności – ambicje wielkich potęg nieuchronnie będą ze sobą kolidować – zwracał uwagę i dodał: – To na nas, którzy pamiętamy tamte czasy, spoczywa odpowiedzialność za przekazanie tej wiedzy młodszym pokoleniom i wyjaśnienie, dlaczego wciąż wierzymy, że demokracja liberalna jest najlepszym dostępnym sposobem organizacji życia politycznego.

Francis Fukuyama urodził się w 1952 roku w Chicago. Studiował filozofię polityczną na Cornell University pod kierunkiem Allana Blooma, a następnie uzyskał doktorat z nauk politycznych na Harvard University. Wykładał m.in. na Johns Hopkins University i Stanford University, gdzie obecnie pełni funkcję Olivier Nomellini Senior Fellow w Center on Democracy, Development, and the Rule of Law. Jego kariera obejmuje również pracę w RAND Corporation oraz stanowisko zastępcy dyrektora Zespołu Planowania Politycznego w Departamencie Stanu USA w przełomowym okresie końca zimnej wojny.

Jego prace, przetłumaczone na wiele języków, łączą filozofię, historię i politologię, oferując przenikliwe spojrzenie na współczesne wyzwania społeczne i polityczne. W książce „Koniec człowieka: Konsekwencje rewolucji biotechnologicznej” z 2002 roku podejmuje temat wpływu biotechnologii na naturę człowieka, demokrację i stabilność polityczną. Analizuje jak rozwój nauk biologicznych, w tym inżynieria genetyczna czy neurofarmakologia, może kształtować tożsamość jednostek i relacje społeczne, stawiając pytania o granice postępu technologicznego i etyki. To dzieło, będące jednym z pierwszych tak kompleksowych opracowań tego zagadnienia, ugruntowało jego pozycję jako myśliciela wyprzedzającego swoje czasy, łączącego nauki humanistyczne z refleksją nad konsekwencjami rewolucji biotechnologicznej.

Za swój dorobek otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia, w tym Johann Skytte Prize in Political Science (2015), Book Critics Award (1992), w 2024 r. otrzymał nagrodę Riggsa za całokształt osiągnięć w międzynarodowej i porównawczej administracji publicznej. Jego refleksje na temat stabilności instytucji, kondycji demokracji i polityki tożsamości czynią go jednym z najważniejszych intelektualistów XXI wieku.

MK, źródło: UAM

Dyskusja (3 komentarze)
  • ~JanK. 16.05.2025 21:07

    Doktorat bardzo honorowy za głoszeniebzdur.

    • ~Przemo 18.05.2025 10:34

      Podobno dobrego eksperta poznasz po tym, jak pięknie potrafi wytłumaczyć dlaczego jego poprzednia ekspertyza nie była trafiona.
      Niektóre zmiany na świecie postępują na tyle powoli, że ich na co dzień nie dostrzegamy, ale już w perspektywie ostatnich dziesięcioleci są dobrze widoczne, jeśli się uważnie przyglądasz.

      Przyznam, że wolałbym, żeby ten doktorat otrzymał Noam Chomsky, przynajmniej za "Requiem for the American Dream: The 10 Principles of Concentration of Wealth & Power"

    • ~Lew Tołstoj 16.05.2025 21:33

      Panie Janie, Pan również może głosić swoje bzdury. Może też otrzyma Pan doktorat. Kto wie?