Aktualności
Życie akademickie
11 Lutego
Źródło: Uniwersytet Gdański
Opublikowano: 2026-02-11

Prof. Grzegorz Węgrzyn w europejskiej elicie mikrobiologów

Prof. Grzegorz Węgrzyn z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego został wybrany do European Academy of Microbiology. Jest drugą osobą z Polski w szeregach organizacji, do której należy około 150 mikrobiologów ze Starego Kontynentu.

Europejska Akademia Mikrobiologii została założona w 2009 roku przez Federację Europejskich Towarzystw Mikrobiologicznych (FEMS). Jest elitarną instytucją zrzeszającą najwybitniejszych ekspertów w dziedzinie mikrobiologii. Promuje doskonałość naukową i stanowi opiniotwórczy głos środowiska mikrobiologicznego w Europie oraz na świecie.

Wybór do organizacji opiera się na uznaniu zasług w nauce i jest wyrazem docenienia wyjątkowych osiągnięć naukowych, uczciwości badawczej i odpowiedzialnego przywództwa w nauce. Kandydatów mogą zgłaszać jedynie obecnie członkowie Akademii. Do grona blisko 150 osób zasiadających w EAM dołączył właśnie prof. Grzegorz Węgrzyn z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego, który zajmuje się biologią molekularną, chorobami genetycznymi oraz genetyką bakterii i bakteriofagów.

Kierował zespołem, który opracował nową, a jednocześnie pierwszą skuteczną metodę leczenia choroby Sanfilippo. Jest autorem ponad 500 artykułów, głównie w międzynarodowych czasopismach naukowych z zakresu biologii molekularnej, genetyki, biochemii i mikrobiologii, oraz posiadaczem 12 patentów, w tym dwóch dotyczących leczenia mukopolisacharydozy i choroby Alzheimera. Otrzymał wiele prestiżowych nagród, w tym m.in. Nagrodę Prezesa Rady Ministrów, Nagrodę Polskiego Towarzystwa Genetycznego, Nagrodę Naukową Miasta Gdańska im. Jana Heweliusza w kategorii nauk ścisłych i przyrodniczych oraz nagrodę amerykańskiego Society for Experimental Biology and Medicine. Jest aktywny również w gremiach administracyjnych i zarządczych. Od 2019 roku pełni funkcję prezesa Oddziału Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku, jest także wiceprzewodniczącym Rady Doskonałości Naukowej.

Prof. Grzegorz Węgrzyn nie będzie jedynym naukowcem z Polski w Europejskiej Akademii Mikrobiologii. Już wcześniej do organizacji tej została wybrana dr hab. Anna Karnkowska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Członkowie EAM należą do sieci liderów kształtujących przyszłość nauk mikrobiologicznych. Angażują się m.in. w opracowywanie stanowisk i porad politycznych opartych na dowodach naukowych, działalność wydawniczą, mentoring młodych badaczy oraz biorą udział w europejskim i globalnym ekosystemie wymiany myśli naukowej.

MK, źródło: UG

Dyskusja (6 komentarzy)
  • ~Meloman nauki 11.02.2026 20:19

    Szczere gratulacje dla Pana Profesora. Obserwując Jego karierę i tę niezwykłą, niemal matematyczną precyzję w badaniach genetycznych, nasuwa mi się jedno skojarzenie: to jest naukowy odpowiednik niemieckiej wirtuozerii.

    Profesor Węgrzyn w swoim dążeniu do odkrycia mechanizmów życia przypomina mi Jana Sebastiana Bacha budującego swoje fugi – gdzie każda nuta (każdy gen) ma swoje logiczne miejsce w wielkiej strukturze. Z kolei Jego walka o lek na chorobę Sanfilippo ma w sobie coś z heroizmu i humanistycznej głębi Ludwiga van Beethovena.

    To rzadkie połączenie: żelazna dyscyplina godna najlepszych niemieckich dyrygentów (jak Furtwängler czy Karajan) i polska, romantyczna dusza. Wspaniale, że Europa doceniła tego wirtuoza pipety. Obyśmy mieli więcej takich solistów w naszej naukowej orkiestrze.

    • ~Strażnik jakości 11.02.2026 21:07

      Wielkie brawa! To prawdziwy MAESTRO i ten sukces to ostateczny dowód na to, że Narodowe Centrum Nauki (NCN) jest instytucją działającą perfekcyjnie i nieomylnie. Skoro tak wybitny umysł jak Prof. Węgrzyn regularnie otrzymuje granty NCN (w tym elitarne MAESTRO i liczne OPUS-y), to znaczy, że system recenzencki w Polsce jest szczelny i sprawiedliwy. Recenzenci NCN to najwyższa światowa półka – potrafią bezbłędnie oddzielić ziarno od plew.

  • ~Biolog_klasyczny 11.02.2026 17:09

    Wielki szacunek dla Pana Profesora. 500 publikacji to dowód na to, że prawdziwa nauka obroni się sama bez drogich zabawek. To pokazuje, że klasyczna mikrobiologia i genetyka stoją o niebo wyżej niż te modne teraz 'mikroprzepływy', 'czipy' czy inna inżynieria, która tylko ładnie wygląda w wnioskach grantowych. Jak widać, do europejskiej elity wchodzi się dzięki solidnej wiedzy biologicznej, a nie dzięki lutowaniu sensorów czy budowaniu automatów diagnostycznych, które i tak w klinice nie działają

    • ~prawy człowiek 11.02.2026 21:37

      Wspaniała wiadomość. Prof. Węgrzyn to nie tylko wybitny naukowiec, ale przede wszystkim nieugięty strażnik akademickiego ładu jako szef RDN. Jego słynne słowa, że 'sąd nie rozstrzyga o prawdzie naukowej', powinny być wyryte nad wejściem do każdej uczelni. To Profesor Węgrzyn wziął na siebie ciężar obrony systemu przed falą roszczeniowych frustratów, którym wydaje się, że mogą podważać decyzje profesorskie w sądach albo straszyć prokuratorem.
      Nauka nie jest demokratyczna. W nauce uczeń ma słuchać Mistrza, a nie cytować paragrafy. Dzięki takim ludziom jak Pan Profesor, RDN skutecznie blokuje awanse osób, które zamiast pokory i dorobku (te 500 publikacji to wzór!), mają tylko tupet i prawników. Europejska elita doceniła właśnie tę postawę: bezkompromisową obronę autorytetu przed 'ulicą'.

    • ~Akademik z powołania 11.02.2026 19:37

      Popieram przedmówcę (~Biolog_klasyczny). Uniwersytet to nie fabryka ani biuro projektowe. Naszą misją jest poszukiwanie Prawdy i poszerzanie horyzontów myślowych, a nie produkowanie 'rozwiązań' pod dyktando rynku.
      Problem dzisiejszej nauki polega na tym, że próbuje się ją sprowadzić do roli usługowej wobec biznesu. Tymczasem wielkość Prof. Węgrzyna polega na tym, że buduje gmach wiedzy podstawowej. To, czy z tej wiedzy powstanie potem jakiś 'produkt', jest rzeczą wtórną i – nie bójmy się tego słowa – banalną.
      Prawdziwy naukowiec nie powinien zaprzątać sobie głowy 'wdrożeniami'. Od tego są rzemieślnicy i technicy. Elita powinna pozostać w sferze idei.

      • ~Globalista pragmatyk 11.02.2026 21:03

        Szanowni Państwo, nie oszukujmy się. Prof. Węgrzyn to wyjątek potwierdzający regułę, ale umówmy się – Polska nie jest i nigdy nie będzie krajem technologii biomedycznych. Zamiast pompować miliony w rodzime 'wynalazki', które i tak skończą w szufladzie (bo nie mamy know-how, linii produkcyjnych ani marketingu), powinniśmy po prostu kupować gotowe, sprawdzone rozwiązania z Niemiec, USA czy Szwajcarii. Tam jest jakość, tam jest precyzja. Polscy inżynierowie są świetni w skręcaniu mebli albo pisaniu prostego kodu dla zachodnich korporacji, ale nie porywajmy się z motyką na słońce w kwestii zaawansowanej aparatury medycznej czy diagnostyki. To tylko leczenie narodowych kompleksów za publiczne pieniądze. Zostawmy innowacje tym, którzy mają do tego kapitał i kulturę pracy – czyli Zachodowi.