Prof. Piotr Borek objął ponownie funkcję rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie – informuje uczelnia w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej. Ministerstwo za pełniącego obowiązki rektora uznaje nadal prof. Wojciecha Bąka.
Prof. Piotr Borek wrócił w środę, 30 września, na stanowisko rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. To pokłosie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Warszawie z 29 września, który uchylił dwie zaskarżone decyzje ministra nauki i szkolnictwa wyższego – z 4 marca 2026 roku i 13 czerwca 2025 roku. Sąd obradował w składzie: Kamil Kowalewski (przewodniczący sprawozdawca), Małgorzata Boniecka-Płaczkowska, Marta Kołtun-Kulik.
Przypomnijmy, procedura odwołania rektora została rozpoczęta jeszcze przez poprzedniego szefa resortu Dariusza Wieczorka. Zawiadomienie o wszczęciu z urzędu postępowania w tej sprawie podpisał on ledwie dzień po inauguracji drugiej kadencji prof. Borka jako rektora UKEN w Krakowie.
Podstawą wszczęcia postępowania był art. 432 ust. 5 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Mówi on, że jeżeli rektor rażąco lub uporczywie narusza przepisy prawa, minister może go odwołać. Musi jednak wpierw zasięgnąć opinię Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz właściwej konferencji rektorów, w tym przypadku Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Opinie te nie są wiążące dla decyzji ministra.
Szef resortu zarzucał rektorowi co najmniej kilkukrotne rażące naruszenie przepisów. Chodzi o nieprzestrzeganie praw pracowniczych, w tym m.in. niezgodne z prawem zwalnianie pracowników. Od momentu objęcia sterów krakowskiej uczelni w 2020 roku przez prof. Borka z uczelni zwolniono ponad osiemdziesięciu pracowników, w tym 59 nauczycieli akademickich. Część z nich oddała sprawy do sądu. Zapadło już kilka wyroków niekorzystnych dla rektora, m.in. w lipcu 2024 r. sąd orzekł naruszenie w sposób rażący przepisów poprzez zwolnienie pracownika bez zgody zarządu międzyzakładowej organizacji związkowej. Kilka miesięcy wcześniej inny wyrok dotyczył rozwiązania umowy w trakcie zwolnienia lekarskiego pracownika.
Od samego początku prof. Borek nie zgadzał się z zarzutami. Zasadność jego skargi na decyzje ministra w sprawie odwołania uznał właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Uczelnia poinformowała o tym na swojej stronie internetowej. „Z dniem 30 września 2026 r. prof. dr hab. Piotr Borek objął ponownie funkcję Rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie” – dodano.
Uczelnia odwołuje się do art. 152 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, gdzie napisano, że w razie uwzględnienia skargi na akt lub czynność nie wywołują one skutków prawnych do chwili uprawomocnienia się wyroku, chyba że sąd postanowi inaczej. Ponieważ sentencja wyroku WSA z 29 września nie zawiera odmiennego rozstrzygnięcia, oznacza to, że obie wymienione decyzje ministra nauki przestały wywoływać skutki prawne z dniem wydania wyroku, mimo iż nie jest on prawomocny.
Sprawa nie jest jednak taka prosta, bowiem Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego inaczej interpretuje tę kwestię. Minister skierował dziś, tj. 30 września, pismo do dr. hab. Wojciecha Bąka, w którym przekonuje, że to on pełni wciąż obowiązki rektora uniwersytetu. Szef resortu zapewnia, że jego decyzja z 13 czerwca 2025 roku odwołująca prof. Borka ze stanowiska rektora, poparta postanowieniem z 7 listopada 2025 r. o natychmiastowej wykonalności, pozostaje w mocy.
Postanowienie to wywołało skutek o charakterze nieodwracalnym w postaci zniesienia Pana prof. dr. hab. Piotr Borka z funkcji rektora wraz z czasowym objęciem funkcji organu przez pełniącego obowiązki rektora pana dr. hab. Wojciecha Bąka, prof. UKEN. W dniu 4 marca 2026 r. Minister wydał decyzję ostateczną nr 1/0251.2.2025, utrzymującą w mocy decyzję z dnia 13 czerwca 2025 r. – informuje Marcin Kulasek.
Dodajmy, że sprawa w warszawskim WSA dotyczyła właśnie decyzji z 4 marca. Wszystko to oznacza to, że minister nauki zapewne wniesie skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyroku raczej nie należy podziewać się w najbliższych miesiącach.
Piotr Kieraciński, MK