Dziewiętnaście szkół wyższych wzięło udział w III edycji badania dotyczącego jakości kształcenia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym. Analiza objęła m.in. kompetencje kadry naukowo-dydaktycznej, sposób prowadzenia zajęć przedklinicznych i klinicznych, efekty kształcenia oraz liczbę studentów.
Naczelna Izba Lekarska zaprezentowała raport dotyczący jakości kształcenia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w roku akademickim 2023/2024. To kolejna odsłona analizy realizowanej przez samorząd lekarski. Badanie zostało przeprowadzone wśród uczelni prowadzących lub ubiegających się o uprawnienia do kształcenia przyszłych lekarzy i lekarzy-dentystów i stanowi kolejną odsłonę analizy realizowanej przez samorząd lekarski.
Udział w badaniu wzięło 19 szkół wyższych, z czego siedem prowadzi zarówno kierunek lekarski, jak i lekarsko-dentystyczny. Połowa z nich to nowe jednostki podlegające resortowi nauki, pozostałe nadzorowane przez Ministerstwo Zdrowia. Ankieta objęła m.in. kompetencje kadry naukowo-dydaktycznej, sposób prowadzenia zajęć przedklinicznych i klinicznych, efekty kształcenia oraz liczbę studentów.
Jakość kształcenia lekarzy i lekarzy-dentystów jest jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa pacjentów – podkreśla Artur Białoszewski, ekspert NIL ds. badań i analiz oraz współautor raportu.
Jak zaznaczył, szczegółowe dane pozwalają lepiej zrozumieć proces edukacji medycznej w Polsce i wskazać obszary wymagające poprawy. Zwrócił również uwagę, że uczelnie deklarują gotowość do prowadzenia szkolenia obronnego, jednak warunkiem jest zapewnienie finansowania tego zadania z budżetu państwa.
W badani uczestniczyły: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Gdański Uniwersytet Medyczny, Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie (to tzw. stare uczelnie) oraz Uniwersytet Opolski, Uniwersytet Rzeszowski, Akademia Medycznych i Społecznych Nauk Stosowanych w Elblągu, Uniwersytet Jana Długosza w Częstochowie, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach, Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego, Uniwersytet w Siedlcach, Politechnika Wrocławska, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Uniwersytet Warszawski („nowe” uczelnie).
Wyraźne dysproporcje
Przedstawione wyniki wskazują na wyraźne dysproporcje w jakości kształcenia oraz dorobku naukowym. W badanych uczelniach na wszystkich latach studiów kierunku lekarskiego w roku akademickim 2023/24 kształciło się łącznie 31 866 studentów. Z tej grupy tylko nieco ponad 14% (4576 studentów) kształciło się w uczelniach „nowych”. W uczelniach „starych” najwięcej studentów tego kierunku miał Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach (4595). Nieco mniejszą liczbę studentów kształcił Warszawski Uniwersytet Medyczny (4362) oraz Uniwersytet Medyczny w Łodzi (3960). Najwięcej studentów studiujących w języku angielskim (English Division) w analizowanym roku akademickim studiowało na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym (771).
Z kolei na kierunku lekarsko-dentystycznym studentów kształciły tylko uczelnie „stare” – 3882 studentów na siedmiu uczelniach. Najliczniejszą grupę na tym kierunku miał Uniwersytet Medyczny w Łodzi – na wszystkich latach studiów 790 studentów (w tym 694 studiujących w języku polskim i 96 studentów ED).
We wszystkich uczelniach uczestniczących w badaniu zatrudniano łącznie (jako pracowników badawczo-dydaktycznych, badawczych i dydaktycznych) 8818 osób, które zajmowały się kształceniem studentów na kierunku lekarskim. W grupie tej było 1058 profesorów, 1231 doktorów habilitowanych i 3750 doktorów. Tylko około 18% z nich (1580 osób) zatrudniały uczelnie „nowe”. Pozostałe osoby to pracownicy dziewięciu „starych” uczelni. Najliczniejszą grupę stanowią nauczyciele Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (1215 osób), Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu (1110) oraz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (1030).
W „starych” uczelniach w roku akademickim 2023/24 kształceniem studentów na kierunku lekarskim zajmowały się 922 osoby z tytułem profesora, 1061 osób z tytułem doktora habilitowanego i 3301 osób z tytułem doktora. W „nowych” uczelniach studentów na wymienionym wyżej kierunku kształciło 136 profesorów, 170 osób doktorów habilitowanych i 449 osób doktorów.
Na kierunku lekarsko-dentystycznym zatrudniano z kolei 2956 osób. Etatowo kształceniem zajmowało się 343 profesorów, 420 doktorów habilitowanych i 1413 doktorów.
Połowa artykułów w trzech uczelniach
Badane uczelnie poinformowały, że w roku akademickim 2023/24 ich pracownicy opublikowali w czasopismach krajowych łącznie 5862 artykuły (w tym 5433, tj. 93%, to artykuły pracowników „starych” uczelni). Najwięcej publikacji krajowych zgłosił Śląski Uniwersytet Medyczny (1311) oraz Warszawski Uniwersytet Medyczny (1224). W czasopismach zagranicznych umieszczono 12 104 publikacje (w tym 10 512 autorstwa pracowników „starych” uczelni). Najwięcej zgłosiły: Warszawski Uniwersytet Medyczny (2265), Uniwersytet Medyczny w Łodzi (1762) i Śląski Uniwersytet Medyczny (1699). Pracownicy tych trzech uczelni opublikowali w zagranicznych czasopismach blisko połowę (49%) wszystkich artykułów zgłoszonych w tej edycji badania.
W roku akademickim 2023/24 pracownicy uzyskali łącznie 1 606 140 punktów MNiSW i 64 338 punktów IF. Ponad 94% wszystkich punktów ministerialnych i blisko 93% wszystkich punktów IF uzyskali pracownicy „starych” uczelni.
Uczelnie przeprowadziły w badanym okresie 1439 projektów badawczych w zakresie dyscypliny „nauki medyczne”, najwięcej: Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (582) i Warszawski Uniwersytet Medyczny (330). Tylko jedna z „nowych” uczelni (Uniwersytet Rzeszowski) posiadała kategorię A w zakresie dyscypliny „nauki medyczne”.
Rywalizacja między MNiSW a MZ
W trakcie konferencji, na której zaprezentowano raport, poruszono m.in. temat planowanej likwidacji stażu podyplomowego.
Rektorzy uczelni liczą na to, że dzięki likwidacji stażu zostanie dla nich więcej pieniędzy, ale tak się nie stanie, ponieważ celem tych zmian są oszczędności – zaznaczył dr Damian Patecki, anestezjolog, członek Naczelnej Rady Lekarskiej i przewodniczący Komisji Kształcenia Medycznego NIL.
Jak podkreślił, samorząd lekarski jest jednoznacznie przeciwny likwidacji stażu. Przyznał, że nawet tzw. stare uczelnie medyczne mają dziś problem z zapewnieniem studentom odpowiedniej liczby zajęć praktycznych, ponieważ w ostatnich latach znacząco wzrosła liczebność grup studenckich. Staż był 13-miesięcznym okresem, w którym młodzi lekarze nadrabiali braki praktyczne.
Odniósł się również do roli centrów symulacji medycznej, które – jego zdaniem – są bardzo przydatnym narzędziem dydaktycznym, ale nie są w stanie zastąpić praktyki przy pacjencie.
Szczególnie na stomatologii widzimy, że materiały wykorzystywane w centrach symulacji nie są regularnie uzupełniane z powodu braku środków. Mamy do czynienia z pewnego rodzaju fikcją i lukrowaniem rzeczywistości – ocenił.
Przewodniczący Komisji Kształcenia Medycznego NIL zwrócił również uwagę na systemowy problem braku jednego resortu odpowiedzialnego za kształcenie medyków. W jego opinii, obecnie trwa rywalizacja pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego w tym zakresie. Jak dodał, dodatkowym wyzwaniem jest narastający spadek standardów kształcenia na części uczelni.
Masowe otwieranie nowych kierunków lekarskich było możliwe dlatego, że przymykano oczy na niespełnianie wymogów. Jako samorząd nie jesteśmy przeciwko żadnej uczelni – zależy nam wyłącznie na tym, by każda z nich trzymała odpowiedni standard, bo ci absolwenci będą naszymi kolegami i koleżankami, odpowiedzialnymi za zdrowie pacjentów – mówił.
Raport NIL ma służyć jako narzędzie wspierające uczelnie, decydentów i samorząd lekarski w działaniach na rzecz podnoszenia standardów kształcenia.
MK, źródło: NIL
Bardzo ciekawy raport, lecz dotyczy bardziej warunków kształcenia niż jakości kształcenia.
Zastanawiający jest rozrzut i skrajne wartości odsetka zdających egzaminy.
Brakuje średniej i rozkładu ocen z matury przyjętych kandydatów.
Jaka liczba osób, które zaczęły studia, kończy je?
I przydałaby się kontrola wyników nauczania z kilku przedmiotów w postaci szybkiego testu internetowego dla studentów.
Działalność pozostałych uczelni należałoby regularnie kontrolować w podobny sposób, co w dobie sprawnie działających formularzy internetowych i AI nie powinno być ani trudne, ani drogie.
W całym tekście nie widzę ani słowa ma temat jakości kształcenia. Widzę tylko dane na temat ilości publikacji, bo przecież nie jakości.
Dobra dobra. Podejrzewam że połowa tych artykułów jest na granicy etyki naukowej: te same grupy autorów rotujące nazwiska, aby dostać stopnie doktorskie.
Jak to jest że wielu studentów medycyny w 6 ciężkich lat studiów publikuje po 10 artykułów? Ktokolwiek sprawdza co to za artykuły?