Aktualności
Życie akademickie
12 Stycznia
Źródło: www.pwr.edu.pl
Opublikowano: 2026-01-12

Ropucha do zadań specjalnych

Waży niespełna 200 kg, porusza się z prędkością około 40 km/h i może być wykorzystywany m.in. do ewakuacji rannych, transportu i gaszenia pożarów. Bufo, wielofunkcyjny bezzałogowy pojazd gąsienicowy, to pomysł studentów Politechniki Wrocławskiej.

W projekt zaangażowani są młodzi konstruktorzy z Koła Naukowego Defence Tech działającego na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. Pojazd przypomina ropuchę i stąd właśnie wzięła się jego nazwa („bufo” z łac. to ropucha).

Ważąca ok. 200 kilogramów maszyna jest pokryta blachą, a część elementów, w tym m.in. zębatka i koło napędowe, zostały wykonane w technologii druku 3D. Również pasy gąsienic wzmocniono elementami wydrukowanymi w technologii przyrostowej, a pojazd zasilają dwa silniki PLDC o łącznej mocy 3 kW. Rozwija prędkość ok. 40 km/h, a duży kąt natarcia pozwala pokonywać strome podjazdy, rowy i zagłębienia w terenie.

Zależało nam, żeby wszystkie elementy były wytrzymałe, ale też łatwe w wymianie, a naprawa pojazdu możliwa w każdych warunkach i bez zastosowania specjalistycznego sprzętu. Stosunkowo niewielka waga pozwala też na w miarę łatwy transport do miejsca przeznaczenia i dość długie funkcjonowanie. Chcemy, żeby ostateczna wersja, wyposażona w akumulatory litowo-jonowe, była w stanie przejechać ok. 100 km – wyjaśnia Bartosz Gburczyk, student mechatroniki na Wydziale Mechanicznym PWr.

Obecnie pojazd jest sterowany radiowo, ale w przyszłości studenci planują wykorzystać sterowanie satelitarne z częściową autonomią opartą o technologie AI i zakładającą przetwarzanie obrazu z kamer. Te elementy przeszły już pierwsze testy i w nowej wersji maszyny wszystkie urządzenia sterownicze zostaną wkomponowane w kadłub.

Niestety, nie możemy w pełni korzystać z klasycznych rozwiązań, jakimi są na przykład lidary. Wszystko przez to, że standardy wojskowe nie pozwalają na używanie takiego sprzętu, ale możemy się nimi posiłkować w sytuacji, gdy pojazd utknie lub będzie miał do czynienia z jakąś bardzo trudną przeszkodą, z którą sztuczna inteligencja nie będzie mogła sobie poradzić – zapewnia Mateusz Gajewski, prezes KN Defence Tech.

Jeden pojazd, wiele zastosowań

Kluczowym rozwiązaniem jest jednak modułowa budowa, która sprawia, że pojazd może pełnić szereg różnego rodzaju funkcji. Główna z nich to MEDEVAC, czyli ewakuacja medyczna rannych lub chorych do najbliższego punktu opatrunkowego lub innej placówki medycznej.

W kontekście zastosowań wojskowych trzeba podkreślić, że największym zagrożeniem dla żołnierza są obecnie drony, dlatego przygotowaliśmy projekt zamkniętej kopuły, w której mieszczą się standardowe nosze, a ranny jest całkowicie osłonięty przed atakiem. W ten sposób może zostać szybko ewakuowany z pola walki bez narażania innych osób – tłumaczy Gajewski.

Bufo będzie mógł być również wykorzystywany w transporcie. Specjalny moduł zapewni miejsce do przechowywania amunicji, przewożenia zapasów lub broni o wadze nawet kilkuset kilogramów. W tym wypadku najważniejsza będzie odpowiednia konstrukcja zawieszenia, która nie tylko nie ugnie się pod dużo większym ciężarem, ale nadal będzie w stanie pokonać trudny teren. Kolejny moduł studenci opracowali we współpracy ze specjalistami z Wojskowych Zakładów Łączności nr 2 w Czernicy. Pozwala on na retransmisję sygnału z pojazdu, poprzez zamontowaną na nim radiostację.

Studenci planują także zbudowanie modułu gaśniczego, który zakłada zwalczanie ognia ogniem, czyli kontrolowane spalenie określonego pasa terenu i stworzenie tym samym bariery przed nadchodzącym pożarem. Tego typu rozwiązanie jest stosowane w przypadku pożarów rozległych obszarów lasów lub łąk.

Zastosowanie naszego pojazdu wyklucza konieczność narażania strażaków na niebezpieczeństwo, a dodatkowo Bufo może dojechać w miejsca niedostępne na przykład dla pojazdów ciężkich – zaznacza Gburczyk.

Studenci chcą jeszcze przygotować nową wersję pojazdu z płaskim dachem, co pozwoli na łatwiejszą i szybszą wymianę modułów, zmodyfikować zawieszenie oraz zmienić kształt gąsienic, co poprawi stabilność konstrukcji i zdolność do pokonywania przeszkód.

Bufo jest pojazdem pilotażowym, a jego nowa wersja będzie o wiele bardziej wyrafinowana pod względem mechanicznym, elektronicznym i modularnym. Okazuje się, że zapotrzebowanie na tego typu konstrukcje jest bardzo duże, dlatego prototyp nowego modelu chcemy zaprezentować jeszcze w tym roku – zapowiada Mateusz Gajewski.

źródło: PWr

Dyskusja (0 komentarzy)