Rzecznicy i pracownicy biur prasowych uczelni zrzeszonych w Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich spotkali się w Sopocie. Trzydniowe wydarzenie było częścią obchodów 55-lecia Uniwersytetu Gdańskiego.
To pierwsze tego typu spotkanie odbywające się pod patronatem Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich. Na zaproszenie prof. Piotra Stepnowskiego, rektora Uniwersytetu Gdańskiego, który w tej kadencji stoi na czele KRUP, do Sopotu przyjechali rzecznicy i pracownicy biur prasowych z kilkunastu uniwersytetów. Odpowiadający za komunikację z mediami i wizerunek uczelni mieli okazję do bezpośredniej wymiany doświadczeń oraz zacieśnienia współpracy. To o tyle istotne, że niektórzy objęli swoje stanowiska dopiero pod koniec ubiegłego roku, wraz z nową kadencją władz rektorskich, i nie mieli dotąd okazji do poznania kolegów i koleżanek po fachu.
– Mogliśmy porozmawiać, wymienić się doświadczeniami, po prostu się spotkać. Taki wyjazd otwiera, pozwala spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy, daje powiew świeżości. Te trzy dni to był bardzo potrzebny czas – ocenia Iwona Ptaszek-Zielińska, rzeczniczka Uniwersytetu Łódzkiego.
Pełna wrażeń wróciła znad morza także Aneta Adamska, rzeczniczka Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
– Działamy na co dzień w dynamicznych i wymagających warunkach, dlatego takie spotkania są dla nas niezwykle ważne i pomocne. Stanowią bowiem okazję do wzajemnej inspiracji i doskonalenia warsztatu pracy. Cieszę się, że władze uczelni zrzeszonych w KRUP dostrzegają potrzebę integracji pracowników zajmujących się szeroko rozumianym PR i komunikacją w środowisku akademickim – mówi Adamska i dodaje: – Tego rodzaju wymiana wiedzy i doświadczeń jest po prostu bezcenna – pozwala nam nie tylko lepiej wykonywać swoje obowiązki, ale też wspólnie podnosić standardy komunikacji akademickiej.
W gronie rzeczników i pracowników biur prasowych omawiano bieżące wyzwania związane z komunikacją akademicką, poruszano także tematy dotyczące sytuacji kryzysowych, budowania wizerunku uczelni w mediach czy promocji badań naukowych.
– Spotkanie było doskonałą okazją do wymiany informacji i doświadczeń na temat prowadzenia komunikacji w różnych ośrodkach akademickich. Szczególnie wartościowa była dyskusja o popularyzacji nauki i komunikacji kryzysowej. Nieocenionym walorem była także możliwość lepszego poznania osób działających w tym obszarze na innych uniwersytetach i nawiązania współpracy na przyszłość – podkreśla Anna Modzelewska, rzeczniczka Uniwersytetu Warszawskiego.
Oprócz stricte zawodowych tematów w programie zjazdu nie zabrakło imprez towarzyszących. Uczestnicy wypłynęli na rejs statkiem badawczym „Oceanograf”, podczas którego zapoznali się z zapleczem naukowym jednostki, w tym z możliwościami wykorzystania sonaru do lokalizowania wraków podwodnych. Odwiedzili także Stację Morską Instytutu Oceanografii UG im. prof. Krzysztofa Skóry w Helu, uniwersytecki Kampus Oliwski, Muzeum Inkluzji na Wydziale Biologii UG, Muzeum Kryminalistyki na Wydziale Prawa i Administracji UG (gdzie mogli zobaczyć m.in. szubienicę, na której wykonano wyrok śmierci seryjnego zabójcy kobiet na Pomorzu nazywanego Skorpionem) i Bibliotekę Główną. Odbyła się także prezentacja oferty Wydziału Oceanografii i Geografii UG oraz projektu SEA-EU – jako przykładu międzynarodowej współpracy badawczej i komunikacyjnej europejskich uczelni.
– Integracja środowiska akademickiego jest bardzo ważna, i to na każdym poziomie – zauważa Katarzyna Górowicz-Maćkiewicz, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Wrocławskiego. – Możemy się uczyć na doświadczeniach innych rzeczników i nie chodzi mi tu tylko o sytuacje kryzysowe: przede wszystkim bardzo ważne jest promowanie badań. Uczelnie powinny być postrzegane nie wyłącznie przez pryzmat rekrutacji na studia, ale również w kontekście badań naukowych, projektów, sukcesów badaczy.
Wydarzenie zainicjowało nową przestrzeń współpracy międzyuczelnianej w zakresie promocji nauki, kształtowania wizerunku uczelni oraz budowania skutecznych strategii komunikacyjnych.
– Wiele zdarzeń w przestrzeni publicznej dotyczących nauki, uczelni dotyczy uniwersytetów w takim samym lub podobnym zakresie, dlatego możliwość wymiany informacji pomiędzy rzecznikami i biurami prasowymi jest bardzo cenna. Temu też miało przede wszystkim służyć pierwsze spotkanie – poznaniu się, wymianie kontaktów. Rozmawialiśmy między innymi o tym, że praca ta, z czego może nie wszyscy z naszego otoczenia zdają sobie sprawę, jest bardzo obciążająca psychicznie i absorbująca. Inna sprawa, co do której byliśmy również zgodni, że praca w uniwersytecie klasycznym, promowanie wyników badań naukowych, spotykanie tak wielu niezwykle interesujących badaczek i badaczy, studentek i studentów, ludzi z pasją, to naprawdę ogromna przyjemność i satysfakcja, jaka niekoniecznie jest udziałem naszych odpowiedników w innych instytucjach – zauważa Magdalena Nieczuja-Goniszewska, rzeczniczka Uniwersytetu Gdańskiego, która obok Moniki Sklepik z Biura KRUP organizowała spotkanie w Sopocie.
Wziął w nim udział także Piotr Kieraciński, redaktor naczelny „Forum Akademickiego”, który szczególną uwagę zwrócił na jeden wątek przewijający się w wielu dyskusjach.
– Ciekawe było spojrzenie na samo usytuowanie rzecznika w uniwersytetach – jak się okazuje bardzo różne. Pracują albo na samodzielnych stanowiskach podległych bezpośrednio rektorowi, jednemu z prorektorów bądź kanclerzowi, albo są dyrektorami centrów prasowych, centrów informacji i promocji, bądź po prostu pracownikami tego rodzaju jednostek. Są wśród nich zawodowi dziennikarze, których rektorzy „ściągają” na uczelnie, są pracownicy promocji odpowiedzialni za kontakty z mediami, ale także naukowcy, którzy tę funkcję dzielą z obowiązkami wynikającymi z pracy naukowej i dydaktycznej. Różna jest też rola rzecznika. W części uczelni odpowiadają za kontakty z mediami, tworzenie i rozsyłanie informacji prasowych, w innych mają głównie sprawiać, by uczelnia była obecna w mediach, jeszcze gdzie indziej należy do nich rozwiązywanie kryzysów wizerunkowych. Rzecznik prasowy to funkcja delikatna i wrażliwa – podsumowuje redaktor naczelny „Forum Akademickiego”.
MK
Rzecznicy to powinni się integrować raczej nad rzeką.