Nieedukacyjna obecność smartfonów, komputerów i innych urządzeń ekranowych w pokoju dziecka istotnie osłabia motywację do nauki i zaburza proces uczenia się – wynika z najnowszego ogólnopolskiego badania przeprowadzonego przez naukowców z Instytutu Psychologii Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.
Badanie przeprowadzono w okresie wrzesień–grudzień 2025 roku na reprezentatywnej próbie tysiąca uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całej Polski oraz 202 nauczycieli i rodziców. Wnioski nie napawają optymizmem.
Trzeba powiedzieć to wprost, mózgi naszych dzieci są wręcz zalewane „smartfonową dopaminą” – alarmuje prof. Mariusz Jędrzejko z Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.
Zebrane przez jego zespół dane pokazują, że urządzenia ekranowe towarzyszą dzieciom i młodzieży niemal przez cały proces nauki. W domu przy włączonych smartfonach lub komputerach, które nie służą celom edukacyjnym, uczy się 3/4 uczniów szkół podstawowych i aż 95% ponadpodstawowych. Podczas lekcji aktywne smartfony ma 39% młodszych uczniów i 79% starszych, a odpowiednio 21% i 45% korzysta z nich w szkole w celach nieedukacyjnych. Co trzeci uczeń szkoły podstawowej i 68% uczniów szkół ponadpodstawowych uczy się w domu, jednocześnie słuchając muzyki lub oglądając filmy i treści w mediach społecznościowych.
Szczególnie silnie proces uczenia się zaburzają komunikatory i media społecznościowe, działające w schemacie ciągłych bodźców i natychmiastowych reakcji, które skutecznie wybijają uczniów z rytmu nauki – podkreśla autor badania.
Badanie ujawnia także istotną zmianę w sposobie pozyskiwania wiedzy. W 2025 roku ani jednej lektury obowiązkowej w całości nie przeczytało 29% uczniów szkół podstawowych i 55% ponadpodstawowych. Młodzież coraz częściej korzysta z internetowych skrótów, streszczeń oraz treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Aż 31% uczniów klas maturalnych deklaruje, że do egzaminów przygotowuje się głównie na podstawie opracowań AI, rezygnując z podręczników.
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków badania jest wpływ ekranów na sen.
Po godzinie 23:00 aktywność cyfrową kończy 32% uczniów szkół podstawowych i 72% ponadpodstawowych, a po północy odpowiednio 11% i 28%. Dodatkowo 14% młodszych i 27% starszych uczniów wybudza się w nocy w reakcji na sygnały ze smartfona. Skrócenie snu prowadzi do problemów z pamięcią, koncentracją oraz pogorszenia kondycji psychicznej. Blisko połowa badanych deklaruje obniżony nastrój i narastające konflikty z rodzicami, najczęściej na tle korzystania z urządzeń ekranowych – wyjaśnia prof. Jędrzejko.
Ponad 95 proc. nauczycieli i rodziców biorących udział w badaniu opowiada się za wprowadzeniem zakazu przynoszenia smartfonów do szkół podstawowych. Jednocześnie jasne zasady korzystania z urządzeń mobilnych w domach wprowadziło jedynie 54 proc. rodziców uczniów szkół podstawowych i 24 proc. szkół ponadpodstawowych.
Autorzy badania zaznaczają, że brak jednoznacznych regulacji oraz systemowej edukacji medialnej rodziców i uczniów będzie prowadził do dalszego pogłębiania problemu – z realną szkodą dla przyszłości edukacyjnej, zawodowej i społecznej młodego pokolenia.
MK, źródło: WSKZ
Problem jest bardziej złożony. Dzieci i młodzież coraz częściej korzystają z lektur i materiałów dydaktycznych w formie elektronicznej. Takie lektury są dostępne za darmo i są lepsze przynajmniej z tego względu, że maja funkcję znajdź. Łatwo też znaleźć streszczenia i przydatne opracowania. Szkoda zatem czasu by się zastanawiać jak się cofnąć do czasów sprzed Internetu.
Należy jednak dzieciom wytłumaczyć w jaki sposób mają się uczyć by uzyskiwać jak najlepsze wyniki w krótkim czasie i na tym w dużej mierze polega dziś rola nauczyciela.
Zwracajmy im uwagę na konsolidację pamięci, niech przynajmniej próbują sprawdzić swoją wydajność i wyniki kiedy kładą się spać z tym czego się uczyli i raczyli sobie powtórzyć co zapamiętali.
Niech porównają je do sytuacji kiedy pół godziny przed snem, po całym popołudniu nauki spędzą przy newsach na Instagramie.
Obserwowana różnica powinna ich dosyć szybko przekonać.