Procesy zapalne w jamie ustnej mogą wpływać na funkcje poznawcze mózgu – sugerują wyniki badań naukowców z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz Uniwersytetu Connecticut.
Choroby zapalne przyzębia to jeden z najpowszechniejszych problemów zdrowia jamy ustnej na świecie. Najłagodniejsza forma – zapalenie dziąseł – dotyka nawet 90% dorosłej populacji i często bywa bagatelizowana. Jeśli jednak stan zapalny utrzymuje się długo, przechodzi w postać przewlekłą i może prowadzić do rozwoju paradontozy, czyli choroby zapalnej o podłożu bakteryjnym, prowadzącej do trwałego uszkodzenia tkanek podtrzymujących zęby i w konsekwencji utraty zębów.
Od dawna choroby zapalne przyzębia wiązane są z wieloma chorobami ogólnoustrojowymi, m.in. układu sercowo-naczyniowego, płuc czy cukrzycą. Coraz więcej danych naukowych wskazuje jednak, że mogą one również wpływać na funkcjonowanie mózgu i przebieg choroby Alzheimera.
Naukowcy z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu, Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu oraz Uniwersytetu Connecticut przeprowadzili badanie z udziałem 68 osób, w tym pacjentów ze zdiagnozowaną chorobą Alzheimera oraz stopniem jej zaawansowania (36) oraz zdrowych poznawczo (32), w tej samej grupie wiekowej.
Szczegółowej analizie poddano stan higieny jamy ustnej, mierząc płytkę nazębną w przestrzeniach międzyzębowych, krwawienie dziąseł, głębokość kieszonek dziąsłowych oraz utratę przyczepu łącznotkankowego. Równocześnie oceniono funkcje poznawcze badanych za pomocą testów MMSE, MoCA oraz testu zegara. Analizowano również skład krwi i obwodowe markery odporności, badając reakcję komórek na lipopolisacharyd (LPS) pochodzący od bakterii Porphyromonas gingivalis, będącej główną przyczyną paradontozy. To właśnie ten ostatni element czyni badanie wyjątkowym, nie tylko opisuje korelacje między obiema chorobami, ale także pokazuje funkcjonalną dysregulację obwodowej odpowiedzi odpornościowej.
Paradoks odporności w chorobie Alzheimera
U osób z chorobą Alzheimera badacze zaobserwowali zmiany w profilu obwodowych komórek odpornościowych. Najważniejsza obserwacja to ta, że ogólna liczba białych krwinek jak i specyficzne subpopulacje leukocytów (limfocyty, monocyty) a także płytki krwi są istotnie zmniejszone w porównaniu z osobami zdrowymi poznawczo. Wykazano także obniżony marker SII (wskaźnik ogólnoustrojowego stanu zapalnego). Obserwacje te uznano za możliwą jedną z przyczyn osłabionej odpowiedzi odpornościowej na antygeny bakteryjne, co wskazuje na potencjalne niedobory immunologiczne w tej grupie chorych.
U pacjentów z chorobą Alzheimera widzimy nie tyle nadmierny ogólnoustrojowy stan zapalny, ale pewne deficyty wynikające z osłabienia i wyczerpania układu odpornościowego – podkreśla dr Jacek Zborowski z Katedry i Zakładu Periodontologii i Patologii Jamy Ustnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Kluczowym odkryciem było to, że obwodowe komórki odpornościowe pacjentów z chorobą Alzheimera w warunkach braku stymulacji wytwarzają znacznie mniej cytokin pro- i antyzapalnych w porównaniu do komórek osób zdrowych. Jednak po kontakcie z antygenem bakteryjnym odpowiedź odpornościowa jest silniejsza niż u osób zdrowych. Zdaniem badaczy wyczerpanie, czyli niska aktywność bazowa w zestawieniu z nadreaktywnością po stymulacji, to obraz dysregulacji układu odpornościowego.
Należy jednak podkreślić, że jest to bardziej złożony proces, w którym elementy przewlekłego zapalenia i zmian funkcjonalnych w obwodowych komórkach odpornościowych występują razem i mogą pełnić różne role w patogenezie choroby Alzheimera – podkreśla kierownik projektu dr hab. Marta Sochocka z Zakładu Immunologii Chorób Zakaźnych i Laboratorium Wirusologii IITD PAN.
Dziąsła, stan higieny jamy ustnej i pamięć
Najbardziej interesujący klinicznie wynik dotyczy jednak związku między stanem tkanek przyzębia a funkcjami poznawczymi. Wraz ze wzrostem stopnia zaawansowania choroby Alzheimera rosły wskaźniki płytki nazębnej w przestrzeniach międzyzębowych (API) oraz krwawienia dziąseł (BOP). Co więcej, badacze wykazali, że im większy stan zapalny dziąseł (BOP), tym gorszy wynik testu MMSE, niezależnie od wieku i płci pacjenta. Dane sugerują, że nawet łagodny, przewlekły stan zapalny dziąseł może mieć znaczenie systemowe.
Zaproponowany przez naukowców mechanizm zakłada, że zaniedbana higiena jamy ustnej i stan zapalny tkanek przyzębia stanowią ciągłe obciążenie dla starzejącego się układu odpornościowego. Prowadzi to do dysfunkcji komórek odpornościowych, które wykazują cechy wyczerpania, a jednocześnie nadmiernie reagują na antygeny bakteryjne. Z wiekiem bariera krew–mózg staje się bardziej przepuszczalna, co umożliwia komórkom obwodowego układu odpornościowego ich aktywny udział w procesach immunologicznych w ośrodkowym układzie nerwowym. Dodatkowe sygnały i cząsteczki zapalne mogą wpływać na stan zapalny w mózgu (neuroinflammation).
Stan higieny jamy ustnej u pacjenta z zaburzeniami poznawczymi nie jest „dodatkiem”. To parametr ogólnoustrojowy, który może mieć znaczenie dla przebiegu choroby. Profilaktyka stomatologiczna nie może opierać się wyłącznie na edukacji pacjenta. Musi obejmować wsparcie opiekunów i być elementem systemowej opieki – podkreśla dr Zborowski.
Wyniki badań opublikowano w „International Journal of Molecular Sciences”.
Aneta Bawiec, źródło: UMW
"mogą wpływać", ZDUMEWAJĄCE sformułowanie w odniesieniu do wyników badań. Ale w NATURE też tak piszą. 😀😃😄😁😆😅🤣
Bardzo ciekawe.
Jakimi antybiotykami można leczyć stany zapalne przyzębia?
Dentyści zwykle proponują usunięcie zębów i założenie implantów, tak. jakby antybiotyki przestały istnieć.