Osoby, które praktykują współczucie dla samych siebie i uważność, są mniej podatne na objawy depresji i lęku – dowodzą badania naukowców z Uniwersytetu SWPS, Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Psychologii PAN. Ich wyniki ukazały się w „Archives of Psychiatry and Psychotherapy”.
W ostatnich latach coraz więcej uwagi naukowcy poświęcają badaniom nad współczuciem dla samego siebie (ang. self-compassion) i jego przełożeniu na dobrostan i zdrowie psychiczne, w tym łagodzenie objawów depresji czy lęku. Podobnie wzrosło zainteresowanie badaczy praktykami uważności (ang. mindfulness), które – jak dowiedziono – mają korzystny wpływ na samopoczucie. Niewiele wiadomo jednak na temat tego, jak uważność w powiązaniu ze współczuciem dla siebie wpływają na dobrostan osób zdrowych i osób doświadczających zaburzeń psychicznych, np. zmagających się z depresją.
Z badań wynika, że zarówno współczucie dla samego siebie, jak i uważność zmniejszają prawdopodobieństwo występowania depresji i lęku, a także pozytywnie wpływają na dobrostan. Ale w jaki sposób oba te mechanizmy powiązane są ze zdrowiem psychicznym? Jedna z teorii mówi, że gdy ludzie są bardziej uważni i świadomi swoich problemów psychicznych, stają się bardziej współczujący dla siebie. Może być też tak, że kiedy ludzie praktykują współczucie dla siebie, bardziej skupiają się na danej chwili i nawet trudne doświadczenia przyjmują z otwartością wynikającą z przeświadczenia o tym, że poradzą sobie z przeciwnościami losu. Badania wskazują, że istotnym czynnikiem w tych mechanizmach jest też martwienie się, którego wpływ na zdrowie psychiczne może zostać złagodzony przez samowspółczucie.
Uważność, współczucie, depresja – jak to się wiąże?
Naukowcy z Uniwersytetu SWPS, Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk postanowili sprawdzić, jaki związek ma uważność, współczucie dla samego siebie i martwienie się z depresją i lękiem.
Depresja jest problemem globalnym i najczęściej diagnozowanym zaburzeniem psychicznym na świecie. Choć dysponujemy różnymi metodami terapii, nadal nie rozumiemy w pełni, jakie są zależności między współczuciem dla samego siebie, uważnością (mindfulness), martwieniem się (negatywne myślenie) oraz objawami depresji i lęku.
W badaniu wzięło udział 344 uczestników, w tym 146 ze zdiagnozowaną depresją. Pozostałe 198 zdrowych osób stanowiło grupę kontrolną. Uczestnicy wypełniali kwestionariusze online na temat współczucia dla samych siebie, uważności, martwienia się, a także objawów lęku i depresji. Naukowcy postawili kilka hipotez, m.in. że osoby z depresją wykazują niższy poziom współczucia dla samych siebie i uważności, a także bardziej się martwią i mają więcej objawów depresyjnych i lękowych niż osoby zdrowe oraz że współczucie dla samego siebie jest pozytywnie skorelowane z uważnością, a negatywnie z martwieniem się, depresją i lękiem.
Dynamiczne i wzajemne zależności
Zgodnie z oczekiwaniami wykazano, że zarówno współczucie dla siebie, jak i uważność mają przełożenie na stan zdrowia psychicznego. Praktykowanie uważności często wiązało się z życzliwym traktowaniem siebie i podobnie jak w wynikach poprzednich badań oba te mechanizmy zmniejszały prawdopodobieństwo występowania objawów depresji i lęku czy martwienia się, co może stanowić ważne implikacje dla psychoterapii. Ponadto, podobnie jak w wynikach wcześniejszych badań, stwierdzono, że praktykowanie samowspółczucia i uważności rzadziej dotyczyło uczestników z depresją niż osób zdrowych.
Wyniki stanowią uzupełnienie dotychczasowych badań i świadczą o tym, że praktykowanie uważności i samowspółczucia może zmniejszyć podatność na stres emocjonalny. W szczególności przed depresją i lękiem chroni wyższy poziom współczucia dla siebie. W przyszłości należałoby skupić się na przyczynowości i dynamicznym charakterze relacji między tymi dwoma mechanizmami – komentuje dr hab. Izabela Krejtz z Wydziału Psychologii w Warszawie Uniwersytetu SWPS.
Artykuł z wynikami badań ukazał się w magazynie „Archives of Psychiatry and Psychotherapy”.
MK, źródło: USWPS