Już po raz dwudziesty Uniwersytet Śląski organizuje Święto Liczby Pi. To doskonała okazja do wzięcia udziału w wykładach popularnonaukowych, pokazach eksperymentów fizycznych i chemicznych, prezentacjach i symulacjach komputerowych, grach i zabawach logicznych.
Święto Liczby Pi to wydarzenie popularyzatorskie, którego datę dyktują trzy pierwsze cyfry liczby π: 3,14… Zgodnie z amerykańskim zapisem odbywa się więc 14 marca. W tym roku wystartuje już dzień wcześniej.
Wydarzenie adresowane jest do starszych i młodszych, studentów i uczniów, do osób zajmujących się zawodowo naukami ścisłymi oraz tych, którzy nie mają z nimi nic wspólnego. Tego dnia mogą na własne oczy zobaczyć, że matematyka, fizyka, chemia, informatyka, inżynieria biomedyczna, inżynieria materiałowa i mechatronika są naprawdę pasjonującymi dziedzinami.
Podczas Święta Liczby Pi uczestnicy biorą udział w wykładach, warsztatach, pokazach organizowanych przez pracowników i studentów Wydziału Nauk Ścisłych i Technicznych Uniwersytetu Śląskiego – organizatora imprezy. Jak co roku świętowanie rozpocznie się o 9:42 (3 × π) wykładem, który tym razem wygłosi Jarosław Juszkiewicz, dziennikarz radiowy, lektor i twórca cyfrowy, a także rzecznik prasowy Planetarium Śląskiego w Chorzowie. Opowie o tym, że marzyciel z dwóją z matematyki może zakochać się platonicznie w naukach ścisłych, dlaczego miejsca po przecinku są ważne dla działania satelitów GPS oraz gdzie na Śląsku występuje największe nagromadzenie humanistów na kilometrze kwadratowym.
Nazajutrz odbędą się wydarzenia towarzyszące tegorocznej edycji Święta Liczby Pi: Parkrun Katowice oraz koncert jubileuszowy pt. „Liczba π w muzyce”. Szczegóły na stronie internetowej Uniwersytetu Śląskiego. Patronem medialnym jest „Forum Akademickie”.
MK
To jest właśnie dźwięk, który cichutko wydaje polska nauka: π π π...
Czyli jest nadawana litera "e" (zgodnie z alfabetem Morse'a)... ;)
A tak na serio, to tego typu imprezy, jak "dzień liczby pi", są cenne, ale to tylko PLASTEREK na GŁĘBOKĄ ranę, jaką jest negatywne nastawienie chyba większości społeczeństwa do dziedzin ścisłych...
Nastawienie negatywne do dziedzin scislych? To moze formulowac tylko ktos, kto nie ma pojecia o niczym, a "chce cos powiedziec". Zenada i tyle... "Gratulacje" dla glupoty!
Mhm... czyli wg Pana/Pani większość społeczeństwa ma pozytywne nastawienie do tych dziedzin? Skoro w odróżnieniu ode mnie, Pan/Pani ma "pojęcie o czymś", to proszę o RZECZOWE uzasadnienie, że nie mam racji, a nie o uprawianie ideologii poprzez pisanie "żenada" itp. Bowiem, w ten sposób możemy zawsze "zgasić" adwersarza, pisząc obraźliwe wywody, w dodatku bez żadnego uzasadnienia.
Czy humaniści też świętują?