Aktualności
Szkoły wyższe
05 Września
Fot. Marcelina Woźnicka
Opublikowano: 2024-09-05

Władze UKEN: To naruszenie autonomii uczelni!

Wszystkie decyzje związane z restrukturyzacją uniwersytetu podejmowałem w związku z tragiczną sytuacją, w jakiej zastałem uczelnię w 2020 r. Wprowadzone wówczas zmiany miały na celu dobro uczelni, jej pracowników i studentów – oświadczył dziś prof. Piotr Borek, odnosząc się do postępowania administracyjnego w sprawie odwołania go z funkcji rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Jak już informowaliśmy w miniony w poniedziałek minister Dariusz Wieczorek podpisał zawiadomienie o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie odwołania rektora UKEN. Nazajutrz pismo dotarło do krakowskiej uczelni. Dziś z kolei władze uczelni odniosły się do sprawy na specjalnie zwołanym briefingu prasowym.

Rektor w przekazanym oświadczeniu podkreślił, że nie zgadza się z wynikami analizy sytuacji uczelni przedstawionej przez ministra.

Wszystkie decyzje związane z restrukturyzacją uniwersytetu podejmowałem w związku z tragiczną sytuacją, w jakiej zastałem uczelnię w 2020 r. Wprowadzone wówczas zmiany miały na celu dobro uczelni, jej pracowników i studentów – przekonuje.

Dodaje, że jego obowiązkiem jest dbałość o autonomię uniwersytetu, a jeden z jej fundamentów stanowi prawo do wyboru rektora. Przypomnijmy, że w marcu głosami elektorów prof. Borek został wybrany na drugą kadencję.

W głębokiej trosce o samorządność uczelni i respektowanie prawa oświadczam, że skorzystam z wszystkich przysługujących mi jako stronie uprawnień, by uchronić nasz uniwersytet przed negatywnymi skutkami decyzji Ministra Nauki – zapowiada sternik UKEN.

Głos zabrało także Kolegium Rektorskie. Tworzący je prorektorzy zaznaczyli, że społeczność akademicka Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej z oburzeniem odebrała decyzję ministra.

Prof. Piotr Borek został wybrany na rektora w 2020 r. w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej uczelni. Potrzeba reorganizacji pracy uczelni stanowiła wówczas klucz do wyborczego sukcesu. Prowadzona w latach 2020–2022 restrukturyzacja przyniosła oczekiwane efekty w postaci poprawy sytuacji finansowej, pozyskaniu nowych środków finansowych i obiektów, zmian strukturalnych i organizacyjnych. Było to okupione dużym wysiłkiem, oznaczającym także konieczność przeprowadzenia redukcji zatrudnienia. Powierzona rektorowi misja została wypełniona – dziś UKEN posiada stabilną sytuację finansową, jest drugą pod względem oferty kierunków i trzecią pod względem ilości studentów uczelnią w Małopolsce – wyliczają.

Zwracają uwagę, że uczelnia poddawała się w ostatnim czasie licznym kontrolom, także ministerialnym, i stosowała się do wszystkich zaleceń. Uniwersytet, jak podkreślają, respektował też wszystkie wyroki wydane przez sądy powszechne.

Wyrażamy rozczarowanie faktem, że minister nie dokonał analizy stanu faktycznego, o czym świadczy m.in. przyjęcie oceny jednego związku zawodowego odnośnie sytuacji finansowej uczelni, nieuwzględnienie skali przeprowadzonej restrukturyzacji i jej wyników. Decyzja ministra wpisuje się niestety w prowadzoną od kilku miesięcy przez wspomniany związek zawodowy próbę destabilizowania sytuacji uniwersytetu i nieudane próby storpedowania procesu wyborczego – czytamy w stanowisku Kolegium Elektorskiego.

Na koniec wyrażono oczekiwanie, by szef resortu ponownie rozważył przedstawione przez UKEN wyjaśnienia i odstąpił od rozpoczętej procedury. Zwrócono się też do organów opiniujących, by „stanęły w obronie autonomii uczelni”.

Odnosząc się do powyższych oświadczeń, „Inicjatywa Pracownicza”, jeden ze związków zawodowych działających w UKEN, zwraca uwagę w swoim komentarzu, że na naruszenia przepisów prawa przez rektora wskazują dotychczasowe wyroki sądowe. Przed sądem pracy uprawomocniło się już osiem wyroków.

Władze uczelni nie wygrały w żadnej instancji ani jednej ze spraw przed sądem pracy, a toczy się ich w tej chwili jeszcze kilkadziesiąt. Koszty samych tylko odszkodowań sądowych za niezgodne z prawem zwolnienia przekroczyły już 150 tys. zł. Do tego należy doliczyć koszty obsługi prawnej, ugód pozasądowych i odpraw wypłacanych zwalnianym pracownikom – wylicza IP.

Dodano także, że Państwowa Inspekcja Pracy dwukrotnie nałożyła na rektora karę grzywny za rażące naruszenie prawa w związku ze zwalnianiem osób objętych ochroną związkową oraz osób przebywających na zwolnieniu lekarskim. W jednej z takich spraw sąd karny I instancji orzekł rażące naruszenie prawa.

W komunikacie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego podano, że podstawą wszczęcia postępowania w sprawie odwołania rektora UKEN jest art. 432 ust. 5 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Mówi on, że jeżeli rektor rażąco lub uporczywie narusza przepisy prawa, minister może go odwołać. Musi jednak wpierw zasięgnąć opinię Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz właściwej konferencji rektorów, w tym przypadku Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Opinie te są przedstawiane w terminie 30 dni od dnia doręczenia wniosku o ich wydanie. Warto jednak zaznaczyć, że opinie te nie mają statusu wiążących dla ostatecznej decyzji ministra.

AST

https://forumakademickie.pl/szkoly-wyzsze/minister-chce-odwolac-rektora-uken/

Dyskusja (32 komentarzy)
  • ~pracownik UKEN 17.09.2024 08:27

    KRK.news.pl podaje, że : Jak udało się ustalić redakcji KRKNews.pl, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego odwołało prof. Piotra Borka z funkcji rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.
    - trzeba, by redakcja spytała u źródła, czyli w ministerstwie.
    jak się sądzi na uczelni powodem tego był . in ogłoszony przez Fróga na stronach internetowych Solidarności UKEN Krakow list do prezydenta w obronie Borka. To był taki przysłowiowy cios w plecy Borka przez Fróga.

    • ~pracownik UKEN 24.09.2024 11:03

      koszty zwolnień pracowników UP/UKEN Krakow
      Szanowni Państwo,
      UKEN udzielił w końcu odpowiedzi na zapytania dotyczące rzeczywistych, dotychczasowych kosztów ponoszonych w związku ze zwolnieniami.
      Dotychczas rektor odmawiał odpowiedzi, co było niezgodne z prawem.
      Wiatr zmian..?
      W załączeniu przesyłamy pismo. Zadziwiają wysokie koszty obsługi prawnej. P. Aneta Wójcik próbuje nieco rozmydlić problem. Nie dziwi to, zważywszy na to, że pomimo wydania 600 000 zł efekty są mizerne. Przypomnijmy, że żadna sprawa wytoczona przeciwko p. rektorowi/UKEN nie została przez uczelnię wygrana. Nadal około 20 jest w toku, w tym najbardziej kosztowne dla UKEN, związane ze zwolnieniami pracowników objętych ochroną.
      Warto zaznaczyć, że w tych kosztach nie uwzględnia się wydatków na prawników zatrudnionych w uczelni, w szczególności wynagrodzenia p. Kumali-Uberman. Wypłaty zasądzone prawomocnie od UP/UKEN Kraków
      Pracownicy będący nauczycielami akademickimi:
      2022 rok – 7 830 zł
      2023 rok – 111 77, 57 zł
      2024 rok – 74 310, 22 zł
      Razem: 193 915, 79 zł

      Ugody sądowe:
      Pracownicy będący nauczycielami akademickimi:
      2022 rok - 44 540 zł
      Pracownicy niebędący nauczycielami akademickimi:
      2022 rok – 25 000 zł
      2023 rok – 12 600 zł
      Razem: 85 140 zł

      Ugody pozasądowe:
      Pracownicy będący nauczycielami akademickimi:
      2022 rok – 25 000 zł
      2023 rok – 18 500 zł
      2024 – 18 000 zł
      Pracownicy niebędący nauczycielami akademickimi:
      2024 rok – 27 148 zł
      Razem – 88 298 zł

      W sumie daje to:
      Nauczyciele akademiccy – 299 955, 79 zł
      Pracownicy będący nauczycielami akademickimi – 67 748 zł
      Obsługa prawna uczelni – 674 838, 31 zł

      Razem koszty uczelni – 1 042 542, 10 zł - !!!!!!!!!

  • ~pracownik UKEN 14.09.2024 15:34

    UP/UKEN pod rządami Borka znalazło się wśród kupujących certyfikaty od zony właściciela Humanitas z Sosnowca. Co za hańba, by uczelnia mająca takie tradycje kupowała potwierdzenie jakości kształcenia w jakiejś szemranej instytucji. Przewodnicząca KRASP zapowiedziała - co słuszne - interwencje w tej sprawie.
    Nie dziwmy się jednak, ze UP/UKEN kupowała, bo jak prof. Przebinda poinformował, te certyfikaty legitymizował przewodniczący RU UP/UKEN Dariusz Rott

  • ~Grzegorz Przebinda 12.09.2024 11:08

    1. Wierutnie zaiste kłamliwe w swoim podstawowym rdzeniu oświadczenie Rady Uczelni UKEN w obronie 4-letnich bezeceństw obecnego jeszcze rektora Piotra Borka osobiście traktuję jako swoisty "certyfikat" dla odwoływanego, sygnowany podpisem przewodniczącego RU Dariusza Rotta. Profesor Rott zdobywał wprawę w wystawianiu podobnych certyfikatów, pracując równolegle jako ekspert w głośnej ostatnio sprawie certyfikatów "Uczelnia Liderów" i "Studia z przyszłością" od prywatnego przedsiębiorcy i Fundacji Rozwoju Edukacji i Szkolnictwa Wyższego z Sosnowca. Tak przynajmniej wynika z tekstu w poznańskiej "GW": "Wśród wymienionych tam ekspertów są m.in. dr Andrzej Kobylarek, adiunkt na Uniwersytecie Wrocławskim, dr Stefan Wlazło z Uniwersytetu Jagiellońskiego czy prof. dr hab. Dariusz Rott z Uniwersytetu Śląskiego".
    https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,31283656,uczelnie-placily-za-bezwartosciowe-certyfikaty-rekordzista.html

    2. Z oświadczenia prof. Artura Błachowskiego - jedynego sprawiedliwego w tym bezwstydnym gronie potakiewiczów z RU - jawnie wynika, że owo oświadczenie RU zostało przygotowane poza Radą, moim zdaniem - zdecydowanie przez prawników rektora Borka. To też powinno być zbadane przez Ministerstwo, a moim zdaniem i przez prokuraturę, to gdyby to był fakt, mamy tu do czynienia jawnie z przestępstwem - przy tej skali problemu do rozwiązania!

    3. Już jakiś czas temu rektor Piotr Borek ogłosił bez żenady na posiedzeniu Senatu i, że marszałek Ryszard Terlecki obiecał, że pomoże mu "wyciszyć" problemy związane z Państwową Inspekcją Pracy (jest nagranie tej wypowiedzi PB z senatu). To też chyba do zbadania przez prokuraturę , szczególnie w związku - jeśli to oczywiście prawda, bo ja piszę mimo wszystko tutaj z zewnątrz - z przyjmowaniem do pracy na UKEN w miejsce usuniętych pracowników ludzi Ryszada Terleckiego i jego arcyznajomego Jana Fróga.

    4. Last but not least. Jedna z pracownic UKEN w liście rozesłanym szeroko do innych pracowników UKEN stwierdziła ni mniej więcej, że Piotr Borek już miał nawet w dramatycznej sytuacji ob. Jana Fróga usunąć z pracy, ale ten przyobiecał mu był członkostwo w jakimś ciele w PAU i Fróg zwolnienia uniknął. A niebawem Piotr Borek rzeczywiście dostał to członkostwo .
    https://www.uken.krakow.pl/uniwersytet/aktualnosci/5020-rektor-up-prof-piotr-borek-wiceprzewodniczacym-rady-naukowej-archiwum-nauki-polskiej-i-polskiej-akademii-umiejetnosci
    To już powinna chyba zbadać szacowna Polska Akademia Umiejętności, tym bardziej że mignęła mi wtedy fotka na stronie PAU, na której za nominowanym -dyplom wręczał mu sam prezes PAU prof. dr hab. Jan Ostrowski! - stoi oczywiście niezawodny marszałek Terlecki.

    Odwołanie Piotra Borka jest konieczne dla dalszego czyszczenia tej istnej stajni Augiusza, w której Rada Uczelni pełni drugą po rektorze funkcję w procesie destrukcji dobrej dotąd uczelni pedagogicznej.

    prof. dr hab. Grzegorz Przebinda, od 1 stycznia do końca maja członek RU UKEN,


  • ~Zwolniona 07.09.2024 18:58

    Widzę, że dyskusja została tu zdominowana przez wiernych, miernych, ale biernych dotychczasowej ekipy, co jak co, ale retoryke i intencje mają takie, że troll wyborowy by się nie powstydził.

    Nic nie da próba upolitycznienia tematu: nawet jeśli tamtego rektora (a szczególnie szefa Solidarności, byłego wieloletniego członka ORMO) chronił order Terlecki i minister Czarnek, a teraz czteroletnie bezprawie postanowil rozliczyc minister z SLD. Naprawdę decydującą rolę odgrywają tu SĄDY!!

    Twarde fakty są takie: rektor zwolnił bezprawnie kilkadziesiąt osób, co potwierdzają kolejne wyroki (to nic, że na razie 8), raczej żadnego uczelnia nie wygra. O innych altach łamania prawa, statutu itp nie wspomnę.

    Ironizowanie co do mentalności zwalnianych nic nie da. Znam sprawę od podszewki. Gdyby zrobić listę zwolnionych i tych, których zastraszono i odeszli, to nie pokrywa się ani z tymi, którzy nie publikowali, ani z tymi, którzy bali się ruszyć ze swojego stolka. Pokrywa się ona w 70% z członkami pewnego związku, który stał kością w gardle przewodniczącemu solidarności, i z grupą innych niepokornych

    Jak mnie trolle zdenerwują zamieszczę listę nazwisk zwolnionych z ich publikacjami jeszcze z czasów UP oraz aktualnymi miejscami pracy.
    I zestawie z zasługami nowych beneficjentow aktualnego rektora. Czytelnicy FA z całej Polski będą mogli porównać i bezstronnie ocenić.

    Tak ze minister niewazny, ważne są fakty.

    • ~Marek 09.09.2024 11:08

      Prosimy o tę listę. Ciekawa byłaby również lista aktualnych pracowników powołujących się na publikacje tych zwolnionych. Skoro ich wkład w nauke był ich zdaniem nikły, nie powinni się na ich powoływać w swoich pracach naukowych. Dzisiejszy stan uczelni jest zasługą wymiany: pieniądze za upolitycznienie uczelni. Tak szybko nie da się najlepszym nawet zarządzaniem podnieść z ruin tak duzej instytucji. Zasługi zarządzających uczelnią polegają więc na handlu przekonaniami politycznymi, a może można nawet powiedzieć, że ludźmi, bo przekonania, mentalność to właściwie rdzeń człowieka.

  • ~BRN 07.09.2024 00:02

    Winą Borka jest to, że nie znał maksymy: kto ma dobre serce, musi mieć twardą d.pę. Gdyby ją znał, to Karolczak i jego ekipa skończyłaby w prokuraturze za zadłużenie uczelni i niepłacenie ZUS-ów.

    • ~prof. dr hab. 07.09.2024 12:35

      A najlepsze jest to że jeden z prorektorów był za Karolczaka i jest za Borka. Przy okazji od ponad roku pełni także funkcję kanclerza. To nie wygląda dobrze.
      Etatowy szef zakładowej solidarności ma 72 lata. To nie wygląda dobrze.
      Co do zwolnień, które są tu przedstawiane jako najważniejsze zarzuty; Borek bardzo słusznie próbował odchudzić pogłowie nierobów na uczelni, tyle tyle że przestraszył się skali problemu. Przez całą kadencję nie wprowadził nowego arkusza oceny. A szkoda bo miałby obiektywne narzędzie. Ciągle obowiązujący arkusz oceny pracowników to fikcja i nie można tego egzaminu nie zdać.
      Kolejną patologią Borka jest zatrudnianie emerytów bez konkursu (dziś odchodzi na emeryturę a od jutra wraca na stanowisko). Tu niestety skala zjawiska jest porażająca. Co więcej, nie wszyscy otrzymują zgodę. Nie ma żadnych kryteriów naukowych (nic nie publikował przed emeryturą i dalej nie musi). Najważniejsze żeby był swój, tzn. tu kończył studia, doktorat, tu albo na Słowacji kończył habilitację (jak np. wspomniany niezastąpiony prorektor).

      Nie bronię ani nie potępiam Borka. Każdy następny rektor też ugrzęźnie w tym środowisku. Kontrkandydat Borka w wyborach to też swój chłop (od magistra do habilitacji).

      Minister nie jest z mojej bajki. Ale gdyby jakimś cudem przewietrzył to środowisko. Mam na myśli stada uczelnianych profesorów, którzy od lat nie mają pomysłu na naukę (proszę spojrzeć na dorobek naukowy obecnego prorektora ds. nauki). To tu tkwi problem.



      • ~pracownik UKEN 10.09.2024 12:26

        Kolejna kompromitacja Rady Uczelni UKEN w Krakowie.
        Ta podporządkowana byłemu ormowcowi i Borkowi a jej skład to: Dariusz Rott (przewodniczący spoza UKEN), Gabriela Jurowaty (studentka), Zdzisław Noga (UKEN), Krzysztof Gurba (UKEN), Artur Błachowski (spoza UKEN), Joanna Madalińska-Michalak (spoza UKEN) i Piotr Zakrzewski (spoza UKEN) nie pozwoliła prof. Piotrowi Trojańskiemu być kandydatem na rektora UKEN (zamiast Jurowaty był wtedy Maciej Lisowski). A wczoraj ta RU podjęła uchwalę, którą skwapliwie rozesłano pracownikom UKEN. W jej pierwszym punkcie RU opisuje, iż działania podjęte przez Rektora Borka – jako restrukturyzacyjne w 2020 roku – były w celu naprawy sytuacji finansowej uczelni znajdującej się na granicy bankructwa, co stwarzało możliwość likwidacji uczelni. Jest to oczywisty absurd. Gdyby faktycznie tak było, to rektor Karolczak, zwolniony w bezprawnym trybie przez następcę, nie miałby argumentów w sądzie i by sprawę przegrał, Ale Karolczak sprawę wygrał i wyrok w jego sprawie wydał sąd za kadencji PiS-u !!!. Głupoty wiec piszą członkowie RU UKEN o katastrofie finansowej uczelni przed kadencją Borka. Nikt konkretnych danych nie przytacza.
        Dalsza część uchwały RU UKEN wspierającej rektora Borka jest jeszcze bardziej kompromitująca. Jest w niej informacja, ze RU UKEN nie ma żadnej informacji, by w okresie od 1 – do 2 września tego roku (!!!!) rektor Borek podjął jakieś bezprawne działania. O tempora o mores! To rektor Borek w ciągu pół dnia do posiedzenia RU UKEN miałby jakieś bezprawne czynności podejmować, bo przecież 1 września to była niedziela, a 2 września zdalnie RU UKEN się zebrała. Warto spytać czy RU UKEN, w składzie powyższym, ma tak niskie i wyjątkowo podłe mniemanie o pracownikach UKEN, że w tak prymitywny i prostacki sposób próbuje nimi manipulować? A to co rektor Borek robił przed 1 września 2024 roku nie ma znaczenia? To tak, jakby usprawiedliwiać europosła Czarneckiego, że fałszował kilometrówki, gdy był europosłem, a teraz już tego nie robi, bo nim nie jest, albo też np. złodzieja, że kradł do 31 sierpnia 2024, a teraz już nie robi i dlatego nie powinno się go karać.
        W uchwale RU jest kompromitujące dla niej przyznanie się, że jej członkowie nie znają przypadków łamania prawa przez rektora Borka. I tu trzeba zgodzić się z Frogiem, który przez lata wyśmiewał tę instytucję, że jest pasożytem, bo generuje tylko koszty, a nie zajmuje się sprawami uczelni. To oczywiście nie przeszkadzało mu desygnować do niej swoich protegowanych (Noga i Gurba), Podobnie wyrażał się o KRASP (musiał ją zapewniać w piśmie z 22 lutego 2022 roku, że już na jej temat nigdy się nie będzie nigdzie wypowiadać) czy RGNiSzW.
        Jeśli RU nie wiedziała nic o uporczywym łamaniu prawa przez rektora Borka, to dziwne, bowiem do jej zadań należy wiedzieć co sie dzieje na uczelni. O tym, że są sprawy w sądach i że rektor Borek je przegrywa – za czasów PiS-u wydawane wyroki i wnioski Państwowej Inspekcji Kary o ukaranie Borka. Informacja ta była i jest powszechna. Trudno uwierzyć w to, że te informacje do RU nie dotarły – pisała o nich ogólnopolska i krakowska prasa, pisała Inicjatywa Pracownicza, itd. Jeśli członkowie RU jednak nie wiedzieli, to powinni poprosić o raport z kontroli PIP-u o wyniki spraw w sądzie - wyroki, o ugody - ile i na jakich warunkach je zawarto. I nawet teraz powinni - jeśli tych danych nie mają, poprosić przedstawicieli MNiSzW o podstawę merytoryczną procedury o odwołanie rektora.
        Jeśli tego nie robią, to po prostu im się nie chce robić cokolwiek. Jeśli tego nie robią, to znaczy, ze nie chcą sprawy wyjaśnić, a ich uchwała jest warta funta kłaków i to ona godzi w autonomię uczelni, bowiem pracownicy UKEN chcą wyjaśnienia sprawy. Jeśli tego nie robią, to znaczy, ze boją się zawartych w uzasadnieniu wniosku o odwołanie rektora Borka argumentów, a wiceminister Gdula w Radio Kraków podawał, ze są porażające.

        Z przecieków wiemy, że strach przed możliwością powołania pełniącego obowiązki, zamiast Borka, w gronie jego popleczników jest ogromny. Bo te sprawy bezprawnych zwolnień to tylko wierzchołek góry kantów i nieprawidłowości (np. słynne premie dla przewodniczącego „Solidarności”). Frog wiec przekonał Borka, by zamiast się poddawać i pakować manatki, podjął działania obronne, I rektor Borek wydał oświadczenie, w którym zakpił z mgra ministra Wieczorka, oświadczając, iż wierzy w racje intelektu nad prymitywną siłą władzy politycznej, z której w poprzedniej kadencji nie wstydził się korzystać, bo inna opcja ją sprawowała.

        • ~pracownik UKEN 11.09.2024 07:23

          jak wyglądało posiedzenie RU UKEN w sprawie wniosku ministra Wieczorka o odwołanie rektora Borka przedstawia oświadczenie prof. Blachowskiego członka tej RU UKEN, zamieszczone na stronie internetowej Inicjatywy Pracowniczej UKEN

          prof. dr hab. inż. Artur Błachowski Kraków, 10.09.2024
          członek Rady Uczelni
          Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie
          OŚWIADCZENIE
          w sprawie uchwały Rady Uczelni UKEN nr 15.2024 z dnia 9.09.2024
          Szanowni Państwo,
          Społeczność Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie,
          Jako członek Rady Uczelni UKEN oświadczam, że uchwała Rady Uczelni nr 15.2024
          z dnia 9.09.2024 nie został przyjęta jednomyślnie. Zdecydowanie przeciwstawiałem się jej i
          całkowicie się z nią nie zgadzam. Poniżej przedstawiam fakty, które wskazują na
          bezzasadność przedstawionych w uchwale argumentów.
          Na wstępie uchwały znajduje się odwołanie do przepisu prawa będącego podstawą podjętych
          przez Radę Uczelni działań, którym ma być art. 22 ust. 3 ustawy Prawo o szkolnictwie
          wyższym i nauce, który w całości brzmi tak: „Art. 22. 3. Rada uczelni podejmuje uchwały na
          posiedzeniach w obecności co najmniej połowy statutowej liczby członków.”
          Przytoczony przepis w żaden sposób nie daje Radzie Uczelni uprawnień do wyrażania
          sprzeciwu wobec działań Ministra Nauki podjętych na podstawie art. 432 ust. 5 i dotyczących
          organu jednoosobowego uczelni jakim jest rektor.
          Punkt pierwszy uchwały stwierdza, że „Rektor podjął działania restrukturyzacyjne”. Należy
          podkreślić, że podjęte przez Rektora działania nie uzyskały żadnej zgody Rady Uczelni w
          szczególności wymaganej art. 418 ustawy, który zawiera następujące zapisy: „3. Rada uczelni
          uchwala program naprawczy ze szczegółowym harmonogramem wdrażania” oraz „5. Rektor
          składa radzie uczelni sprawozdanie z realizacji programu naprawczego”. W tej sprawie Rada
          Uczelni wielokrotnie interweniowała w 2021 roku, a ostatecznie w związku z brakiem
          jakiejkolwiek reakcji, głosowała wniosek o odwołanie rektora zgodnie z art. 27 ust. 2 ustawy.
          W wyniku remisowego wyniku głosowania wniosek nie przeszedł.
          Dalsza treść punktu pierwszego uchwały odwołuje się do rzekomej „bardzo trudnej sytuacji
          finansowej uczelni”. Otóż, Rada Uczelni w 2021 roku szczegółowo przyglądał się sytuacji
          finansowej uczelni badanej za 2020 rok przez biegłego rewidenta. Firma audytorska badająca
          finanse uczelni za 2020 rok nie wykazała żadnego zagrożenia w finansach uczelni, nie
          mówiąc już o rzekomym „zagrożeniu dalszemu jej istnieniu”. Uchwała Rady Uczelni nr
          5/2021 w sprawie „zatwierdzenia sprawozdania finansowego Uniwersytetu Pedagogicznego
          im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie za 2020 rok” bez żadnych zastrzeżeń przyjęła
          pozytywny wynik badań finansów uczelni za 2020 rok, wskazując zysk netto w wysokości
          8 879 918,61 zł.
          Punkt drugi uchwały zarzuca Ministerstwu „nie informowanie Rady Uczelni o
          nieprawidłowościach w zarządzaniu uczelnią”. Otóż, Rada Uczelni była świadoma
          nieprawidłowości dziejących się na Uczelni, w szczególności w zakresie polityki kadrowej.
          Interweniowała w tej sprawie wielokrotnie na posiedzeniach oraz w ramach np. uchwały nr
          3/2021, która zawiera następujący zapis: „Rada Uczelni, kierując się dobrem Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, zwraca się do JM Rektora UP
          o zweryfikowanie podjętych w ostatnich tygodniach, odbieranych jako krzywdzące, decyzji
          personalnych dotyczących pracowników Uczelni. Uważamy, że polityka kadrowa powinna
          być prowadzona w oparciu o jasne, znane wcześniej kryteria, a rozwiązywanie umów o pracę
          powinno przebiegać zgodnie z kulturą akademicką”.
          Punkt czwarty uchwały nie bierze pod uwagę szczegółowego brzmienia art. 432 ust. 5
          zastosowanego przez Ministra, który mówi, że: „Jeżeli rektor rażąco lub uporczywie narusza
          przepisy prawa, minister może go odwołać”. Przepis ten w żaden sposób nie odnosi się do
          kadencyjności pełnienia funkcji rektora. Zatem, w przypadku zaistnienia wskazanych w
          przepisie okoliczności w czasie pełnienia funkcji rektora, Minister może odwołać rektora w
          dowolnie pełnionej przez niego kadencji.
          W punkcie piątym uchwały Rada Uczelni wskazuje na brak „szczegółowego uzasadnienia”
          podjętych przez Ministra Nauki działań i jednocześnie przyznając się w ten sposób do braku
          wiedzy, wyraża sprzeciw wobec działań Ministra. Otóż, zgodnie z art. 432 ust. 5 ustawy
          podjęte działania zobowiązują Ministra do zaciągnięcia opinii Konferencji Rektorów
          Akademickich Szkół Polskich oraz Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego zgodnie z
          art. 329 ust. 1 pkt 2-4. Przytoczone przepisy ustawy nie wskazują Rady Uczelni jako organu
          uprawnionego do uzyskania szczegółowej informacji o zarzutach wobec rektora na obecnym
          etapie postępowania.
          Ponadto moje zastrzeżenia budzi sama forma przyjęcia uchwały przez Radę Uczelni na
          nadzwyczajnym posiedzeniu w dniu 9.09.2024. Otóż, część członków Rady, zgodnie z ich
          wypowiedziami, znała treść uchwały przed posiedzeniem. Natomiast część, do której się
          zaliczam, miała jedynie kilka minut na zapoznanie się z nią w czasie posiedzenia.
          Uniemożliwiło to rzetelne przygotowanie się do dyskusji merytorycznej dotyczącej
          zaproponowanej treści uchwały.
          Biorąc pod uwagę wskazane uchybienia zawarte w uchwale Rady Uczelni UKEN nr 15.2024
          z dnia 9.09.2024, zdecydowanie jestem jej przeciwny.

          Z poważaniem,

          członek Rady Uczelni UKEN

        • ~pracownik UKEN 11.09.2024 07:23

          jak wyglądało posiedzenie RU UKEN w sprawie wniosku ministra Wieczorka o odwołanie rektora Borka przedstawia oświadczenie prof. Blachowskiego członka tej RU UKEN, zamieszczone na stronie internetowej Inicjatywy Pracowniczej UKEN

          prof. dr hab. inż. Artur Błachowski Kraków, 10.09.2024
          członek Rady Uczelni
          Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie
          OŚWIADCZENIE
          w sprawie uchwały Rady Uczelni UKEN nr 15.2024 z dnia 9.09.2024
          Szanowni Państwo,
          Społeczność Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie,
          Jako członek Rady Uczelni UKEN oświadczam, że uchwała Rady Uczelni nr 15.2024
          z dnia 9.09.2024 nie został przyjęta jednomyślnie. Zdecydowanie przeciwstawiałem się jej i
          całkowicie się z nią nie zgadzam. Poniżej przedstawiam fakty, które wskazują na
          bezzasadność przedstawionych w uchwale argumentów.
          Na wstępie uchwały znajduje się odwołanie do przepisu prawa będącego podstawą podjętych
          przez Radę Uczelni działań, którym ma być art. 22 ust. 3 ustawy Prawo o szkolnictwie
          wyższym i nauce, który w całości brzmi tak: „Art. 22. 3. Rada uczelni podejmuje uchwały na
          posiedzeniach w obecności co najmniej połowy statutowej liczby członków.”
          Przytoczony przepis w żaden sposób nie daje Radzie Uczelni uprawnień do wyrażania
          sprzeciwu wobec działań Ministra Nauki podjętych na podstawie art. 432 ust. 5 i dotyczących
          organu jednoosobowego uczelni jakim jest rektor.
          Punkt pierwszy uchwały stwierdza, że „Rektor podjął działania restrukturyzacyjne”. Należy
          podkreślić, że podjęte przez Rektora działania nie uzyskały żadnej zgody Rady Uczelni w
          szczególności wymaganej art. 418 ustawy, który zawiera następujące zapisy: „3. Rada uczelni
          uchwala program naprawczy ze szczegółowym harmonogramem wdrażania” oraz „5. Rektor
          składa radzie uczelni sprawozdanie z realizacji programu naprawczego”. W tej sprawie Rada
          Uczelni wielokrotnie interweniowała w 2021 roku, a ostatecznie w związku z brakiem
          jakiejkolwiek reakcji, głosowała wniosek o odwołanie rektora zgodnie z art. 27 ust. 2 ustawy.
          W wyniku remisowego wyniku głosowania wniosek nie przeszedł.
          Dalsza treść punktu pierwszego uchwały odwołuje się do rzekomej „bardzo trudnej sytuacji
          finansowej uczelni”. Otóż, Rada Uczelni w 2021 roku szczegółowo przyglądał się sytuacji
          finansowej uczelni badanej za 2020 rok przez biegłego rewidenta. Firma audytorska badająca
          finanse uczelni za 2020 rok nie wykazała żadnego zagrożenia w finansach uczelni, nie
          mówiąc już o rzekomym „zagrożeniu dalszemu jej istnieniu”. Uchwała Rady Uczelni nr
          5/2021 w sprawie „zatwierdzenia sprawozdania finansowego Uniwersytetu Pedagogicznego
          im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie za 2020 rok” bez żadnych zastrzeżeń przyjęła
          pozytywny wynik badań finansów uczelni za 2020 rok, wskazując zysk netto w wysokości
          8 879 918,61 zł.
          Punkt drugi uchwały zarzuca Ministerstwu „nie informowanie Rady Uczelni o
          nieprawidłowościach w zarządzaniu uczelnią”. Otóż, Rada Uczelni była świadoma
          nieprawidłowości dziejących się na Uczelni, w szczególności w zakresie polityki kadrowej.
          Interweniowała w tej sprawie wielokrotnie na posiedzeniach oraz w ramach np. uchwały nr
          3/2021, która zawiera następujący zapis: „Rada Uczelni, kierując się dobrem Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, zwraca się do JM Rektora UP
          o zweryfikowanie podjętych w ostatnich tygodniach, odbieranych jako krzywdzące, decyzji
          personalnych dotyczących pracowników Uczelni. Uważamy, że polityka kadrowa powinna
          być prowadzona w oparciu o jasne, znane wcześniej kryteria, a rozwiązywanie umów o pracę
          powinno przebiegać zgodnie z kulturą akademicką”.
          Punkt czwarty uchwały nie bierze pod uwagę szczegółowego brzmienia art. 432 ust. 5
          zastosowanego przez Ministra, który mówi, że: „Jeżeli rektor rażąco lub uporczywie narusza
          przepisy prawa, minister może go odwołać”. Przepis ten w żaden sposób nie odnosi się do
          kadencyjności pełnienia funkcji rektora. Zatem, w przypadku zaistnienia wskazanych w
          przepisie okoliczności w czasie pełnienia funkcji rektora, Minister może odwołać rektora w
          dowolnie pełnionej przez niego kadencji.
          W punkcie piątym uchwały Rada Uczelni wskazuje na brak „szczegółowego uzasadnienia”
          podjętych przez Ministra Nauki działań i jednocześnie przyznając się w ten sposób do braku
          wiedzy, wyraża sprzeciw wobec działań Ministra. Otóż, zgodnie z art. 432 ust. 5 ustawy
          podjęte działania zobowiązują Ministra do zaciągnięcia opinii Konferencji Rektorów
          Akademickich Szkół Polskich oraz Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego zgodnie z
          art. 329 ust. 1 pkt 2-4. Przytoczone przepisy ustawy nie wskazują Rady Uczelni jako organu
          uprawnionego do uzyskania szczegółowej informacji o zarzutach wobec rektora na obecnym
          etapie postępowania.
          Ponadto moje zastrzeżenia budzi sama forma przyjęcia uchwały przez Radę Uczelni na
          nadzwyczajnym posiedzeniu w dniu 9.09.2024. Otóż, część członków Rady, zgodnie z ich
          wypowiedziami, znała treść uchwały przed posiedzeniem. Natomiast część, do której się
          zaliczam, miała jedynie kilka minut na zapoznanie się z nią w czasie posiedzenia.
          Uniemożliwiło to rzetelne przygotowanie się do dyskusji merytorycznej dotyczącej
          zaproponowanej treści uchwały.
          Biorąc pod uwagę wskazane uchybienia zawarte w uchwale Rady Uczelni UKEN nr 15.2024
          z dnia 9.09.2024, zdecydowanie jestem jej przeciwny.

          Z poważaniem,

          członek Rady Uczelni UKEN

  • ~Politolog 06.09.2024 15:36

    Zwolnienia na UKEN były dlatego, że pewien Instytut miał 37 pracowników naukowych a tylko 8 studentów. Kierunki były nierentowne. Do tego byli pracownicy zamast prowadzić zajecia ze studentami biegali po mediach i opowiadali jak to im źle się pracuje pod nowym rektorem. Ciekawe jak będą nowe wybory rektora i znów wygra inny kandydat, ale nie z tej opcji to kolejny raz go odwołają? Uczelnie zawsze byly autonomiczne, nawet za komuny.

    • ~pracownik UKEN 09.09.2024 16:33

      to prosze wskazac co to byl za instytut - bo na razie to plotka, ze bylo tam 37 pracownikow i tylko 8 studentow.
      trzeba byc fighterem by chciec wygrac wybory na rektora UKEN. Tam jest stajnia Augiasza. Przykladowo - jakie zajecia mialy profesorki z Ukrainy i ze Slowacji przykladowo: sona karikova czy Eva sollarova lub svitlana symonenko?? i ile jest takich przykladow i ile bylo bo znikaja ze strony instytutu psychologii, tak jak zniknal z wykazu pracownikow naukowo - dydaktycznych jednej z katedr ormowiec

    • ~Uważny obserwator 06.09.2024 17:01

      Po pierwsze, sytuacja finansowa nie była zła, żadnych długów wbrew twierdzeniom rektora nie było. Link do sprawozdania finansowego za 2020 r. https://bip.uken.krakow.pl/uchwala-nr-5-2021/ (uczelnia miała prawie 9 milionów zysku, a nie 20 milionów długu, jak twierdził rektor).
      Po drugie, byli zwalniani lub zmuszani do zwolnienia się dobrzy pracownicy z dorobkiem, np. Łukasz Tomczyk, Michał Apollo, Wojciech Sady, Sławomir Trusz i wielu innych, a potakiwacze o słabym dorobku mieli się dobrze.
      Po trzecie, gdyby zwolnienia miały służyć oszczędnościom, to nie zatrudniano by nowych pracowników, a zatrudniano zwolenników dobrej zmiany.
      A przede wszystkim należy podkreślić, że autonomia nie polega na swobodzie w naruszaniu przepisów prawa. Zwalniać z pracy można, ale w zgodzie z z przepisami prawa. Sądy powszechne wydały w tych sprawach wyroki. Ustawa zaś mówi, że autonomia polega na samostanowieniu uczelni w ramach i granicach prawa, a to było wielokrotnie naruszane przez władze tej uczelni.

  • ~Byly pracownik UP 06.09.2024 09:52

    Pan rektor Borek zwalniał ludzi mailem. Dodatkowo zwalniał osoby przebywajace na zwolnieniach lekarskich. Z nikim ze zwolnionych nie rozmawiał.

    Dodatkowo pan Borek klamie na temat sytuacji finansowej uczelni, ktora zastał w 2020 r. Instytuty, ktore przez dziesieciolecia przynosily zyski nagle okazywaly sie deficytowe i zadluzone na miliony zlotych. Kreatywna księgowość pana Borka byla narzedziem do likwidowania niewygodnych, opozycyjnych instytutow, na. Instytutu Pedagogiki Specjalnej lub Instytutu Nauk o Wychowaniu.

    pan Borek przrjdzie do historii jako niszczyciel UP. Haniebna postać.

    • ~Doktorek 06.09.2024 10:05

      No i w jednym poscie wyjaśniono całą sprawę. Ehhhh najgorsze są prywatne ukryte emocje. Malostkowi jestescie na tej uczelni

      • ~Byly pracownik UP 06.09.2024 10:39

        Czytaj ze zrozumieniem.
        pan Borek łamał wielokrotnie prawo pracy
        pan Borek za nic mial obyczaj akademicki, autonomie instytutow i opinie cial kolegialnych
        Na koniec pan Borek tak przeprowadzil wybory, aby bez konkurencji je wygrac. Chyba wystarczy.
        Koncze rozmowe. Nie znasz sprawy Doktorku to nie zabieraj innym czasu.

        • ~Dywersja 06.09.2024 13:44

          Wybory zostały przeprowadzone zgodnie z prawem - tak tez stwierdził minister. Jedyny zarzut to kwestia demokracji na uczelni, no bo nie rządzi ten wlasciwy.Możecie zaprosic Bolka Wałęse on pochodzi z koszulka moze cos Wam to pomoże. Jezeli niezalezne ciało Rektorskie podważy prawidlowosx wyborow przyjdą i po nich w odpowiednim czasie, pytanie tylko kiedy. Niczego się nasz narod nie nauczył przez te wszystkie lata, niczego.....

          • ~Uważny obserwator 06.09.2024 17:23

            Wcale nie jest tak, że jedynym zarzutem sformułowanym pod adresem rektora jest przeprowadzenie wyborów niezgodnie z dobrym obyczajem i zasadami autentycznie demokratycznymi. Podstawowymi argumentami za odwołaniem rektora są liczne naruszenia prawa przy zwolnieniach - np. świadome wypowiedzenie umowy o pracę osobie przebywającej na zwolnieniu lekarskim. Te naruszenia zostały potwierdzone wyrokami sądów.
            A tak na marginesie to ten rektor ma "za uszami" o wiele więcej: między innymi kłamstwa na temat długu uczelni, sprawę studenta Jakuba Gajdy (studenta oskarżono na podstawie anonimowego listu, że chce zabić władze rektorskie i złożono zawiadomienie do prokuratury, by ta go ścigała https://www.radiokrakow.pl/aktualnosci/krakow/od-wzorowego-studenta-do-zamachowca-wszystko-zmienil-jeden https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,28387211,student-jakub-gajda-uniwersytet-pedagogiczny-chcial-mnie-zniszczyc.html), tuszowanie skandalicznych zachowań szefa Solidarności na terenie uczelni https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czlowiek-ryszarda-terleckiego-oskarzany-o-przemoc-na-up-w-krakowie/ms885cx i nie reagowanie na listy tegoż związkowca szkalujące różne osoby i instytucje (też KRASP https://solidarnosc.uken.krakow.pl/2021/07/15/problemy-wynikajace-z-ustalen-ustawy-2-0-czyli-rada-uczelni-oraz-krasp/).

          • ~Byly pracownik UP 06.09.2024 14:34

            Niezalezne cialo rektorskie ... Zza pleców smieje sie ormo. Tyle w temacie.
            Jakze dobrze, ze podla zmiana to historia do podsumowania w sądzie.
            Pozdrawiam

  • ~akademik 06.09.2024 08:35

    Czyżby zależny dwór bronił "króla" ????

  • ~Myslacy 06.09.2024 08:12

    Koalicja 13 grudnia nie odpusci nikomu... Pewnie za rzetelnie Pan Rektor wypełniał swoje obowiązki w poprzedniej kadencji, która to przypadła na czas zarządzania ministerstwem przez Pana Prof. Czarnka... A może wśród zwolnionych był jakiś KODofil, albo aktywistka od piorunkow?
    Ciekawe na kogo głosowało większość prof-ow...? Czesc pewnie i tak się będzie uśmiechało, bez względu na to czy będzie zachowana autonomia uniwersytetow...

    • ~Marek 02.10.2024 19:38

      Ktoś kto jest myślący nie wyśmiewa i nie próbuje poniżyć ludzi o odmiennych poglądach. Proszę przytaczać fakty, a nie prześmiewcze przypuszczenia.

  • ~Obserwator 06.09.2024 07:55

    Autonomia uczelni rozszerzona przez ustawę Gowina, spowodowała na wielu uczelniach zniszczenie demokracji. Na wielu uzelniach zmieniono statuty tak aby maksymalnie rozszerzyć uprawnienia Rektorów, aby zarządzali uczelniami jak menadżerowie, ale stali się Książętami władającymi uczelniami.

    • ~Profesor 06.09.2024 13:47

      Wlasnie na tym polega zarządzanie że trzeba patrzec szeroko a nie wąsko. Zwolnienia sa cześcia życia, nie ma już zawodow gdzie za to ze się jest i było przez X lat w firmie nalezy sie wypłata. Trzeba na to zapracowac, rozwijac się wykazywać. No ale stara gwardia akademocka nie ma pojęcia o czym ja piszę prawda

      • ~Marek 02.10.2024 19:53

        Ciekawe dlaczego nowi wykwalifikowani pracownicy nie mają prawa głosu w zakresie swoich zadań. Mają potulnie spełniać polecenia (absurdalne z punktu widzenia fachowej wiedzy) i podbijać swoje pieczątki czyli brać za te absurdy odpowiedzialność. Proszę sprawdzić w ilu działach kierownictwo objęli znajomi i rodzina, a fachowcami są pracownicy. Może dlatego połączono wiele działów w jedno, żeby worek był jeden, wielki. To wykwalifikowani pracownicy poniosą odpowiedzialność za wszystkie działania, a znajomi i rodzina zrobią wielkie oczy i powiedzą, że oni się na tym nie znają, dlatego zatrudnili fachowców. Powtórzę: fachowcy mają robić nie to, na co wskazywałaby ich wiedza i doświadczenie, tylko to co im każą rządzący niekompetentni. To jest patrzenie szeroko? Powiem raczej: to jest pójście na całość, po bandzie.

  • ~Doktorek 06.09.2024 01:12

    Uśmiechnijcie się ładnie. Wraca stara wspaniała gwardia .... Nasze grono akademickie również nie ominie ta wspaniała reforma demokracji.
    Takie retoryczne pytanie: - skoro wybory odbyły sie zgodnie z prawem ale nie są demokratyczne to czy wybory uzupelniające na radnego gminy jezeli jest tylko jeden kandydat rowniez nie sa demokratyczne?.

    • ~Byly pracownik UP 06.09.2024 09:55

      Panie Doktorek ruszże głową i doczytaj. Kandydatów bylo dwóch, ale jeden został odstrzelony ku radosci i na zlecenie pana Borka przez uległą rade uczelni.

      • ~Doktorek 06.09.2024 13:38

        Skoro stwierdzono ze wybory przeprowadzono zgodnie z prawem to temat jest zamknięty. Możesz szczekać i klaskać wybor został dokonany. Jednakże jest on nie demokratyczny no bo przecież nie zostal wybrany ten własciwy.....3 lata szybko zlecą a wtedy szykujcie plecaki

        • ~Obserwator 10.09.2024 05:03

          panie ormowiec F, proszę nie posługiwać się tytułem który panu nie przysluguje. I proszę opisywać fakty ze stanem faktycznym a nie jak tchórz

        • ~Zwolniona z UP 09.09.2024 15:02

          Może i wybory "zgodne z prawem", ale ten wybrany łamał prawo, porczywie i swiadomnie,
          wiec poniesie konsekwencje.

          • ~Marek 02.10.2024 19:59

            Nakłaniano personel do odpowiedniego głosowania, strasząc, że jak nie wygra prof. Borek to wszyscy, którzy za rektora Borka dostali pracę stracą ją. To "prawo" ma taką podszewkę...