Aktualności
Życie akademickie
18 Kwietnia
Fot. Dariusz Piekut/Politechnika Białostocka
Opublikowano: 2025-04-18

Wydruk 3D zamiast żywego modela na zajęciach z rysunku

Nie zmęczy się, nie zmarznie, nie potrzebuje przerwy na odpoczynek… Na zajęciach z rysunku przyszli architekci z Politechniki Białostockiej zamiast na żywym modelu mogą już ćwiczyć swoje umiejętności na wydruku 3D – to wierna kopia antycznej rzeźby ze zbiorów muzeum we Florencji.

Nowoczesne oprogramowanie komputerowe, jakim dysponuje Wydział Architektury Politechniki Białostockiej, ułatwia studentom prace projektowe, oszczędza czas i zapewnia spektakularne efekty. Każdy architekt, który w przyszłości będzie projektował nasze otoczenie, musi na początku swej zawodowej drogi opanować sztukę rysunku odręcznego. W Laboratorium Rzeczywistości Rozszerzonej AuReLa – Augmented Reality Lab powstał właśnie pierwszy kompletny wydruk 3D postaci nagiego mężczyzny. To wierna kopia antycznej rzeźby ze zbiorów muzeum we Florencji.

Dzięki temu, że model jest stabilny, będziemy mogli go przestawiać, wykorzystywać w różnych pomieszczeniach. Przy rysowaniu postaci ludzkich często model się męczy, musi zmieniać ułożenie ciała. Nasz ani nie będzie potrzebował przerwy na odpoczynek, ani nie zmarznie – mówi dr inż. arch. Bartosz Śliwecki z Katedry Projektowania Architektonicznego i Historii Architektury Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej.

Taki wydruk był możliwy dzięki wolnemu dostępowi do gotowych skanów przygotowanych przez pasjonatów nowoczesnych technologii. Jednak samo cyfrowe odwzorowanie rzeźby to za mało. Mierzącą 180 cm postać trzeba było podzielić na mniejsze elementy i zaprojektować wewnętrzną siatkę, która będzie podtrzymywać i stabilizować to, co widać jako zewnętrzną powierzchnię ciała. Nie bez znaczenia było też zużycie materiału do druku 3D, tzw. filamentu. I tu z pomocą przyszedł stażysta z Gaziantep University w Turcji. Przed trzema laty trafił na Podlasie w ramach programu Erasmus+.

Ten model człowieka to największy wydruk 3D, jaki powstał w Politechnice Białostockiej – podkreśla z
dumą Tarik Avcu Nusret. – Moim zadaniem było zadbanie o czas wydruku i stabilność gotowego modelu. A to niełatwe, bo postać ze względu na ograniczenia drukarek musiała zostać podzielona na elementy. Trzeba też było zoptymalizować wewnętrzne siatki-rusztowania, tak by całość była lekka, a zarazem stabilna po złożeniu.

Drukowanie postaci zajęło około trzech tygodni. Na 180 centymetrowy posąg wykorzystano około 10 kilogramów filamentu. Z ustawianiem go w różnych salach nie będzie zatem kłopotu. Teraz przed architektami kolejne wyzwania.

Poszukujemy kolejnych modeli, postaci siedzących, modeli nieco mniej wyrzeźbionych, a tak naprawdę skanów 3D postaci ludzkich, które nie są aż takie idealne, jak wydrukowana przez nas antyczna rzeźba – wyjaśnia dr inż. arch. Bartosz Śliwecki. – Naturalne ciała ludzkie, z ich niedoskonałościami, są bardziej cenne jako modele niż takie perfekcyjne rzeźby, co potwierdzi niejeden profesor z kierunków grafiki sztuk pięknych czy sztuk projektowych – dodaje.

Laboratorium Rzeczywistości Rozszerzonej AuReLa – Augumented Reality Lab to przestrzeń, w której szeroko pojęta sztuka spotyka się z najnowszymi technologiami.

Usłyszeliśmy, że fajnie by było mieć ludzkie części ciała do nauki rysunku, a że mamy możliwość wesprzeć nowoczesne kształcenie za pomocą wysokiej jakości wydrukowanych modeli 3D, to nie
są losowe wydruki, tylko modele, które odpowiadają konkretnym potrzebom zajęć z rysunku – tłumaczy Śliwecki.

Ale to niejedyny projekt realizowany w laboratorium, który wykorzystuje najnowsze technologie. Powstaje tam też prototyp makiety Białegostoku w skali 1 do 1000. Ma być dostępna dla osób niewidomych, słabowidzących czy poruszających się na wózku.

Jerzy Doroszkiewicz, źródło: PB

Dyskusja (2 komentarze)
  • ~Przemo 19.04.2025 00:37

    To ma być pomysł???
    Przecież taki model nie zmieni ułożenia ciała.
    Android lepszy i jeszcze podatek obliczy.

    • ~maciej 22.04.2025 12:30

      Pomysł może i jest, ale gdzie tu nauka albo innowacja?