Po środowiskowej krytyce kierownictwo ministerstwa rozszerzy skład nowego Zespołu do spraw opracowania założeń do nowego modelu ewaluacji jakości działalności naukowej. Pojawi się w nim więcej kobiet.
We wtorek minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek powołał 16-osobowy Zespół, który ma przygotować założenia do nowego modelu ewaluacji jakości działalności naukowej. Według tych reguł odbędzie się najbliższa ocena (za okres 2026–2029).
Naszym celem jest uważne wysłuchanie opinii wszystkich stron, ich szczegółowa analiza oraz rozważenie wszystkich przedstawionych argumentów. Zależy nam na określeniu kształtu przyszłej ewaluacji oraz aspektów życia naukowego, na które będzie ona miała wpływ – powiedziała odbierając akt powołania dr Karolina Zioło-Pużuk, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego i zarazem przewodnicząca Zespołu.
Ogłoszenie składu tego gremium wywołało prawdziwą burzę w środowiska. Naukowcy zwracają uwagę nie tylko na niedoreprezentowanie niektórych dziedzin, na pojawiające się od lat ciągle te same nazwiska, ale również na małą liczbę kobiet w Zespole. „Aha, czyli już wiemy po co była rada kobiet: by kobiety na boku rozmawiały same ze sobą o sobie, kiedy to mężczyźni będą dyskutować o sprawach istotnych” – napisała jedna z osób komentujących na naszym forum. Rzeczywiście, na 16 osób są tylko trzy panie – obok przewodniczącej to inna reprezentantka resortu dr inż. Kinga Kurowska-Wilczyńska (z-ca dyrektora Dep. Nauki w MNiSW) oraz prof. Ewa Krogulec (prorektorka Uniwersytetu Warszawskiego ds. rozwoju).
Na reakcję kierownictwa resortu nie trzeba było długo czekać. Nazajutrz po powołaniu, wiceministra Karolina Zioło-Pużuk zapowiedziała na swoim profilu w serwisie X poszerzenie składu Zespołu: „Jeszcze dziś zwrócę się z prośbą o wskazanie przedstawicielek do zespołu ds. ewaluacji”. Wyjaśniła jednocześnie, że kandydatów na członków Zespołu delegowały instytucje przedstawicielskie i to w ich gestii leżała decyzja, kogo rekomendują. Wiceszefowa resortu zwróciła uwagę, że MNiSW kierując swoich przedstawicieli zadbało o to, by były wśród nich kobiety. Zaznaczyła zarazem, że dla niej ta sytuacja jest lekcją, którą zamierza odrobić: „Od teraz wysyłając zaproszenia o wytypowanie przedstawicieli do zespołów, od razu będziemy prosić o zachowanie równowagi płci” – napisała.
https://twitter.com/KarolinaZioloP/status/1909928525861187950
Na razie nie wiadomo, czy ministerstwo wsłucha się też w inne postulaty związane ze składem Zespołu i czy oprócz wyrównania parytetu płci zajdą w nim jeszcze jakieś zmiany. Przykładowo, prof. Dariusz Jemielniak zaapelował w serwisie X o włączenie do składu osób z nauk społecznych. W komentarzach na naszym forum pojawiły się też sugestie o reprezentantów kierunków artystycznych. Z kolei Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej pyta na Facebooku, „kto zrobi lepiej kolejną ewaluację niż panowie, którzy trzymali do chrztu trzy poprzednie”.
W ministerialnym zarządzeniu podano, że do zadań nowo powołanego ciała należy: ocena merytoryczna postulatów zgłoszonych przez instytucje przedstawicielskie środowiska szkolnictwa wyższego i nauki; przeprowadzenie analizy aktualnego stanu prawnego w obszarze ewaluacji oraz opracowanie propozycji rozwiązań i założeń merytorycznych do nowego modelu ewaluacji.
Zespół ma pracować do końca czerwca. Zgodnie z tym, co zapowiadała wiceministra nauki w wywiadzie dla „Forum Akademickiego”, cały proces przygotowania nowych reguł oceny ma się zamknąć do końca tego roku, tak aby według nich można było przeprowadzić już najbliższą ewaluację (za okres 2026–2029).
Mariusz Karwowski
Zgoda, ale niech każda dziedzina naukowa będzie reprezentowana przez jednego fachowca. Wtedy będzie ok. Teraz dominują osoby z dziedziny nauk ścisłych i przyrodniczych.
Proponuję po jednej osobie z każdej DYSCYPLINY . BĘDZIE SPRAWIEDLIWIE I RÓWNOŚCIOWO. To byłoby super osiągnięcie MNISW.
Podobnie jak w PKA, brakuje specjalistów z zarządzania jakością. W końcu o jakość chodzi!!! W PKA to już nieco lepiej.
Może kogoś z dziedziny nauk rolniczych? Z nauk ścisłych i przyrodniczych jest już tutaj mnóstwo reprezentantów. Oby nie Ci sami, co wszędzie ... debaty, komisje, opinie i ciągle te same twarze - również Pań :) Jest przedstawiciel komisji przy Prezesie PAN, to może już drugiej osoby z tej komisji nie powołujmy ...
emeryci, osoby zajmujące się poprzednimi ewaluacjami, osoby na stanowiskach sprawujących władzę powinny być wykluczone.
tutaj największym problemem nie jest nawet parytet płci (chociaż to ważne), ale brak reprezentacji HS, dyscyplin artystycznych, ale też biologii. Wyszło bardzo słabo.
A ja mam jeszcze pytanie, gdzie jest minister? czym się zajmuje Pan Kulasek?
Bo całą robotę robi pani wiceministra. A pan minister to robi coś prócz selfików z politykami i pisaniu żenujących felietoników o sytuacji w USA?
Moźe zamiast więcej mężczyzn lub kobiet WIĘCEJ FACHOWCÒW?
A teraz serio: Pani minister/ministra wpadła na znakomity pomysł - że jakaś rada ponoć reprezentująca polskich naukowców rozwiąże problemy polskiej nauki. Rada uradzi a pani minister/ministra przybije pieczątkę. Pai minister/minstrze należy chyba wytłumaczyć, że nie za wysługiwanie się innymi płacimy jej ministerialną pensję.
bierze przykład z tuska - tam jest brzozka, musk tuska, tutaj rada rad - jak to w kraju rad, do którego ten kraj dzięki jagodnie powrócił
Lewica tradycyjnie celuje w parytetach i równościach! Czemu w tym zespole nie ma praktycznie przedstawicieli nauk humanistycznych?
Tak, to był zdecydowanie największy problem tej rady. Równia pochyła w polskiej nauce z roku na rok coraz bardziej nachylona. Tam "na górze", i to nie tylko w MNiSW ale głównie wśród Naukowców-decydentów, chyba rzeczywiście nikt nie ma pojęcia jakie są realne problemy systemu nauki w PL.
Komitety, zespoły, komisje a karawana jedzie dalej ,czas płynie . Ciągle przybywa punktów /1000 euro za 100 pkt./ w wielokrotnie wskazywanych drapieżnych periodykach , papiernie działają ..........!
Patrząc na fotografię rzeczonego zespołu zauważyłem nadreprezentację siwych i łysych. Czy pani ministra z tym coś zamierza zrobić?
W rzeczy samej