Na zwoanym z inicjatywy Polskiej Akademii Nauk spotkaniu w Jabonnie, na ktrym reprezentowane byy chyba wszystkie najwaniejsze instytucje dziaajce w obszarze nauki i szkolnictwa wyszego, dyskutowano moliwo stworzenia jednej wsplnej ustawy, regulujcej kwestie zwizane z nauk. Jako alternatywa pojawia si idea harmonizowania prawa w tym obszarze, przy zachowaniu odrbnoci obowizujcych ustaw. W rezultacie dyskusji podjto decyzj o powoaniu zespou, ktry pod patronatem prezydenta RP podejmie prb wypracowania wsplnego stanowiska. Powinnimy tworzy jedn ustaw czy zharmonizowa rne ustawy w obszarze nauki?
- Pomys stworzenia tzw. ustawy matki, ktra obejmowaaby wszystkie kwestie zwizane z nauk, a take szkolnictwem wyszym, nie jest nowy. Pojawia si od pocztku naszej transformacji, czyli od blisko 15 lat, ale raczej nie znajduje powszechnej akceptacji. Myl, e sprawy zwizane z rnymi aspektami funkcjonowania nauki i bada naukowych s tak skomplikowane, specyfika poszczeglnych pionw - szkolnictwa wyszego, instytutw PAN, jbr-w i przemysu (ktry te powinien by uwaany za "pion" nauki) - tak rna, a ilo innych kwestii, ktre musiaaby regulowa taka ustawa, tak znaczna, e duo lepszym pomysem wydaje si by harmonizacja prawa w obszarze nauki. Mamy dzisiaj pi gwnych ustaw: dwie wanie przygotowywane - prawo o szkolnictwie wyszym i ustaw o finansowaniu nauki, znowelizowan niedawno ustaw o stopniach i tytuach naukowych oraz ustawy o PAN i jbr-ach. W Ministerstwie Gospodarki powstaje te zupenie nowa ustawa o innowacyjnoci, ktra ma przyspieszy procesy przeksztace w pionie jbr, ale take wprowadzi mechanizmy dynamizujce przepyw technologii pomidzy nauk i gospodark. Wszystkie te ustawy powinnimy zharmonizowa, czyli uczyni spjnymi.
- S obszary, ktre zdecydowanie potrzebuj wsplnego mianownika: np. kwestia cieki awansu i stanowisk - w Akademii pozostao stanowisko docenta, ktre znikno w szkolnictwie wyszym w roku 1989, teraz za wraca w postaci stanowiska dydaktycznego, a nie naukowego - czy kwestia rnie traktowanych studiw doktoranckich. Okazuje si, e nie jest atwo znale t wspln paszczyzn. Moe jednak atwiej mona by to zrobi w ramach jednej ustawy?
- To prawda, e jest kilka kwestii, ktre wymagaj uzgodnienia, ale to mona zrobi wanie w ramach harmonizacji, o ktrej mwimy. Stworzenie jednej duej ustawy ma take i t wad, e jakiekolwiek pniejsze zmiany, konieczne wobec zmieniajcej si przecie bardzo dynamicznie rzeczywistoci, byyby bardzo trudne i wymagay skomplikowanych uzgodnie midzyresortowych. atwiej to robi w ramach poszczeglnych ustaw.
- Rozumiem, e zesp powstanie i sprbuje uzgodni wsplne stanowisko?
- Prezes PAN podj tak inicjatyw - zesp taki zapewne niebawem powstanie.
- Projekt ustawy o finansowaniu nauki, regulujcy sfer, za ktr Pan odpowiada, jest projektem krtkim - ma 28 merytorycznych artykuw - ale powstaje ju ponad dwa lata. Od blisko roku cigle jest w stanie bliskim finalizacji.
- Ustawa ju jest gotowa. Etap uzgodnie midzyresortowych, ktry trwa duej ni zakadalimy, mamy ju za sob. Projekt uzyska wanie rekomendacj Komitetu Rady Ministrw i niebawem trafi na posiedzenie Rady Ministrw.
- Kiedy znajdzie si w parlamencie?
- Myl, e powinno si to sta najdalej w cigu miesica i, o ile nie zajd nadzwyczajne okolicznoci, ustawa powinna zosta uchwalona w cigu kilku najbliszych miesicy. Przyszy rok bdzie pierwszym, w ktrym zaczn obowizywa nowe zasady.
Przygotowanie caego projektu trwao rzeczywicie duej ni zakadalimy, poniewa jest to materia naprawd trudna, a projekt wprowadza istotne zmiany systemu finansowania nauki. W obowizujcym obecnie systemie rozdziau rodkw przez KBN s rzeczy, ktre zdecydowanie si sprawdziy: zaliczybym do nich silny gos wybieralnej reprezentacji rodowiska naukowego, system grantw badawczych czy system kategoryzacji i parametrycznej oceny placwek naukowych, cho w tej ostatniej sprawie powinny nastpi zmiany - powoany w tym celu zesp pod przewodnictwem prof. Macieja ylicza zaproponowa ju pewn koncepcj tych zmian. Ale s te takie sprawy w obecnym systemie, jak choby rozdrobnienie bada, petryfikacja istniejcych proporcji finansowania poszczeglnych dyscyplin czy brak okrelenia celw polityki naukowej, ktre musz ulec zmianie.
- Czy udao si przekona przeciwnikw?
- Kady, kto zabiera si za gruntown reform jakiej dziedziny, nie powinien mie zudze, e uda mu si zadowoli wszystkich i uzyska stuprocentowe poparcie. Do tego krytycy mwi zazwyczaj goniej od zwolennikw. Po kilkunastu miesicach sporw mam dzi satysfakcj, e rozwizania, ktre zaproponowalimy, a ktre przecie wprowadzaj istotne zmiany, wydaj si by akceptowane przez zdecydowan wikszo rodowiska, w tym przez sam Komitet Bada Naukowych i inne wane organizacje rodowiskowe. W trakcie publicznej debaty udao nam si chyba uwiadomi rodowisku, jakie obecny system ma wady i e nowy system wprowadza racjonaln rwnowag pomidzy samorzdnoci rodowiskow a koniecznoci prowadzenia dalekosinej polityki naukowej pastwa.
- Sztuka pisania ustaw i wprowadzania zmian polega na dalekowzrocznoci i przewidywaniu tego wszystkiego, co moe przynie ycie, i tego, jak mog by wykorzystywane poszczeglne zapisy. W rodowisku naukowym istnieje obawa - std chyba gosy polemiczne - e oddanie decyzji o finansowaniu w rce ministra moe skutkowa uznaniowoci.
- Od pocztku traktowaem te obawy bardzo powanie. Myl, e zaproponowane uregulowania nie potwierdzaj tych obaw. Tu nie chodzi przecie o jedn czy drug decyzj finansow, ale o moliwo podejmowania strategicznych rozstrzygni o kierunkach finansowania czy o stworzenie mechanizmw umoliwiajcych czenie rodkw budetowych i pochodzcych z innych rde, takich jak na przykad fundusze strukturalne UE. W systemie funkcjonujcym dotychczas jest to, mwic delikatnie, trudne. Wprowadzamy cay szereg mechanizmw, ktre zapobiegn ewentualnej arbitralnoci decyzji ministra. Powstaje Rada Nauki, ktra w czci odpowiadajcej za badania poznawcze bdzie cakowicie pochodzi z wyborw - minister nie ma adnej moliwoci ingerencji w jej skad. Jeli chodzi o mianowan przez ministra nauki i odpowiadajc za problematyk wykorzystywania bada pozosta cz Rady Nauki, to nie ja bd tym, ktry j wyznaczy w obecnej kadencji. Aktualnie trwaj wybory do Komitetu Bada Naukowych, ktry w momencie wejcia w ycie nowej ustawy zostanie przeksztacony w Rad. Rada Nauki bdzie zobowizana do przedstawiania swych opinii we wszystkich sprawach zwizanych z finansowaniem bada - w ustawie zawarty jest take wymg publikowania obok siebie opinii Rady i decyzji ministra po to, aby zapewni pen publiczn kontrol nad decyzjami finansowymi.
- W tym roku finansowanie nauki z budetu pastwa osigno najniszy w historii wspczynnik 0,32 proc. PKB. Czy jest nadzieja, e w latach nastpnych zbliymy si do zaplanowanego w Strategii Lizboskiej do 2010 roku 1 proc. na nauk z budetu pastwa i 2 proc. spoza budetu?
- W tym roku zaplanowano na badania sum w wysokoci 0,336 proc. PKB, prawie identycznie jak w roku 2003. Jest to jednak realnie o prawie 4 proc. wicej ni w roku ubiegym. Sytuacja ulegnie poprawie w jeszcze wikszym stopniu. W budecie ministra nauki na dziaalno statutow pojawio si dodatkowo 100 mln z. S to rodki uwolnione w budecie MNiI w wyniku wliczenia skadki na 6. Program Ramowy do oglnej skadki Polski do budetu UE. Ponadto do sumy rodkw na badania doliczy naley kwot wynikajc z 2 proc. odpisu od budetowych wpyww z prywatyzacji. Szacujemy, e bdzie to od 30 do 100 mln z. Jest wic minimalnie lepiej, ale dalecy jestemy od zadowolenia.
Niedawno byem na spotkaniu, na ktrym o sytuacji bada naukowych dyskutowali ministrowie nauki pastw unijnych i krajw, ktre wstpuj do Unii. Okazuje si, e postulatu lizboskiego nie spenia i zapewne nie speni - poza Finlandi i Szwecj, ktre ju te wskaniki osigny - aden z krajw unijnych. W Narodowym Planie Rozwoju na lata 2004-06 przyjto zapis, e w roku 2006 powinno by cznie ze rde budetowych i pozabudetowych - 1,5 proc., czyli, wedug przyjtej proporcji, 0,5 z budetu i 1,0 spoza. Na tym spotkaniu ministrowie doszli te do wniosku, e potrzebna jest take lepsza koordynacja prowadzonych bada. Uznano, e na szerokie poparcie zasuguje pomys, aby powstaa Europejska Rada Nauki (ERN) na wzr amerykaskiej National Science Foundation, majca stworzy wany mechanizm oglnoeuropejskiego finansowania bada i w ten sposb take wzmocni koordynacj bada w rnych krajach. rodki na dziaalno ERN miayby pochodzi z budetu Komisji Europejskiej, niezalenie od finansowania programw ramowych.
- Czy wobec powszechnego poszukiwania oszczdnoci budetowych zapis Strategii Lizboskiej ma jak szans realizacji?
- Bardziej boj si o realizacj czci pozabudetowej ni budetowej. Dylemat finansowania rozwoju i wzrostu konkurencyjnoci, a z drugiej strony idea solidaryzmu spoecznego, jest problemem nie tylko naszego pastwa, ale i caej Unii. W tej dyskusji czsto syszy si gosy, e Europa, zamiast preferowa fundusze strukturalne i spjnoci, woli stawia na konkurencyjno, a wic take na badania. Z punktu widzenia nauki i przyszoci Europy to dobry wybr, z punktu widzenia krtkoterminowego interesu Polski - w opinii wielu osb jest inaczej.
- Za niespena dwa miesice wchodzimy do Unii Europejskiej. Funkcjonuje opinia, e polscy naukowcy ju s w Unii, bo dziaaj na zasadach, jakie bd obowizywa po akcesji. Czy polska nauka da sobie rad w Europejskiej Przestrzeni Badawczej? Wicej jest korzyci czy zagroe?
- Widz w tym bardzo wiele fundamentalnych zalet, choby koniec ze statusem pastwa drugiej kategorii. Ale widz te zagroenia. Najwaniejszym jest dla mnie nasza niezdolno do zapewnienia modym ludziom atrakcyjnej pracy. Najbardziej przedsibiorczy powinni mie szans prbowania swoich si w podejmowaniu samodzielnej dziaalnoci gospodarczej. W Stanach Zjednoczonych sukces odnosi si czsto po wielokrotnych prbach rozwinicia wasnej dziaalnoci. U nas jedno czy dwa niepowodzenia to ju kompletna poraka - nie ma take sprzyjajcych instrumentw prawno-finansowych. Stworzenie warunkw podejmowania ryzyka biznesowego jest chyba jednym z waniejszych wyzwa. Druga wana kwestia to konieczno stworzenia szerokiego systemu uzyskiwania doktoratw, zorientowanego szczeglnie na najzdolniejszych absolwentw. Rozwizanie obu tych problemw spowoduje, e modzi bd mieli szans na prac i rozwj we wasnym kraju. Musimy to w najbliszym czasie zrobi, aby zapewni przyszo modym pokoleniom.
Rozmawia Andrzej wi