Z pnocnego Wietnamu dotd uzyskao rnorodne dyplomy w AGH ponad kilkaset osb. Jedn z nich by Nguyen Dinh Hoan, ktry po kilkuletnich studiach doktoranckich w grudniu 1994 obroni prac doktorsk Charakterystyka geologiczno-grnicza i problem rozpoznania zoa rud cynkowo-oowianych „Pomorzany”. Promotorem by prof. dr hab. in. Marek Nie, kierownik Katedry Geologii Kopalnianej, znany specjalista od poszukiwa z siarki, rud elaza, cynku i oowiu. Po pomylnej obronie dr Hoan wyjecha do Wietnamu, gdzie podj prac naukow w wietnamskim odpowiedniku AGH - Hanojskim Uniwersytecie Grniczo-Geologicznym.
Jesieni 2001 dr Hoan pojawi si ponownie w Krakowie. Pocztkowo odby 4-miesiczny sta w Katedrze Geologii Kopalnianej, po ktrym wyrazi yczenie habilitowania si. Udostpniono mu wtedy biurko, gdzie mg pracowa. Po jakim czasie przedstawi monografi Zoa kopalin wglanowych w pnocnym Wietnamie. Niewielka, bo 75-stronicowa, praca habilitacyjna zostaa elegancko wydrukowana na koszt autora w uczelnianym wydawnictwie. W poowie 2002 dziekan, dr hab. Tadeusz Somka, powoa Komisj Habilitacyjn, ktrej przewodniczy prof. Adam Piestrzyski. Komisja pozytywnie ocenia dorobek habilitanta, aczkolwiek by on skromniutki: kilka prac po polsku oraz kilkanacie publikacji wydrukowanych w geologicznych periodykach wietnamskich. Byo tam te kilka niepublikowanych opracowa technicznych.
Recenzentem z uczelni pocztkowo zosta 73-letni prof. dr hab. Czesaw Peszat, byy wieloletni kierownik Katedry Z Surowcw Skalnych, uznany specjalista od z szczawianw wglanowych i osoba znana od lat z rzetelnoci naukowej. Po przeczytaniu pracy z miejsca uzna, e dzieo nie nadaje si na prac habilitacyjn, bo nie ma charakteru naukowego. By to po prostu techniczny opis z, ktry nie rozwizywa ani nie porusza adnego problemu naukowego. Uwag profesora Peszata zwrci te charakterystyczny fakt, e praca nie powoywaa si na adne publikacje geologw francuskich, a przecie cae Indochiny do poowy lat 50. zostay do dokadnie zbadane i naukowo opisane przez Francuzw. Co wicej, dorobek naukowy habilitanta by niewielki, a zaczone prace wietnamskie nieprzetumaczone na jzyk polski, wic profesor nie by w stanie oceni ich znaczenia i jakoci. Zwrci wic materiay dziekanowi, otwarcie mwic, i praca jest tak saba, e jego recenzja, wskazujca na braki i pominicia, byaby zapewne obszerniejsza ni sama habilitacja. W zaczonym oficjalnym pimie dyplomatycznie poda, e powodem niepodjcia si recenzowania s sprawy zdrowotne.
Powoano wic nowego recenzenta, ktrym zosta 67-letni prof. Marek Nie, u ktrego Hoan przed laty si doktoryzowa. Jego recenzja bya pozytywna, podobnie jak recenzja prof. Stefana Kozowskiego, 75-letniego, emerytowanego kierownika Zakadu Geologii Surowcw Skalnych w Pastwowym Instytucie Geologicznym. Trzecim recenzentem by Wietnamczyk doc. dr Nguyen Van Nhan z Wydziau Geologii Hanoi University of Science, ktrego opinia, mwic jzykiem dyplomatycznym, bya ogldnie pozytywna.
W rozmowie ze mn prof. Nie otwarcie stwierdzi, e praca i dorobek rzeczywicie byy poniej wymaga, jakie stawia si habilitantom polskim, ale przewd habilitacyjny prbowano dostosowa do warunkw i wiedzy, w jakich pracuje u siebie kandydat. Jego zdaniem, dr Hoan jest kompetentnym geologiem-praktykiem, natomiast o jego poziomie naukowym trudno co powiedzie. Dorobek naukowy oceniono tylko na podstawie tytuw jego prac, bo rzeczywicie Komisja Habilitacyjna nie zadbaa, aby przetumaczono je na polski. Wszyscy mieli wiadomo zapowiedzianej wizyty gowy pastwa wietnamskiego, co zapewne stumio normalny krytycyzm profesury.
Po otrzymaniu trzech pozytywnych recenzji dziekan Somka wyznaczy termin kolokwium habilitacyjnego. Miy i sympatyczny dr Hoan mia na nim wyrane trudnoci, ktre zoono na karb bariery jzykowej i nadmiernego zdenerwowania zwizanego z egzaminem. 3 marca 2003 Rada Wydziau Geologii, Geofizyki i Ochrony rodowiska AGH zebraa si w celu wysuchania wykadu habilitacyjnego i zatwierdzenia habilitacji. Kiedy zapytaem prof. Peszata, jak wygldaa dyskusja i gosowanie, odpowiedzia, e nie wie, bo na Rad Wydziau nie przyszed. - Jestem emerytem i nie mam prawa gosowania. Sama praca bya tak beznadziejnie saba, i nie miaem wtpliwoci, e moi koledzy w tajnym gosowaniu j odrzuc. Trzeba doda, e prof. Peszat nie kry si ze swoj negatywn opini i wiele osb przed posiedzeniem wiedziao, i uwaa otwarcie przewodu habilitacyjnego za bd Rady Wydziau.
Wykad habilitacyjny wypad raczej fatalnie. W zwizku z tym pozytywny rezultat gosowania Rady Wydziau zaskoczy wszystkich. Stopie doktora habilitowanego zosta przyznany.
Jeden z modych doktorw habilitowanych, proszc o anonimowo, objani, dlaczego tak si stao: - Rzeczywicie, w wikszoci wiedzielimy, e habilitacja dr. Hoana to saba praca i gdyby by on Polakiem, nie byoby nawet mowy o otwarciu mu habilitacji! Naciskali dziekan i prof. Nie, bowiem na padziernik planowana bya wizyta prezydenta Wietnamu Pnocnego Tran Duc Luonga, z zawodu geologa. Zapewne wikszo z nas mylaa sobie w duchu, jak i ja: teraz zagosuj na „tak”, ale przecie nic si nie stanie, bo habilitacj utrci Centralna Komisja ds. Stopni i Tytuw Naukowych w Warszawie. U nich takie „lipy” nie przechodz! U nas nikt nie chcia si oficjalnie naraa wadzom wydziau i nikt nie mia odwagi gono powiedzie, e praca jest znacznie poniej minimalnego poziomu naukowego AGH. Starsi profesorowie „umyli rce” i cz nie pokazaa si na gosowaniu, a wikszo nas, modych, jest przed profesur belwedersk. Jak „podskoczymy”, to nas na Senacie utrc.
Pomylne gosowanie o nadaniu stopnia doktora habilitowanego to tylko poowa sukcesu, bowiem, zgodnie z ustaw, uchwaa Rady Wydziau staje si prawomocna z chwil jej zatwierdzenia przez Centraln Komisj. Akta przewodu habilitacyjnego musz by wysane do Warszawy w cigu miesica od gosowania i za to odpowiada dziekan. CK powouje superrecenzenta (jest to wybitny specjalista z innego orodka), ktry jeszcze raz anonimowo ocenia dorobek habilitanta oraz recenzuje prac habilitacyjn. Zatwierdzenie musi nastpi w czasie do 6 miesicy, ale najczciej decyzja przychodzi po 3-4 miesicach. Tym razem nie przysza.
W poowie padziernika 2003 do AGH przyjecha bawicy z oficjaln wizyt w Polsce prezydent Socjalistycznej Republiki Wietnamu Tranc Duc Luong. Nie obyo si bez mw i toastw na rzecz owocnej wsppracy naukowej i znakomitych naukowcw z jego kraju, ktrzy wyszli z murw AGH.
Tymczasem mina poowa listopada i CK milczaa jak grb. Prawd mwic, nikt si tym nie przejmowa, bowiem dr hab. Nguen Dinh Hoan dosta ju zawiadczenie od dziekana Somki, e Rada Wydziau przyznaa mu stopie doktora habilitowanego. Z tym zawiadczeniem tu przed wakacjami 2003 powrci do Hanoi.
Zaciekawiony informacj o caej sprawie, sprawdziem, czy dokumenty przewodu habilitacyjnego wpyny do Biura Centralnej Komisji. Okazao si, e nie. Wypytywany 17 grudnia ub.r. dziekan Tadeusz Somka w miej rozmowie potwierdzi, e dokumenty habilitacji „dopiero niedawno” wysano do Warszawy. Omiomiesiczne opnienie tumaczy tym, i habilitant przed odjazdem nie podpisa wszystkich dokumentw. - A ja za niego podpisywa si przecie nie bd. Uzyskanie sygnatury osoby przebywajcej za granic zabrao wic tyle czasu. Podobno w innych orodkach zdarzay si habilitacje przesyane do zatwierdzenia po znacznie duszym czasie... Co do poziomu habilitacji, to on jako dziekan, bardzo tego pilnuje. Tutaj przewd przebiega zgodnie z przepisami i dziekan wczeniej nie mia adnych oficjalnych sygnaw, e praca jest saba, dlatego nie ma sobie nic do zarzucenia.
Ju nie mczyem prof. Somki dalszymi pytaniami, dlaczego nie uzyska wszystkich podpisw PRZED wydaniem habilitantowi zawiadczenia o przeprowadzeniu przewodu habilitacyjnego, ale zapewne zapyta go o to sekretarz CK.
Moe si okaza, e jest to wietna metoda na omijanie „argusowych oczu” superrecenzentw z Centralnej Komisji. Szczeglnie, gdy chodzi o osoby, ktrych habilitacja jest na granicy akceptacji, a stopniem zamierzaj si posugiwa w innym kraju. Potrzebna jest tylko saba pami czonkw Rady Wydziau, ktrzy si nie dopytuj, co z zatwierdzeniem habilitacji w Warszawie.
Z moich rozmw wynikao, e cz czonkw Rady Wydziau miaa wiadomo tego, i dziekan „dla dobra Rady i zapobieenia jej kompromitacji”, nie wysa dokumentw przewodu habilitacyjnego do Warszawy. Pikanterii dodaje fakt, i czonkiem Rady Wydziau jest geofizyk, prof. dr hab. Kaja Pietsch, wchodzca w skad Sekcji V Nauk Matematycznych, Fizycznych, Chemicznych i Nauk o Ziemi CK, gdzie habilitacja dr. Hoana powinna by zatwierdzona.
Miejmy nadziej, e kierownictwo Centralnej Komisji zdyscyplinuje niestaranne i „zapominalskie” organy jednoosobowe uczelni, w ktrych nie przestrzega si obowizujcych przepisw dotyczcych przewodw habilitacyjnych. Werdykt o zatwierdzeniu lub braku zatwierdzenia opisywanej habilitacji bdzie znany zapewne w czerwcu 2004, o czym nie zapomn poinformowa PT Czytelnikw.
Jeli przypadki „dopasowywania przewodu habilitacyjnego do poziomu zagranicznego kandydata” bd si powtarza, w przyszoci nie tylko wietnamscy koledzy-geolodzy zaczn si dziwi, jak bardzo obniy si poziom Wydziau Geologii renomowanej niegdy Akademii Grniczo-Hutniczej w Krakowie. Na tym polega mechanizm zaniku prestiu sawnej dotd uczelni: obnianie poprzeczki wymogw naukowych na wydziaach.