Wiek XIX by³ okresem stopniowego przekszta³cania uniwersytetów z korporacji w instytucje. Proces instytucjonalizacji - zjawisko uniwersalne, wystêpuj±ce we wszystkich wymiarach ¿ycia spo³ecznego - realizowany by³ nie tylko poprzez rozbudowê czynno¶ci biurokratycznych, w wysokim stopniu sformalizowanych, ale i przez likwidacjê dawnych atrybutów korporacyjnych.
Austro-wêgierska ustawa z 1871 roku o urz±dzaniu w³adz uniwersyteckich wyklucza³a zgromadzenia doktorów danej uczelni ze struktury wydzia³ów i ca³ego uniwersytetu. Tym samym preferowano zasadê, i¿ spo³eczno¶æ akademick± tworz± wy³±cznie pracownicy i studenci, a nie, jak dotychczas, tak¿e absolwenci. Zgromadzenia doktorskie mia³y dawniej udzia³ w maj±tku uczelni, partycypowa³y w egzaminach doktorskich, a dok³adniej w celebrze z nimi zwi±zanej, a nawet pobiera³y z tego tytu³u stosowne taksy. Wst±pienie do tych zgromadzeñ by³o jednym z warunków podjêcia pracy w zawodzie lekarza czy prawnika, by³a to najbardziej warto¶ciowa forma rekomendacji, powi±zana ze znajomo¶ci± charakteru absolwenta. Czê¶æ z tych zgromadzeñ prowadzi³a tzw. spó³ki wdowie, czyli zabezpiecza³a byt rodzinie wcze¶nie zmar³ego doktora. Wiêkszo¶æ zgromadzeñ by³a zasobna, m.in. zarz±dza³y one funduszami stypendialnymi dla studentów. Dokumentacja personalna danego zgromadzenia zawiera³a wiêcej wiadomo¶ci o cechach osobowo¶ci ni¿ akta uczelniane.
W efekcie reformy absolwenci - doktorzy pracuj±cy poza macierzyst± uczelni± (a by³ to stopieñ typowy finalizacji studiów filozoficznych, prawnych czy lekarskich) - nie mieli ju¿ ¿adnego wp³ywu na funkcjonowanie bie¿±ce uczelni, co wiêcej - nie formowali ju¿ i nie przenosili tradycji uniwersyteckiej.
Podobne nastêpstwa mia³o rozporz±dzenie Ministerstwa Wyznañ i O¶wiaty z 1849 roku, wskazuj±ce, i¿ uczniowie razem wziêci b±d¼ ca³ego uniwersytetu, b±d¼ jednego z wydzia³ów, nie stanowi± korporacji; nie mog± zatem ani regularnych zgromadzeñ odbywaæ, ani posiadaæ sta³ych reprezentantów, ani te¿ przedsiêbraæ czynno¶ci, do których maj± prawo tylko korporacye. W nastêpstwie tego zapisu nie by³y ju¿ dozwolone zgromadzenia studentów w miejscach publicznych poza murami uniwersytetu (z wyj±tkiem okazjonalnie rozrywkowych). Nie mog³y siê te¿ odbywaæ zgromadzenia periodyczne, czyli narady stale organizowane w sprawach akademickich, nie tylko studenckiej natury. Nie by³y te¿ ju¿ mo¿liwe do zorganizowania legalnego i dzia³alno¶ci zwi±zki studenckie - z wyj±tkiem kontrolowanych przez w³adze uczelni stowarzyszeñ akademickich.
D±¿enie do zamkniêcia siê w profesjonalnym krêgu doprowadzi³o nawet do wydania ministerialnego okólnika (1897) zakazuj±cego u¿ywania zwyczajowego tytu³u „doktorand” (dzisiejszy doktorant). Mieli do niego uprzednio prawo zwyczajowe studenci znajduj±cy siê w toku egzaminów ¶cis³ych, prowadz±cych do uzyskania stopnia naukowego doktora. Minister ingerowa³ w zwyczaje pod pretekstem, i¿ tytu³ nieformalny budzi „nieporozumienia”. Za u¿ycie tytu³u doktorant mia³y od tej pory groziæ kary dyscyplinarne. W rzeczywisto¶ci sz³o o usuwanie zwyczajów wykraczaj±cych poza formu³ê instytucjonaln±.
G³êbszym powodem zachodz±cych zmian by³o przej¶cie od formu³y kszta³cenia na w³asny u¿ytek nauki do formu³y kszta³cenia na potrzeby zawodowe, a szerzej: potrzeby zbiorowo¶ci obywatelskiej definiowane ju¿ przez administracjê pañstwa. Uniwersytety rozrasta³y siê ilo¶ciowo w zbiorowo¶ci ponadtysiêczne, co uniemo¿liwia³o utrzymanie jednorodnych spo³eczno¶ci, kontaktuj±cych siê bezpo¶rednio i imiennie. Liczebniejsze zbiorowo¶ci musia³y byæ ju¿ zorganizowane wed³ug formu³y instytucjonalnej. Wymienione ograniczenia prawne zamyka³y uniwersytet w instytucjonalnych ramach i odbiera³y korporacjom akademickim mo¿liwo¶æ nie tylko wp³ywu na w³adze uczelni, ale i mo¿liwo¶æ egzystencji. Tym samym uniwersytety traci³y w³asn± to¿samo¶æ, by³y wyw³aszczane z tradycji. Z korporacji sta³y siê instytucj±.