Mam dla ciebie dwie wiadomo¶ci: dobr± i z³±, któr± chcesz us³yszeæ najpierw? Gdyby to pytanie skierowaæ teraz do studentów, mo¿na by na obie jego czê¶ci daæ jedn± odpowied¼, równocze¶nie dobr± i z³±. Oto po mniej wiêcej dziesiêciu latach zrealizowano postulat, by pañstwowe stypendia by³y dostêpne dla wszystkich studentów: z uczelni pañstwowych i niepañstwowych, dziennych i zaocznych. I to jest „pozytywny” aspekt odpowiedzi. Jednak, gdy postulat zosta³ spe³niony, okazuje siê, ¿e nie jest dobrze. Po prostu pieniêdzy jest za ma³o, aby wszystkim daæ du¿o. Nikt ze stawiaj±cych postulat nie pomy¶la³, ¿e jak ma byæ dla wszystkich, to nie bêdzie du¿o, st±d od razu pojawi³y siê protesty i w±tpliwo¶ci...
Na stypendia przeznaczono znacznie wiêcej ¶rodków ni¿ poprzednio, ale nie wziê³y siê one z ksiê¿yca. Po prostu do puli ¶rodków na stypendia do³±czono kwoty, którymi dawniej dofinansowywano akademiki i sto³ówki studenckie. Teraz studenci maj± sami decydowaæ, gdzie siê ¿ywi± i gdzie mieszkaj±, czyli o tym, czy przeznacz± pañstwowe ¶rodki na dofinansowanie pañstwowych akademików i sto³ówek, czy wydadz± stypendia w prywatnych barach i na prywatne kwatery. Uczelnie maj± przy okazji problem z akademikami i sto³ówkami. O ile licz± na to, ¿e akademiki siê zape³ni±, to ¿ywi± wiêksze obawy co do losu sto³ówek akademickich. Je¶li nie zostan± zlikwidowane, to zapewne w kolejnych latach czekaj± nas zmiany w administrowaniu sto³ówkami i akademikami.
Jest jednak nowa interesuj±ca propozycja. Weszli¶my do Unii Europejskiej, a tym samym pojawi³a siê mo¿liwo¶æ uzyskania stypendiów unijnych, którymi dysponuj± urzêdy marsza³kowskie. Przynajmniej w niektórych województwach ju¿ teraz wiadomo, ¿e chêtnych na nie jest wiêcej ni¿ pieniêdzy. Zapewne znajd± siê studenci, którym uda siê uzyskaæ stypendia ze wszystkich ¼róde³, tj. naukowe, socjalne i unijne (mo¿e tak¿e jakie¶ inne). Znów bêd± równi i równiejsi, którym mo¿e siê udaæ „wyci±gn±æ” nawet do tysi±ca z³otych z ró¿nych ¼róde³.
Dobra wiadomo¶æ dla pracowników szkó³ wy¿szych: szykuj± im siê podwy¿ki, niektórym nawet znacz±ce. Jak zwykle jest tak, ¿e najlepiej bêd± mieli ci, którzy ju¿ maj± dobrze. Najwy¿sze podwy¿ki dostan± bowiem profesorowie. Trzeba te¿ dodaæ, ¿e w ró¿nych uczelniach, ró¿ne grupy pracowników bêd± „inaczej” docenione. Zatem np. pracownicy wydawnictwa jednej uczelni mog± dostaæ po 150 z³ podwy¿ki, natomiast w innej wyniesie ona dwa razy tyle. Powy¿sze przyk³ady dowodz± starej prawdy, ¿e wszystkim dogodziæ siê nie da, a ¶wiat nie jest sprawiedliwy.