Czy decyduj±c siê w maju br. na objêcie funkcji ministra w rz±dzie z tak niestabilnym zapleczem politycznym nie obawia³ siê Pan, ¿e bêdzie to tylko funkcja przej¶ciowa i nie bêdzie Pan mia³ szansy na aktywne kreowanie polityki, a jedynie na krótkie administrowanie o¶wiat± i szkolnictwem wy¿szym?
- Decyzjê o przyjêciu tej funkcji podj±³em bardzo szybko, potrzebowa³em dos³ownie piêtnastu minut, aby skontaktowaæ siê z rodzin± i uzyskaæ jej akceptacjê - bo przecie¿ praca ministra to ca³kowita zmiana dotychczasowego trybu ¿ycia. Zdecydowa³em siê, poniewa¿ znaj±c wcze¶niej Profesora Belkê, jako miêdzy innymi ministra finansów, a pó¼niej doradcê prezydenta, wiedzia³em, ¿e jest cz³owiekiem konkretnym i na pewno bêdzie mu zale¿a³o, ¿eby zrobiæ jak najwiêcej. By³em te¿ przekonany, ¿e z racji ca³ego mojego dotychczasowego do¶wiadczenia i pe³nionych wcze¶niej funkcji, wiem co trzeba poprawiæ w systemie edukacji. S±dzi³em - i nadal s±dzê - ¿e na realizacjê tego zadania mam mniej wiêcej rok.
Jest Pan pierwszym po 1989 roku ministrem niezwi±zanym ze szkolnictwem wy¿szym, tylko z o¶wiat±. Jak siê Pan czuje, musz±c „rz±dziæ” tak¿e profesorami?
- Nie czujê z tego powodu ¿adnych obaw. Pe³ni±c wcze¶niej funkcjê wiceministra edukacji, a ostatnio szefa Centralnej Komisji Egzaminacyjnej mia³em liczne kontakty ze ¶rodowiskiem akademickim i s±dzê, ¿e potrafimy doskonale siê porozumieæ.
Rozpoczyna siê kolejny rok akademicki. Z jakim bilansem zaczynamy ten rok?
- Szkolnictwo wy¿sze to dzi¶ ok. 1850 tys. studentów, studiuj±cych w 97 pañstwowych uczelniach akademickich, 30 pañstwowych wy¿szych szko³ach zawodowych i ponad 285 uczelniach niepañstwowych.
Powiedzia³ Pan o 285 uczelniach niepañstwowych. Nie ma w Europie kraju, który mia³by tak± liczbê uczelni prywatnych. W Hiszpanii, która ma podobn± do nas liczbê ludno¶ci i podobn± liczbê studentów, jest 71 uczelni niepañstwowych.
- Rozwiniête szkolnictwo niepañstwowe jest naszym niew±tpliwym sukcesem, ale nie rozumiem powodów, dla których umo¿liwiono tworzenie ma³ych uczelni jednokierunkowych. W wielu krajach, aby uzyskaæ zgodê na utworzenie szko³y wy¿szej, przyjêto zasadê, ¿e musi ona prowadziæ co najmniej dwa lub trzy kierunki b±d¼, jak na przyk³ad w Szwecji, sze¶æ. A nawet je¶li przy wprowadzaniu takiego rozwi±zania nie przewidziano jego skutków, to dlaczego nie skorygowano tego pó¼niej, kiedy by³o ju¿ wiadomo, ¿e tracimy kontrolê nad systemem? Wiadomo niestety, ¿e wraz z masowo¶ci± edukacji spada jej jako¶æ i pojawia siê wiele zjawisk negatywnych. Mo¿e nie bez znaczenia jest tu fakt, ¿e ¶rednia d³ugo¶æ urzêdowania kolejnych ministrów edukacji jest krótsza ni¿ rok.
Ale przecie¿ jest jeszcze ministerstwo jako resort.
- Zgadzam siê, ¿e pope³nili¶my tu sporo b³êdów.
Jedn± z wa¿niejszych spraw na progu nowego roku akademickiego jest kwestia studenckich stypendiów.
- Trybuna³ Konstytucyjny orzek³, ¿e stypendia powinni dostawaæ wszyscy studiuj±cy, niezale¿nie od tego, czy s± studentami uczelni publicznych, czy niepublicznych i czy kszta³c± siê na studiach dziennych, zaocznych, czy wieczorowych. Dodatkowe za³o¿enie przeprowadzanych zmian jest takie, ¿e pieni±dze powinny trafiæ bezpo¶rednio do studenta i to on, a nie uczelnia, ma zdecydowaæ, jak chce je wydaæ.
Nie do koñca przewidziany efekt tych zmian to realne obni¿enie w wielu uczelniach wysoko¶ci stypendiów.
- Staraniem ministerstwa edukacji pula pieniêdzy na stypendia zwiêkszy³a siê o 700 milionów z³otych i jest blisko dwukrotnie wy¿sza ni¿ w roku ubieg³ym. Uwzglêdniaj±c dodatkowo fakt, ¿e dotychczas czê¶æ dotacji celowej by³a przez uczelnie przeznaczana na dofinansowanie sto³ówek i akademików - niekiedy by³o to nawet 50 proc. dotacji - jest to wzrost blisko trzykrotny. Pamiêtajmy jednak, ¿e znacz±co jest te¿ wiêksza grupa studentów objêtych stypendiami.
Ale uczelnie zosta³y teraz z problemem sto³ówek i akademików, do których nie mog± dop³acaæ.
- Mog±, ale nie z pieniêdzy przeznaczonych na stypendia dla studentów. Przez najbli¿sze miesi±ce bêdziemy uwa¿nie przygl±daæ siê, jak uczelnie radz± sobie z t± sytuacj± i je¶li zajdzie taka konieczno¶æ, bêdziemy korygowaæ przyjête rozwi±zania.
Przy ca³ej tej operacji ucierpieli studenci niepe³nosprawni. Dotychczas wszyscy mogli liczyæ na wsparcie. Obecnie zastosowano wobec nich takie samo kryterium dochodowe, jak wobec innych.
- Tak, to rzeczywi¶cie jest b³±d, ale staramy siê mo¿liwie szybko go naprawiæ poprzez nowelizacjê ustawy o rehabilitacji i zatrudnieniu osób niepe³nosprawnych. Chcemy przywróciæ wcze¶niejsze rozwi±zania.
Trwaj± prace nad now± ustaw± „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”. ¦rodowisko akademickie od dawna czeka na jej uchwalenie, chocia¿ trzeba przyznaæ, ¿e oczekiwania co do szczegó³owych rozwi±zañ s± czêsto bardzo rozbie¿ne. Na jakim etapie s± obecnie prace?
- Mamy dwa projekty: prezydencki i poselski. Po tzw. pierwszym czytaniu oba trafi³y do prac w komisji sejmowej. Jako wiod±cy zosta³ przyjêty projekt prezydencki. Sejmowa podkomisja stara siê wypracowaæ jeden projekt. Uzgodniono ju¿ 2/3 zapisów.
Wspomniane projekty maj± odmienn± wizjê kariery naukowej i drabiny uczelnianych stanowisk.
- Wytyczenie ¶cie¿ki kariery zawodowej to jedno z najwa¿niejszych zadañ, jakie stoj± przed ustaw±. Pamiêtajmy, ¿e ona musi byæ tak¿e przek³adalna na stopnie kariery w innych krajach i dawaæ na przyk³ad mo¿liwo¶æ zatrudniania w polskich uczelniach profesorów zagranicznych. Trzeba te¿ pamiêtaæ, ¿e na skutek obni¿enia nak³adów na naukê i szkolnictwo wy¿sze po roku 1989 powsta³a w ¶rodowisku akademickim „luka pokoleniowa”. Musimy zatem stworzyæ tak± ¶cie¿kê kariery, która pozwoli³aby na znacz±co szybszy awans ludzi m³odych i powi±zaæ ten awans z awansem finansowym.
Pojawia siê chyba zbli¿enie stanowisk autorów obu projektów co do mo¿liwo¶ci zniesienia w przysz³o¶ci habilitacji, ale mówi siê o dochodzeniu do tego stanu rzeczy etapami i wyznaczeniu okresu przej¶ciowego.
- Nie jestem, jak sam pan zauwa¿y³, profesorem i dlatego mogê spojrzeæ na sprawê trochê z boku. Obie grupy maj± ró¿ne wizje karier akademickich, ale powinny doj¶æ do konsensu. Dobrze by³oby, ¿eby pojawi³a siê wola kompromisu. Powinni¶my szukaæ rozwi±zañ, które zbli¿± nas do przyjêtych na ¶wiecie, a tam habilitacja i nadawany przez pañstwo tytu³ profesora jest rzadko¶ci±. Profesorem zostaje siê po uzyskaniu tytu³u doktora - choæ i to nie zawsze jest konieczne - i wygraniu konkursu na to stanowisko w uczelni. Tytu³ natomiast przys³uguje w okresie pracy w danej uczelni. My¶lê, ¿e kiedy¶ i u nas tak bêdzie, choæ oczywi¶cie zmiany powinny byæ stopniowe.
Kiedy, Pana zdaniem, jest szansa na uchwalenie projektu?
- Je¿eli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a prace komisji sejmowej siê nie przeci±gn±, to wiosn± przysz³ego roku powinni¶my mieæ now± ustawê o szkolnictwie wy¿szym.
Trwaj± te¿ intensywne dzia³ania, podjête przez Radê G³ówn± Szkolnictwa Wy¿szego, porz±dkuj±ce kwestiê standardów kszta³cenia na poszczególnych kierunkach. Przy okazji tej dyskusji od¿ywa problem mo¿liwo¶ci kszta³cenia miêdzywydzia³owego czy wielokierunkowego
- Zdecydowanie musimy znale¼æ ¶cie¿kê nauczania umo¿liwiaj±c± takie kszta³cenie. Jestem z wykszta³cenia fizykiem i wiem, ¿e je¶li twardo trzymaliby¶my siê tylko kszta³cenia na kierunkach, to nie powsta³aby biofizyka, biochemia, chemia fizyczna i wiele innych specjalno¶ci. Naprawdê wa¿ne rzeczy w nauce dziej± siê najczê¶ciej na pograniczu kierunków i w zespo³ach multidyscyplinarnych.
No w³a¶nie...
- Jestem przekonany, ¿e kszta³cenie na poziomie wy¿szym musi byæ zdecydowanie otwarte na takie mo¿liwo¶ci i bêdziemy starali siê, ¿eby takie rozwi±zania znalaz³y siê w nowej ustawie.
Z koñcem grudnia up³ywa kadencja Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej. Do koñca pa¼dziernika ma Pan powo³aæ nowy jej sk³ad. To bêdzie kontynuacja czy raczej zmiana?
- Mam pe³ne zaufanie do przewodnicz±cego Komisji, prof. Andrzeja Jamio³kowskiego, ale zmiany w jej sk³adzie na pewno by siê przyda³y. Nie chcia³bym jednak mówiæ o szczegó³ach i personaliach.
Od pa¼dziernika niektóre uczelnie zacze³y kszta³ciæ kandydatów na nauczycieli, tak aby mogli byæ nauczycielami dwóch przedmiotów, tymczasem rozporz±dzenie ministra reguluj±ce tê kwestiê ukaza³o siê dopiero w ostatnich dniach, nie daj±c im zbyt wiele czasu na przygotowanie siê do tego.
- Nie powinni byæ zaskoczeni, poniewa¿ zmiany w standardach kszta³cenia nauczycieli zosta³y zapowiedziane ju¿ w ustawie o zmianie ustawy o systemie o¶wiaty, któr± uchwalono 27 czerwca 2003 roku. Projekt rozporz±dzenia, o którym pan wspomina, by³ konsultowany wiosn± br. z Rad± G³ówn± Szkolnictwa Wy¿szego. Pod koniec lipca w pi¶mie do rektorów szkó³ wy¿szych zapowiedzieli¶my sfinansowanie przez resort najlepszych projektów na kszta³cenie nauczycieli zgodnie z nowymi standardami.
Przed objêciem funkcji ministra edukacji by³ Pan przewodnicz±cym Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, a wiêc prowadzi³ Pan przygotowania do nowej matury. W czerwcu przysz³ego roku uczelnie po raz pierwszy bêd± przyjmowaæ kandydatów wed³ug nowych zasad. Nie zawsze maj± pe³ne zaufanie do przyjêtych rozwi±zañ i na niektórych kierunkach wymagaj± dodatkowego sprawdzenia wiedzy kandydatów.
- By³em jednym z pomys³odawców wprowadzenia do szkó³ egzaminów zewnêtrznych, a teraz jako minister edukacji bêdê je nadzorowa³. Nie ukrywam, ¿e mam trochê tremê. My¶lê, ¿e system jest przygotowany, choæ zapewne, jak to zawsze na pocz±tku, mo¿e siê okazaæ, ¿e jakie¶ elementy trzeba jeszcze poprawiæ. Uczelnie nie powinny siê obawiaæ nowego systemu przyjêæ. Egzamin zewnêtrzny obiektywnie pokazuje, co maturzysta umie. Z moich do¶wiadczeñ wynika, ¿e tak¿e na podstawie wyników egzaminów wstêpnych bardzo trudno przewidzieæ, kto bêdzie dobrym studentem. Znam badania karier studenckich w akademiach medycznych, z których wynika, ¿e jest bardzo s³aba korelacja pomiêdzy byciem dobrym uczniem a byciem dobrym studentem medycyny. Musimy wspólnie poszukiwaæ odpowiedzi na pytanie, jak dokonywaæ tej selekcji. Mam ¶wiadomo¶æ, ¿e w ci±gu najbli¿szych dwóch-trzech lat uczelnie bêd± musia³y nabraæ zaufania do nowego rozwi±zania.
Korzystaj±c z okazji ¿yczê ca³ej spo³eczno¶ci akademickiej wielu sukcesów w nowym roku akademickim.
Rozmawia³ Andrzej ¦wiæ