Jeszcze bezpo¶rednio po wojnie wymogi intelektualne stawiane przed programami akademickimi by³y stosunkowo wysokie, a ¶rednio ok. 300 instytucji rocznie uruchamia³o w³asne, ambitne profile wyk³adowe. Typowy by³ przyk³ad uniwersytetów prywatnych Harvard i Chicago, gdzie studenci zobowi±zani byli do wybrania tzw. czteroletniego programu wspólnego (common core), a profesura zatrudniona do uczenia w tym programie zwolniona by³a z wymogu udzia³u w pracach badawczych czy konferencyjnych uczelni, w ca³o¶ci po¶wiêcaj±c siê dzia³alno¶ci dydaktycznej. Istotn± cech± tych programów by³o u¿ywanie wy³±cznie tekstów ¼ród³owych i ca³kowite porzucenie metody podrêcznikowej. Program obejmowa³ 14 ca³orocznych wyk³adów podstawowych. Wyk³adowcy byli w pe³ni ukszta³towanymi uczonymi, dla których nauka w szkole wy¿szej by³a jedynym i podstawowym sposobem ¿ycia i metod± zarabiania pieniêdzy. Zgodnie z zasad±, obowi±zuj±c± do dnia dzisiejszego w tzw. wielkich szko³ach amerykañskich, ka¿dy pracownik dydaktyczny móg³ wyk³adaæ w ci±gu roku jedynie w jednej uczelni. Uczelnia koordynowa³a i kontrolowa³a jako¶æ i poziom ka¿dego wyk³adu poprzez ocenê programów wyk³adów (syllabi), uwa¿anych przez ka¿dego wyk³adowcê za wizytówkê w³asnego poziomu intelektualnego.
Uniwersytet Harvarda opublikowa³ w 1945 roku raport „Ogólne wykszta³cenie w wolnym spo³eczeñstwie”, który zawiera³ podobne wymagania programowe.
Jednak¿e od pocz±tku lat 50. i w szczególno¶ci na przestrzeni lat 60. poziom wykszta³cenia uniwersyteckiego w Ameryce podlega³ sta³ej erozji. Dwa wydarzenia przyczyni³y siê g³ównie do tego stanu rzeczy. Po pierwsze, pomy¶lne ulokowanie przez Zwi±zek Sowiecki w przestrzeni kosmicznej statku orbitalnego, a nastêpnie okrêtu z ludzk± za³og± spowodowa³o wzrost poczucia zagro¿enia i dostarczy³o ewidentny dowód konkurencyjno¶ci systemu socjalistycznego. Reakcj± administracji pañstwowej w USA by³o na³o¿enie na system szkolnictwa wy¿szego szeregu restrykcji programowych i ograniczenie ogólnego kszta³cenia intelektualnego, które zosta³o zast±pione przez zespó³ obowi±zkowych kursów z zakresu nauk ¶cis³ych (zw³aszcza matematyki i algebry oraz nauk przyrodniczych i technicznych). Ustalenie minimalnych wymogów programowych w zakresie tych nauk (utrzymane do dnia dzisiejszego) obci±¿y³o programy dydaktyczne i rozproszy³o uwagê studentów.
Po wtóre, manifestuj±cy siê od pocz±tku lat 60. brak pe³noprofilowej profesury doprowadzi³ do zatrudnienia licznej kadry bez w³a¶ciwego przygotowania intelektualnego i bez praktyki dydaktycznej (wiele osób wówczas zatrudnionych nie mia³o uzyskanego stopnia naukowego doktora w swojej dziedzinie). Spotêgowana poprzez braki kadrowe polityczna pozycja profesury doprowadzi³a w efekcie do tego, ¿e zaczê³a ona narzucaæ w³asne pomys³y programowe, a dok³adniej - pocz±wszy od lat 60. kadra dydaktyczna zaczê³a oferowaæ kursy wed³ug w³asnego „widzimisiê”. Pozycja i wp³ywy polityczne profesury w kampusach uniwersyteckich spowodowa³y, i¿ kadra ucz±ca odst±pi³a od ambitnych i pracoch³onnych kursów programowych, zaczê³a oferowaæ zró¿nicowane i czêstokroæ ma³o wymagaj±ce przedmioty oraz kursy. Procesy te spowodowa³y zró¿nicowanie kampusów i instytucji uniwersyteckich, na skutek czego pojawi³y siê uczelnie ³atwe i trudne.
W roku 1947 nast±pi³ szereg zmian organizacyjnych w regionie wschodniego wybrze¿a USA. Powsta³a tam instytucja (istniej±ca do dnia dzisiejszego) o nazwie Us³ugi Testów Egzaminacyjnych (Educational Testing Services), która przejê³a funkcjê organizatora egzaminów kwalifikacyjnych, zarówno wstêpnych egzaminów na wy¿sze uczelnie, jak te¿ egzaminów koñcowych lub po¶rednich egzaminów kwalifikacyjnych na studia drugiego i trzeciego stopnia. Ponadto ETS przejê³o tak¿e funkcjê zapisu i przechowywania wyników egzaminacyjnych i dostarczania tych wyników, drog± niezale¿n± od studenta, do szkó³ wy¿szych. Zmiana ta mia³a na celu przeciwdzia³anie nieoczekiwanym skutkom ustawy z 1944 roku, w wyniku której do uczelni przyjmowano w zasadzie ka¿dego studenta, za którego p³aci³o pañstwo. Wprowadzenie us³ug testowych spowodowa³o relatywne i selektywne podniesienie siê poziomu wymagañ w przyjêciach na studia do szkó³ wy¿szych na wschodnim wybrze¿u, przy relatywnym obni¿eniu poprzeczki wymagañ w instytucjach ¶rodkowych i zachodnich stanów.
W roku 1954 Ronald Thompson, ówczesny registrar Stanowego Uniwersytetu Ohio w Columbus (registrar jest urzêdnikiem odpowiedzialnym za przechowywanie danych studenckich), dokona³ analizy procesów demograficznych na podstawie wyników spisu powszechnego ludno¶ci. Konkluzj± tej analizy by³a prognoza raptownego zwiêkszenia liczby aspiruj±cych do wy¿szego wykszta³cenia m³odych ludzi, a co za tym idzie - prognoza zwiêkszenia liczby zapisów na studia. W latach 60. nast±pi³ taki wzrost zainteresowania szkolnictwem wy¿szym, i¿ niektóre instytucje, takie np. jak Harvard, Chicago, Yale czy Princeton, przyjmowa³y jedynie górne piêæ procent ubiegaj±cych siê kandydatów. Stworzy³o to zjawisko selektywno¶ci w przyjêciach na wy¿sze uczelnie. Dodatkowo, efektem tego demograficznego boomu by³o rozwarstwienie siê uczelni wy¿szych i ich podzia³ na szko³y „selektywne” i szko³y o „otwartych przyjêciach”. Te pierwsze, to g³ównie uczelnie prywatne stanów wschodniego wybrze¿a, te drugie, to g³ównie regionalne szko³y publiczne w stanach ¶rodkowych.
Pocz±wszy od 1968 roku nasili³y siê w amerykañskim szkolnictwie wy¿szym tendencje schy³kowe, wynikaj±ce z obni¿enia ogólnego poziomu studiów pod naciskiem zorganizowanych mas studenckich, domagaj±cych siê liberalizacji systemów ocen i zlikwidowania rygorów programowych. W wyniku tego nast±pi³y trzy procesy. Po pierwsze, pojawi³a siê tzw. inflacja ocen (zanik ni¿szych ocen i nadmiernie proporcjonalna liczba studentów z wysokimi ocenami). Po wtóre, w duchu ¼le pojêtej demokracji zaczêto przyjmowaæ studentów ze s³abymi wynikami ze szkó³ ¶rednich, co spowodowa³o prawie natychmiastowe obni¿enie poziomu studiów i zanik zjawiska merytokracji. Po trzecie za¶, pod naciskiem mas miernych studentów uczelnie zaczê³y porzucaæ uniwersalne standardy programowe, zastêpuj±c je kursami ukierunkowanymi na specjalne grupy (np. dla osób starszych, dla inwalidów, dla pozbawionych wolno¶ci i odsiaduj±cych karê wiê¼niów czy dla emocjonalnie upo¶ledzonych i nerwowych) studentów. Masowe naciski zmierza³y te¿ do uniwersalizacji systemu szkolnictwa wy¿szego, a zw³aszcza do zapewnienia studentom mo¿liwo¶ci transferów (przenoszenia z jednej instytucji do drugiej wraz ze zmian± pracy, zmian± mo¿liwo¶ci finansowych i p³atniczych lub w koñcu zmian± preferencji w zakresie studiowania). Wcze¶niejsze wymogi formalne zmierza³y do maksymalnego zwi±zania studenta z jedn± uczelni± na okres pe³nego jednego cyklu kszta³cenia, co powodowa³o np., ¿e uczelnie nie uznawa³y kursów i kredytów wziêtych gdzie indziej i ¿±da³y tzw. rezydencji, czyli pe³nego, cztero- trzy- lub dwuletniego cyklu pobytu w kampusie przez ca³y okres studiów (w zale¿no¶ci od typu studiów i d³ugo¶ci ich trwania).
Dodatkowo, w latach 70. pojawi³ siê tzw. nietradycyjny ruch programowy, zmierzaj±cy do uznania za kursy akademickie takich przedmiotów, jak: nauka tañca, gotowania, gra w bryd¿a czy medytacja. Oferowanie kursów w takich przedmiotach dawa³o dodatkowo uczelniom nowe podstawy finansowe i otwiera³o zainteresowanie nowych spo³ecznie i demograficznie grup ludno¶ci, które nie podo³a³yby tradycyjnemu uk³adowi programowemu (traditional curriculum).
W roku 1970, w efekcie os³abienia systemu administracji stanowej przez zamieszki studenckie, utworzono w ramach systemu uniwersyteckiego Stanu Kalifornia nowe kolegium Kresge College w Santa Cruz, które przyjê³o tzw. za³o¿enie o stosunkach miêdzyludzkich (human relations approach) jako alternatywn± wytyczn± swojego dzia³ania. Istot± tego podej¶cia by³o zast±pienie funkcji poznawczych (cognition) przez funkcje emocjonalne, to znaczy przez szukanie sposobów realizacji rozwoju osobowo¶ci studenta, a nie jego poziomu wiedzy. Przyk³ad Santa Cruz spowodowa³ przej¶ciow± deintelektualizacjê niektórych instytucji wy¿szego wykszta³cenia w USA.
Dalsze zmiany obejmowa³y wewnêtrzn± pluralizacjê szkó³ wy¿szych i rozbicie ich na elitarne programy dla uzdolnionych studentów o wysokim poziomie wyników naukowych (honor programs) oraz programy powszechnie dostêpne, zapewniaj±ce formalne wykszta³cenie, a dok³adniej - zapewniaj±ce formalny dyplom po odbyciu czterech lat studiów.
Równolegle pojawia³y siê inne jeszcze trendy i procesy, z których najwa¿niejsze to: zaliczanie do¶wiadczenia z pracy zawodowej jako kredytu akademickiego (competence-based instruction), studia wed³ug indywidualnie wyznaczanego rytmu (self-paced learning), programy pozakampusowe (studia zagraniczne, studia w filiach regionalnych oraz studia przemienne z zatrudnieniem) oraz zmiany kalendarium akademickiego i zast±pienie semestrów przez uk³ad trymestralny (np. Uniwersytet w Pittsburghu i wszystkie kampusy systemu stanowego Uniwersytetu Floryda).
Wszystkie te zmiany nie tylko odbi³y siê negatywnie na jednolito¶ci systemu edukacyjnego, ale tak¿e spowodowa³y trudno¶ci w ocenie jako¶ci kszta³cenia i w ocenie porównywalno¶ci dyplomów. Na skutek tego, w koñcu lat 80. odnotowuje siê powrót do tradycyjnego uk³adu programu studiów z zespo³em tzw. wielkich wyk³adów (obecnie obowi±zuj±cy we wszystkich szko³ach ligi bluszczowej, w dziesiêciu najwiêkszych uniwersytetach stanowych oraz praktycznie we wszystkich uczelniach tzw. górnej kwadry, tj. 25 najlepszych szkó³ wy¿szych w kraju, a tak¿e w wiêkszo¶ci szkó³ o ustabilizowanej renomie narodowej). Podobnie senaty tych uczelni uchwali³y na ogó³ wezwanie do zapobiegania tzw. inflacji ocen, to znaczy wezwa³y profesurê do przywrócenia nale¿ytych i zgodnych z rozk³adem krzywej Gaussa proporcji w ocenie studentów.
Prezydentura Reagana po³o¿y³a akcent na jako¶ciowej ocenie studiów wy¿szych w postaci postulatu, by ocena ta obejmowa³a trzy kluczowe dziedziny doskona³o¶ci: zaanga¿owanie studentów, wysokie oczekiwania w odniesieniu do poziomu nauczania oraz ocenê i feed-back (Involvement in learning. Study group on the Conditions of excellence in American Higher Education. 1984 str. 17). Dokument ten ustanowi³ 27 szczegó³owych rekomendacji dotycz±cych procesu oceny jako¶ci nauczania. W swoim programowym dokumencie po objêciu stanowiska ministra edukacji, William Bennett, wcze¶niej przewodnicz±cy Narodowego Funduszu Humanistycznego (NEH), napisa³: Je¿eli nauczyciel jest przewodnikiem, to curriculum stanowi ¶cie¿kê, po której on st±pa. Dobry program wskazuje najistotniejsze elementy kursu, tak aby student nie b³±ka³ siê bez celu po terenie edukacyjnym.
Ta zmiana podej¶cia do systemu wy¿szego wykszta³cenia spowodowa³a swoist± obsesjê na temat jako¶ci. Wcze¶niej cytowany dokument formu³owa³ zespó³ kryteriów formalnych, które winna spe³niaæ ka¿da wy¿sza uczelnia:
Prowadzi³o to do piêciu dalszych praktycznych wytycznych dzia³ania. Po pierwsze, curriculum winno siê sk³adaæ z logicznego zespo³u zajêæ (kursów, seminariów, wyk³adów) maj±cych wyra¼ny i kumulatywny wp³yw na poziom wiedzy studenta. Curriculum takie winno w szczególno¶ci zawieraæ roczne cykle zajêciowe w nastêpuj±cych dyscyplinach i przedmiotach: jêzyk angielski, historia, filozofia, matematyka, biologia, chemia, fizyka i nauki spo³eczne. Po wtóre, ka¿dy taki program akademicki winien pozwalaæ studentowi na poznanie ró¿nych tradycji intelektualnych. Po trzecie, studenci winni zapoznawaæ siê z ró¿nymi sposobami gromadzenia wiedzy, a w szczególno¶ci z empiryzmem, sztukami wizualnymi, muzyk±, ekonomi±, naukami eksperymentalnymi i matematyk± teoretyczn±. Po czwarte, program powinien dostarczaæ rozs±dnie wysokiego poziomu werbalnej, numerycznej i konceptualnej sofistykacji. Po pi±te, program powinien dostarczaæ podstaw intelektualnych do dalszych studiów wy¿szych drugiego i trzeciego stopnia.
W tym kontek¶cie proces akredytacji wy¿szych uczelni jawi siê nie tyle jako uzyskanie przez szko³ê formalnej aprobaty do funkcjonowania ekonomicznego i instytucjonalnego jako jednostki rynkowej, ale przede wszystkim jako ¿ywotny proces realizacji warto¶ci etycznych, akademickich i intelektualnych, a wobec tego pe³ni rolê procesu strategicznego z punktu widzenia polityki i interesu narodowego pañstwa.
W obliczu nowych celów strategicznych procesu edukacyjnego powsta³a w Ameryce nowa organizacja w postaci Rady Akredytacyjnej Szkolnictwa Wy¿szego (Council for Higher Education Acceditation - CHEA), która jest placówk± pozarz±dow± i samorz±dow±, ustalaj±c± wytyczne do kontroli jako¶ci edukacji. U podstaw jej powo³ania le¿± trzy przes³anki. Po pierwsze, w nowoczesnej gospodarce nastêpuje przesuniêcie akcentu z nauczania na uczenie siê. Po wtóre, pojawia siê zdeinstytucjonalizowanie systemu uczenia siê, które wymaga szczególnej kontroli jako¶ci. A po trzecie, jako¶æ edukacji jest przedmiotem ¿ywego zainteresowania opinii publicznej, w wyniku którego szerokie rzesze spo³eczeñstwa uzyskuj± dostêp do wyników akredytacji.
Procedura akredytacyjna zawiera jedena¶cie kryteriów, z których ka¿dy dotyczy g³ównego instytucjonalnego obszaru dzia³ania. Uczelnia, która spe³nia te kryteria, winna: mieæ ¶ci¶le okre¶lone cele w³a¶ciwe dla instytucji wy¿szego wykszta³cenia; mieæ odpowiednio zorganizowane zasoby, które s± niezbêdne do realizacji tych celów; faktycznie te cele realizowaæ; mieæ cechy, które pozwalaj± jej na przysz³e realizowanie tych celów.
Standardy akredytacyjne dotycz± nastêpuj±cych wymiarów dzia³ania instytucjonalnego:
Typowy proces akredytacyjny sk³ada siê z nastêpuj±cych etapów: instytucjonalna samoocena; wizytacja przez grupê oceniaj±c±, która sporz±dza pisemn± ocenê uczelni na podstawie analizy dokumentów i wyczerpuj±cych wywiadów z pracownikami i studentami; wyja¶nienie ze strony uczelni, jak zamierza realizowaæ zalecenia akredytacyjne.
Ocena w³asna czêsto prowadzona jest w ten sposób, i¿ uczelnia zatrudnia zewnêtrzn± firmê konsultingow±, która na podstawie analiz i konsultacji formu³uje cele strategiczne i zalecenia przedakredytacyjne. W ten sposób Whitman College w Walla Walla w stanie Waszyngton uzyska³ czo³ow± lokatê akredytacyjn± w 1979 roku i stale utrzymuje siê w grupie najlepszych uczelni amerykañskich. Przeciêtna d³ugo¶æ raportu w³asnego wynosi 120 stron maszynopisu.
Wizytacja z regu³y rozpoczyna siê od spotkania z rektorem i koñczy na spotkaniu z nim, a w jej czasie cz³onkowie grupy oceniaj±cej, spêdzaj±cy trzy pe³ne dni w kampusie, spotykaj± siê z wybranymi przez siebie pracownikami, których zapraszaj± na rozmowy indywidualne. Sporz±dzony na koñcu wizyty raport jest przedstawiany w³adzom uczelni, a nastêpnie przekazywany do zarz±du stowarzyszenia akredytacyjnego, gdzie poddawany jest technicznej, merytorycznej i prawnej ocenie przez pracowników tego stowarzyszenia. Przeciêtna d³ugo¶æ raportu z wizytacji wynosi 35-50 stron maszynopisu. Przeciêtna d³ugo¶æ odpowiedzi uczelni na przegl±d akredytacyjny to 10-15 stron. Obydwa dokumenty s± jawne i dostêpne w domenie publicznej zarówno dla studentów i ich rodzin, jak te¿ dla pañstwowych czy prywatnych organów za³o¿ycielskich, rad dyrektorów i fundacji.
Akredytacja w wyra¼ny sposób obejmuje zarówno kryteria formalne, jak i kryteria moralne oraz etyczne. W szczególno¶ci proces akredytacyjny zmierza do oceny „uczciwo¶ci dyplomu i stopnia naukowego” (zgodno¶ci wykszta³cenia z oczekiwaniami zewnêtrznych komisji standaryzuj±cych wymagania zawodowe). Dalej, od lat 80. obejmuje on w coraz wiêkszym stopniu istotê podstawowego procesu zdobywania wiedzy (kompozycja curriculum i rozleg³o¶æ podstawowego uk³adu kursów). W koñcu obejmuje ona tak¿e ocenê gwarancji jako¶ci akademickiej, a w szczególno¶ci stabilno¶ci kadry naukowej. Poniewa¿ akredytacja jest procesem publicznego uwiarygodnienia jako¶ci edukacji i uczciwo¶ci instytucjonalnej, przeto dobór cz³onków zespo³ów oceniaj±cych i wizytuj±cych podlega takim samym kryteriom jako¶ciowym, jak sama akredytacja, a wiêc winien zapewniaæ bezstronny, przezroczysty i profesjonalny sk³ad zespo³ów.
Bronis³aw Misztal, socjolog, wyk³ada w Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie, Katolickim Uniwersytecie Sacro Cuore w Mediolanie, w Centrum Europejskim UW oraz w Wy¿szej Szkole Finansów i Zarz±dzania w Bia³ymstoku.