Biologów molekularnych interesuj± przede wszystkim funkcje DNA, cz±steczki stanowi±cej materia³ dziedziczny komórek. W±tpiê, by wyniki ich badañ mog³y kiedykolwiek dostarczyæ panaceum na wszystkie bol±czki, z jakimi boryka siê nasz ¶wiat. Je¿eli jednak uporamy siê kiedy¶ z problemami nieuleczalnych chorób, niedo¿ywienia i przeludnienia, a tak¿e zdo³amy dowiedzieæ siê czego¶ wiêcej o tym, sk±d pochodzimy i dok±d zmierzamy, bêdziemy to zawdziêczaæ wiedzy o tej niezwyk³ej cz±steczce.
Powy¿szy fragment pochodzi z pos³owia do ksi±¿ki prof. Andrzeja Jerzmanowskiego Geny i ludzie. W 1995 r. zosta³a ona wyró¿niona Nagrod± im. Hugona Steinhausa jako najlepsza polska ksi±¿ka popularnonaukowa. Mo¿e wydawaæ siê to dziwne, lecz pod swojskie strzechy trafiaj± dzie³a, których tematyka jeszcze nie tak dawno inspirowa³a tylko w±skie grono specjalistów. Kr±g zawartych w nich zagadnieñ, dotychczas ma³o interesuj±cych dla postronnych obserwatorów, nagle poszerzy³ siê o nowy wymiar. Ksi±¿ki te w sposób przystêpny udowadniaj± czytelnikowi, ¿e nauka s³u¿±ca odkrywaniu podstawowych regu³ i mechanizmów ma ogromny wp³yw na jako¶æ ¿ycia ludzkiego.
Biologia molekularna, w porównaniu z pozosta³ymi naukami przyrodniczymi, jest stosunkowo m³oda. Rozwija siê prê¿nie, fascynuje nie tylko naukowców, ale i laików. Przyczyna jest zrozumia³a: dotyka ona najistotniejszych w naszych czasach problemów. Stwarza nowe, czasem wrêcz nieoczekiwane mo¿liwo¶ci, próbuje odkryæ wielkie tajemnice dotycz±ce ¿ycia ludzkiego na Ziemi, podejmuje walkê z najwiêkszymi zagro¿eniami XXI w., takimi jak AIDS, rak, choroby genetyczne. Rozwój biologii molekularnej rysuje przed nami wspania³e perspektywy poznawcze, ale budzi te¿ pewne obawy, zwa¿ywszy na do¶wiadczenia nieodleg³ego XX w.
O poruszonych powy¿ej kwestiach w sposób interesuj±cy i inspiruj±cy pisze w swoich dwóch ksi±¿kach - Geny i ludzie oraz Geny i ¿ycie - Andrzej Jerzmanowski, dyrektor Instytutu Biologii Eksperymentalnej Ro¶lin, profesor w Uniwersytecie Warszawskim oraz w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN, od blisko 10 lat badacz miêdzynarodowy Howard Hughes Medical Institute w USA i cz³onek korespondent Polskiej Akademii Nauk. Prof. Jerzmanowski prowadzi prace z dziedziny biologii molekularnej i genetyki ro¶lin. Jest autorem ponad 50 prac naukowych, wielu artyku³ów i audycji popularyzuj±cych wspó³czesn± biologiê. Uczestniczy³ w pracach nad reform± egzaminów maturalnych z biologii, tworzeniem podstaw programowych, standardów nauczania, jest tak¿e autorem podrêczników szkolnych. Przewodniczy Radzie Programowej czasopisma dla nauczycieli „Biologia w Szkole”.
Niestety, badacze, szczególnie reprezentuj±cy nauki ¶cis³e, rzadko tworz± dzie³a o charakterze popularnonaukowym. Jeszcze rzadziej czyni± to w sposób na tyle dobry, by zainteresowaæ szerszy kr±g odbiorców. Czy taki zabieg jest potrzebny? Na pewno tak. Wspó³czesny badacz nie mo¿e zamkn±æ siê w czterech ¶cianach, jego dzia³alno¶æ musi byæ po¿yteczna i odpowiadaæ na potrzeby wspó³czesnego ¶wiata.
- Jestem zdania, ¿e zajmujemy siê niezmiernie ciekawymi sprawami, które z pewno¶ci± bardzo wielu ludzi interesuj± - wyja¶nia prof. Andrzej Jerzmanowski. - Niestety, z powodów warsztatowych, pos³ugujemy siê hermetycznym jêzykiem. Trudno dotrzeæ nim do normalnego czytelnika, który nie ma czasu ani ochoty wdawaæ siê w takie zawi³o¶ci. Uwa¿am, ¿e w jakim¶ sensie to mój obowi±zek, ¿eby moje wra¿enie, i¿ s± to rzeczy wa¿ne dla ludzi, przekazaæ jêzykiem zrozumia³ym. Takim, który jest w stanie przekonaæ, mówi±c banalnie, ¿e pieni±dze ³o¿one na badania nie id± na przedsiêwziêcia ca³kowicie abstrakcyjne i nie maj±ce zwi±zku z codziennym ¿yciem.
Teoria Karola Darwina wzburza³a i nadal porusza niejeden umys³ ludzki. Up³yw czasu zawsze dokonuje weryfikacji tez, uznanych kiedy¶ za obrazoburcze lub zbyt rewolucyjne. Tak± okaza³a siê w XIX w. teoria ewolucji, ale wbrew oczekiwaniom wielu nie tylko nie zosta³a obalona, lecz ugruntowa³a swoje miejsce w naukach przyrodniczych, udowadniaj±c przydatno¶æ we wszystkich ich dziedzinach.
- Teoria Darwina to doskona³y przyk³ad nieporozumieñ, jakie istniej± pomiêdzy lud¼mi, dla których biologia jest nauk± obc±, a lud¼mi, którzy siê ni± zajmuj± - wyja¶nia prof. Jerzmanowski. - Teoria ewolucji jest dla nas niezbywalnym narzêdziem do t³umaczenia wszelkich obserwacji i odkryæ dotycz±cych ¿ycia. Samego zjawiska ewolucji nie postrzegamy dzisiaj jako postulat jakiejkolwiek teorii, lecz jako oczywisty fakt. Teoria ewolucji odnosi siê do mechanizmów i prawid³owo¶ci zwi±zanych z tym zjawiskiem. Jednym z obowi±zków biologów wobec spo³eczeñstwa jest dokumentowanie i pokazywanie, jak kluczowym elementem rozumienia ¶wiata jest przyjêcie tego faktu do wiadomo¶ci, w czym wielce pomaga zapoznanie siê z podstawami teorii wyja¶niaj±cej przyczyny i mechanizmy ewolucji. Bez niej bowiem ¶wiata ¿ywego nie da siê zrozumieæ - biolodzy maj± g³êbok± ¶wiadomo¶æ tej prawdy, co przek³ada siê tak¿e na sposoby ich dzia³ania. Uwa¿am, ¿e stale musimy przywo³ywaæ racjonalne, mocne argumenty, wykazuj±ce, ¿e w tej teorii nie ma nic uw³aczaj±cego cz³owiekowi.
A jednak w ¶wiadomo¶ci ogó³u teoria ewolucji nadal wywo³uje pejoratywne skojarzenia. Te odczucia s± dziedziczone z pokolenia na pokolenie i wywodz± siê z dopatrywania siê w niej nie tyle próby sformu³owania generalnej zasady t³umacz±cej bieg ¿ycia na Ziemi, ile niecnego zamys³u zmierzaj±cego do pozbawienia cz³owieka jego szczególnego statusu. Nic dalszego od prawdy. ¯aden biolog nie neguje przecie¿ faktu, ¿e w¶ród wszystkich wytworów ewolucji, tylko cz³owiek mo¿e szczyciæ siê tym, ¿e jest twórc± kultury. To zagadnienie równie¿ inspiruje biologów molekularnych.
- Kultura jest wytworem ewolucji, poniewa¿ opiera siê na w³a¶ciwo¶ciach mózgu ludzkiego. Ewolucja kultury jest jednak nieporównywalnie szybsza ni¿ ewolucja typu biologicznego, w której du¿e, zauwa¿alne zmiany dokonuj± siê zwykle w okresach liczonych w milionach lat. Z perspektywy ewolucji biologicznej - okres ewolucji kulturalnej, np. od epoki br±zu po XXI w., to nieistotna chwila. Konsekwencj± tej dysproporcji jest postêpuj±ca b³yskawicznie kumulacja zmian bêd±cych wynikiem rozwoju cywilizacji i kultury, co w bardzo istotny sposób modyfikuje warunki ewolucji biologicznej.
Czy zatem nale¿y siê obawiaæ zak³ócenia biegu procesów ewolucyjnych? Czy nasza nazbyt pewna siebie ingerencja w Naturê nie podwa¿y istniej±cej w niej równowagi?
- Ewolucja biologiczna - ripostuje prof. Jerzmanowski - to potê¿ny mechanizm bêd±cy w stanie dostosowaæ siê do ka¿dych warunków. Z pewno¶ci± przetrwa cz³owieka. Gdyby cz³owiek, jako gatunek, znikn±³ nagle z powierzchni Ziemi, kierunki ewolucji mog³yby siê zmieniæ, ale trwa³aby ona, dopóki na Ziemi istnia³yby warunki do ¿ycia. Byæ mo¿e po jakim¶ czasie doprowadzi³aby do wytworzenia organizmów podobnych do cz³owieka, to jest zdolnych do tworzenia kultury, ale równie dobrze mog³oby siê to nie wydarzyæ. I to jest jedna z fascynuj±cych cech ewolucji, niejasno¶æ co do tego, w jakim kierunku pod±¿y w przysz³o¶ci.
W ksi±¿ce Geny i ¿ycie prof. Andrzej Jerzmanowski napisa³, ¿e w¶ród biologów istnieje swoisty kult DNA, cz±steczki, w której zapisany jest szyfr ¿ycia. To samo zjawisko obserwujê w tzw. zwyczajnym ¶wiecie, gdzie na przyk³ad jedna ze stacji radiowych ma ju¿ swojego etatowego biologa molekularnego, który w krótkich cotygodniowych rozmowach ods³ania przed spo³eczeñstwem arkana wiedzy o genach. Muszê przyznaæ, i¿ robi to bardzo ciekawie, wiêc z chêci± wys³uchujê kolejnych nowinek naukowych i coraz to ¶mielszych spekulacji dotycz±cych ich mo¿liwych zastosowañ. Choæ akurat szybki rozwój biologii molekularnej rodzi tak¿e inne problemy. Chodzi tu przede wszystkim o problem etyki w nauce, który staje siê coraz bardziej widoczny.
- Moment, w którym wykazano, w jaki sposób w DNA zapisane s± cechy organizmów, by³ absolutnie prze³omowy - wyja¶nia prof. Jerzmanowski. - Biolodzy uznali, ¿e odkryli tajemnicê ¿ycia. Wkrótce nast±pi³ drugi etap. Okaza³o siê, ¿e istniej± narzêdzia, notabene pochodz±ce z samych komórek, które mo¿na wykorzystaæ do ciêcia i sklejania DNA, dzia³aj± po prostu jak no¿yczki i klej. Za ich pomoc± mo¿na by³o zmieniaæ organizmy jakby od ¶rodka, zmieniaj±c ich szyfr genetyczny. Dla niektórych to by³o jak otwarcie puszki Pandory.
Pocz±tkowa euforia nieco opad³a, gdy okaza³o siê, ¿e mo¿na dokonaæ wiele, lecz nie wszystko. Choæ znamy materia³ genów - DNA - oraz koñcowy wynik wykorzystania zawartej w nim informacji - organizm - to, co dzieje siê pomiêdzy tymi poziomami i pozostaje w zwi±zku z funkcjonowaniem bezpo¶rednich produktów genów - bia³ek - jest dla nas wci±¿ niejasne. Cz³owiek posiada oko³o 30 tysiêcy genów, o których uczeni mog± niejedno powiedzieæ, lecz wci±¿ trudno orzec, co w nich zmieniæ, aby na przyk³ad wydajno¶æ ludzkiego mózgu by³a dwa razy wiêksza.
Ws³uchuj±c siê w wypowiedzi prof. Jerzmanowskiego na temat perspektyw biologii molekularnej, nie mogê uwolniæ siê od pewnego porównania. Kilkadziesi±t lat temu s³awê zdoby³y dwie ksi±¿ki: Orwella Rok 1984 oraz Huxleya Nowy wspania³y ¶wiat. Mówiono o nich wtedy: literackie science fiction. A gdyby tak wyobraziæ sobie rok 2084. Jaka bêdzie wtedy nasza wiedza o genach i jak bêdzie wykorzystywana? Czy powiedzenie „poka¿ mi swój kod DNA, a powiem ci kim jeste¶” bêdzie czym¶ zupe³nie oczywistym?
- To wielce prawdopodobne. Cz³owiek jest w ogromnej mierze produktem swoich genów. Mimo ¿e wszyscy mamy te same geny, to nie s± one identyczne, wystêpuj± miêdzy nimi drobne ró¿nice. W sumie sk³adaj± siê one na nasze indywidualne cechy i predyspozycje. W niektórych krajach, np. w Finlandii, Estonii, Islandii ju¿ dzi¶ prowadzone s± na wielk± skalê programy „genotypowania”. DNA do tych badañ pobiera siê od wszystkich ludzi w populacji - mówi uczony.
Wyniki takich programów badawczych pozwol± kwalifikowaæ ludzi do odpowiednich grup, np. ze sk³onno¶ci± do nowotworów, na podstawie cech ich DNA (podobne badania na mniejsz± skalê wykonuje siê tak¿e w Polsce). Byæ mo¿e, na tej samej zasadzie uda siê równie¿ okre¶laæ sk³onno¶ci psychiczne cz³owieka. Oczywi¶cie, na takie cechy istotny wp³yw maj± warunki zewnêtrzne, ¶rodowisko, w którym cz³owiek siê wychowa³, ale tu chodzi o ustalenie genetycznej podstawy, czego¶ w rodzaju rusztowania okre¶laj±cego, jaki typ budynku da siê postawiæ.
- Determinanta genowa jest na tyle kluczowa, ¿e je¿eli bêdzie siê umia³o w pe³ni j± okre¶liæ w fazie noworodka, to mo¿na bêdzie z du¿ym prawdopodobieñstwem przewidywaæ co mo¿e, a co nie mo¿e siê wydarzyæ w przysz³o¶ci - dodaje prof. Jerzmanowski.
Nowy wspania³y rok 2084 mo¿e wiêc zwiastowaæ erê, w której genetyka bêdzie znacznie bardziej ni¿ dzi¶ wp³ywaæ na ¿ycie jednostek i spo³eczeñstw. Teraz trudno orzec, czy to dobrze, czy ¼le. Nikt rozs±dny nie kwestionuje, ¿e rozwój genetyki i biologii molekularnej jest szans± dla ludzi XXI w. Badania prowadzone w ¶wiecie i w polskich laboratoriach (niestety, na ma³± skalê, gdy¿ dotacje na rzecz nauki s± w naszym kraju najni¿sze w Europie), mog± siê przyczyniæ do wielu zmian. Nale¿y wierzyæ, ¿e zmiany te poprawi± byt ludzko¶ci, a nie stan± siê dla niej zagro¿eniem.