Zjawiska meteorologiczne i pogodê obserwowano ju¿ w staro¿ytno¶ci, czego dowodz± m.in. zabytki pi¶miennictwa chiñskiego i indyjskiego, prace Hipokratesa, Arystotelesa czy Pliniusza Starszego. By³y to tylko ogólne dane, jednak dostarczaj± one wa¿nych informacji o klimacie, np. o istnieniu okresów suchych i wilgotnych w tamtych czasach. Dok³adniejsze badania zaczêto prowadziæ w I wieku n.e., kiedy to w Palestynie po raz pierwszy zmierzono wielko¶æ opadu. W 1648 roku powsta³a florentyñska sieæ stacji meteorologicznych i z dat± t± ³±czy siê pocz±tek regularnych instrumentalnych obserwacji pogody.
Dendrochronologia, w swoim podstawowym zastosowaniu, jest metod± oznaczania wieku bezwzglêdnego. Co roku w rosn±cym drzewie miazga (komórki kambium) wytwarza jeden s³ój. S³oje te maj± inn± szeroko¶æ z roku na rok, poniewa¿ na ich rozwój wp³ywaj± ró¿ne czynniki: zasobno¶æ siedliska, rodzaj gleby, wysoko¶æ poziomu wód gruntowych oraz dzia³alno¶æ szkodników. Najwiêkszy jednak wp³yw na grubo¶æ s³ojów (sekwencji rocznych przyrostów drewna) ma przebieg warunków pogodowych. Na podstawie szeroko¶ci przyrostów radialnych mo¿na okre¶laæ warunki meteorologiczne, w których rozwija³o siê drzewo. Drzewa jednego gatunku zazwyczaj reaguj± tak samo na temperaturê lub wielko¶æ opadów. Ale ró¿ne gatunki maj± odmienn± wra¿liwo¶æ na poszczególne czynniki klimatyczne, np. na przyrost roczny dêbów najbardziej wp³ywa wielko¶æ opadów, a mniejsze znaczenie ma temperatura. Zbieraj±c dane z badañ kilku gatunków, mo¿na do¶æ dok³adnie zrekonstruowaæ klimat w przesz³o¶ci. Mo¿na powiedzieæ, ¿e powstaje co¶ w rodzaju matrycy (wzoru przyrostowego), do której przyk³ada siê kawa³ek drewna i odczytuje okres, z którego ten kawa³ek pochodzi.
Na pocz±tku XX wieku amerykañski astronom Andrew Ellicat Douglass postanowi³ znale¼æ zwi±zki miêdzy cykliczno¶ci± pojawiania siê plam s³onecznych a kszta³towaniem klimatu w Arizonie i choæ nie znalaz³ tych zwi±zków, to jednak zauwa¿y³, ¿e warunki klimatyczne (zw³aszcza opady) wp³ywaj± na szeroko¶æ rocznego przyrostu drzew, a drzewa rosn±ce o 100 kilometrów od siebie i na ró¿nych wysoko¶ciach nad poziomem morza maj± ten sam wzór przyrostowy. Doszed³ do wniosku, ¿e ze s³ojów drzewa mo¿na odczytaæ nie tylko jego wiek, ale tak¿e warunki meteorologiczne, które towarzyszy³y mu w kolejnych latach ¿ycia. Tak wiêc ciep³y luty i lipiec 1908 przyczyni³ siê do szerokiego przyrostu dêbów w tym roku. A d³ug± i mro¼n± zimê 1940 wyra¼nie widaæ w odpowiednim s³oju ka¿dej ¿yj±cej wtedy sosny zwyczajnej. Zainteresowani badaniami Douglassa archeolodzy zaczêli wysy³aæ mu próbki drewna z wykopalisk. Okre¶lono w ten sposób wiek azteckich ruin: Pueblo Bonito, pó¼niej Mesa Verde i Hopi Meses w Rio Grande. Tak, niejako przy okazji, zosta³a zapocz±tkowana nowa dziedzina nauki - dendrochronologia.
Badania Douglassa kontynuowali jego uczniowie. Dendrochronologiê w Europie rozpowszechni³ niemiecki botanik Bruno Huber. Jednak na Starym Kontynencie brakowa³o wiekowych drzew potrzebnych do prowadzenia badañ. Huber musia³ wiêc opracowaæ nowe techniki i metody. Dok³adnie mierzy³ szeroko¶æ rocznych przyrostów drzew i okre¶li³ tzw. wspó³czynnik wspó³bie¿no¶ci GI (Gleichläufigkeit) s³u¿±cy do oceny podobieñstw sekwencji przyrostów rocznych.
Na pocz±tku XX w. równie¿ w Polsce badania dendrochronologiczne nie by³y nieznane. Polscy archeolodzy wys³ali m.in. do analizy do Sztokholmu drewno z osady w Biskupinie. A po drugiej wojnie ¶wiatowej pojawi³y siê pierwsze polskie prace z tej dziedziny. Badano kilka rodzajów drzew (m.in. sosny, ¶wierki, jod³y, modrzewie), u których wyznaczono okres czynno¶ci miazgi, jej aktywno¶æ w zale¿no¶ci od pogody oraz wp³yw, jaki opady atmosferyczne i temperatura maj± na przyrost tych drzew.
Doktor Anna Cedro, analizuj±c sekwencje przyrostów rocznych, opisa³a zmiany klimatyczne na Pomorzu Zachodnim. Badania prowadzi³a na sosnach zwyczajnych, daglezjach zielonych i dêbach. W pa¼dzierniku 2004 za rozprawê doktorsk± na ten temat otrzyma³a Nagrodê Prezesa Rady Ministrów. Dr Cedro z pasj± opisuje pracê w terenie: Aby zbadaæ drzewo lub pieñ drzewa trzeba pobraæ z niego próbê. Najlepiej by³oby pobieraæ kr±¿ki z pnia drzewa. Ale niszczy³oby siê zbyt du¿± liczbê drzew. Poza tym w niektórych miejscach prowadzenia badañ - parkach narodowych, rezerwatach - nie mo¿na wycinaæ drzew. Dlatego pobiera siê tylko niewielkie fragmenty pnia, zawieraj±ce w miarê pe³ne sekwencje przyrostów rocznych. S³u¿y do tego specjalny przyrz±d, tzw. ¶wider Presslera, którym nawierca siê drzewo nie uszkadzaj±c go w sposób istotny. Pobiera siê próbê w postaci ko³eczka ¶rednicy oko³o 5 milimetrów. Na jego podstawie bada siê grubo¶æ przyrostów rocznych. Miejsce po pobranej próbie zabezpieczane jest drewnianym ko³kiem tej samej grubo¶ci co ¶wider i specjaln± substancj± chroni±c± przed grzybami i bakteriami.
Wywierty wklejane s± w drewniane podstawki i suszone. Ich wierzchnia warstwa ¶cinana jest no¿em, by lepiej by³o widaæ s³oje drzewa i mierzyæ grubo¶æ przyrostu rocznego. Sporz±dza siê tak¿e preparaty mikroskopowe, w których celuloza barwiona jest na niebiesko, a lignina na czerwono, by podkre¶liæ szczegó³y budowy anatomicznej. Potem wszystko mierzy siê, liczy, porównuje i wyznacza lata wska¼nikowe, czyli takie, w których wiêkszo¶æ drzew z danej populacji reagowa³o tak samo na warunki klimatyczne. Krótko mówi±c, s± to lata, w których wiêkszo¶æ drzew mia³o ma³y lub du¿y przyrost roczny. W badaniach Anny Cedro ponad 90 procent drzew musia³o reagowaæ w taki sam sposób, by nazwaæ dany rok wska¼nikowym. Wynikami jej prac s± chronologie lokalne sosny zwyczajnej, daglezji (jedlicy) zielonej i dêbu.
W badaniach Anny Cedro widaæ, jak ró¿ne rodzaje drzew odmiennie reaguj± na poszczególne czynniki klimatyczne. Drzewa iglaste s± wra¿liwe na niskie temperatury zimy poprzedzaj±cej okres wegetacyjny. D³uga i mro¼na zima sprawia, ¿e przyrost roczny w najbli¿szym okresie wegetacyjnym bêdzie w±ski. Wilgotne i ciep³e masy nap³ywaj±ce zim± znad pó³nocnego Atlantyku spowoduj± du¿± dynamikê przyrostow± i szerokie przyrosty roczne. Inaczej reaguj± drzewa li¶ciaste, które s± wra¿liwe na niedobór opadów i wysokie temperatury w okresie letnim. Susze przyczyniaj± siê do ma³ych przyrostów rocznych u tych drzew, a dêby najlepiej rosn±, gdy szczególnie latem jest du¿o opadów.
Analizy dendroklimatyczne prowadzone na sosnach i daglezjach pozwoli³y dr Annie Cedro zrekonstruowaæ okresy z przewag± mro¼nych i d³ugich zim oraz ciep³ych miesiêcy zimowych w ostatnich 200 latach. Dziêki chronologii dêbowej wyznaczone zosta³y okresy suszy i niedoboru opadów oraz lata z równomiernym i wysokim uwilgotnieniem w ostatnich czterech wiekach. W swoich dalszych badaniach dr Cedro bêdzie rekonstruowaæ pogodê w jeszcze d³u¿szych okresach.
Ze s³ojów drzew mo¿na wyczytaæ tak¿e tzw. klimatyczne zdarzenia ekstremalne, które mia³y miejsce na Ziemi. Jednym z wyników badañ jest znalezienie s³ojów mrozowych drzew iglastych, które wykszta³ci³y siê na pocz±tku okresu wegetacji w 1913 roku. Powi±zano to z wybuchem wulkanu Katamai na Alasce w sierpniu 1912 roku. Dosta³o siê wtedy do atmosfery ponad 20 km3 py³ów wulkanicznych, które wiatr rozniós³ po ca³ej pó³kuli pó³nocnej, ograniczaj±c wielko¶æ promieniowania s³onecznego. Z tego powodu w nastêpnych latach (szczególnie w 1913 roku) temperatura powietrza bardzo spad³a. Zareagowa³y na to drzewa iglaste, które s± bardzo wra¿liwe na temperatury zimowe. Powsta³y widoczne deformacje w komórkach przyrostów drzew, tzw. s³oje mrozowe. Data ta wyra¼nie zapisa³a siê w drzewach w Stanach Zjednoczonych, a w Europie tak¿e w sosnach alpejskich i szwedzkich.
Inaczej na niskie temperatury w okresie zimowym i wczesnowiosennym reaguj± dêby. Wykszta³caj± warstwê wewnêtrznego bielu - drewna o nieco innej budowie. Pieñ w tym miejscu ma inn± barwê i jest bardziej podatny na biodegradacjê. Jednak na Pomorzu Zachodnim, obszarze badanym przez dr Cedro, nie znaleziono w dêbach stref bielu wewnêtrznego. Mo¿e to ¶wiadczyæ o ³agodz±cym wp³ywie Morza Ba³tyckiego i Zalewu Szczeciñskiego na temperatury zimy.
Wiele mówi siê o globalnym ociepleniu klimatu, o nag³ych zmianach pogodowych, niespodziewanych atakach zimy lub upa³ów. Coraz kto¶ wysuwa hipotezy o nadchodz±cej epoce lodowej, to znów wielkich susz. - Moim zdaniem mamy zbyt krótki okres obserwacji instrumentalnych - komentuje te prognozy dr Cedro. - Ocieplenie, z którym mamy teraz do czynienia, nie jest spowodowane tylko przez czynniki ludzkie. Za 10, 15 lat ta sytuacja mo¿e siê odwróciæ i klimat mo¿e zacz±æ siê och³adzaæ. To nie jest nic nowego i nienaturalnego. W przyrostach rocznych drzew widaæ kilkunastoletnie i kilkudziesiêcioletnie fluktuacje klimatyczne.