Ostatnie dziesiêæ lat up³ynê³o pod znakiem gor±cej dyskusji o roli biotechnologii w rolnictwie. W czasie, gdy w Stanach Zjednoczonych obsiewa siê corocznie miliony akrów genetycznie zmodyfikowanymi nasionami, w Europie Zachodniej jedynie Hiszpania posiada znacz±ce area³y biotechnologicznie ulepszonej kukurydzy uprawianej na skalê komercyjn±. Rozpowszechnienie osi±gniêæ biotechnologii, obejmuj±cej uprawê rzepaku, pszenicy, ry¿u, kukurydzy, pomidorów oraz owoców pestkowych, mog³oby przynie¶æ Europie wiêksze plony. Rolnicy mniej wydaliby na uprawê i ograniczyli zu¿ycie pestycydów. Zyska³aby na tym gospodarka i ¶rodowisko. Warto zaznaczyæ, ¿e biotechnologiczne odmiany na przyk³ad ziemniaka s± odporne na zarazê ziemniaczan±, a wiêc daj± wiêksze plony i wymagaj± mniejszej ingerencji chemii w uprawê. Podobnie jest z innymi ro¶linami. Ale jak przekonaæ niechêtnych do GMO i prowadzonych badañ genetycznych?
Najtrudniej walczyæ z utartymi stereotypami i stanowiskiem „nie, bo nie”. A je¿eli tak±, najdelikatniej mówi±c, ostro¿no¶æ przejawiaj± równie¿ decydenci polityczni - bo rolnictwo, produkcja ¿ywno¶ci i zyski z tego sektora p³yn±ce s± niew±tpliwie polityk± - to na postêp w dziedzinie badañ i ich wykorzystanie s± marne szanse. Zablokowanie pieniêdzy decyzj± polityczn± zatrzyma ko³o napêdowe wiedzy, wi±¿±c rêce badaczom. Naukowcy wyliczyli (dane z 2004 roku, sprzed rozszerzenia Unii), ¿e dziewiêæ zmodyfikowanych gatunków uprawnych przynios³oby zwiêkszenie plonów o 8,5 miliona ton rocznie. Przychód (netto) producentów mo¿e wzrosn±æ a¿ o 1,6 miliarda euro, przy czym te dziewiêæ gatunków zmniejszy³oby zu¿ycie pestycydów o 14,4 tysi±ca ton w porównaniu ze stosowanymi obecnie metodami ochrony ro¶lin. Z objêtych analiz± przypadków wynika, ¿e najwiêksze zyski z wprowadzenia gatunków modyfikowanych genetycznie odnie¶liby hodowcy pomidorów, z uwagi na najwiêkszy przyrost plonów i najwiêkszy wzrost dochodów netto.
A jak przedstawia siê sytuacja w Polsce? Jak dot±d, nic nie produkujemy, nie hodujemy i nie zarabiamy na ro¶linach genetycznie modyfikowanych. Prowadzone s± oczywi¶cie badania, i to na bardzo wysokim poziomie, ale bez konkretnych aplikacji. Ma³o kto wie, jak ogromny wk³ad wnios³a polska nauka w dynamiczny rozwój ¶wiatowej biotechnologii. Doktor Wac³aw Szybalski z Gdañska, obecnie pracuj±cy w uniwersytecie stanowym w Madison, jako pierwszy przedstawi³ pomys³ i podj±³ próbê opatentowania koncepcji wprowadzaj±cej korzystne geny do organizmów. Doktor Ernest Jaworski jest „ojcem” ponad 2/3 wszystkich upraw transgenicznych. Doktor Jerzy Paszowski z uniwersytetu w Bazylei wzbogaci³ ry¿ w beta-karoten - prowitaminê witaminy A, której brak, jak wiemy, prowadzi do utraty wzroku. Ten z³oty ry¿ („golden rice”) uratowa³ miliony ludzi z krajów Trzeciego ¦wiata.
Pierwsze ro¶liny ca³kowicie uodpornione na choroby wirusowe, dziêki wprowadzeniu w nie nowych genów, wysz³y spod rêki doktora Wojciecha Kaniewskiego z Poznania. Jest on równie¿ twórc± transgenicznych ziemniaków i pomidorów. Maria Berezowska-Kaniewska, mieszkaj±ca od 17 lat w USA, stworzy³a s³odkiego ziemniaka, odpornego na wirusy, dziêki czemu uda³o siê podnie¶æ plon tej ro¶liny o 60 procent. S³odki ziemniak jest podstawowym po¿ywieniem w najbiedniejszych krajach Afryki i Azji. Nawet przeciwnicy GMO nie zdo³ali zablokowaæ jego wprowadzenia do uprawy, bo Afryka ju¿ przesz³o 30 lat temu jasno okre¶li³a swoje stanowisko w tej sprawie, mówi±c, ¿e wol± umrzeæ zatruci ni¿ g³odni. I jako¶ przez tyle lat nikt siê nie otru³.
Znamienne s± wyniki Pracowni Badañ Spo³ecznych w Sopocie a wykonane na zlecenie Polskiej Federacji Biotechnologii. Profesor Tomasz Twardowski, prezes PFB i wiceprzewodnicz±cy Komitetu Biotechnologii PAN, powiedzia³ na spotkaniu z dziennikarzami, ¿e interesowa³o go zbadanie wiedzy o GMO w¶ród polskich rolników. Okaza³o siê, ¿e 3/4 rolników s³ysza³o o zastosowaniu GMO w produkcji ro¶linnej i nawet spora grupa my¶la³a, ¿e s± ju¿ w kraju uprawiane. Rolnicy nie s± negatywnie nastawieni do GMO, opowiadaj± siê za wolnym wyborem miêdzy tradycj± a transgenami. Obawa jest jednak przed zbytem takich p³odów, co w efekcie bêdzie, jak na razie, hamulcem w zasiewaniu i uprawie takich ro¶lin. Wnioski z tych badañ nasuwaj± siê same. W Polsce konieczna jest dalsza edukacja w tej materii, a nie agitacja na rzecz GMO. Tym bardziej ¿e ¶wiat ju¿ dawno policzy³ zyski z wprowadzenia do produkcji transgenów.
Biotechnologia rolnicza rozwija siê bardzo intensywnie g³ównie w obu Amerykach, Australii, Chinach, a ostatnio tak¿e w Indiach i na Filipinach. Wed³ug przewidywañ ekspertów, do koñca dekady oko³o 15 milionów rolników bêdzie uprawiaæ ro¶liny ulepszone biotechnologicznie na areale blisko 150 milionów hektarów. I jeszcze jedna uwaga. Nasze obawy przed ¿ywno¶ci± genetycznie modyfikowan± s± ma³o uzasadnione, warto bowiem byæ konsekwentnym. Kupuj±c towary w sklepach, ju¿ nabywamy, ¶wiadomie lub nie, ¿ywno¶æ modyfikowan±: kie³basy, czekolady, kisiele, galarety. Sprowadzamy do kraju genetycznie zmodyfikowan± sojê i kukurydzê i to w³a¶nie z niej, po przetworzeniu, powstaj± dodatki do ró¿nych ¶rodków spo¿ywczych i pasz. I nie zawsze znajdziemy oznakowanie na towarze, bo je¶li zawarto¶æ genetyczna nie przekracza 0,9 procent produktu, prawo nie wymaga informowania nas o tym. A producenci i sprzedawcy chêtnie z tego korzystaj±.
Artur Wolski, dziennikarz Polskiego Radia, pe³ni funkcjê rzecznika prasowego PAN.