Na pocz±tku lat dziewiêædziesi±tych ustalono zasady tworzenia nowych uniwersytetów: powinny to byæ uczelnie du¿e, mocne, wielowydzia³owe i wielodyscyplinowe, które spe³niaj± kryteria ustalone przez Radê G³ówn± Szkolnictwa Wy¿szego. Najlepiej, by powstawa³y w o¶rodkach akademickich z tradycjami w wyniku ³±czenia istniej±cych niedu¿ych szkó³ wy¿szych.
W ostatnich piêtnastu latach uniwersytety utworzono w: Bia³ymstoku, Opolu, Olsztynie, Zielonej Górze, Warszawie (UKSW), Rzeszowie i ostatnio w Bydgoszczy. Tylko w czasie sprawowania urzêdu ministra edukacji przez prof. Miros³awa Handkego stanowczo przestrzegano wypracowanych kryteriów merytorycznych i dobrych obyczajów. W uniwersytetach Zielonogórskim i Warmiñsko-Mazurskim po³±czy³y siê uczelnie ju¿ istniej±ce: pedagogiczne i techniczne. W wyniku tych fuzji powsta³y wielowydzia³owe, silne uniwersytety. Tak¿e Uniwersytet Rzeszowski zosta³ utworzony w wyniku po³±czenia istniej±cych w tym mie¶cie uczelni pedagogicznej oraz filii UMCS i krakowskiej AR. Pozosta³e cztery dzia³aj±ce od kilku lat uniwersytety powsta³y de facto w wyniku przemianowania ma³ych placówek (uczelni pedagogicznych, ATK i jednej filii du¿ego uniwersytetu). Ich rozwój nie nastêpuje tak szybko, jak zak³adano i okresowo borykaj± siê one z brakami kadrowymi. To samo grozi uniwersytetowi w Bydgoszczy, który Parlament RP powo³a³ z dniem 1 wrze¶nia 2005. Niestety, nie uda³o siê doprowadziæ do po³±czenia istniej±cych w tym mie¶cie uczelni. Powsta³ uniwersytet trzywydzia³owy (potencjalnie - czterowydzia³owy), o s³abych uprawnieniach i niedu¿ej kadrze. Powsta³, choæ wniosek o jego utworzenie nie otrzyma³ pozytywnej opinii Rady G³ównej, a tylko dwie opinie senatów uniwersytetów (UWr. i UMK) by³y pozytywne. Opinia UJ nie pozwala³a na przemianowanie Akademii Bydgoskiej na uniwersytet (do tego de facto sprowadza siê rezultat ustawy o utworzenia Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego). Wnioski z kolejnej decyzji parlamentu s± takie: politycy nie licz± siê z opini± ¶rodowiska akademickiego. Ich decyzje dotycz±ce powo³ywania nowych uniwersytetów s± czêsto odpowiedzi± na zapotrzebowanie lokalnych ¶rodowisk wyborczych. Kilka m³odych uniwersytetów bêdzie mia³o k³opoty ze sprostaniem kryteriom ilo¶ciowym, które do 2010 roku nakazuje tego typu uczelniom spe³niaæ nowe prawo o szkolnictwie wy¿szym. Zapewne w³adze tych uczelni zd±¿± przed podpisaniem ustawy przez prezydenta znale¼æ w¶ród senatorów sojuszników i z³agodziæ wymogi zaproponowane przez ¶rodowisko akademickie.