Zaniepokojenie wieloma wolnymi miejscami na pierwszym roku studiów we wszystkich niemal uczelniach t³umimy nowymi nadziejami i wiar± w europejsk± przysz³o¶æ. Uroczy¶cie rozpoczynamy nowy rok akademicki w ponad 400 uczelniach wy¿szych, oferuj±c po raz pierwszy polskiej m³odzie¿y nadmiar miejsc na studiach i szeroki wybór uczelni, kierunków oraz specjalno¶ci studiów, zapewniaj±c przysz³ym wszystkich rodzajów studiów mo¿liwo¶æ przyznania socjalnych i naukowych stypendiów ze ¶rodków bud¿etu pañstwa.
Zmiany, które dokona³y siê w szkolnictwie wy¿szym w ci±gu minionych 15 lat, s± tak ogromne, ¿e wprost nie chce siê w nie wierzyæ. Tak niedawno jeszcze studia wy¿sze w Polsce mia³y charakter elitarny, ze specjalnymi preferencjami dla dzieci dzia³aczy partyjnych, robotników i ch³opów. Uczelnie oferowa³y miejsca na studiach dla kilku procent maturzystów, a wiêkszo¶æ polskiej m³odzie¿y zmuszona by³a zakoñczyæ naukê na poziomie szko³y ¶redniej.
Przeobra¿enie szkolnictwa wy¿szego w system zapewniaj±cy wykszta³cenie wy¿sze ca³ej polskiej m³odzie¿y dokona³o siê dziêki wierze, woli i wytê¿onej pracy istniej±cych wcze¶niej ¶rodowisk akademickich uczelni pañstwowych oraz dziêki powstaniu nowych ¶rodowisk w kilkuset niepañstwowych uczelniach wy¿szych, utworzonych z prywatnych ¶rodków za³o¿ycieli uczelni - osób fizycznych, prawnych, instytucji i organizacji spo³ecznych, ko¶cio³ów i stowarzyszeñ - podejmuj±cych najtrudniejsze wyzwanie budowania nowego polskiego obywatelskiego spo³eczeñstwa. Nigdy jeszcze w historii Polski tak szybko nie nast±pi³ tak ogromny rozwój szkolnictwa wy¿szego. Nigdy jeszcze w naszej historii wy¿sze wykszta³cenie nie by³o oferowane wszystkim m³odym Polakom. Mamy swój historyczny wk³ad w rozwój naszego pañstwa i spo³eczeñstwa, mamy powód do wielkiej satysfakcji, dumy i rado¶ci.
Witaj±c now± ustawê „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”, ¿egnamy star± z 12 wrze¶nia 1990 r. Rewolucyjne postanowienia ustawy o szkolnictwie wy¿szym z 12 wrze¶nia 1990 r. umo¿liwi³y ten niezwykle dynamiczny rozwój szkolnictwa wy¿szego. Autorzy jej zapisów o mo¿liwo¶ci tworzenia uczelni niepañstwowych z pewno¶ci± nie spodziewali siê, ¿e w Polsce powstanie blisko 300 uczelni utworzonych z obywatelskiej inicjatywy i prywatnych ¶rodków finansowych. Konkurencja niepañstwowego szkolnictwa wy¿szego wyzwoli³a motywacje i mechanizmy rozwojowe w uczelniach pañstwowych.
Rozwój szkolnictwa wy¿szego dokonywa³ siê w odpowiedzi na zapotrzebowanie spo³eczeñstwa, które uwierzy³o w wolno¶æ gospodarcz±, woln± konkurencjê i niezwyk³± warto¶æ wy¿szego wykszta³cenia w nowoczesnym obywatelskim spo³eczeñstwie. Dokona³ siê po raz pierwszy w historii Polski cud edukacyjny, który, moim zdaniem, nigdy ju¿ siê nie powtórzy. W ci±gu 15 lat nast±pi³ niezwyk³y, skokowy wzrost poziomu kulturowego spo³eczeñstwa. Ustawa o szkolnictwie wy¿szym z 12 wrze¶nia 1990 wype³ni³a znakomicie swoj± rolê. Jej autorzy s± wspó³twórcami tego cudu. Chwa³a im za to.
1 pa¼dziernika br. zamykamy niezwyk³y, wspania³y okres rozwoju szkolnictwa wy¿szego i otwieramy nowy, w którym polskie uczelnie uczestniczyæ bêd± w budowaniu europejskiej przestrzeni edukacyjnej. Nie ilo¶æ miejsc w uczelniach, ale jako¶æ kszta³cenia i nowoczesno¶æ procesu edukacyjnego, aktywno¶æ naukowo-badawcza i zwi±zki uczelni z praktyk± gospodarcz± i spo³eczn± decydowaæ bêd± o naszym dalszym wzro¶cie i rozwoju. Nowa ustawa jest g³êboko przemy¶lanym i starannie opracowanym aktem prawnym, uwzglêdniaj±cym nasz± aktualn± rzeczywisto¶æ i daj±c± siê przewidzieæ perspektywê przysz³o¶ci.
Jestem przekonany, ¿e obowi±zuj±ce od 1 wrze¶nia 2005 nowe „Prawo o szkolnictwie wy¿szym” przetrwa kilkana¶cie lat, a gdy zastêpowane bêdzie now± ustaw±, to formu³owane wówczas oceny i opinie o jego znaczeniu dla rozwoju szkolnictwa wy¿szego w Polsce w przysz³ym, a wówczas minionym okresie, bêd± równie przychylne, jak te, które formu³ujemy dzi¶ o ustawie z 1990 r.
Proces powstawania ustawy trwa³ bardzo d³ugo. Licz±c wszystkie inicjatywy - blisko 10 lat. Uczestniczy³o w nim wiele ¶rodowisk i wielu wybitnych specjalistów. Nowe prawo tworzy jednolity system szkolnictwa wy¿szego w Polsce. Nie dzieli uczelni na pañstwowe i niepañstwowe, na te, które mog± rozwin±æ siê do poziomu akademickiego, i te, które musz± pozostaæ uczelniami zawodowymi. Akceptuje ró¿ne misje uczelni i nadaje im równe prawa i obowi±zki. Pozostawia du¿y obszar autonomii, w budowaniu struktur i stosowaniu rozwi±zañ organizacyjnych, zapisanej w statutach uczelni. W pracach nad ustaw± przedyskutowano wszystkie opinie i pomys³y, omówiono wszystkie zastrze¿enia i uwagi. Osi±gniêto ostateczny kompromis, w którym nie wszystkie zapisy i regulacje spe³niaj± oczekiwania wszystkich cz³onków spo³eczno¶ci akademickiej.
Wierzê jednak, ¿e ostatecznie przyjêta i obowi±zuj±ca ju¿ ustawa „Prawo o szkolnictwie wy¿szym” jest najlepszym aktem prawnym, na jaki nas by³o staæ i bêdzie nam dobrze s³u¿y³a.