Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Rozmowa Forum

Efekt jest naprawdê dobry

Fundamentalnym za³o¿eniem ustawy jest zasada konwergencji sektorów i stopniowe zanikanie rozró¿nienia szkó³ na uczelnie publiczne i niepubliczne i zastêpowanie go rozró¿nieniem na uczelnie akademickie i zawodowe.
Rozmowa z prof. Jerzym Wo¼nickim, przedstawicielem Prezydenta RP w pracach parlamentarnych nad ustaw± „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”
Fot. Piotr Kieraciñski
Prof. dr hab. Jerzy Wo¼nicki (ur. 1947), elektronik, kierownik Zak³adu Przetwarzania Obrazów w Instytucie Mikroelektroniki i Optoelektroniki Politechniki Warszawskiej. Autor i wspó³autor ok. 80 prac naukowych w obszarze optoelektroniki oraz ponad 100 publikacji na temat szkolnictwa wy¿szego, w tym wielu ksi±¿ek. W latach 1990-96 dziekan Wydzia³u Elektroniki i Technik Informacyjnych PW. Od 1996 do 2002 rektor PW. W latach 1996-99 przewodnicz±cy KRPUT oraz wiceprzewodnicz±cy KRASP, a w latach 1999-2002 przewodnicz±cy KRASP. Od 2002 prezes Fundacji Rektorów Polskich. Przewodnicz±cy zespo³u Prezydenta RP ds. ustawy o szkolnictwie wy¿szym.

Po piêtnastu latach funkcjonowania ustawy o szkolnictwie wy¿szym z roku 1990 mamy now± - uchwalone 27 lipca przez Sejm i podpisane przez prezydenta „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”. Czy wed³ug Pana ¶rodowisko dobrze przyjmie tê ustawê?

- W moim odczuciu, zdecydowana wiêkszo¶æ ¶rodowiska akademickiego od dawna czeka³a na zmianê wielu rozwi±zañ starej ustawy, która powsta³a przecie¿ na samym pocz±tku okresu transformacji, wiele zatem jej zapisów nie odpowiada potrzebom dnia dzisiejszego i wyzwaniom, jakie stawia przed nami tworz±ca siê wspólna europejska przestrzeñ edukacyjna. Uchwalenie „Prawa o szkolnictwie wy¿szym” zosta³o uznane za du¿y sukces. Wiem to z kilkudziesiêciu spotkañ, jakie odby³em w ¶rodowisku w trakcie prac zespo³u prezydenckiego i pó¼niej prac parlamentarnych, a tak¿e z wielu uchwa³ i setek rozmów i telefonów od ró¿nych osób, które pyta³y: czy na pewno uda siê doprowadziæ to przedsiêwziêcie do koñca, czy nie zaszkodzi ustawie, ¿e kto¶ ma inne zdanie w tej czy innej sprawie, czy Sejm zd±¿y j± uchwaliæ, czy prezydent j± podpisze i kiedy to siê stanie? Przewa¿aj±cym tonem tych rozmów by³o pragnienie, aby ustawa jak najszybciej wesz³a w ¿ycie, a nastêpnie w sposób kompetentny by³a wdra¿ana. Dobitnie wyra¿a to tak¿e uchwa³a Prezydium KRASP z 3 wrze¶nia bie¿±cego roku, któr± rektorzy przyjêli jednomy¶lnie.

Ale ustawa ma te¿ krytyków i przeciwników. Jednym z podstawowych zarzutów, poza zbytni± szczegó³owo¶ci±, jest to, ¿e ustawa to wypadkowa zbyt wielu kompromisów i tym samym nie zmienia w sposób istotny tego, co zmieniaæ powinna.

- Krytycy ustawy - którzy s± przeciwko niej, poniewa¿ uwa¿aj±, ¿e narusza ona ich interesy - nie chc± siê do tego otwarcie przyznaæ, wiêc formu³uj± tego typu, pozbawione konkretów zarzuty ogólne. Ustawa reguluje materiê obejmowan± dotychczas przez cztery akty ustawowe: o szkolnictwie wy¿szym, wy¿szych szko³ach zawodowych, wy¿szym szkolnictwie wojskowym oraz nowelizacjê o pomocy materialnej, i zdecydowanie zmniejsza, a nie zwiêksza, liczbê obowi±zuj±cych regulacji. A na temat kompromisów, jakie zosta³y w trakcie prac nad ustaw± zawarte, mogê powiedzieæ, ¿e bardzo zdziwiliby siê krytycy, którzy mówi± negatywnie o tych kompromisach, gdyby rzeczywi¶cie przeanalizowali tre¶æ projektu prezydenckiego, który wp³yn±³ do Sejmu i tre¶æ ustawy, która zosta³a uchwalona. Mogê stwierdziæ, ¿e w³a¶ciwie s± trzy istotne kompromisy. Pierwszy, to sprawa mianowania, które w pierwotnym projekcie mia³o dotyczyæ tylko profesorów, a obecnie mo¿e obj±æ tak¿e inne grupy pracowników uczelni. Teraz decyzja w tej sprawie nale¿y ca³kowicie do uczelni. To jest kompromis, który trzeba poprzeæ. Ro¶nie bowiem autonomia uczelni i to one zdecyduj±, czy przyjm± takie rozwi±zanie, czy inne. Drugi, to nadzór nad tak zwanymi uczelniami resortowymi, czyli medycznymi, artystycznymi, wojskowymi itd. Niestety, na wniosek zainteresowanych ministerstw Rada Ministrów przyjê³a - przy nie do¶æ, moim zdaniem, aktywnej postawie ministra edukacji - stanowisko, aby pozostawiæ nadzór nad uczelniami bez zmian, czyli tak¿e w gestii innych resortów. W konsekwencji pos³owie nie chcieli uszczê¶liwiaæ rz±du na si³ê rozwi±zaniem, którego on nie chce.

To jest, niestety, interes ministrów bran¿owych, którzy nie chc± siê pozbyæ tego, czym ju¿ administruj±. Przewa¿a my¶lenie resortowe.

- To prawda. To jest zreszt± rozstrzygniêcie, które popierali tak¿e rektorzy bran¿owych konferencji rektorów, dzia³aj±cych w ramach Konferencji Rektorów Akademickich Szkó³ Polskich. Trzecie kompromisowe rozwi±zanie to odej¶cie od propozycji zespo³u prezydenckiego, aby w ustawie okre¶lone by³y jedynie minima p³acowe - miêdzy innymi po to, by uczelnie mog³y same tworzyæ systemy wynagrodzeñ i by³y atrakcyjnym miejscem pracy dla osób wybitnych - i pozostawienie wide³ek p³acowych. Nie musi to jednak byæ tak z³ym rozwi±zaniem, je¶li minister w nowym rozporz±dzeniu ustawi te wide³ki odpowiednio szeroko. I to s± wszystkie istotne ustrojowe kompromisy, jakie zosta³y zawarte w ustawie. Czy to jest powód, aby negowaæ ustawê w ca³o¶ci? Oczywi¶cie, nie. To jest krytyka zastêpcza i mówmy raczej, o co w tej krytyce chodzi naprawdê.

Zarzuca siê te¿ nowej ustawie zachowawczo¶æ - na przyk³ad w sprawie ¶cie¿ki kariery naukowej. Czy ustawa, która wchodzi w ¿yciepo piêtnastu latach funkcjonowania dotychczasowej, nie powinna wyci±gaæ wniosków dalej id±cych?

- My¶lê, ¿e w odniesieniu do spraw kariery naukowej istot± rzeczy jest to, ¿e zespó³ prezydenta zosta³ powo³any do przygotowania ustawy o szkolnictwie wy¿szym. Nie mieli¶my umocowania i mandatu do zmiany ustawy o stopniach i tytu³ach naukowych. Te kwestie nie dotycz± zreszt± tylko szkolnictwa wy¿szego, wiêc grono osób i instytucji pracuj±cych nad zmianami w tym zakresie musia³oby byæ znacznie szersze. Gdyby¶my taki mandat mieli, z pewno¶ci± zaproponowaliby ¶my nowe rozwi±zania dotycz ±ce tak¿e kwestii ¶cie¿ki kariery naukowej. Na dodatek, kiedy zespó³ prezydencki zacz±³ sw± dzia³alno¶æ w 2003 roku, równolegle trwa³y intensyne prace nad ustaw± o stopniach i tytu³ach i kilka miesiêcy pó¼niej dokonano obszernej nowelizacji tej ustawy. Jednak w „Prawie o szkolnictwie wy¿szym” dokonali¶my znacz±cej korekty, upowa¿niaj±c rady jednostek, które takie uprawnienia posiadaj±, do ostatecznego zatwierdzania habilitacji. Model zosta³ zatem utrzymany co do zasady, ale zracjonalizowany. To jest, moim zdaniem, dobra zmiana, tak¿e wbrew opiniom wielu krytyków, tym razem zabieraj±cych g³os z pozycji „konserwatywnych”. Oczywi¶cie, to nie oznacza, ¿e istotniejsze zmiany nie bêd± potrzebne. Z upowa¿nienia przewodnicz±cego KRASP z³o¿y³em publiczn± deklaracjê w Sejmie, ¿e Konferencja jesieni± tego roku, po wej¶ciu w ¿ycie ustawy „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”, powo³a zespó³ roboczy w sprawie modelu kariery, do którego zaprosi zarówno „konserwatystów”, jak i „rewolucjonistów” - w tym krytyków habilitacji - i odbêdzie powa¿n± debatê. Mam nadziejê, ¿e zespó³ zakoñczy dyskusjê wnioskami - byæ mo¿e wariantowymi - co do kszta³tu nowej ustawy o stopniach i tytu³ach. W moim osobistym przekonaniu, jeszcze przed rokiem 2010, a jest to okres wdra¿ania Procesu Boloñskiego, powinna wej¶æ w ¿ycie nowa ustawa reguluj±ca kwestiê stopni i tytu³ów.

W trakcie prac komisji sejmowej zaistnia³a sytuacja, w której Pan, a tak¿e przedstawiciele KRASP i niektórzy inni cz³onkowie zespo³u prezydenckiego, wycofali siê z dalszych prac parlamentarnych.

- By³ to wyraz naszej niezgody na wykre¶lenie z projektu artyku³u, w którym Konferencja Rektorów Akademickich Szkó³ Polskich zyskiwa³a umocowanie ustawowe jako stowarzyszenie. KRASP, równolegle z maj±c± powstaæ Konferencj± Rektorów Zawodowych Szkó³ Polskich, stawa³a siê przez to oficjalnym partnerem w³adz. To umocowanie by³o dla nas wa¿ne, poniewa¿ w Polsce nie istnieje mo¿liwo¶æ zrzeszania siê osób prawnych, jakimi s± szko³y wy¿sze. Wcze¶niej zreszt± nast±pi³o umocowanie Konferencji w „Ustawie o zasadach finansowania nauki”, wiêc by³oby dziwne, gdyby w ustawie w³a¶ciwej, o szkolnictwie wy¿szym, takiego umocowania nie by³o. Ca³a ustawa by³a pisana przy za³o¿eniu, ¿e minister zachowuje wa¿ne regulacje w formie rozporz±dzeñ. Tu zreszt± te¿ powtarzany by³ zarzut, ¿e nowa ustawa jest centralistyczna i du¿a czê¶æ decyzji przechodzi w rêce ministra, ale to po prostu nieprawda, gdy¿ liczba delegacji dla ministra maleje, a nie ro¶nie. Zak³adali¶my wiêc, ¿e w procesie przygotowywania nowych rozporz±dzeñ wykonawczych do ustawy, minister bêdzie mia³ partnerów w postaci tych dwóch konferencji rektorów i umocowanego na nowo Parlamentu Studentów. Gdyby takich partnerów nie mia³, trzeba by na nowo przemy¶leæ jego uprawnienia. Nale¿y tu wyra¼nie zaznaczyæ, ¿e nowa ustawa wymaga nowych - i to istotnie nowych, a nie tylko lekko znowelizowanych - rozporz±dzeñ wykonawczych. Gdyby takie rozporz±dzenia nie powsta³y, nast±pi³by negatywny efekt zekranowania idei i celów nowej ustawy przez stare rozporz±dzenia, i w istocie system nie uleg³by takiej transformacji i przemianie, jaka wynika z nadziei zwi±zanych z now± ustaw±. Uda³o siê, na szczê¶cie, przywróciæ w ustawie zapis umocowuj±cy obie konferencje rektorów.

Na koñcowym etapie prac parlamentarnych, najpierw w Sejmie, a pó¼niej w Senacie, pojawi³o siê bardzo wiele poprawek. W Sejmie by³o ich ponad 150, a w Senacie 285. Czêsto pada³o pytanie: czy po przyjêciu nawet czê¶ci z nich ustawa zachowa jeszcze spójno¶æ i czy nie zostan± wprowadzone zmiany przypadkowe?

- Spójno¶æ ustawy nie by³a nigdy zagro¿ona. To by³ po prostu koñcowy etap redagowania i tak zwanego czyszczenia projektu. Zdecydowana wiêkszo¶æ tych poprawek mia³a charakter redakcyjny. Na przyk³ad, w Senacie dwójka kompetentnych m³odych legislatorów wnios³a ponad 100 poprawek szlifuj±cych ustawê w warstwie legislacyjnej, które z wdziêczno¶ci± poparli¶my. Pewn± liczbê poprawek w ostatnim okresie, do¶æ niespodziewanie, wnios³y te¿ departamenty Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. Wreszcie, na tym etapie prac uaktywnili siê przeciwnicy ustawy i zasypali komisje poprawkami zmieniaj±cymi sens niektórych rozwi±zañ. I Sejm, i Senat g³osuj±c, kieruj± siê jednak rekomendacjami swoich komisji, które, w wyniku naszej wspólnej z wiceministrem edukacji Tadeuszem Szulcem rekomendacji, popar³y poprawki dopracowuj±ce ustawê. By³em wiêc spokojny o jej spójno¶æ i mogê powiedzieæ, ¿e efekt koñcowy, choæ nie idealny, jest naprawdê dobry.

Kto najbardziej skorzysta na nowych rozwi±zaniach?

- Ustawa ma s³u¿yæ przede wszystkim studentom, poprawie pozycji konkurencyjnej uczelni oraz kszta³towaniu nowego ³adu systemowego w szkolnictwie wy¿szym. Najwa¿niejsze regulacje dotycz±ce studentów to, moim zdaniem, nie te dotycz±ce pomocy stypendialnej, sto³ówek, domów studenckich, choæ tu tak¿e du¿o siê zmienia na korzy¶æ, ale przede wszystkim regulacje dotycz±ce kszta³cenia - jego jako¶ci, mo¿liwo¶ci ró¿nicowania, aktualizacji jego tre¶ci. W tym zakresie nowa ustawa przynosi zmiany bardzo powa¿ne. Przede wszystkim zmianê definicji standardów kszta³cenia, które przestaj± byæ zbiorem przedmiotów z liczb± godzin, a staj± siê zbiorem regu³ kszta³cenia maj±cych z natury rzeczy inny i ogólniejszy charakter. Poszerza siê te¿ znacznie mo¿liwo¶ci wyboru obszaru kszta³cenia - zamiast dwóch dotychczasowych opcji mamy piêæ: kierunek z listy kszta³cenia, kierunek z listy wed³ug alternatywnych standardów, kierunek unikatowy, studia w ramach makrokierunku i studia miêdzykierunkowe. Ca³y szereg regulacji szczegó³owych jest korzystny dla studentów. Zwiêksza siê te¿ rola studentów jako partnerów na szczeblu ogólnokrajowym oraz ich rola w bie¿±cym zarz±dzaniu uczelni± poprzez wiêkszy udzia³ w organach kolegialnych i kolegiach wyborczych.

Pojawia siê te¿ nowy element w postaci umowy, jak± z uczelni± bêdzie zawiera³ student, je¶li p³aci za studia.

- Tak, i dotyczy to zarówno uczelni niepublicznych, jak i publicznych. Tam, gdzie student p³aci, bêdzie to robi³ na podstawie umowy, po to, aby chroniæ jego interesy. Studenci bêd± te¿ uczestniczyæ w ocenie nauczycieli akademickich. Oznacza to, ¿e w ka¿dej uczelni bêdzie musia³ byæ wdro¿ony system ankietyzacji zajêæ. Nowa ustawa wprowadza szereg regulacji pozwalaj±cych usuwaæ patologie z ¿ycia uczelni. Miêdzy innymi, nie przedawnia siê plagiat i inne rodzaje nieuczciwo¶ci naukowej, ulega rozwiniêciu katalog wykroczeñ. Patologie niszcz± etos uczelni oraz jej publiczny wizerunek i autorytet, przez co w oczywisty sposób wp³ywaj± na rangê dyplomu, a to ogranicza konkurencyjne mo¿liwo¶ci na rynku pracy. Studenci s± zatem wielkimi beneficjantami nowej ustawy, ale za ich po¶rednictwem beneficjantem jest ca³y system.

Je¶li chodzi o ³ad systemowy, to fundamentalnym za³o¿eniem ustawy jest zasada konwergencji sektorów i stopniowe zanikanie rozró¿nienia szkó³ na uczelnie publiczne i niepubliczne i zastêpowanie go rozró¿nieniem na uczelnie akademickie i zawodowe - w nowym rozumieniu, co obejmuje wszystkie uczelnie nie posiadaj±ce praw do doktoryzowania. Znajduje to pe³ny wyraz w sprawach studiów i studentów oraz stosunków pracy i czê¶ciowy - w sprawach finansowania. Niemal wszystkie regulacje s± wspólne dla ró¿nych typów szkó³. To s± zmiany fundamentalne.

Pojawia siê zapis, ¿e uczelnie niepubliczne mog± otrzymaæ dofinansowanie z bud¿etu pañstwa na dzia³alno¶æ dydaktyczn±. Dotychczas, i to od niedawna, otrzymuj± dofinansowanie stypendiów studenckich. Co taki zapis mo¿e oznaczaæ w praktyce?

- Studia niestacjonarne to obszar równych regu³ konkurowania uczelni obu sektorów. Natomiast w obszarze studiów stacjonarnych pañstwo musi pokrywaæ koszty w uczelniach publicznych oraz mo¿e je dofinansowywaæ w uczelniach niepublicznych. Studia stacjonarne to po prostu lepsze studia, wiêc warto je wspieraæ t± drog±. Prowadzone by³y symulacje, z których wynika³o, ¿e gdyby przyj±æ, i¿ jedn± trzeci± czesnego na studiach stacjonarnych w uczelniach niepublicznych pokrywa pañstwo, a jest na nich oko³o stu tysiêcy studentów, to potrzeba by na to oko³o 120 milionów z³otych. Wobec bud¿etu szkolnictwa wy¿szego, wynosz±cego blisko 8 miliardów z³otych, to nie jest du¿y wydatek i my¶lê, ¿e warto go ponie¶æ, tak¿e dla zwiêkszenia transparentno¶ci systemu szkolnictwa wy¿szego.

Definiujemy te¿ za pomoc± uprawnieñ do doktoryzowania nazwy, jakich mog± u¿ywaæ uczelnie, czyli: uniwersytet, politechnika, akademia, co równie¿ wp³ynie pozytywnie na przejrzysto¶æ systemu. Na dostosowanie jest piêæ lat. £ad systemowy to tak¿e uruchomienie nowych mo¿liwo¶ci konsolidacji uczelni. Polskie szkolnictwo wy¿sze cierpi na ogromne rozdrobnienie instytucjonalne. Trzeba wiêc staraæ siê ³±czyæ uczelnie po to, by racjonalizowaæ dzia³ania, integrowaæ kadrê i agregowaæ zasoby. Liczê na to, ¿e pojawi± siê inicjatywy tworzenia zwi±zków uczelni, jak to siê dzieje w niektórych krajach ¶wiata, gdzie dzia³aj± federacyjne struktury akademickie. Je¶li taki zwi±zek spe³ni kryteria, bêdzie móg³ u¿ywaæ nazwy uniwersytet. Nie widzê powodów, dla których nie móg³by na tej zasadzie powstaæ, na przyk³ad, uniwersytet mazowiecki. Uwa¿am, ¿e w tym obszarze jest miejsce na politykê edukacyjn± pañstwa.

Uczelnie bêd± te¿ mog³y znacznie bardziej ni¿ do tej pory ró¿nicowaæ siê. Wa¿nym ¼ród³em prawa stanie siê statut. Statuty uczelni bêd± powstawaæ od nowa. Aby pomóc w ich tworzeniu, Fundacja Rektorów Polskich przygotuje statut wzorcowy i og³osi szkolenie dla twórców nowych statutów. Wa¿n± regulacj± jest mo¿liwo¶æ mianowania, tak¿e w uczelniach niepublicznych, i wprowadzenie zasady dwuetatowo¶ci, co uporz±dkuje rynek pracy. Jednakowe bêd± te¿ kryteria zaliczania kadry do uprawnieñ dla ró¿nych typów uczelni. Racjonalizujemy tak¿e zarz±dzanie uczelni±, na przyk³ad poprzez prawo senatu do formu³owania wytycznych dla rad wydzia³ów, je¶li chodzi o zadania statutowe, po to, aby w warunkach, gdy to senat podejmuje decyzje bud¿etowe, inny podmiot, na przyk³ad rada wydzia³u, nie podejmowa³ decyzji programowych - od których zale¿± koszty - czasem rozbie¿nych z uchwa³ami senatu.

Czego nie uda³o siê za³atwiæ w ustawie?

- Chyba najwa¿niejsz± kwesti±, której nie uda³o siê zrealizowaæ, jest sprawa nadzoru resortowego. W innych kwestiach nie odczuwam specjalnego niedosytu.

Co zatem przed nami?

- Ustawa wesz³a w ¿ycie 1 wrze¶nia i najwa¿niejsza na najbli¿szy rok jest sprawa stworzenia dobrych nowych statutów uczelni oraz rozpoczêcia dzia³ania przez KRASP i Konferencjê Rektorów Uczelni Zawodowych Szkól Polskich, jako podmiotów umocowanych ustawowo, a dla ministerstwa - przygotowanie nowych, odpowiadaj±cych ideom i intencjom ustawy, rozporz±dzeñ wykonawczych.

Rozmawia³ Andrzej ¦wiæ

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje