Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Rozmowa Forum

Bêdziemy d±¿yæ do zachowania autonomii

Otwieranie nowych szkó³ i nowych kierunków finansujemy z jednej puli rezerwy bud¿etowej. Albo zatem utworzymy kolejne uczelnie, albo bêdziemy rozwijaæ te, które ju¿ istniej±. Musimy raczej zachowaæ to, co ju¿ zdobyli¶my.
Rozmowa z prof. Tomaszem Winnickim, przewodnicz±cym Konferencji Rektorów Publicznych Wy¿szych Szkó³ Zawodowych
Fot. Piotr Kieraciñski
Prof. dr hab. in¿. Tomasz Winnicki (ur. 1934 we Lwowie), chemik polimerów specjalizuj±cy siê w in¿ynierii ¶rodowiska, jest emerytowanym profesorem Politechniki Wroc³awskiej i profesorem Akademii Ekonomicznej we Wroc³awiu - Wydzia³u w Jeleniej Górze. Pe³ni funkcjê rektora Kolegium Karkonoskiego (PWSZ) w Jeleniej Górze i przewodnicz±cego KRePSZ. Jest cz³onkiem Komitetu In¿ynierii ¦rodowiska PAN i Sekcji Nauk Technicznych CK. Przewodniczy Pañstwowej Radzie Ochrony ¦rodowiska. Cz³onek Europejskiej Akademii Wiedzy i Sztuki.

Czy nowe „Prawo o szkolnictwie wy¿szym” zmienia w zasadniczy sposób sytuacjê pañstwowych wy¿szych szkó³ zawodowych?

- Zasadniczo nie, ale w paru punktach nowa ustawa nie jest dla nas korzystna. Na przyk³ad artyku³ 54. dzieli uczelnie bior±c pod uwagê tylko kryterium uprawnieñ do nadawania stopni naukowych, a pomijaj±c kryterium w³asno¶ci, które zasadniczo ró¿nicuje sposób funkcjonowania uczelni. Wed³ug nowego prawa, rektorzy pañstwowych wy¿szych szkó³ zawodowych powinni wej¶æ w sk³ad umocowanej ustawowo, maj±cej powstaæ Konferencji Rektorów Zawodowych Szkó³ Polskich. Znale¼liby¶my siê tam w¶ród blisko trzystu uczelni niepublicznych, których sposób funkcjonowania i problemy s± zupe³nie odmienne, poza niektórymi aspektami kszta³cenia na pierwszym stopniu edukacji wy¿szej. Zatem nasza konferencja bêdzie d±¿yæ do zachowania autonomii i umacniania zwi±zków z pañstwowymi uczelniami akademickimi zrzeszonymi w KRASP, które s± nam znacznie bli¿sze ni¿ niepubliczne szko³y zawodowe.

Jak sobie poradzicie z obowi±zkiem przynale¿no¶ci do ustawowej Konferencji Rektorów Zawodowych Szkó³ Polskich?

- Nie ma obowi±zkowej przynale¿no¶ci, gdy¿ wszystkie konferencje rektorów s± dobrowolnymi stowarzyszeniami.

Pozostaj±c poza konferencj±, oddacie innym g³os w waszych sprawach.

- I tak byliby¶my zdominowani do tego stopnia, ¿e w przypadku ró¿nicy zdañ co najwy¿ej mogliby¶my zg³aszaæ votum separatum. Faktycznie grozi nam tylko to, ¿e nie bêdziemy w sposób bezpo¶redni opiniowaæ ró¿nych aktów prawnych, zawsze jednak mo¿emy nasze uwagi zg³aszaæ na posiedzeniach prezydium lub plenarnych KRASP, której to konferencji KRePSZ jest cz³onkiem stowarzyszonym. Mieli¶my do wyboru - albo byæ zmajoryzowani przez zawodowe uczelnie niepubliczne, albo przez pañstwowe uczelnie akademickie, z którymi wiele nas ³±czy, a które maj± du¿y autorytet zawodowy i spo³eczny. Wybieramy to drugie.

Ustawa o wy¿szych szko³ach zawodowych z 1997 roku przesta³a funkcjonowaæ. Czy jej zalety pozosta³y w nowym prawie?

– Tamta ustawa silnie dyscyplinowa³a uczelnie zawodowe w zakresie relacji studiów niestacjonarnych do stacjonarnych oraz wymiaru (15 tygodni) obligatoryjnych praktyk zawodowych co teraz obni¿ono do po³owy, a co uwa¿amy za krok w z³ym kierunku. Na mocy tamtej ustawy podstawowym modu³em wy¿szego kszta³cenia zawodowego by³a specjalno¶æ, o znacz±co ni¿szym minimum kadrowym od wymaganego obecnie, po przej¶ciu do kierunku studiów. Jeste¶my te¿ zwolennikami dyscyplinowania zatrudnienia, jednak mo¿na by³o zasadniczo inaczej rozliczaæ pensum drugiego miejsca zatrudnienia, nie wi±¿±c wybitnego profesora tylko z jedn± szko³± zawodow±. Zaliczenie takiego nauczyciela akademickiego do minimum kadrowego kierunku studiów wymaga, by by³ on zatrudniony na pe³nym etacie, co w przypadku profesora oznacza konieczno¶æ zapewnienia mu 240 godzin zajêæ. Zatem musi on wyk³adaæ szereg przedmiotów poza swoj± specjalno¶ci±, które móg³by prowadziæ kto¶ inny. A przecie¿ mo¿na by podzieliæ ten etat miêdzy kilka prowincjonalnych uczelni, zapewniaj±c znacznie wiêkszej liczbie studentów dostêp do prawdziwych mistrzów. Te argumenty nie trafi³y do twórców ustawy. Profesor mo¿e uczestniczyæ w dydaktyce dwóch kierunków: magisterskiego i zawodowego.

Czy spodziewa siê Pan ostrzejszej konkurencji z niepublicznymi szko³ami zawodowymi o kadrê?

– Powiedzenie „czas to pieni±dz” ma tu pe³ne zastosowanie. Kadrê mo¿na albo wykszta³ciæ, co trwa dziesiêciolecia, albo kupiæ. Na szczê¶cie coraz mniejsza jest mo¿liwo¶æ konkurencji uczelni niepublicznych z naszymi szko³ami, gdy¿ zasobno¶æ tych pierwszych spad³a znacznie z powodu ograniczenia popytu na studia. My natomiast na zatrudnienie kadry mamy pieni±dze z dotacji bud¿etowej, a kszta³cimy w coraz wiêkszym procencie na studiach dziennych i mo¿emy p³aciæ tylko tyle, ile przewiduj± ministerialne siatki p³ac. W zwi±zku z ograniczonym popytem na zaoczne studia p³atne nasza sytuacja te¿ bêdzie coraz trudniejsza. Wkrótce studia niestacjonarne nie bêd± subsydiowane z bud¿etu, co stanowi kolejne ograniczenie naszych mo¿liwo¶ci. Warto te¿ zauwa¿yæ, ¿e wspó³praca z uczelniami akademickimi, która dotychczas by³a dla szkó³ zawodowych obligatoryjna, staje siê dobrowolna.

Czy nie obawia siê Pan o to¿samo¶æ pañstwowych wy¿szych szkó³ zawodowych, skoro dopuszczono mo¿liwo¶æ rozwijania w nich studiów magisterskich, czyli rozwoju?

– One bêd± dalej zawodowe z definicji ustawowej, która ka¿e uczelniom akademickim posiadaæ prawo doktoryzowania. Proces uzyskiwania uprawnieñ, przy najwiêkszym optymizmie, bêdzie bardzo d³ugi – ewolucyjny. Wymagania kadrowe s± bardzo wysokie, a kadra kosztuje.

Czy dostali Pañstwo pieni±dze na uzupe³nienie stanów kadry w zwi±zku ze zmian± specjalno¶ci na kierunki?

– Najstarsze szko³y zawodowe pope³ni³y pewien „grzech pierworodny”, który dopuszcza³a ustawa z 1997 roku, zatrudniaj±c zbyt wielu doktorów na stanowiska profesorskie. To sp³aszczy³o siatkê p³ac. Nie jeste¶my pewni, jak w tej kwestii interpretowaæ zapisy nowej ustawy. Z pewno¶ci± od teraz doktorów mo¿na bêdzie zatrudniaæ na stanowiskach profesorskich tylko po zaopiniowaniu przez Centraln± Komisjê do spraw Stopni i Tytu³ów. Niektórzy z nas chcieliby tê ¶cie¿kê zastosowaæ do weryfikacji wcze¶niejszych nominacji i woleliby tym osobom nadaæ stanowisko docenta, do którego wraca nowa ustawa. Liczymy, ¿e potwierdzona zostanie zapowied¼, ¿e profesorowie z doktoratami, których kwalifikacje potwierdzi³a CK, bêd± zaliczani do minimum kadrowego kierunku studiów. To by³aby gra warta ¶wieczki. Oczywi¶cie, takie zmiany nie by³yby popularne, bo wiele osób utraci³oby nieco presti¿u i zarobku.

Jak wyobra¿a sobie Pan rozwój w³asnej kadry, skoro kszta³c± Pañstwo jedynie na kierunkach zawodowych?

– To nie jest problem. Podam przyk³ad z w³asnej uczelni. Niemal od pocz±tku postawili¶my na rozwój kadry, dofinansowuj±c przewody doktorskie i habilitacyjne naszych pracowników prowadzone w innych uczelniach. W ci±gu siedmiu lat istnienia Kolegium Karkonoskiego trzech naszych pracowników uzyska³o habilitacje, a wielu doktoraty.

Mówicie w gronie rektorów, ¿e pañstwowe wy¿sze szko³y zawodowe s± najubo¿sz± czê¶ci± szkolnictwa wy¿szego. Skala inwestycji prowadzonych przez te uczelnie jest jednak zdumiewaj±ca.

– Nie mieszajmy dwóch rzeczy: konsekwentnego rozwoju uczelni, w tym lokalowego, oraz ¶rodków na bie¿±c± dzia³alno¶æ. Twórcy uczelni – g³ównie MEN i w ró¿nym stopniu samorz±dy – musz± zapewniæ warunki do funkcjonowania szkó³. Mamy te¿ od niedawna mo¿liwo¶æ aplikowania o ¶rodki europejskie. Natomiast nasze w³asne mo¿liwo¶ci finansowe s± bardzo skromne, gdy¿ trudno w tak krótkim czasie stworzyæ zaplecze gospodarcze uczelni, pozwalaj±ce na zarobkowanie.

Mam wra¿enie, ¿e w pañstwowych wy¿szych szko³ach zawodowych nie k³adziono nigdy nacisku na badania naukowe.

– Poprzednia ustawa nie wprowadza³a obowi±zku prowadzenia badañ. Nikt nas te¿ do tego nie zachêca³, proponuj±c ¶rodki na ten cel. Nowe prawo przynajmniej daje mo¿liwo¶æ aplikacji o pieni±dze, a rektorzy uczelni zawodowych zamierzaj± staraæ siê o stworzenie pewnych standardów finansowania badañ w pañstwowych wy¿szych szko³ach zawodowych, miêdzy innymi zamierzamy walczyæ o mo¿liwo¶æ otrzymywania ¶rodków na zadania statutowe, czego dotychczas nie przewidywano. Chcemy, by nas uznano za jeden z podmiotów uprawiaj±cych badania. To pomo¿e nam zwi±zaæ kadrê z naszymi uczelniami, zw³aszcza stworzyæ warsztat coraz wiêkszej grupie nauczycieli miejscowych, zwi±zanych g³ównie lub wy³±cznie z PWSZ.

Wspomnia³ Pan, ¿e nowe prawo ogranicza ilo¶æ praktyk. Czy ³atwo by³o zorganizowaæ praktyki w takim zakresie, jak wymaga³a poprzednia ustawa?

– £atwo nie by³o, ale udawa³o siê nam. Je¶li absolwent ma umieæ wykonywaæ zawód, byæ specjalist±, nie powinien poprzestaæ na o¶miu tygodniach praktyk – to stanowczo za ma³o. Jest jeszcze inny problem z programami studiów. Wprowadzono wymóg dwuprzedmiotowego kszta³cenia nauczycieli i po kilkakrotnych modyfikacjach ustalono program 2800 godzin, wt³aczaj±c nadal ten uzasadniony wymiar zajêæ w sze¶æ semestrów. Jako pierwsi w Polsce otwierali¶my w KK zawodowe studia medyczne. Rozumieli¶my, ¿e nie damy rady zrealizowaæ sensownego programu w sze¶ciu semestrach. Podobnie w przypadku in¿ynierów. Mamy zatem ju¿ w ró¿nych PWSZ studia siedmio− lub o¶miosemestralne. Bêdziemy przekonywali decydentów, ¿e nie da siê zrealizowaæ studiów in¿ynierskich, medycznych czy nauczycielskich dwuprzedmiotowych za te same pieni±dze, co innych studiów licencjackich i to w wymiarze sze¶ciu semestrów.

Uczelnie zawodowe od pocz±tku poddane zosta³y ocenie Komisji Akredytacyjnej PWSZ. Czy sytuacja uleg³a zmianie po przejêciu jej obowi±zków przez Pañstwow± Komisjê Akredytacyjn±?

– Rzeczywi¶cie, po 1998 roku akredytacja dotyczy³a tylko uczelni zawodowych i by³a prowadzona na poziomie specjalno¶ci, by³a dopasowana ¶ci¶le do profilu tych uczelni. Teraz jeste¶my oceniani wed³ug tych samych kryteriów, co uczelnie akademickie. Znale¼li¶my siê zatem w znacznie trudniejszej sytuacji. PKA obejmuje ca³e szkolnictwo wy¿sze. Ma ona funkcje akredytacyjne i kontrolne. Nie zawsze zgadzamy siê z werdyktami PKA i nie zawsze mo¿na by³o z komisj± podj±æ dyskusjê, aby wyja¶niæ przyczyny negatywnych decyzji. Liczymy, ¿e te relacje siê zmieni±. Ostatnio mamy podstawy do optymizmu w tym wzglêdzie.

Czy miêdzy uczelniami zawodowymi publicznymi i niepublicznymi istnieje konflikt, czy tylko ró¿nica interesów?

– Nie ujmowa³bym tego jako konflikt, ale faktycznie nasze interesy krzy¿uj± siê w dwóch punktach: konkurencji o kadrê i studentów. S± miejscowo¶ci, w których nasze uczelnie wspó³istniej±, i nie zauwa¿yli¶my jakich¶ dramatycznych konfliktów.

Jednak mówi³ Pan, ¿e pañstwowe szko³y zawodowe by³y znacznie lepiej kontrolowane ni¿ uczelnie prywatne.

– Tak by³o do czasu powo³ania KAWSZ, poprzedniczki PKA. Teraz sytuacja siê znacznie poprawi³a, a nowa ustawa zrównuje wszystkie podmioty i pod tym wzglêdem. Niedawne zdarzenia w PWSZ w Jaros³awiu ka¿± siê zastanowiæ, czy dotychczasowa kontrola nad uczelniami pañstwowymi by³a prowadzona w³a¶ciwie. Uczelnie akademickie zrezygnowa³y z cz±stki swojej autonomii, aby w nowej ustawie uzbroiæ ministra edukacji w mo¿liwo¶æ reagowania w szczególnych wypadkach patologii w szkole wy¿szej.

By³ taki moment – istnia³o wówczas tylko kilkana¶cie pañstwowych wy¿szych szkó³ zawodowych – gdy zaczêto siê zastanawiaæ, czy jest sens tworzyæ wiêcej tych uczelni. W tej chwili mamy ich ponad trzydzie¶ci.

– Tê sytuacjê najlepiej oddaje „autobusowe” powiedzenie: „miejsca s±, ale wóz rusza”. Je¶li spojrzeæ na mapê Polski, to mo¿na by jeszcze znale¼æ miejsca, gdzie da³oby siê umiejscowiæ kolejne pañstwowe wy¿sze szko³y zawodowe. Spe³nia³yby warunki odleg³o¶ci od du¿ych o¶rodków akademickich – „pustyni” edukacyjnej. Ale otwieranie nowych szkó³ i nowych kierunków finansujemy z jednej puli rezerwy bud¿etowej. Albo zatem utworzymy kolejne uczelnie, albo bêdziemy rozwijaæ te, które ju¿ istniej±. Musimy raczej zachowaæ to, co ju¿ zdobyli¶my, zw³aszcza ¿e przekszta³canie specjalno¶ci w kierunki jest do¶æ kosztowne.

Rozmawia³ Piotr Kieraciñski
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje