Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Teraz innowacje

Wspólne kszta³towanie przysz³o¶ci

Wiedza jest „spo³ecznie rozproszona”, jej cz±stki tkwi± w wielu g³owach i wielu organizacjach, a scaliæ j± mo¿e na przyk³ad przedsiêwziêcie typu foresight.
Jan Koz³owski

Fot. Stefan Ciechan "Widmo kr±¿y po Europie. Widmo foresightu", tak mo¿na by sparafrazowaæ znan± inwokacjê do Manifestu komunistycznego Marksa i Engelsa. O foresighcie mówi siê i pisze, foresight siê przeprowadza, foresight siê ocenia. W samej tylko niewielkiej Norwegii zorganizowano ich tyle (na szczeblu rz±dowym, na poziomach regionalnych i bran¿owych, w uniwersytetach, w firmach konsultingowych i instytutach naukowych), ¿e ju¿ przed trzema laty nie da³o siê ich policzyæ - wed³ug jednych ocen by³o ich 300-400, wed³ug innych ponad 700. Je¶li przeprowadzono ich a¿ tyle, to znaczy, ¿e w Norwegii foresight sta³ siê codziennym narzêdziem polityki i zarz±dzania, jak telefon lub miejski autobus.

Foresight rozprzestrzenia siê jak epidemia, a jego zwyciêski pochód jest znamieniem rosn±cej roli tak zwanej strategic intelligence (brak polskiego odpowiednika!), obejmuj±cej te¿ analizy trendów, ewaluacje, prognozowanie, planowanie strategiczne itd. Foresight powsta³ jako element nowego, wy³aniaj±cego siê porz±dku rz±dzenia, relacji miêdzy rz±dzonymi a rz±dz±cymi, form dzia³ania administracji publicznej i biznesowej, przewidywania przysz³o¶ci, natomiast w krajach s³abiej rozwiniêtych jest na ogó³ realizowany w starych uk³adach - mentalnych i organizacyjnych. Stwarza to organizatorom foresightu wiele problemów, które nie zawsze sobie u¶wiadamiaj±. Jakie to problemy i jak mo¿na sobie z nimi poradziæ?

Funkcje foresightu

Nie wchodz±c w bardziej szczegó³owe opisy, mo¿na powiedzieæ, ¿e foresight jest rodzajem „akuszerki” samowiedzy grup spo³ecznych i organizacji co do wspólnego kszta³towania przysz³o¶ci. Foresight jest narzêdziem strategii (okre¶lanej jako „proces i zbiór technik podejmowania decyzji co do celów i zadañ oraz ¶rodków ich realizacji”) i uznawanej za jeden z najwa¿niejszych czynników pomy¶lno¶ci organizacji, bran¿, regionów czy krajów. Podkre¶la siê na przyk³ad, ¿e sukces pañstw azjatyckich by³ efektem nie tylko taniej si³y roboczej czy powi±zañ pomiêdzy firmami, bankami i rz±dem, ale tak¿e si³y my¶lenia strategicznego, a miedzy innymi foresightu.

W szczególno¶ci, foresight jest:

• Sposobem radzenia sobie z problemem ryzyka i niepewno¶ci charakterystycznych dla ka¿dego dzia³ania (zmniejsza ryzyko i niepewno¶æ poprzez w³±czanie do procesu podejmowania decyzji zarówno polityków, urzêdników, biznesmenów, naukowców, jak i „poinformowanych” obywateli, czyli wszystkich stron, zarówno zainteresowanych powodzeniem realizacji decyzji, jak i maj±cych wp³yw na jej sukces).

• Syntez± dwóch typów podejmowania decyzji politycznych – „analizy polityki” oraz „budowania konsensusu” – z których ka¿dy posiada sobie tylko w³a¶ciwe ograniczenia, syntez± polegaj±c± na poszukiwaniu „wspólnej platformy” poprzez poznawanie ró¿nych punktów widzenia i wzajemne uczenie siê.

• Przezwyciê¿eniem zasady separacji ¶rodków i celów. Dawniej zak³adano, ¿e rozwi±zywanie problemów to procedura techniczna, mierzona efektywno¶ci± w osi±ganiu ustalonych wcze¶niej celów. Foresight obejmuje swym zainteresowaniem zarówno sferê celów, jak i ¶rodków.

• Przezwyciê¿eniem dychotomii „wiedzy i dzia³ania”, „my¶lenia i dzia³ania”, „badañ i praktyki”. Dawniej s±dzono, ¿e praktyka to zastosowanie do rozwi±zywania problemów teorii i technik opartych na badaniach naukowych. Foresight proponuje czynne kszta³towanie przysz³o¶ci dziêki powi±zaniu wiedzy o zasobach i trendach z artyku³owaniem w³asnych potrzeb i wizji.

• Prze³amaniem jednostronno¶ci opinii eksperckich, powstaj±cych w oderwaniu zarówno od ¶wiata decydentów, jak i ¶wiata obywateli.

• Zerwaniem z wiar± w „m±dro¶æ eksperta” oraz „m±dro¶æ decydenta” na rzecz wiary w „zbiorow± m±dro¶æ” oraz przekonania, ¿e wiedza jest „spo³ecznie rozproszona”, jej cz±stki tkwi± w wielu g³owach i wielu organizacjach, a scaliæ j± mo¿e na przyk³ad przedsiêwziêcie typu foresight. Nikt, nawet eksperci, nie s± posiadaczami „jedynej prawdy”, a w³±czanie ró¿nych interesariuszy zwiêksza szanse sukcesu dzia³ania.

• Przezwyciê¿eniem dualizmu wiedzy i warto¶ci (foresight jako wk³ad do budowy strategii, wi±¿±cy wizjê opart± na warto¶ciach z wiedz± konieczn± do jej realizacji).

• Prób± po³±czenia dwóch opozycyjnych podej¶æ w budowaniu strategii, przewidywania przysz³o¶ci oraz wymy¶lania przysz³o¶ci. Pierwsze podej¶cie jest rygorystyczne, analityczne, ilo¶ciowe. Opiera siê ono na za³o¿eniu, ¿e przysz³o¶æ jest czym¶, co mo¿na przewidzieæ, i stara siê okre¶liæ, dok±d zmierzaj± trendy, w jaki sposób rozmaite si³y zewnêtrzne kszta³tuj± sytuacjê, w której dzia³a dany kraj, region, bran¿a czy te¿ przedsiêbiorstwo. Drugie podej¶cie jest jako¶ciowe, syntetyczne i twórcze. Wynika ono z tezy, ¿e przysz³o¶ci nie da siê przewidzieæ, ale mo¿na j± (w³asnymi rêkami) stworzyæ. Jest ono oparte na wyobra¼ni, zwi±zane z warto¶ciami i emocjami. Zmierza do tego, aby wyobraziæ sobie przysz³± idealn± (z w³asnego punktu widzenia) sytuacjê oraz wymy¶liæ sposoby jej osi±gniêcia. Zak³ada, ¿e nie wystarczy przewidzieæ, jak rozmaite si³y ukszta³tuj± przysz³o¶æ, trzeba tak¿e zdecydowaæ, jaki rodzaj przysz³o¶ci chce siê stworzyæ, dla kogo i w jaki sposób.

• Odej¶ciem od metodologii pozytywistycznej jako filozoficznej podstawy procesu decyzyjnego na rzecz zasad metodologii pragmatyzmu i „spo³ecznego konstruktywizmu”.

• Przezwyciê¿eniem trudno¶ci napotkanych w stosowaniu metod prognozowania oraz planowania strategicznego.

• Przezwyciê¿eniem alienacji administracji publicznej poprzez w³±czenie do procesu kszta³towania opinii wszystkich stron, maj±cych wp³yw na dan± sferê polityki lub jej podlegaj±cych.

• Prze³amaniem sztywno¶ci charakterystycznej dla administracji publicznej, preferuj±cej ustalone procedury i algorytmy (na rzecz formy dzia³alno¶ci zak³adaj±cej jej wspó³kszta³towanie przez uczestników) oraz preferuj±cej liniowy proces podejmowania decyzji (od zdefiniowania problemu po realizacjê programu i jej ocenê) na rzecz formy zak³adaj±cej „rekursywno¶æ” i interakcje.

• Zerwaniem z charakterystycznym dla administracji publicznej odgórnym, hierarchicznym i sektorowym sposobem podejmowania decyzji na rzecz trybu charakteryzuj±cego siê powi±zaniami poziomymi oraz prze³amywaniem barier organizacyjnych, dyscyplinowych i ¶rodowiskowych.

• Odej¶ciem od typowego dla administracji publicznej krótkiego horyzontu my¶lenia (roczny cykl bud¿etowy, czteroletni cykl wyborczy) na rzecz my¶lenia d³ugofalowego.

Adaptacja innowacji

Innowacje spo³eczne s± z regu³y reakcj± na zastan± sytuacjê, a ich twórcy czerpi± elementy konstrukcyjne proponowanej nowej formy organizacyjnej z istniej±cego w danej chwili otoczenia spo³ecznego, politycznego, kulturalnego i gospodarczego. Przeniesienie tej innowacji do nowego ¶rodowiska jest czêsto problemem, gdy¿ jego potrzeba nie jest u¶wiadamiana (bo powsta³ w obcym ¶rodowisku, a nie jako ¶rodek rozwi±zania w³asnych problemów) i nie wszystkie elementy konieczne do jego konstrukcji s± obecne.

W krajach rozwiniêtych foresight by³ (do pewnego stopnia) taranem, toruj±cym drogê nowemu porz±dkowi rz±dzenia. Jego skuteczno¶æ bra³a siê st±d, ¿e by³ (now±) syntez± ju¿ wcze¶niej powsta³ych, znanych i stosowanych od pewnego czasu procedur zasiêgania opinii przez rz±dz±cych, podejmowania decyzji, technik my¶lenia o przesz³o¶ci. Foresight narodowy w krajach rozwiniêtych upowszechni³ siê od po³owy lat 90., czyli w czasie, gdy proces reform administracji publicznych by³ bardzo zaawansowany; w ten sposób sta³ siê zarówno wyrazem, jak i katalizatorem zmian.

Natomiast w krajach s³abiej rozwiniêtych jego elementy czêsto nie s± jeszcze rozwiniête. Na przyk³ad dopiero na naszych oczach eksperymentuje siê z instytucj± „wys³uchania”, zasiêgania opinii w¶ród mieszkañców na temat wa¿nej inwestycji miejskiej, planowania strategicznego, mediacji jako spo³ecznego narzêdzia rozwi±zywania konfliktów miêdzyludzkich (np. Centrum Mediacji w Polsce) itd. Bardzo wiele instytucji pod jakim¶ wzglêdem pokrewnych foresightowi jest jeszcze nieznanych (np. ewaluacje polityk w administracji rz±dowej, konferencje konsensusu, organizowane np. wspólnie przez administracjê publiczn± i ¶rodowisko naukowe dla informacji i konsultacji opinii publicznej w sprawach styku nauki i polityki, takich jak np. problem ¿ywno¶ci modyfikowanej genetycznie). Wskutek tego organizatorzy foresightu w krajach s³abiej rozwiniêtych nie maj± wsparcia kulturowego swojej inicjatywy, porównywalnego ze wsparciem, jakie mieli nawet przed dzesiêciu laty organizatorzy foresightu w krajach gospodarczo zaawansowanych.

Ale tak¿e istniej±ce „otoczenie prawne” – ustawy i rozporz±dzenia reguluj±ce dzia³alno¶æ administracji rz±dowej – nie jest jeszcze „przyjazne” tej nowej formie dzia³alno¶ci.

Zarysowana powy¿ej dawka „nowo¶ci” foresightu narodowego, podejmowanego z inicjatywy administracji rz±dowej, jest w krajach s³abiej rozwiniêtych znacznie wiêksza.

Foresight zak³ada, ¿e „prawda nie jest znana”, ¿e „jest spowita mrokiem”, ¿e „nie jest nigdy jedna” (Futures jako nazwa inicjatywy unijnej), natomiast podej¶cie to jest obce biurokracji starego typu. Administracja w krajach s³abiej rozwiniêtych jest w wiêkszym stopniu „uk³adem zamkniêtym” (np. z powodu braku sta³ych praktyk ewaluacji polityk), natomiast foresight jest pomy¶lany jako narzêdzie jej permanentnego „otwierania” siê na rzeczywisto¶æ.

Foresight jest ¶rodkiem poszukiwania dobra wspólnego i dobra publicznego, co zak³ada rozró¿nienie interesów publicznych od interesów partykularnych, podczas gdy administracja w krajach „odrabiaj±cych opó¼nienia” jest w wiêkszym stopniu (ni¿ w krajach zaawansowanych) eksponentem interesów sektorowych.

Do tego dochodz± jeszcze dwa czynniki. Pierwszy z nich to fakt, ¿e foresight, aby móg³ odnie¶æ sukces, powinien byæ elementem szerszych procedur wsparcia analitycznego policy−making, a z kolei te formy wsparcia analitycznego powinny byæ wpisane w zasady dzia³ania administracji rz±dowej (np. jedn± z nich jest taka konstrukcja bud¿etu pañstwa i bud¿etów resortowych, aby mog³y one byæ narzêdziem wieloletnich strategii).

Do tego dochodzi jeszcze drugi czynnik. Foresight powsta³ w Japonii i w Stanach Zjednoczonych, a zatem w krajach kreatywnych, „na krawêdzi”, toruj±cych drogê, prze³amuj±cych granice, zarówno w nauce, jak technice, sposobach gospodarowania oraz formach ¿ycia spo³ecznego. Foresight w tych krajach to jak o¶wietlenie drogi przed postawieniem kroku w nieznane. Inaczej jest w krajach s³abiej rozwiniêtych. Najczê¶ciej ich najlepsz± strategi± jest gonienie peletonu i kopiowanie sprawdzonych rozwi±zañ, nawet wówczas, gdy ich elity s± ¶wiadome, ¿e z chwil± do¶cigniêcia czo³ówki strategiê tê nale¿a³oby zarzuciæ na rzecz poszukiwania twórczych rozwi±zañ. Has³o „drogi na skróty”, jako zalecenie dla krajów „odrabiaj±cych opó¼nienia”, choæ no¶ne, jest trudne do realizacji, gdy¿ tak naprawdê nie wiadomo, dok±d ta droga wiedzie. Odgadywanie przysz³o¶ci jest nie³atwe, zw³aszcza dla goni±cych, gdy¿ zamiast najbli¿szego odcinka drogi widz± tylko plecy peletonu. Je¶li co¶ jest pewne, to tylko to, ¿e droga ta „nie jest lini± prost±, lecz krzyw±, stale zmieniaj±c± kierunek” (Wittgenstein), a koszty pomy³ki w ocenie przysz³o¶ci dla kraju goni±cego s± znacznie wy¿sze ni¿ dla kraju uciekaj±cego (gdy¿ ich zasoby s± szczuplejsze, a zatem mniej mog± sobie one pozwoliæ na luksus eksperymentowania).

Zazwyczaj dla kraju s³abiej rozwiniêtego najlepszym foresightem jest benchmarking. Znane narodowe diagnozy i terapie, takie jak ksi±¿ka Friedricha Lista (1841), zawieraj±ca program dla Niemiec gospodarczego po¶cigu za Wielk± Brytani±, czy te¿ ksi±¿ka Jean−Jacques Servan−Schreibera (1967), wzywaj±ca Europê do reakcji na wyzwanie amerykañskie, by³y zorganizowane wokó³ idei „odrabiania zaleg³o¶ci” w stosunku do uznanego wzoru cywilizacyjnego. Foresight w krajach s³abiej rozwiniêtych, aby siê rzeczywi¶cie (a nie tylko w sprawozdaniach i prasowych deklaracjach) uda³, powinien byæ „twórczo” przemy¶lany i zaadaptowany.

Pu³apki foresightu

W krajach s³abiej rozwiniêtych czyhaj± na foresight dwie pu³apki.

Pierwsza to pu³apka „wy¿³obionego ³o¿yska”, do którego spycha siê wszystkie nowe inicjatywy, które z za³o¿enia maj± prze³amywaæ zastane schematy dzia³ania. Now± inicjatywê realizuje siê w starych uk³adach mentalnych i organizacyjnych, wskutek czego zamiast byæ „rozsadnikiem zmian”, staje siê kó³kiem w krêc±cych siê od dawna mechanizmach. „Chcieli¶my dobrze, a wysz³o tak jak zawsze” Czernomyrdina to skrótowy zapis odkrycia nieprzezwyciê¿alnego ciê¿aru inercji. Dzieje siê tak dlatego, ¿e miêdzy now± inicjatyw± (np. foresightem) a jej wykonaniem le¿y jej interpretacja i odniesienie do praktycznych sytuacji, a te w znacznej mierze opieraj± siê na g³êbiej ukrytych, czêsto nieu¶wiadomionych (i dlatego trudnych do zmiany) matrycach kulturowych.

Druga to pu³apka „mimikry”, czyli takiego aran¿owania innowacji, aby z pozoru, dla niezorientowanego zewnêtrznego obserwatora, wype³nia³a ona wszystkie stawiane przed ni± wymogi i posiada³a wszystkie konieczne charakterystyki, w istocie ich nie posiadaj±c. Foresight w krajach s³abiej rozwiniêtych pojawia siê zatem nie jako twórczy, dokonany w³asnymi si³ami sposób rozwi±zania samodzielnie u¶wiadomionego problemu, tylko jako zewnêtrzny „kulturowy artefakt”, który nale¿y wdro¿yæ, aby w oczach centrum przedstawiæ dowód „dojrza³o¶ci cywilizacyjnej”. Nie jako instrument realny, dziêki któremu chce siê osi±gn±æ za³o¿ony cel, tylko jako symboliczny, który ma stwarzaæ odpowiednie wra¿enie. Skoro foresight jest du¿± nowo¶ci± i skoro nie zawiera w sobie ¿adnych miar oceny sukcesu, ka¿dy jego przebieg i ka¿dy efekt mo¿na przedstawiæ (niezorientowanej) opinii publicznej jako zgodny z za³o¿eniami.

Znaj±c charakter struktur mentalnych, prawnych i organizacyjnych w krajach s³abiej rozwiniêtych, ³atwo wyobraziæ sobie sposób, w jaki cechy nowo¶ci foresightu zostan± w nim rozmyte. Poszczególne organa (np. komitet steruj±cy czy te¿ panele), zamiast forum miêdzysektorowej wymiany pogl±dów i do¶wiadczeñ stan± siê form± utwierdzenia ¶rodowiskowych praktyk i hierarchii. Na przyk³ad komitet steruj±cy bêdzie z³o¿ony z samych tylko urzêdników, panele – jedynie z naukowców (z pominiêciem ¶wiata polityki, biznesu i spo³eczeñstwa), interdyscyplinarne dyskusje problemowe przybior± formê seminariów dyscyplinowych, poszukiwanie wspólnych stanowisk upodobni siê do tradycyjnej dzia³alno¶ci eksperckiej, biuro organizacyjne foresightu zamiast dzia³aæ w uk³adach projektowych typu ad hoc, niezale¿nych na co dzieñ od hierarchii w³adzy, zostanie od samego pocz±tku zbudowane jako komórka urzêdu, poszczególne grupy uczestników foresightu bêd± od siebie oddzielone itd. Krótko mówi±c, do nowego buk³aka wleje siê stare wino, a nowa nazwa skryje stare praktyki – foresight nie bêdzie wiêc „przezwyciê¿eniem”, „prze³amaniem”, „odej¶ciem” czy „zerwaniem”, tylko werbaln± innowacj± skrywaj±c± kontynuacjê.

Jak zatem unikn±æ opisanych tu pu³apek? Co zrobiæ, aby nie tylko buk³ak, ale i wino by³o nowe? Jak now± ide± prze³amaæ stare struktury mentalne, a now± formê organizacyjn± zaszczepiæ na gruncie starych struktur organizacyjnych? Czy jest to w ogóle mo¿liwe, tak jak niepodobieñstwem jest, by móc (jak baron Münchausen) samemu wyci±gn±æ siê za w³osy z b³ota?

Jest to do pewnego stopnia mo¿liwe, wymaga jednak kilku rzeczy, ale o tym w drugiej czê¶ci artyku³u, za miesi±c.

Dr Jan Koz³owski pracuje w Centrum Badañ Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wy¿szego Uniwersytetu Warszawskiego.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje