Najbardziej ceniony, udostêpniony sieciowo, wielodziedzinowy bank danych o publikacjach oraz ich cytowaniach przygotowuje od 1963 roku filadelfijski Instytut Informacji Naukowej (Institute of Scientific Information). Od szeregu lat ISI nale¿y do korporacji Thomsona (www.thomson.com), a dok³adniej – jest kluczowym elementem jej segmentu naukowo−medycznego Thomson Scientific. Faworyzowanie publikacji ze ¼ród³owych czasopism ISI (tzw. listy filadelfijskiej) w systemie oceny merytorycznej i finansowania jednostek naukowo−badawczych przez Komitet Badañ Naukowych stanowi³o siedem lat temu donios³e wydarzenie w polskim ¿yciu naukowym, którego dobroczynne konsekwencje zosta³y przedstawione w artyku³ach A.K. Wróblewskiego (np. „FA” 4/1999). Indeksy ISI by³y tworzone poprzez rejestrowanie abstraktów i cytowañ publikacji tylko z wyselekcjonowanych periodyków naukowych (patrz wszechstronne kryteria na stronie: www.isinet.com/selection/). Udowodniono bowiem, i¿ spo¶ród ponad 100 tysiêcy tytu³ów ukazuj±cych siê na ¶wiecie, „rdzeñ” (core) pi¶miennictwa naukowego stanowi stosunkowo niewielka liczba klasowych periodyków, do których odwo³uj± siê niemal wszyscy. S± to przewa¿nie periodyki amerykañskie (czy w ogóle anglosaskie) i nic dziwnego, i¿ awans do rejestrów ISI sta³ siê przedmiotem marzeñ i dzia³añ redaktorów wiêkszo¶ci polskich czasopism naukowych – wp³ynê³o to o¿ywczo na ich jako¶æ pod ka¿dym wzglêdem.
Lista filadelfijska zawsze ewoluowa³a, ale bardzo powoli i dotyczy³o to przede wszystkim zasobu czasopism z krêgu nauk przyrodniczych, medycznych i technicznych, w³±czanych do Science Citation Index Expanded (SCI Ex). Pozosta³e indeksy cytowañ obejmuj± w zasadzie sta³± od lat liczbê tytu³ów (wed³ug danych bie¿±cych: Social Sciences Citation Index – 1817 czasopism; Arts & Humanities Citation Index – 1136). Natomiast lista ¼róde³ „flagowego” indeksu SCI Ex rozros³a siê z 5600 periodyków w 1997 do 6375 w roku obecnym.
Na prze³omie lat 2004/05 to ¶limacze tempo zmian uleg³o jednak zagadkowemu przyspieszeniu... i do kwietnia 2005 r. na g³ównej stronie internetowej pojawi³o siê prawie 4500 nowych „Thomson Scientific Master Journals”, z których jednak bardzo nieliczne rzeczywi¶cie w³±czono do indeksów cytowañ ISI. I w tym jest pies pogrzebany: okazuje siê, ¿e koncern Thomsona nabywa wci±¿ nowe banki danych i do wykazu ¼róde³ wszystkich baz Thomson Scientific dochodz± kolejne tytu³y rejestrowane tylko w tych bazach.
Dla czasopi¶miennictwa przyrodniczego kluczowe okaza³o siê wch³oniêcie znanego rejestru abstraktów literatury... zoologicznej Zoological Record, obejmuj±cego 5600 tytu³ów ró¿norodnych wydawnictw, w du¿ej czê¶ci nieobecnych w SCI Ex (patrz: www.biosis.org/support/zr−serials/). Trudno zatem mówiæ o surowszych kryteriach selekcji, gdy¿ jedynym warunkiem by³o zamieszczanie prac zawieraj±cych motywy faunistyczne.
A zatem ogólnikowy termin „lista filadelfijska” ma w tej chwili dwuznaczny sens i urok. Jest rzecz± oczywist±, i¿ trzeba umiejêtnie korzystaæ z nie zawsze jednoznacznych informacji o listach „mistrzowskich” czasopism na stronie Thomson Scientific (www.isinet.com/journals), czyli rozró¿niaæ w³a¶ciw± listê filadelfijsk±, obejmuj±c± tylko renomowane indeksy cytowañ ISI (obecnie to 9328 starannie dobranych czasopism), od szerokiego zestawu ¼róde³ Thomson Web of Knowledge (13 637 tytu³ów). Niezmienione okre¶lenie „publikacja w czasopi¶mie wyró¿nionym z listy filadelfijskiego Instytutu Informacji Naukowej” znalaz³o siê w nowej wersji systemu parametrycznej oceny i finansowania placówek badawczych, które prof. Micha³ Kleiber, minister nauki i informatyzacji, podpisa³ 4 sierpnia (patrz Za³±cznik nr 2 do „Rozporz±dzenia w sprawie kryteriów i trybu przyznawania i rozliczania ¶rodków finansowych na naukê”). Czy istotnie zapobiegnie ono ww. nieporozumieniom?
Dziwnym trafem, w koñcu 2004 r., miêdzynarodowy koncern wydawniczy Elsevier B.V. udostêpni³ sieciowo przygotowywany od dwóch lat, najwiêkszy, bardzo dobrze rozwi±zany dla u¿ytkownika bank abstraktów i cytowañ Scopus™ (www.info.scopus.com/index.shtml). Jest to rejestr a¿ 14 tys. recenzowanych czasopism z krêgu nauk przyrodniczych, medycznych, technicznych i spo³ecznych, reprezentuj±cych 4000 wydawców z ca³ego ¶wiata – oko³o 60 procent tytu³ów jest spoza USA. Jest to zestaw jak najbardziej reprezentatywny dla ca³ej literatury ¶wiatowej i nale¿y wró¿yæ temu przedsiêwziêciu du¿y sukces komercyjny. A zatem monopol filadelfijskiego o¶rodka w dziedzinie banków cytowañ zosta³ wreszcie prze³amany. W tej sytuacji mo¿na oczekiwaæ, i¿ Thomson ISI zmuszony bêdzie wreszcie do odej¶cia od nierzadko krytykowanego (równie¿ na ³amach „FA”) elitaryzmu i amerykocentryzmu.