Profesorowie Zygmunt Kolenda (z lewej) i Andrzej Bia³as wznosz± toast za obecne i przysz³e spotkania naukowców polonijnych.
My¶lano o tym od kilku lat, ale dopiero na wiosnê 2005 roku zapad³a decyzja: Polska Akademia Umiejêtno¶ci zorganizuje zjazd polonijnych towarzystw naukowych.
– Jak wszystkich, tak i nas interesuje ¿ycie naszych rodaków za granic± – powiedzia³ nam profesor Andrzej Bia³as, prezes Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci. – A poniewa¿ jeste¶my instytucj± naukow±, dlatego zajmuje nas przede wszystkim dzia³alno¶æ polskich towarzystw naukowych na obczy¼nie. Zreszt± taka by³a rola PAU od samego pocz±tku jej istnienia. Gdy powstawa³a, stara³a siê jednoczyæ Polaków ze wszystkich zaborów, teraz – Polaków na ¶wiecie. Czujemy siê zobowi±zani tradycj±.
Do tej inicjatywy przy³±czy³o siê Stowarzyszenie Wspólnota Polska: – Polscy naukowcy s± czê¶ci± Polonii ¶wiata. Nie sposób zajmowaæ siê Poloni±, nie bior±c pod uwagê jej ¿ycia intelektualnego. St±d udzia³ Wspólnoty Polskiej w kongresie – mówi prof. Zygmunt Kolenda, prezes krakowskiego oddzia³u Stowarzyszenia, i dodaje: – Szczególnie interesuje nas sytuacja Polaków na Wschodzie, która, jak wiemy, nie jest ³atwa. Chcemy rozeznaæ ich potrzeby edukacyjne i zastanowiæ siê wspólnie nad sposobami ich zaspokojenia.
Prof. Bia³as nie ukrywa, i¿ g³ównym zamiarem by³o nawi±zanie kontaktów i wymiana do¶wiadczeñ pomiêdzy osobami i towarzystwami naukowymi dzia³aj±cymi w ró¿nych krajach i na ró¿nych kontynentach. Chodzi o nawi±zanie sta³ej wspó³pracy towarzystw i naukowców z PAU w takich dziedzinach, jak: informacja naukowa, wydawnictwa, pomoc organizacyjna, a dla Polonii ze Wschodu – tak¿e pomoc ekonomiczna.
W ten sposób dosz³o do zorganizowania I Kongresu Polskich Towarzystw Naukowych na Obczy¼nie. Odby³ siê on w Krakowie w dniach 8−11 wrze¶nia.
Kongres rozpocz±³ siê w wype³nionej po brzegi auli Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci. – My¶lê, ¿e chyba najdalej mia³ profesor Jerzy Koz³owski z Australii – powiedzia³ prof. Andrzej Bia³as, prezes PAU, rozpoczynaj±c obrady. Doda³ jednak, ¿e najbardziej cieszy obecno¶æ przedstawicieli krajów, z którymi jeszcze nie tak dawno dzielili¶my rozkosze „najlepszego ustroju ¶wiata”, czyli Bia³orusi, Litwy, Mo³dawii i Ukrainy. – Teraz, w wolnej Polsce – mówi³ prof. Bia³as – widzimy potrzebê zorganizowania forum, na którym organizacje naukowe dzia³aj±ce poza granicami kraju mog³yby przedstawiaæ swoje propozycje, nawi±zywaæ kontakty z krajem, a tak¿e pomiêdzy sob±.
Kardyna³ Franciszek Macharski w swoim wyst±pieniu przypomnia³ nauki Jana Paw³a II o roli kultury i szanowaniu dziedzictwa w ¿yciu narodu. Niestety, nie móg³ przybyæ do Krakowa Lech Wa³êsa, ale nades³a³ list, w którym napisa³: „To znamienne, ¿e kongres odbywa siê w roku rocznicowym wielkiego ruchu wolno¶ciowego, który 25 lat temu narodzi³ siê w Gdañsku. To wówczas, po raz pierwszy w czasach powojennych, pod jednym sztandarem Solidarno¶ci zgromadzi³y siê wszystkie grupy spo³eczne. Ramiê w ramiê szli robotnicy i intelektuali¶ci, arty¶ci i rolnicy. To by³ klucz do zwyciêstwa. Wówczas w stoczni czuli¶my wsparcie z ró¿nych stron, a idee Solidarno¶ci rozlewa³y siê po ca³ym kraju, przekracza³y te¿ granice pañstw i kontynentów. W¶ród wspieraj±cych Solidarno¶æ znacz±ce miejsce mieli obecni dzisiaj w Krakowie, których los rzuci³ w ró¿ne rejony Europy i ¶wiata. Oddajemy nale¿ny Wam ho³d!”
Prof. Andrzej Stelmachowski, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska, mówi³ o nowych zadaniach towarzystw naukowych w ¿yciu Polonii. Podziêkowanie za zorganizowanie kongresu nades³a³ prezydent Aleksander Kwa¶niewski.
Uczestnicy spotkania wys³uchali w auli PAU koncertu gitarowego Jana Oberbeka, a potem w Domu Polonii wziêli udzia³ w otwarciu wystawy malarstwa Andrzeja Filipowicza z Bia³orusi.
W drugim dniu obrady kongresu odbywa³y siê w auli Collegium Novum UJ. Go¶ci powita³ rektor prof. Karol Musio³, od razu deklaruj±c wspó³pracê i pomoc tym towarzystwom, które sobie tego za¿ycz±. Okazuje siê, ¿e by³a to deklaracja bardzo potrzebna.
Na pocz±tku sw± dzia³alno¶æ przedstawi³y polskie towarzystwa naukowe dzia³aj±ce w Europie Zachodniej, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Prof. Kazimierz Piotr Zaleski, dyrektor Biblioteki Polskiej w Pary¿u, zadanie mia³ ³atwe, bo zas³ugi biblioteki i Towarzystwa Historyczno−Literackiego w Pary¿u s± dla kultury polskiej wielkie i wszystkim znane. W podobnej sytuacji znalaz³ siê prof. Tadeusz Gromada, mówi±c o roli i dzia³alno¶ci Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce, który w czasie wojny, a potem komunizmu, kontynuowa³ tradycje Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci, nie maj±cej w tym czasie prawa g³osu. Prof. Józef Lityñski z Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie opowiada³, w jaki sposób cz³onkowie Instytutu pomagali Polakom w czasach Solidarno¶ci i stanu wojennego. Z kolei prof. Janusz Morkowski ze Szwajcarii przedstawi³ imponuj±cy dorobek muzeów, bibliotek i archiwów polskich na Zachodzie.
W zupe³nie innej tonacji przemawiali go¶cie ze Wschodu. Prof. Czes³aw Bieñkowski z Bia³orusi, na tle znanej sytuacji politycznej, przedstawi³ dzia³alno¶æ (i towarzysz±cy temu wysi³ek wielu ludzi) za³o¿onego w 1992 roku Polskiego Towarzystwa Naukowego, a potem Polskiej Wy¿szej Szko³y Humanistycznej. Mówi³ o bardzo z³o¿onej sytuacji wewnêtrznej na Bia³orusi, niespójnych dzia³aniach ¿yj±cych tam Polaków i niechêci do nich ze strony niektórych kó³. – W³adza na Bia³orusi jest niechêtna odradzaniu siê polsko¶ci – mówi³ prof. Bieñkowski. – Znamienne, ¿e w obecnym konflikcie polsko−bia³oruskim opozycja wcale nie broni polskiej mniejszo¶ci. W³a¶ciwie w tym konflikcie po cichu opowiada siê po stronie w³adz. Dla wielu z nich wci±¿ aktualne jest has³o: „Nie ma u nas ¿adnych Polaków, s± tylko skatolicyzowani Bia³orusini”. Prof. Bieñkowski apelowa³, by polskie w³adze dzia³a³y bardziej profesjonalnie, nie ulegaj±c nastrojom i subiektywnym opiniom, ale bior±c pod uwagê ca³± z³o¿ono¶æ ¿ycia politycznego na Bia³orusi, tak¿e w ¶rodowisku polskim (uwa¿a, ¿e skuteczniej dzia³aj± niewielkie ¶rodowiskowe stowarzyszenia, jak na przyk³ad Polskie Towarzystwo Naukowe czy Polska Macierz Szkolna, ani¿eli ogromny Zwi±zek Polaków na Bia³orusi, który ³atwo mo¿na by³o rozbijaæ od ¶rodka).
G³ównym punktem trzeciego dnia obrad by³a dyskusja panelowa „Mo¿liwo¶æ wspó³pracy polskich towarzystw naukowych na obczy¼nie z instytucjami krajowymi”. W panelu udzia³ wziêli profesorowie: W³adys³aw Miodunka (prowadz±cy), Czes³aw Bieñkowski, Tadeusz Gromada, Józef Lityñski, Jerzy Wyrozumski, Kazimierz Piotr Zaleski, Franciszek Ziejka. Efektem by³o podjêcie przez przedstawicieli Polonii z ca³ego ¶wiata uchwa³y, w której postuluje siê dzia³ania organizacyjne mog±ce wzmocniæ potencja³ tkwi±cy w polskich towarzystwach naukowych na obczy¼nie oraz polskich uczonych tam dzia³aj±cych. Jako pierwszy krok zebrani zaproponowali utworzenie w Krakowie Forum Nauki.
„Zadaniem Forum bêdzie przede wszystkim u³atwianie wzajemnych kontaktów, poprzez pozyskiwanie i udostêpnianie odpowiedniej informacji, gromadzenie dokumentacji i prowadzenie archiwum, a tak¿e stymulowanie i organizowanie cyklicznych spotkañ, tak ogólnych, jak i specjalistycznych. Szczególnie wa¿n± spraw± bêdzie nawi±zanie bliskiej wspó³pracy z towarzystwami dzia³aj±cymi w krajach by³ego Zwi±zku Radzieckiego. W miarê mo¿liwo¶ci, Forum winno równie¿ u³atwiaæ publikacjê prac i materia³ów przedstawianych przez polskie towarzystwa naukowe na obczy¼nie” – czytamy w uchwale.
– Moja ocena kongresu jest bardzo pozytywna. Bardzo ciekawe i merytoryczne by³y wyst±pienia delegatów poszczególnych towarzystw i dyskusja panelowa. Poznali¶my dorobek tych towarzystw, zastanawiali¶my siê nad sposobami ich rozwoju – mówi prof. Andrzej Bia³as. – Ale prawdziw± warto¶æ kongresu poznamy dopiero po owocach. Te efekty, to lepsze kontakty z wieloma ¶rodowiskami polonijnymi. A poniewa¿ podjêli¶my uchwa³ê o stworzeniu w Krakowie centrum informacyjno−organizacyjnego, to my¶lê, ¿e z pomoc± Wspólnoty Polskiej uda nam siê te kontakty poszerzyæ i umocniæ. Byæ mo¿e obecny kongres by³ zacz±tkiem przysz³ej organizacji. To siê oka¿e w czasie nastêpnego kongresu, za trzy lata.
– Cieszê siê z tego kongresu, bo dziêki niemu w sposób naturalny poszerza siê dzia³alno¶æ Wspólnoty Polskiej o ¶rodowiska inteligenckie, z którymi nie mieli¶my tak szeroko rozbudowanych kontaktów – powiedzia³ prof. Zygmunt Kolenda, prezes krakowskiego oddzia³u Wspólnoty Polskiej.