Przy okazji inauguracji roku akademickiego 2005/06 niektórzy przedstawiciele najwiêkszych uczelni niepañstwowych bardzo pozytywnie wypowiadali siê o ustawie „Prawo o szkolnictwie wy¿szym”, co nie zmienia faktu, ¿e ¶rodowisko uczelni niepañstwowych nie zaakceptowa³o niektórych rozwi±zañ i bêdzie postulowa³o w nied³ugim czasie wprowadzenie odpowiednich zmian w ustawie.
Zacznê od sprawy mo¿e nie najwa¿niejszej, a mianowicie od konferencji rektorów i uznania magisterskich uczelni niepañstwowych za uczelnie zawodowe. ¦rodowisko uczelni niepañstwowych wnioskowa³o, aby istnia³a Konferencja Rektorów Uczelni Niepañstwowych (Niepublicznych). Pañstwowe uczelnie zawodowe postulowa³y, aby by³a konferencja rektorów pañstwowych uczelni zawodowych. Oprócz tego mia³a istnieæ KRASP. Sejm, na wniosek ówczesnej wiêkszo¶ci, przyj±³ inne rozwi±zanie. W ustawie przewidziano istnienie KRASP i Konferencji Rektorów Zawodowych Szkó³ Polskich. Efekt jest taki, ¿e ¶rodowisko uczelni niepañstwowych zosta³o podzielone, czê¶æ uczelni niepañstwowych z uprawnieniami do nadawania stopnia doktora trafi³a do KRASP. Pañstwowe uczelnie zawodowe nie chc± byæ razem z uczelniami niepañstwowymi, poniewa¿, jak twierdz±, maj± inne warunki funkcjonowania. ¯ycie nasuwa wniosek, ¿e nale¿y przyj±æ inne rozwi±zania: albo utworzyæ jedn± konferencjê, zrzeszaj±c± wszystkie uczelnie - na co nie zgodz± siê uczelnie pañstwowe - albo te¿ przewidzieæ oddzielne konferencje rektorów uczelni pañstwowych i niepañstwowych.
Przy obecnych minimalnych wymaganiach kadrowych i standardach nauczania podzia³ na uczelnie zawodowe i akademickie jest fikcyjny. Uczelnie zawodowe poprzednio mia³y przynajmniej inne wymagania kadrowe. Obecnie zosta³y one ujednolicone, tak wiêc proces nauczania na studiach licencjackich i magisterskich, niezale¿nie od tego, czy jest to magisterska uczelnia zawodowa, czy uniwersytet, jest taki sam. Jednakowe wymagania kadrowe i standardy nauczania przekre¶li³y mo¿liwo¶æ kszta³cenia zawodowego, poniewa¿ w wiêkszo¶ci uczelni nie ma mo¿liwo¶ci zatrudnienia specjalistów praktycznie znaj±cych dany zawód. Minimalne wymagania kadrowe nakazuj± zatrudnianie profesorów i adiunktów. Podzia³ uczelni na zawodowe i akademickie jest dyskusyjny. Wydaje siê, ¿e nale¿y wróciæ do podzia³u uczelni wed³ug uprawnieñ do stopnia kszta³cenia. ¯ycie wskazuje na to, ¿e trzeba zmieniæ wymagania kadrowe na pierwszym stopniu kszta³cenia. Na rynku pracy obserwuje siê braki profesorów i zaznacza siê wiêksz± poda¿ adiunktów, którzy mog± pozostawaæ bez pracy w wyniku niedostosowania minimalnych wymagañ kadrowych do ¿ycia. Ustawa nie wyzwoli³a i nie wyzwoli mobilno¶ci profesorów, chocia¿by dlatego, ¿e utworzono stanowiska profesorów o charakterze naukowo-badawczym, bez obowi±zku dydaktyki.
Innym zagadnieniem dyskryminuj±cym uczelnie niepañstwowe jest udzielanie im pozwolenia na czas ograniczony, ostatnio na 5 lat czy te¿ krótsze okresy. Uczelnie pañstwowe tworzone s± na czas nieograniczony. Jest to szkodliwe dla rozwoju uczelni niepañstwowych. Uczelnia, która ma pozwolenie na dzia³alno¶æ na 5 lat, nie powinna przyjmowaæ studentów po trzecim roku dzia³alno¶ci (przy studiach licencjackich), bo nie ma pewno¶ci, ¿e ukoñcz± oni studia w tej uczelni przy trzyletnim cyklu kszta³cenia. Warunki tworzenia uczelni niepañstwowych s± i tak bardzo trudne. Za³o¿yciel musi byæ cudotwórc±, aby utworzyæ uczelniê, która zapewni przynajmniej dostateczne warunki kszta³cenia. Inaczej jest, gdy tworzy siê pañstwow± uczelniê zawodow±. Znam przypadek, ¿e pañstwowa uczelnia zawodowa otrzyma³a od miasta budynki, kilka milionów na rozruch od lokalnego samorz±du, znaczn± sumê od marsza³ka województwa itp. Jest to nieporównywalnie lepszy start ni¿ w przypadku uczelni niepañstwowych. A przecie¿ s± to pieni±dze podatników.
W ka¿dym roku ok. 50 uczelni bêdzie siê ubiega³o o przed³u¿enie pozwolenia na dzia³alno¶æ. Bêd± musia³y przygotowaæ tasiemcowe sprawozdania ze swojej dzia³alno¶ci. Czynno¶ci te s± niezale¿ne od normalnej dzia³alno¶ci PKA.
Okresowe pozwolenia na dzia³alno¶æ nie pozwalaj± uczelniom na zaci±ganie wieloletnich kredytów inwestycyjnych, np. dziesiêcioletnich, o czym pisa³em ju¿ wcze¶niej.
W ustawie nie s± jednakowo traktowani studenci studiów stacjonarnych w uczelniach pañstwowych i niepañstwowych, co ogranicza dostêpno¶æ najmniej zamo¿nej m³odzie¿y do wy¿szego wykszta³cenia. Z danych uczelni niepañstwowych na terenach s³abiej rozwiniêtych wynika, ¿e ponad 30 procent studentów pochodzi ze ¶rodowiska wiejskiego, a 50 procent z ma³ych i ¶rednich miast. Niezadowolenie studentów mniej zamo¿nych i ich rodziców narasta i mo¿e przyj±æ drastyczne formy, je¿eli istniej±ce zasady premiowania bogatszych nie ulegn± zmianie.