Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



¯ycie akademickie


Praca socjalna musi siê rozwijaæ jako osobna dyscyplina, maj±ca w³asny program badañ prowadzonych na poziomie uniwersyteckim.

Praca socjalna – nowy kierunek

Anna Firkowska−Mankiewicz

Rada G³ówna Szkolnictwa Wy¿szego podjê³a 13 pa¼dziernika 2005 uchwa³ê w sprawie powo³ania nowego kierunku studiów o nazwie praca socjalna. Ta bardzo potrzebna decyzja, d³ugo oczekiwana przez ¶rodowisko pracowników socjalnych i wspierana przez czê¶æ ¶rodowiska akademickiego (choæ przy wyra¼nym oporze innej jego czê¶ci), stwarza szansê normalizacji sytuacji w dziedzinie kszta³cenia tej niezwykle potrzebnej grupy zawodowej.

Aktualnie kszta³cenie pracowników socjalnych realizowane jest na dwóch poziomach: szkó³ policealnych i szkó³ wy¿szych. W pierwszym przypadku absolwenci zdobywaj± wykszta³cenie o niew±tpliwych walorach praktycznych, nie maj± jednak szans (ze wzglêdu na brak matury) na uzyskanie kwalifikacji na poziomie wy¿szym zawodowym. Praca socjalna nauczana w wy¿szych uczelniach ma status specjalno¶ci, przy czym specjalno¶æ ta realizowana jest na co najmniej sze¶ciu kierunkach studiów: na socjologii, psychologii, pedagogice, w obrêbie kierunku nauka o rodzinie, a tak¿e politologii (pod auspicjami polityki spo³ecznej). Na pierwszy rzut oka, rozwi±zanie to wydawaæ siê mo¿e korzystne, u jego korzeni le¿y bowiem za³o¿enie, ¿e praca socjalna wymaga podej¶cia interdyscyplinarnego.

Brak jednolito¶ci

Za³o¿enie to jest bez w±tpienia interesuj±ce, ale trudne w praktycznej realizacji. Gdyby jakiej¶ wy¿szej szkole uda³o siê stworzyæ katedrê czy zak³ad pracy socjalnej, w którym zosta³oby zatrudnionych sze¶ciu specjalistów, przy czym ka¿dy reprezentowa³by inn± dyscyplinê, zaistnia³aby szansa na ujmowanie problemów spo³ecznych w szerokiej perspektywie wielu nauk. Musimy jednak spojrzeæ prawdzie w oczy: takie zak³ady naukowe nie powsta³y, a co wiêcej – nie mia³y szans powstaæ. Na przeszkodzie sta³ konflikt miêdzy wymaganiami pracy badawczej i stosowanej. Wszyscy przyznaj±, ¿e praca socjalna wymaga podej¶cia interdyscyplinarnego, nie wszyscy jednak chc± przyznaæ, ¿e uczelnie nie mog± tworzyæ niejednolitych jednostek badawczych, w których ka¿dy pracownik próbuje rozwi±zywaæ powa¿ne problemy spo³eczne, stosuj±c w±skie podej¶cie w³asnej specjalno¶ci. Jak mówi popularne przys³owie: „gdzie kucharek sze¶æ, tam nie ma co je¶æ”.

Co wiêcej, interdyscyplinarno¶æ realizowana jest w dotychczasowej praktyce kszta³cenia pracowników socjalnych w sposób dalece niejednolity i trudno porównywalny, zarówno w zakresie wykszta³cenia „bazowego”, jak i specjalistycznego. Na przyk³ad, studiuj±cy politologiê czy socjologiê z regu³y nie stykaj± siê z niezbêdn± dla pracownika socjalnego wiedz± z zakresu zdrowia i rozwoju fizycznego, psychiatrii czy gerontologii, a studiuj±cy w ramach pedagogiki lub psychologii nie zapoznaj± siê ze zjawiskami demograficznymi, z problemami zabezpieczenia spo³ecznego czy ochron± prawn± dzieci, pracowników, osób niepe³nosprawnych itd. Co wiêcej, brak standardów kszta³cenia oraz brak oceny zewnêtrznej programów nauczania i syllabusów, realizowanych jako specjalno¶ci w ramach ró¿nych kierunków i w ró¿nych uczelniach, powoduje, i¿ nie sposób rzeczowo odpowiedzieæ na pytanie o to, jakimi zasobami wiedzy i umiejêtno¶ciami dysponuj± osoby, którym nadaje siê uprawnienia do wykonywania zawodu pracownika socjalnego. A opinia Polskiego Towarzystwa Pracowników Socjalnych jest w tym wzglêdzie jednoznaczna: nowi adepci nie s± przygotowani do pracy.

charakter Praktyczny

Ostatnia decyzja Rady G³ównej ma wiêc przede wszystkim wielkie znaczenie mened¿erskie. Wskazuje, jak nale¿y administrowaæ nauk± i jak± funkcjê powinna pe³niæ wielodyscyplinarno¶æ. Bez w±tpienia, jako osobny kierunek studiów powinny byæ traktowane wszystkie nauki podstawowe i te, bez wyj±tku, znajduj± siê ju¿ na istniej±cej li¶cie kierunków studiów, obejmuj±cej ponad sto pozycji. Z tego oko³o 80 procent to kierunki studiów okre¶lane przez zawód czy funkcjê spo³eczn±. Trudniejszym zagadnieniem jest sprawa dyscyplin korzystaj±cych z wyników ró¿nych nauk podstawowych i maj±cych praktyczne zastosowanie. Kiedy jaka¶ w±ska dyscyplina powinna byæ traktowana jako osobny kierunek studiów? Odpowied¼ powinna byæ uzale¿niona przede wszystkim od tego, czy interdyscyplinarno¶æ jest wymaganiem teoretycznym czy praktycznym.

Wspó³praca teoretyczna jest o tyle ³atwiejsza, ¿e nie wymaga wyra¼nego wyodrêbnienia nowej dyscypliny dla zintegrowania jej dzia³añ. Natomiast w przypadku wspó³pracy praktycznej taka integracja jest konieczna. We¼my przyk³ad abstrakcyjny. Gdyby badacze historii sztuki domagali siê otwarcia nowego kierunku studiów do prowadzenia prac np. nad sztuk± prehistoryczn±, malarstwem religijnym lub tañcem rytualnym plemion afrykañskich, s³usznie mo¿na by im powiedzieæ, ¿e te badania mog± prowadziæ w ramach istniej±cych ju¿ kierunków. Interdyscyplinarno¶æ teoretyczna to wspó³praca o charakterze konsultacji. Inaczej jest jednak w sytuacji, gdy praca interdyscyplinarna jest potrzeb± praktyczn±, gdy jest niezbêdna do opracowania nowego programu dzia³ania i ma s³u¿yæ do oceny jego rezultatów. Tu wspó³praca nie polega na wzajemnej konsultacji, tylko na ustaleniu priorytetów, zdecydowaniu, jakie cele s± w praktyce osi±galne i jak nale¿y do nich d±¿yæ w codziennym dzia³aniu. Praca socjalna wymaga takiego w³a¶nie podej¶cia, bo interdyscyplinarno¶æ ma w niej charakter g³ównie praktyczny.

Uznanie tego faktu przez Radê G³ówn± bardzo poprawia perspektywy lepszego okre¶lenia zadañ pracy socjalnej na przysz³o¶æ. Pozwala te¿ dostrzec, mo¿e ja¶niej ni¿ dot±d, ¿e praca socjalna nie daje siê zamkn±æ w ramach jednej, okre¶lonej teorii. Zadaniem tego obszaru jest diagnozowanie i rozwi±zywanie bolesnych problemów na najni¿szym poziomie ¿ycia spo³ecznego, tam, gdzie nie siêgaj± instytucje, gdzie pañstwo nie jest w stanie interweniowaæ systematycznie i skutecznie, a wiêc tam, gdzie za³amuje siê nawet najlepiej dostosowana do rozwi±zywania problemów spo³ecznych polityka spo³eczna. Zawsze przedmiotem badañ i dzia³añ praktycznych w pracy socjalnej jest wykluczenie, niezaradno¶æ ¿yciowa, marginalizacja pewnych grup spo³ecznych, peryferyjno¶æ czy zacofanie cywilizacyjne pewnych regionów, patologie spo³eczne, takie, jak: alkoholizm, narkomania, przemoc w rodzinie, maltretowanie dzieci czy przestêpczo¶æ nieletnich.

Powo³anie zawodowe

Nie ma jednak jednej teorii, która rozwi±zywa³aby te wszystkie problemy. Jak pisze Lew To³stoj w Annie Kareninie, ka¿da szczê¶liwa rodzina jest taka sama, ale ka¿da nieszczê¶liwa rodzina prze¿ywa swe nieszczê¶cie na w³asny sposób. Ka¿dy przypadek jest inny i powinien byæ traktowany w nieco inny sposób, uwzglêdniaj±cy lokalne oczekiwania, tradycjê, normy ¶rodowiskowe oraz dostêpne ¶rodki i realne granice lepszej adaptacji. Pomoc± s³u¿± wówczas liczne, komplementarne dyscypliny spo³eczne i humanistyczne (takie m.in., jak polityka spo³eczna, która równie¿ powo³ana zosta³a ostatnio jako odrêbny kierunek), st±d ich udzia³ w pracy socjalnej powinien byæ zachowany i doceniony. Ale z drugiej strony ich wk³ad musi byæ podporz±dkowany nadrzêdnemu celowi, jakim jest rozwi±zywanie konkretnych „oddolnych” problemów spo³ecznych. Staje siê to mo¿liwe dopiero wtedy, gdy pracownicy socjalni bêd± traktowaæ swe zadania praktyczne jako ostateczne powo³anie zawodowe, a nie realizacje celów wyznaczonych przez psychologiê, socjologiê, pedagogikê, politologiê czy nawet politykê spo³eczn±, nastawion± na rozwi±zywanie problemów spo³ecznych na wy¿szym, systemowym piêtrze.

Takie w³a¶nie podej¶cie do kwestii kszta³cenia pracowników socjalnych obserwujemy ju¿ od wielu lat w Europie Zachodniej i w Ameryce Pó³nocnej, gdzie pracownicy socjalni przygotowywani s± do zawodu w wy¿szych uczelniach w ramach Wydzia³ów Pracy Socjalnej lub w samodzielnych jednostkach funkcjonuj±cych w uczelniach pod nazw± Schools of Social Work. Wykszta³cony w nich pracownik socjalny jest pierwsz± osob±, do której zwracaj± siê rodzice, gdy dziecko ucieknie z domu, kobieta, któr± pobi³ m±¿, rodzina z osob± g³êboko niepe³nosprawn± czy umieraj±c±. Pracownik socjalny jest tam po¶rednikiem miêdzy jednostkami potrzebuj±cymi pomocy a rz±dowymi i pozarz±dowymi instytucjami pomoc tê ¶wiadcz±cymi. W Leeds w Anglii, mie¶cie które szczególnie dotkliwie ucierpia³o w ostatnich latach w wyniku bankructwa lokalnego przemys³u, pracownicy socjalni stanowi± aktualnie najliczniejsz± grupê zawodow±, op³acan± z funduszy samorz±dowych. Dziêki ich pracy, w mie¶cie tym poziom przestêpczo¶ci, prostytucji i narkomanii nie jest wy¿szy ni¿ w dobrze prosperuj±cych regionach kraju.

Wprowadzenie kierunku „praca socjalna” zbli¿a nas wiêc do nurtu dominuj±cego w krajach zachodnich i wychodzi naprzeciw rosn±cym gwa³townie potrzebom, m.in. w zwi±zku ze stale rosn±c± w Polsce liczb± osób niepe³nosprawnych, starzej±cych siê, niezaradnych i zagro¿onych ró¿nego rodzaju patologiami spo³ecznymi. Konkretnych problemów tych osób nie rozwi±¿e choæby najlepiej teoretycznie przygotowany polityk spo³eczny, dlatego potrzeba harmonijnej wspó³pracy pomiêdzy politykami spo³ecznymi a pracownikami socjalnymi i konieczno¶æ uznania komplementarno¶ci podejmowanych przez nich dzia³añ.

Czekaj±c na ocenê

Skuteczne formy oddzia³ywania w ramach pracy socjalnej wymagaj± bliskiej wspó³pracy miêdzy pracownikami socjalnymi, samorz±dem lokalnym i wy¿szymi uczelniami. Pracownik socjalny musi byæ osob± rozumiej±c± mechanizmy pojawiania siê patologii i musi znaæ liczne przyk³ady ich przezwyciê¿enia. Powinien pozostawaæ w sta³ym kontakcie ze sw± uczelni±, jak lekarz zawodowo zobowi±zany do podnoszenia swych kwalifikacji. W³adza lokalna musi uznaæ za jeden ze swych g³ównych obowi±zków troskê o osoby zagro¿one trwa³± degradacj± i musi znale¼æ ¶rodki na wspieranie dzia³añ pozwalaj±cych im na powrót do ¿ycia spo³ecznego. Wreszcie uczelnie powinny skoncentrowaæ swe wysi³ki na szukaniu najbardziej skutecznych metod pracy ze ¶rodowiskami zagro¿onymi, bior±c pod uwagê, ¿e teoria pracy socjalnej wyrasta z case studies opracowanych przez specjalistów z ró¿nym zapleczem teoretycznym, lecz skoncentrowanych na osi±gniêciu tych samych celów praktycznych. Tylko w obrêbie wydzielonego kierunku studiów mo¿liwe jest gromadzenie tego typu do¶wiadczeñ i osi±gniêæ. W perspektywie praca socjalna musi siê rozwijaæ jako osobna dyscyplina, maj±ca w³asny program badañ prowadzonych na poziomie uniwersyteckim.

Akademia Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, od ponad 80 lat oddana ideom tak w³a¶nie rozumianej pracy socjalnej, jest dobrze przygotowana merytorycznie i kadrowo do szybkiego uruchomienia tego kierunku studiów. Opracowany przez tê uczelniê projekt standardów nauczania, wychodz±cy naprzeciw zarówno ustawie o pomocy spo³ecznej z roku 2004, jak i nowoczesnej, funkcjonuj±cej w ¶wiecie wizji pracownika socjalnego, spotka³ siê z ¿yczliw± ocen± kompetentnych ekspertów i ¶rodowiska pracowników socjalnych. Oczekuj±c (od lutego 2005) na merytoryczne recenzje przedstawionego projektu standardów ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej, rozumiemy, i¿ dotychczasowy tryb kszta³cenia w wy¿szych uczelniach w zakresie pracy socjalnej uzyska stosowny czas vacatio legis do chwili przygotowania niezbêdnych rozwi±zañ merytoryczno−organizacyjnych i ukonstytuowania siê w zainteresowanych uczelniach zespo³ów specjalistów kszta³c±cych wedle ujednoliconych zasad i standardów.

Kwituj±c z satysfakcj± decyzjê Rady G³ównej, powo³uj±c± nowy kierunek, mamy nadziejê, ¿e zostanie on równie dobrze oceniony przez tych wszystkich specjalistów, którzy pracê socjaln± traktuj± jako swoj± g³ówn± dziedzinê badañ i zdaj± sobie sprawê ze szczególnych zadañ i wyzwañ spo³ecznych stoj±cych przed t± dyscyplin±.

Prof. dr hab. Anna Firkowska−Mankiewicz, psycholog i socjolog, prorektor do spraw nauki Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje