Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Badania naukowe

Puzzle historii

Praca nad ocala³± czê¶ci± archiwów Instytutu Pamiêci Narodowej jest jak uk³adanie niekompletnych puzzli, których brakuj±ce fragmenty trzeba odtworzyæ.
Justyna Jakubczyk

Fot. Stefan Ciechan Wraz z "Solidarno¶ci±", w sierpniu 1980 roku rodzi³ siê nowy sztab w Ministerstwie Spraw Wewnêtrznych, którego celem by³o przeprowadzenie operacji "Lato 80". 16 sierpnia Stanis³aw Kowalczyk, minister spraw wewnêtrznych, wyda³ szczegó³ow± dyrektywê dotycz±c± dzia³alno¶ci jednostek ministerstwa "na wypadek zagro¿enia bezpieczeñstwa i porz±dku publicznego prowokacyjn± dzia³alno¶ci± zorganizowanych grup antysocjalistycznych i ¿ywio³owych wyst±pieñ".

- Z materia³ów zgromadzonych w IPN widaæ od razu, ¿e "Solidarno¶æ" od pocz±tku by³a skazana na zag³adê - mówi dr S³awomir Cenckiewicz, historyk gdañskiego oddzia³u IPN i Uniwersytetu Gdañskiego, który na podstawie dokumentów PZPR i SB bada historiê "Solidarno¶ci". - Wszystkie segmenty pañstwa komunistycznego, zarówno w³adze administracyjne, jak i s³u¿by specjalne, by³y skierowane przeciwko zwi±zkowi: wojsko, SB, milicja, wywiad.

Opracowywano plan walki z nowym wrogiem ustroju socjalistycznego. Ale strajki rozszerza³y siê na ca³y kraj i ju¿ nawet w³adze wiedzia³y, ¿e nie uda siê powróciæ do stanu sprzed lata 1980 roku.

OFENSYWA SB

MSW w sierpniu 1980 roku bacznie obserwowa³o rozwój wydarzeñ. Zbierano informacje o uczestnikach strajków, analizowano zagro¿enia i ustalano zadania poszczególnych komend wojewódzkich Milicji Obywatelskiej. Pocz±tkowo dzia³ania bezpieki mia³y na celu sk³ócenie poszczególnych za³óg i komitetów strajkowych z Miêdzywydzia³owym Komitetem Strajkowym w Stoczni Gdañskiej im. Lenina. - Wzniecanie konfliktów by³o jednym z celów operacyjnych S³u¿b Bezpieczeñstwa - opowiada S³awomir Cenckiewicz. W ramach planu "pog³êbiania rozbie¿no¶ci" rozg³aszano pog³oski o "¯ydach", "korowcach", "narkomanach i ludziach chorych", którzy opanowali strajk w Stoczni Gdañskiej. Opowiadano o krytykowaniu strajku przez cz³onków episkopatu. Potem najwa¿niejszym celem aparatu w³adzy PRL sta³o siê usuniêcie pierwszego punktu postulatów protestuj±cych, czyli ¿±dania legalizacji niezale¿nych i samorz±dnych zwi±zków zawodowych.

Widocznie jednak bezpieka nie mia³a a¿ takiego wp³ywu na decyzje strajkuj±cych i w koñcu musia³a zgodziæ siê na powstanie NSZZ "Solidarno¶æ". Nie zrezygnowa³a jednak z walki z wci±¿ rosn±cym w si³ê wrogiem. 11 listopada 1980 roku wszczêto tzw. sprawê obiektow± (rozpoczêcie intensywnego rozpracowywania okre¶lonego obiektu - zak³adu pracy, organizacji spo³ecznej itp.) o kryptonimie "Klan" ("Zwi±zek"). W¶ród jego celów by³y: "operacyjna kontrola i eliminacja osób prezentuj±cych wrogie postawy w stosunku do ustroju spo³eczno-politycznego PRL" oraz "rozpoznanie i operacyjne przeciwdzia³anie uchwalaniu, a przede wszystkim realizacji wszelkich politycznie szkodliwych przedsiêwziêæ" przez NSZZ "Solidarno¶æ".

Zdaniem dr. Cenckiewicza, „Klan” by³ kwintesencj± wszystkich dotychczasowych dzia³añ bezpieki podejmowanych od sierpnia 1980 roku i najwa¿niejsz± operacj± SB w latach 1980−81. Wszystkie pó¼niejsze operacje SB prowadzone w ca³ym kraju by³y albo kontynuacj± „Klanu”, albo mie¶ci³y siê w jego ramach. To w³a¶nie w wyniku prowadzenia sprawy obiektowej „Klan” Sekcja III Wydzia³u III „A” Komendy Wojewódzkiej MO w Gdañsku wszczê³a na prze³omie 1980/81 roku ³±cznie a¿ 42 sprawy operacyjnego rozpracowania. Najwa¿niejsze osoby zwi±zku objêto – jak to siê zgrabnie nazywa³o – „ochron± operacyjn±”. Byli w¶ród nich: Lech Wa³êsa (figurant operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Bolek”), Joanna i Andrzej Gwiazdowie („Brodacz”), Bogdan Lis („Dzia³acz”), Andrzej Ko³odziej („Zwi±zkowiec”), Bogdan Borusewicz („Godot”), Anna Walentynowicz („Suwnicowa”) i Alina Pieñkowska („Pielêgniarka”). Za³o¿ono pods³uchy w centrali telefonicznej MKZ NSZZ „Solidarno¶æ”, w sekretariacie Lecha Wa³êsy, gabinetach Gwiazdy, Lisa, Pieñkowskiej, Krajowej Komisji Porozumiewawczej i w salach, w których czêsto obradowa³y w³adze zwi±zku. W tym czasie zwerbowano do wspó³pracy wiele spo¶ród rozpracowywanych osób.

TAJNIACY W „SOLIDARNO¦CI”

Podstawow± metod± pracy operacyjnej by³a dzia³alno¶æ tajnych wspó³pracowników (TW). Uwa¿ano, ¿e bez nich nie da siê „operacyjnie ochraniaæ” ¿adnego ¶rodowiska. W po³owie grudnia 1980 roku w samych strukturach kierowniczych „Solidarno¶ci” w Gdañsku by³o 41 tajnych wspó³pracowników (nie licz±c 17 kontaktów operacyjnych – KO i 16 kontaktów s³u¿bowych – KS). Na prze³omie 1980/81 roku zanotowano wzrost pozyskañ TW, potem ich liczba ros³a jeszcze bardziej.

– Tajny wspó³pracownik powinien mieæ odpowiednie predyspozycje charakterologiczne, psychologiczne i przede wszystkim musia³ byæ dobrze rozeznany w swoim ¶rodowisku, co stanowi³o o jego warto¶ci i przydatno¶ci operacyjnej – t³umaczy zasady werbowania TW dr Cenckiewicz. – W instrukcjach pracy operacyjnej pisano, by presjê, której celem mia³oby byæ zwerbowanie TW, wywieraæ bardzo rzadko. Zalecano wytworzyæ tak± sytuacjê, by osoba, z któr± oficer SB prowadzi rozmowê, sama wysz³a z propozycj± wspó³pracy.

Na ka¿dego, kto mia³ byæ zwerbowany do wspó³pracy z SB, zbierane by³y tak¿e tzw. komprmateria³y, czyli materia³y kompromituj±ce. Mo¿na by³o wykorzystaæ je w sytuacjach kryzysowych – do werbunku lub przywo³ania do porz±dku kogo¶ dzia³aj±cego nie po my¶li bezpieki. – Instrukcje pracy operacyjnej w takich przypadkach tak¿e zaleca³y ostro¿no¶æ: osoba, która pod presj± decyduje siê na wspó³pracê z SB, mo¿e byæ s³abym wspó³pracownikiem i nie dostarczaæ warto¶ciowych dla SB informacji – mówi dr Cenckiewicz.

Tajni wspó³pracownicy bardzo czêsto byli sprawdzani przez innych agentów funkcjonuj±cych w tym samym ¶rodowisku. Ich pracê nadzorowali tak¿e oficerowie prowadz±cy, których z kolei kontrolowali ich prze³o¿eni, odbywaj±cy od czasu do czasu spotkania kontrolne z TW prowadzonymi przez swoich podopiecznych. Równie¿ informacje uzyskane przez jednego TW musia³y byæ potwierdzone przez innego.

„Solidarno¶æ” a PZPR

Strajki i powstanie NSZZ „Solidarno¶æ” sta³y siê ¼ród³em kryzysu w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Szukano nie tylko sposobów zlikwidowania buntu, ale tak¿e winnych rozpoczêcia strajków wewn±trz PZPR. Tadeusz Fiszbach, I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdañsku, twierdzi³, ¿e przyczyn± kryzysu jest „³apówkarstwo, prywata i nieprawid³owo¶ci w polityce kadrowej”. Pojawi³y siê g³osy, ¿e strajk w Gdañsku, w swej pocz±tkowej fazie, by³ efektem spisku ekipy Stanis³awa Kani i Wojciecha Jaruzelskiego przeciwko Gierkowi. Pó¼niej jednak Kania straci³ nad protestami kontrolê. Nie ma dowodów na potwierdzenie tej tezy, ale we wrze¶niu 1980 roku Gierek musia³ odej¶æ ze stanowiska I sekretarza KC PZPR.

Tak naprawdê trudno powiedzieæ, jaki rzeczywisty wp³yw na funkcjonowanie „Solidarno¶ci” mia³a dzia³alno¶æ S³u¿by Bezpieczeñstwa. Na pewno sporo k³ótni w¶ród zwi±zkowców wywo³ali lub zaostrzyli tajni wspó³pracownicy. – Równie¿ konflikt Wa³êsy i Gwiazdów by³ po¿±dany i choæ nie powsta³ z inspiracji bezpieki, by³ przez ni± podtrzymywany i rozwijany. Wokó³ Wa³êsy skupi³a siê umiarkowana grupa zwi±zkowców. Drug± grupê, tzw. radykaln±, reprezentowali m.in.: ma³¿eñstwo Gwiazdów, Anna Walentynowicz, Bogdan Borusewicz i Alina Pieñkowska. W obu grupach dzia³ali tajni wspó³pracownicy bezpieki, których celem by³o zbieranie informacji o zwi±zku i wewnêtrzna kontrola jego dzia³alno¶ci. Na I Krajowym Zje¼dzie Delegatów NSZZ „Solidarno¶æ” we wrze¶niu 1981 roku bra³o udzia³ ogó³em 71 TW, w tym 36 delegatów. W¶ród delegatów by³ tak¿e jeden kontakt operacyjny, a sze¶ciu innych KO dzia³a³o po¶ród go¶ci i obs³ugi spotkania. Podczas tego zjazdu odby³y siê wybory na przewodnicz±cego zwi±zku. Obawiaj±c siê wygranej przedstawiciela radykalnej grupy, MSW nakaza³o TW wspieraæ Lecha Wa³êsê. Zaznaczono jednak, by jego zwyciêstwo „uczyniæ mo¿liwie nieznacznym, aby pokazaæ mu si³ê innych”. Wa³êsa wygra³ wybory, ale nie mo¿na stwierdziæ, czy sta³o siê to dziêki g³osom TW.

Mimo tych wszystkich dzia³añ, jedynym sposobem na zlikwidowanie „Solidarno¶ci” okaza³ siê stan wojenny. 19 stycznia 1982 roku MSW rozpoczê³o realizacjê kolejnego planu – operacji o kryptonimie „Renesans” („Mrowisko”). Zak³adano os³abienie „Solidarno¶ci” i uniemo¿liwienie tworzenia struktur podziemia. Przede wszystkim jednak celem operacji by³o powo³anie nowej „Solidarno¶ci”, w sk³ad której mieli wej¶æ dzia³acze starego zwi±zku, szanowani i uznawani przez zwi±zkowców, ale chc±cy wspó³pracowaæ z w³adzami. Realizacjê planu wstrzymano, poniewa¿ w pa¼dzierniku 1982 roku wydano now± ustawê, na mocy której rozwi±zano wszystkie zwi±zki zawodowe dzia³aj±ce do 13 grudnia 1981 roku. Na kilka lat „Solidarno¶æ” oficjalnie przesta³a istnieæ.

PRAWDA W TECZKACH

Dzia³alno¶æ aparatu w³adzy PRL by³a bardzo skomplikowanym, biurokratycznym systemem, wzorowanym na systemie s³u¿b sowieckich. W³a¶nie dziêki tej biurokracji, skrupulatnemu gromadzeniu wszystkich materia³ów dotycz±cych dzia³alno¶ci s³u¿b bezpieczeñstwa, archiwa IPN s± tak cennym ¼ród³em informacji dla historyków. Niestety, w latach 1989−90 przeprowadzono akcjê niszczenia akt w MSW i jego delegaturach wojewódzkich. Czê¶æ materia³ów przyw³aszczyli sobie funkcjonariusze SB. Ponad 90 procent dokumentów SB, które mia³y trafiæ do gdañskiego oddzia³u IPN, zosta³o zniszczonych. Stopieñ „brakowania” dokumentów SB jest w ca³ym kraju zró¿nicowany. Praca nad ocala³± czê¶ci± archiwów jest jak uk³adanie niekompletnych puzzli, których brakuj±ce fragmenty trzeba odtworzyæ – opowiada o swoich badaniach dr Cenckiewicz.

Mimo du¿ych zniszczeñ, w archiwach IPN i tak jest bardzo du¿o dokumentów. Historycy dziejów najnowszych maj± sporo pracy i, jak przekonuje dr Cenckiewicz, s± dopiero na pocz±tku drogi do pe³nego poznania zasad funkcjonowania bezpieki i PRL. Wiele akt jeszcze nawet wstêpnie nie opisano, niewyja¶nione s± zawarte w nich kryptonimy czy sygnatury. Zdaniem S³awomira Cenckiewicza, autora wielu artyku³ów naukowych i ksi±¿ki Oczami bezpieki, opartych na badaniach materia³ów archiwów, nie jest mo¿liwe poznanie prawdziwej historii Polski bez uwzglêdnienia dokumentów IPN: – Osoby, które kwestionuj± ¼ród³a wytworzone przez aparat bezpieczeñstwa, nie wskazuj± na choæby jeden przypadek fa³szowania tej dokumentacji. Je¶li w archiwach znajdujemy materia³y o charakterze manipulacyjnym, zazwyczaj s± tak¿e informacje, dlaczego powsta³ taki dokument lub seria dokumentów. A tworzono je ¶wiadomie, w ramach tak zwanych kombinacji operacyjnych.

Tego typu kombinacje operacyjne przeprowadzano m.in. w celu skompromitowania osoby w jej ¶rodowisku. Czêsto fabrykowano informacje na temat ksiê¿y, np. montowano kola¿e zdjêciowe z wykorzystaniem twarzy autentycznych osób. Fabrykowano nawet zdjêcia o charakterze pornograficznym. – Ale prawie zawsze w takich sytuacjach dysponujemy dossier, w jakim stopniu informacja zosta³a sfabrykowana, czy wykorzystano j± na zewn±trz i w jaki sposób – przekonuje dr Cenckiewicz.

Zdaniem badacza, archiwa trzeba jak najszybciej otworzyæ dla wszystkich zainteresowanych: uczonych, dziennikarzy i osób pokrzywdzonych. – Ludzie powinni mieæ mo¿liwo¶æ ogl±dania tych materia³ów w oryginale, a nie skserowanych z zaczernionymi nazwiskami w³asnych oprawców i sêdziów.

Gdañski badacz historii uwa¿a, ¿e im wiêcej osób zajrzy do dokumentów bezpieki i opisze je, tym bli¿ej bêdziemy prawdy, a sprawa teczek zejdzie z pierwszych stron gazet i przestanie byæ orê¿em w rêkach polityków.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje