Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



ROZMOWA FORUM

To jest naprawdê rewolucja

Je¿eli jednostka jest „agresywna” i wygrywa konkursy, dostaje du¿o grantów, zostanie wsparta dodatkowymi funduszami. Taki system promowa³by najaktywniejszych.
Rozmowa z prof. Maciejem ¯yliczem, prezesem Fundacji na rzecz Nauki Polskiej
Fot. Andrzej ¦wiæ
Prof. dr hab. Maciej ¯ylicz (ur. 1953) biolog. Studiowa³ fizykê do¶wiadczaln± oraz biologiê w UG. W 1979 uzyska³ stopieñ doktora z zakresu biochemii, habilitowa³ siê z zakresu biologii molekularnej w 1986, za¶ w 1992 otrzyma³ tytu³ profesora. W latach 1980-99 pracowa³ w Uniwersytecie Gdañskim, pe³ni±c m.in. funkcjê prorektora ds. nauki (1990-93). Od 1999 jest kierownikiem Zak³adu Biologii Molekularnej w Miêdzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie. Zajmuje siê biologi± molekularn± bia³ek szoku termicznego. Jest autorem ponad 80 prac naukowych (ponad 4000 cytowañ). Wypromowa³ 9 doktorów, 6 osób z jego zespo³u uzyska³o stopieñ doktora habilitowanego oraz 4 osoby - tytu³ profesora. Jest cz³onkiem korespondentem PAN, Europejskiej Organizacji Biologii Molekularnej, PAU oraz Academia Europaea. Od 2003 zasiada w Radzie EMBO. Reprezentuje równie¿ Polskê w EMBC i w ESF (sta³y komitet nauk o ¿yciu). W latach 1997-2004 by³ cz³onkiem Zespo³u Nauk Biologicznych, Nauk o Ziemi i Ochrony ¦rodowiska KBN. Od 1999 by³ przewodnicz±cym tego Zespo³u i cz³onkiem KBN. Na prze³omie lat 1999/2000 pe³ni³ funkcjê przewodnicz±cego Komisji Badañ Podstawowych KBN. Laureat Nagrody FNP w 1999. Od 1 wrze¶nia prezes FNP.

Jesieni± tego roku w Fundacji na rzecz Nauki Polskiej nast±pi³a zapowiadana ju¿ od pewnego czasu zmiana. Po profesorze Macieju Grabskim, który prezesem Fundacji by³ od roku 1992, przej±³ tê funkcjê Pan, dotychczasowy cz³onek Rady Fundacji.

- Nominacja Rady Fundacji mia³a miejsce 20 maja, ale faktycznie obj±³em swoj± funkcjê 1 wrze¶nia. Kadencja profesora Grabskiego, który po³o¿y³ ogromne zas³ugi dla Fundacji, to ca³a epoka budowania finansowych podstaw Fundacji i wypracowywania zasad dzia³ania ró¿nych programów i przedsiêwziêæ. Profesor Grabski podj±³ decyzjê o przej¶ciu na emeryturê i st±d konieczno¶æ zmiany na stanowisku prezesa.

Jest Pan kierownikiem zak³adu w Miêdzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie. Czy bêdzie Pan teraz ³±czy³ obie funkcje?

- Do koñca bie¿±cego roku wykorzystujê w Instytucie zaleg³y urlop, a od nowego roku bêdê pracowa³ tam na czê¶ci etatu i równocze¶nie sprawowa³ funkcjê prezesa FNP. Chcia³bym jednak nadal pracowaæ naukowo, poniewa¿ uwa¿am, ¿e prezes Fundacji musi mieæ rzeczywisty kontakt z nauk± i ze ¶rodowiskiem naukowym. Nie wyobra¿am sobie, ¿ebym tylko administrowa³ nauk±.

Obecny Zarz±d dzia³a w sk³adzie dwuosobowym. Wiceprezesem Fundacji jest, jak poprzednio, doktor Tomasz Perkowski. Czy tak ju¿ zostanie, czy te¿ Zarz±d bêdzie, jak wcze¶niej, trzyosobowy?

- Docelowo Zarz±d bêdzie trzyosobowy.

Zasady dzia³ania Fundacji i finansowane przez ni± programy s± wypracowane i w ostatnich kilku latach du¿ych zmian raczej nie by³o. Na ile objêcie przez Pana funkcji prezesa wprowadzi nowe elementy, a na ile bêdzie Pan kontynuowa³ dotychczasow± liniê dzia³ania Fundacji?

- To bêdzie zdecydowanie kontynuacja, poniewa¿ Fundacja, dziêki swojej dzia³alno¶ci, zyska³a w Polsce bardzo dobr± markê. Bardzo bym chcia³, by potrafi³a j± utrzymaæ, a nawet jeszcze bardziej umocniæ. Wypracowane zosta³y te¿ generalne zasady funkcjonowania FNP i my¶lê, ¿e one siê sprawdzaj±. Bêd± natomiast pewne zmiany, zw³aszcza je¶li idzie o programy, które prowadzimy. Przygotowujemy trzy nowe programy. Ich wprowadzenie wymaga³o, oczywi¶cie, miesiêcy dyskusji i przygotowañ, wiêc to tak¿e bêdzie kontynuacja prac poprzedniego Zarz±du, choæ mam swój ma³y wk³ad w te programy i jako cz³onek Rady, i jako prezes.

Naczelna idea Fundacji to wspieraæ najlepszych. Rozumiem, ¿e to my¶lenie te¿ bêdzie utrzymane?

- Pomagaæ najlepszym, ¿eby byli jeszcze lepsi, to jest motto, które przy¶wieca Fundacji i chcia³bym, aby ono dalej by³o naszym drogowskazem.

Porozmawiajmy zatem o tych nowych programach.

- Pierwszy z nich to program dla m³odych naukowców, którzy wracaj± z zagranicy po okresie pracy naukowej. Móg³ to byæ doktorat czy stypendium po studiach doktoranckich. Chcieliby¶my, aby najlepsi z nich wrócili do Polski i mogli uprawiaæ naukê na ¶wiatowym poziomie. Chcemy stworzyæ im dogodne warunki do pracy. Laureaci dostan± ¶rodki na osobiste stypendium, kontynuacjê wspó³pracy zagranicznej, stypendia dla wspó³pracowników i na dzia³alno¶æ naukow±.

Jaka bêdzie skala tego przedsiêwziêcia?

- My¶limy o sze¶ciu takich subsydiach. Trwa³yby one dwa lata, z mo¿liwo¶ci± przed³u¿enia na trzeci rok, i wynosi³y co najmniej 50 tysiêcy z³otych rocznie.

Sze¶æ stypendiów to nie jest du¿o.

- Tak, to oczywi¶cie kropla w morzu potrzeb, ale na tyle obecnie staæ Fundacjê. Pracujemy jednak nad tym, by w przysz³o¶ci program rozszerzyæ na wiêksz± liczbê osób w oparciu o fundusze miêdzynarodowe. Staramy siê, aby to przedsiêwziêcie wspó³finansowa³y ró¿ne fundacje europejskie. Takie mo¿liwo¶ci daje tak¿e VII Program Ramowy, który przewiduje, ¿e organizacje non profit, a tak± jest FNP, mog± redystrybuowaæ pieni±dze europejskie. Bêdziemy o to aplikowaæ. Podobnie jest w mechanizmie finansowym EOG, który wykorzystuje pieni±dze na wspó³dzia³anie Norwegii, Islandii i Liechtensteinu z krajami Unii.

Drugi program, który nazwali¶my FOCUS, bêdzie tak¿e skierowany do m³odych, ale na nieco wy¿szym etapie rozwoju naukowego - tych, których dorobek naukowy oraz predyspozycje pozwalaj± my¶leæ o za³o¿eniu zespo³u naukowego. Budowanie w³asnego zespo³u jest w Polsce, z ró¿nych wzglêdów - finansowych, pokoleniowych, mentalnych, hierarchicznych - bardzo trudne. Chcieliby¶my, aby w ka¿dym kolejnym roku program koncentrowa³ siê na innej dziedzinie. W przysz³ym roku damy szansê osobom, które chcia³yby za³o¿yæ zespo³y w dziedzinie matematycznego modelowania procesów biologicznych. Dotyczy to zatem matematyków, informatyków, biologów, a tak¿e fizyków czy chemików, którzy s± aktywni w³a¶nie w tym obszarze. To by³oby piêæ zespo³ów. Program FOCUS bêdzie skierowany nie tylko do obywateli polskich, ale tak¿e do uczonych z zagranicy. To bêdzie otwarty konkurs, og³aszany w polskich mediach, ale tak¿e w „Nature” i „Science”. Je¶li kto¶, kto nie ma polskiego obywatelstwa, bêdzie chcia³ pracowaæ w Polsce, damy mu tak± szansê. W programie przewidujemy dofinansowanie dla ka¿dego zespo³u w wysoko¶ci 80 tysiêcy z³otych rocznie. Zespo³y bêd± mog³y staraæ siê równie¿ o przyznanie pieniêdzy na stworzenie laboratoriów i niezbêdn± aparaturê. Chcemy przeznaczyæ na to dwa miliony z³otych. Pod koniec maja przysz³ego roku chcemy, wspólnie z Deutsche Forschungsgemeinschaft, zorganizowaæ konferencjê i pierwsz± „burzê mózgów” na ten temat. Przewidujemy, ¿e wnioski bêdzie mo¿na sk³adaæ w pa¼dzierniku przysz³ego roku.

A trzeci program?

- Idea trzeciego programu, który nazwali¶my INNOWATOR, powstawa³a do¶æ d³ugo. Przez wiele lat funkcjonowa³ w Fundacji program TECHNE, który by³ skierowany do osób maj±cych jaki¶ pomys³ i chc±cych wdro¿yæ go do praktyki. To nie do koñca siê sprawdza³o, poniewa¿, pomimo naszych starañ, rzadko pomys³y te rzeczywi¶cie wdra¿ano. Teraz chcemy pój¶æ w trochê innym kierunku. Program bêdzie skierowany tak¿e do m³odych, na przyk³ad tych, którzy s± na ostatnich latach studiów doktoranckich i maj± konkretny pomys³ na patent czy wdro¿enie. Chcemy wybraæ 20-25 takich osób i przez pó³ roku uczyæ ich, jak siê patentuje i jak siê pisze biznesplan. Z tej grupy wybierzemy 5-6 osób, którym damy pieni±dze na realizacjê ich pomys³ów. Równocze¶nie Fundacja u³atwi im kontakty z instytucjami mog±cymi sfinansowaæ dalszy rozwój pomys³u i firmy. Bêdziemy siê tu opieraæ na przedsiêwziêciach w rodzaju inkubatorów przedsiêbiorczo¶ci. Mamy w tym obszarze ju¿ wiele obiecuj±cych kontaktów. Z naszego do¶wiadczenia wynika, ¿e istnieje wiele venture capital i funduszy inwestycyjnych, które twierdz±, ¿e polscy naukowcy nie s±, niestety, przygotowani do starania siê o tego typu pieni±dze. Chcemy to zmieniaæ.

W¶ród g³ównych zadañ Fundacji jest w³a¶nie implementacja wiedzy w praktykê. Ale to siê od lat w naszym kraju s³abo udaje.

- My¶lê, ¿e przyczyn jest kilka. Jedna z podstawowych to brak patentowania. Liczba patentów, które od pierwszego maja ubieg³ego roku s± patentami europejskimi, jest zatrwa¿aj±co ma³a. W Zespole Nauk Biologicznych i Nauk o Ziemi, w którym pracowa³em w Komitecie Badañ Naukowych przez ponad siedem lat, naliczy³em trzy takie patenty. Nie potrafimy tego robiæ i, co jeszcze gorsze, nie widzimy potrzeby czynienia tego. Nie najlepiej te¿ wygl±da kwestia podej¶cia biznesowego, czyli rozpoznanie rynku i szans ekonomicznych pomys³u. Naj³atwiej jest to zmieniaæ w¶ród m³odych i dlatego do nich kierujemy nasze programy.

Funkcjonuje metafora porównuj±ca mechanizm transferu technologii do gospodarki z pomp± ss±c± lub t³ocz±c±. Mo¿e sam mechanizm jest ¼le pomy¶lany i chcemy tylko t³oczyæ te rozwi±zania do gospodarki, zamiast stymulowaæ ssanie?

- My¶lê, ¿e to musi byæ pompa ss±co-t³ocz±ca. Potrzebne s± oba mechanizmy. To ssanie zaczyna byæ zreszt± coraz bardziej widoczne - w trochê innym ni¿ tradycyjne rozumieniu. Tworz± siê fundusze wysokiego ryzyka, nowe szanse daje ustawa o innowacyjno¶ci, ale my, jako uczeni, nie jeste¶my przygotowani do korzystania z tych mo¿liwo¶ci. Chcemy wype³niæ lukê pomiêdzy pomys³em a szans± na stworzenie nowej firmy.

Fundacja zaczyna³a swoj± dzia³alno¶æ w roku 1990 z funduszem za³o¿ycielskim w wysoko¶ci 95 milionów z³otych. Ile on wynosi obecnie i ile z tego co roku dostaje polska nauka?

- Dzi¶ ten fundusz, tak zwany kapita³ ¿elazny, zosta³ uzupe³niony i pomno¿ony do oko³o 370 milionów z³otych. Z tego co roku blisko 20 milionów z³otych jest wydawane na ró¿ne formy wsparcia polskiej nauki. Od pocz±tku dzia³ania Fundacji zainwestowane w ni± pieni±dze to suma ponad 270 milionów z³otych.

Czy w najbli¿szej przysz³o¶ci kwota rocznego wsparcia polskiej nauki zmieni siê, czy pozostanie na podobnym poziomie?

- Zasadniczych zmian nie przewidujemy i my¶lê, ¿e na wsparcie polskiej nauki przeznaczaæ bêdziemy co roku oko³o 20 milionów z³otych. Jest natomiast szansa na zwiêkszenie kapita³u ¿elaznego, a tym samym - na wzrost finansowania w przysz³o¶ci. Jeste¶my w trakcie sporu z Ministerstwem Skarbu, dotycz±cego zapisanego ustawowo udzia³u FNP w 2 procentach wp³ywów z prywatyzacji polskiej gospodarki. Przez kilka lat, dopóki prywatyzacja nie by³a a¿ tak intensywna i dostawali¶my w granicach 50-60 milionów z³otych, wszystko sz³o dobrze. W momencie, kiedy te wp³ywy znacz±co wzros³y po sprzeda¿y Banku PKO BP, zaczê³y siê problemy i 280 milionów z³otych z tej transakcji nie wp³ynê³o na konto Fundacji, choæ zarówno Fundacja, jak i Najwy¿sza Izba Kontroli uwa¿aj±, ¿e tak siê powinno staæ. Inne zdanie ma Ministerstwo Skarbu. Te problemy bêd± musieli rozstrzygn±æ prawnicy. Dodajmy, ¿e ustawa, niestety, zmieni³a siê i tak du¿ych wp³ywów w przysz³o¶ci ju¿ nie bêdzie.

Do¶æ d³ugo pracuje Pan w gremiach Komitetu Badañ Naukowych, a obecnie Rady Nauki. Sta³ Pan na czele zespo³u, którego zadaniem by³o wypracowanie nowych zasad oceny parametrycznej. Te zasady wzbudzaj± ostatnio bardzo du¿o kontrowersji i emocji.

- Przez kilka ostatnich lat, kiedy trwa³y dyskusje i przygotowywali¶my koncepcje zmian, najpierw w KBN, pó¼niej w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji, byli¶my atakowani z dwóch stron. Krytykowali nas zarówno ci, którzy uwa¿ali, ¿e ocena parametryczna w ogóle nie powinna byæ stosowana, bo nauki nie da siê sparametryzowaæ, jak i ci, którzy nasze propozycje uwa¿ali za ma³o radykalne, nie oddzielaj±ce ziarna od plew. W zwi±zku z tym nasze prace sz³y bardzo opornie. W koñcu pewne elementy tego, co postulowali¶my, zosta³y wprowadzone, ale, niestety, nie wszystkie. Wprowadzono miêdzy innymi to, ¿e oceniane jednostki maj± podaæ tylko czê¶æ swoich osi±gniêæ i tylko one bêd± brane pod uwagê. To siê wi±¿e z liczb± prac ka¿dego pracownika. Postulowali¶my, ¿eby za cztery lata by³o to jedno osi±gniêcie pomno¿one przez liczbê pracowników danej jednostki zaanga¿owanych w B+R. Ostatecznie przyjêto, ¿e bêdzie to liczba 2n. ¦rednio naukowcy publikuj± dwie prace rocznie. To, oczywi¶cie, nie jest precyzyjne i waha siê, bo na przyk³ad humani¶ci publikuj± wiêcej, oko³o czterech prac rocznie, ale mówimy o ¶redniej. Jest to zatem wskazanie tylko 25 procent dorobku danego naukowca, za to najwa¿niejszego. Gdyby ten mechanizm zadzia³a³, by³aby to rewolucja w systemie oceny i braliby¶my wówczas pod uwagê tylko najlepsze osi±gniêcia.

Czyli zamieniamy ilo¶æ w jako¶æ?

- Mo¿na by³o zrobiæ dziesi±tki prac s³abych czy opublikowaæ mnóstwo niewiele wnosz±cych artyku³ów, ale okazywa³o siê, ¿e jak siê doda wszystkie otrzymane za nie punkty, to jest ich zdecydowanie wiêcej ni¿ za jedn± czy dwie prace naprawdê wybitne, nawet opublikowane w najlepszych czasopismach. To jest zasadnicza zmiana i st±d opór czê¶ci ¶rodowiska naukowego. My¶lê, ¿e musimy byæ, mimo wszystko, konsekwentni i tê zmianê wprowadziæ. Zmieni ona funkcjonowanie placówek naukowych z korzy¶ci± dla polskiej nauki. Niestety, równolegle wprowadzono pewne zapisy w rozporz±dzeniu, które utrudniaj± Radzie Nauki weryfikacjê danych dostarczanych przez oceniane jednostki, a tworzona w po¶piechu lista czasopism punktowanych pozostawia bardzo wiele do ¿yczenia.

Czy jest Pan tak¿e zwolennikiem znacz±cego zró¿nicowania finansowania dzia³alno¶ci statutowej jednostek?

- Tak, choæ trzeba to zrobiæ m±drze. W rozporz±dzeniu, które wyda³ minister nauki, uda³o siê zapisaæ ¶cis³e prze³o¿enie tej oceny na pieni±dze, jakie mia³aby uzyskiwaæ jednostka. To jest naprawdê rewolucja. Mamy trzy portfele. Jeden to portfel zasz³o¶ci, czyli dotacja z zesz³ego roku, mno¿ona przez efektywno¶æ wynikaj±c± w³a¶nie z oceny parametrycznej. Drugi portfel to s± nowe projekty. One tak¿e bêd± oceniane - musz± byæ wa¿ne i d³ugofalowe. Trzeci portfel to dotacja proporcjonalna do funduszy pozyskanych z dzia³alno¶ci naukowej, a wiêc grantów i programów miêdzynarodowych. Je¿eli jednostka jest „agresywna” i wygrywa konkursy, dostaje du¿o grantów, zostanie wsparta dodatkowymi funduszami. Taki system promowa³by najaktywniejszych.

Jest jeszcze jeden nowy element, który uda³o siê wprowadziæ do tych zasad. Ka¿dy musi byæ oceniany w zale¿no¶ci od tego, co powinien robiæ. A wiêc uczelnie powinny pracowaæ naukowo i kszta³ciæ kadrê, instytuty naukowe przede wszystkim uprawiaæ naukê, a rol± jednostek badawczo-rozwojowych jest wdra¿anie osi±gniêæ naukowych do praktyki i patentowanie. W ¶lad za tym rozró¿nieniem ocena powinna dotyczyæ tego podstawowego zakresu dzia³alno¶ci. Wiem, ¿e to tak¿e budzi kontrowersje, na przyk³ad w¶ród jbr-ów, ale to s± przecie¿ fundamentalne elementy racjonalnego gospodarowania funduszami na naukê.

Jest Pan obecnie cz³onkiem Rady Nauki, a w niej - Komitetu Polityki Naukowej. Co jest potrzebne dla stworzenia rzeczywistej d³ugofalowej polityki naukowej pañstwa? Jakie mechanizmy polityki naukowej musz± ulec zmianie?

- Mogê mówiæ wy³ocznie w swoim imieniu, bo jestem tylko, a w³a¶ciwie by³em, cz³onkiem Komitetu Polityki Naukowej - z chwil± objêcia funkcji prezesa Zarz±du FNP, z³o¿y³em rezygnacjê z uczestnictwa w Komitecie. W imieniu Rady Nauki powinien wypowiadaæ siê jej przewodnicz±cy, profesor Micha³ Szulczewski. Moim zdaniem, do którego namawia³em cz³onków Komitetu, powinno siê systematycznie co roku obni¿aæ finansowanie dzia³alno¶ci statutowej, a przeznaczaæ te pieni±dze na konkursy grantowe. My¶lê, ¿e docelowo na dzia³alno¶æ statutow± powinno siê przeznaczaæ oko³o 50 procent. W tej chwili dzia³alno¶æ statutowa plus inwestycje to 68 procent wszystkich wydatków bud¿etowych na naukê. Mówi±c wprost, to oznacza przeznaczenie blisko 70 procent funduszy na podtrzymywanie istnienia starych struktur. Pieni±dz musi byæ du¿o bardziej konkurencyjny. System grantów, czyli tak zwanych badañ w³asnych, w okresie funkcjonowania KBN obejmowa³ 17 procent funduszy na naukê. Teraz to tylko 13 procent i my¶lê, ¿e to ju¿ dolna granica finansowania badañ w³asnych. W ka¿dym kraju powinny byæ one prowadzone i utrzymywane na znacz±cym poziomie - docelowo oko³o 20 procent bud¿etu na naukê.

Czy takim nowym mechanizmem mo¿e byæ na przyk³ad Krajowy Program Ramowy, który przewiduje znacz±ce finansowanie dla 20-30 projektów?

- Ten pomys³ powsta³ w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji. Mo¿e jest to dobre rozwi±zanie, ale pod warunkiem, ¿e bêdzie rzeczywista konkurencja o pieni±dze. Niestety, w poprzednim okresie mo¿na by³o zauwa¿yæ, ¿e na przyk³ad projekty zamawiane tworzone by³y pod okre¶lone zespo³y. Tak zdecydowanie nie powinno byæ. Je¶li uwa¿amy, ¿e powinni¶my rozwijaæ na przyk³ad biotechnologiê czy nanotechnologiê, to w ramach programu zamawianego stwórzmy dodatkowy konkurs na takie projekty. Takie konkursy powinny byæ zreszt± oceniane przez spo³eczno¶æ miêdzynarodow±. Mam nadziejê, ¿e tak bêdzie w przypadku Krajowego Programu Ramowego.

Rozmawia³ Andrzej ¦wiæ

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje