„AE forum”, pismo Akademii Ekonomicznej w Katowicach (nr XIII−XIV/2005), podaje dwie ciekawe informacje. Pierwsza z nich dotyczy Akademickiego Centrum Karier AE w Katowicach (www.ack.ae.katowice.pl), które przyst±pi³o do realizacji projektu „Naprzód z potencja³em” w ramach programu PHARE 2002. Celem projektu jest zwiêkszenie szans m³odych osób na rynku pracy. Grup± docelow± s± m³odzi ludzie do 26. roku ¿ycia oraz bezrobotni absolwenci. Spo¶ród chêtnych wybrano 500 kandydatów, którzy przeszli do II etapu. Nastêpnie za pomoc± kwestionariusza selektywnego, wstêpnych konsultacji doradczych i pomocy psychologa, wytypowano osoby, które zosta³y zarejestrowane w bazie danych i rozpoczê³y swoje uczestnictwo w projekcie. Pierwszym etapem, przez który przeszli beneficjanci, by³ kurs „Spadochron”, przeznaczony dla osób planuj±cych zmianê zawodu. Potem odbywa³y siê spotkania grupowe z psychologami, którzy pomagali w opracowaniu indywidualnych planów dzia³ania. Na koniec kierowano uczestników na indywidualne kursy i szkolenia zawodowe. Oprócz szkoleñ ACK oferuje równie¿ praktyki w wybranych przedsiêbiorstwach.
Druga informacja dotyczy „Debat Oksfordzkich”, czyli cyklu spotkañ realizowanych przez Organizacjê Studenck± „Paneuropa”. „Debata” jest sztuk± prowadzenia dyskusji, prezentowania argumentów, wypowiadania siê i s³ownego pokonania konkurenta prezentuj±cego stanowisko przeciwne. Rozgrywki rozpoczêto debat± o tezie: „Dla kariery mo¿na po¶wiêciæ wszystko”. Kolejne spotkania z cyklu dotyczy³y takich tez, jak: „Prostytucjê nale¿y zalegalizowaæ”, „W biznesie nie ma miejsca na emocje”, „Podatek liniowy to najlepsze rozwi±zanie polityki fiskalnej”.
Natomiast „agrarius”, biuletyn Akademii Rolniczej w Szczecinie (nr 5−6/2005), prezentuje nowe (choæ dzi¶ ju¿ „zadomowione”) w³adze uczelni. Mo¿emy przeczytaæ trzy wywiady: z rektorem B.J. Dawidowskim, prorektorem ds. rozwoju uczelni W. Skrzypczykiem i J. Janiszewsk± – prorektorem ds. kszta³cenia. Wiele mówi siê w tych wywiadach o w³±czeniu AR do Uniwersytetu Przyrodniczo−Medycznego oraz zadaniach i zmianach, jakie siê z tym wi±¿±. Obecnie AR ma 13 kierunków studiów, a przy po³±czeniu z PAM dojd± jeszcze cztery. Prof. Janiszewska t³umaczy, ¿e nie ilo¶æ bêdzie stanowi³a problem, ale fakt, ¿e dydaktyka w obu uczelniach jest zupe³nie inaczej zorganizowana. Przysz³y uniwersytet bêdzie te¿ podlega³ dwóm ministerstwom i przez nie bêdzie finansowany. Kolejn± spraw± jest rekrutacja, która przebiega zupe³nie inaczej w obu uczelniach: w PAM obowi±zuj± nadal egzaminy wstêpne, w AR przyjmuje siê kandydatów na podstawie ¶wiadectw maturalnych. Za najwa¿niejsz± sprawê prorektor ds. kszta³cenia uwa¿a remont akademików, które s± w op³akanym stanie oraz remont Klubu „Kubu¶”, gdzie zostanie przeniesiona sto³ówka.
W tym samym numerze „agrARiusa” mo¿emy przeczytaæ ciekaw± rozmowê z dr M. Karbowsk±−Dziêgielewsk± (adiunkt w Katedrze Entomologii Stosowanej), która opowiada o... nietoperzach. Za³o¿y³a ona w uczelni Akademickie Ko³o Chiropterologiczne, czyli „Nietoperzowe”, i zgromadzi³a wokó³ siebie m³odych mi³o¶ników tych skrzydlatych ssaków. Studenci ucz± siê ich oznaczania, poznaj± ich zachowania, ekologiê i biologiê. Okazuje siê, ¿e nietoperze wybieraj± miejsca zawsze w s±siedztwie cz³owieka. Same nie buduj± gniazd, wykorzystuj± sztuczne kryjówki. Nietoperze ¿yj± w koloniach, ale tworz± je tylko samice i m³ode, samce ¿yj± w rozproszeniu. Niektóre gatunki podczas migracji jesiennych potrafi± pokonywaæ 4000 km, przelatuj± np. z Polski do Francji lub z Rosji do Francji. Strach przed nietoperzami wywodzi siê zapewne z jakiej¶ tradycji kulturowej, w której nietoperze by³y traktowane jako z³e moce. Studentom z ko³a „Nietoperzowego” to jednak niestraszne!
„Gazeta Uczelniana”, miesiêcznik informacyjny AM we Wroc³awiu (nr 10/2005), przypomina wydarzenia ze Zjazdu Jubileuszowego Medycyny Rodzinnej. Okazj± do jego zorganizowania by³o 10−lecie Katedry i Zak³adu Medycyny Rodzinnej oraz Regionalnego O¶rodka Kszta³cenia Lekarzy Rodzinnych AM we Wroc³awiu i jednocze¶nie jubileusz 30−lecia pracy zawodowej i naukowej kierownika katedry, prof. A. Steciwko, po³±czony z 30−leciem dzia³alno¶ci Studenckiego Ko³a Naukowego, którym od pocz±tku kieruje. Powodów do ¶wiêtowania zatem bez liku! Szczególnym zainteresowaniem cieszy³y siê sesje zjazdowe: „Epidemie XXI wieku”, „Onkologia i hematologia w praktyce lekarza rodzinnego”, „Zaka¿enia uk³adu oddechowego” i bardzo ciekawy wyk³ad W zdrowiu ku staro¶ci. Z okazji zjazdu zosta³ wydany numer kwartalnika „Polska Medycyna Rodzinna”, w którym opublikowano pe³ne wersje wyk³adów oraz streszczenia prac naukowych lekarskich i studenckich.
W tym samym numerze znajdziemy równie¿ ciekawy artyku³ o dawcach szpiku kostnego. Aby zostaæ dawc±, trzeba mieæ ukoñczone 18 lat i spe³niaæ podstawowe warunki dla honorowych krwiodawców. Przysz³ego dawcê wykluczaj± choroby: wirusowe zapalenie w±troby, ¿ó³taczka, AIDS, a osoba, która ma przebite uszy lub tatua¿, musi odczekaæ przynajmniej rok. Dawc± zostaje siê w momencie wype³nienia ankiety do banku szpiku kostnego oraz oddania 10 ml krwi. Szpik mo¿na oddaæ wtedy, gdy znajdzie siê biorca. Wtedy dawca jest ponownie pytany, czy podtrzymuje swoj± decyzjê i nastêpuje uzgodnienie terminu pobrania tzw. materia³u przeszczepowego.
„Sprawy Nauki” (nr 11/2005) zamie¶ci³y interesuj±ce artyku³y o badaniach m³odych naukowców. Z wywiadu z dr Krzysztofem Tymickim dowiadujemy siê m.in., czym ró¿ni siê dawna stara panna od dzisiejszej osoby samotnej. Kiedy¶ pojêciom „stara panna” czy „stary kawaler” przypisywano bardzo negatywne znaczenie. £±czy³o siê z nimi cechy nieatrakcyjno¶ci fizycznej. – Kiedy kobieta wysz³a z domu i znalaz³a swoje miejsce na rynku pracy, wizerunek starej panny zacz±³ siê bardzo dynamicznie zmieniaæ – mówi dr Tymicki – obecnie nie nale¿y mówiæ „stara panna”, tylko osoba samotna. Dzisiejsza kobieta samotna to osoba, która nie znalaz³a partnera spe³niaj±cego jej wymagania. Jest najczê¶ciej dobrze sytuowana, wykszta³cona, robi karierê zawodow±. Ta „wybredno¶æ” dzisiejszych kobiet ³±czy siê z kierowaniem siê hiperogami±, czyli szukaniem partnerów o co najmniej równym statusie. A przy stale rosn±cej liczbie kobiet w grupie osób o wysokiej pozycji spo³ecznej, jest to coraz trudniejsze. – Jest du¿a grupa atrakcyjnych, samotnych kobiet i grupa samotnych mê¿czyzn, bardzo nieatrakcyjnych dla tych kobiet. I te dwa ¶wiaty nigdy siê nie spotkaj± – t³umaczy dr Tymicki.
Rozmowa z Micha³em Wierzchoniem z Instytutu Psychologii Wydzia³u Filozoficznego UJ przybli¿a nam tajniki poznawania mimowolnego. Okazuje siê, ¿e bardzo wielu rzeczy uczymy siê bez udzia³u ¶wiadomo¶ci, zapamiêtujemy szczegó³y, na które pozornie nie zwrócili¶my uwagi. Tak m.in. dzieje siê podczas nauki mówienia u ma³ych dzieci. Nie znaj± gramatyki, nikt im nie t³umaczy jej zasad, a stopniowo ucz± siê jej poprawnego wykorzystywania. Zasady gramatyki jêzyka przyswajaj± nie¶wiadomie.
To ciekawe, nie zaobserwowano zwi±zku mimowolnego uczenia siê z inteligencj± badanych: – Je¶li badamy procesy, które przebiegaj± w sposób mniej ¶wiadomy, a wiêc m.in. mimowolne uczenie siê lub pamiêæ ukryt±, to okazuje siê, ¿e ludzie s± w tym zakresie bardzo ma³o zró¿nicowani.