Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Badania naukowe

Pionierskie w Polsce badania nad wp³ywem hipnozy i sugestii na ból prowadz± uczeni z Uniwersytetu Jagielloñskiego.

U¶piony ból

Mariusz Karwowski

Dla znajomych doktor Andrzej Urbanik jest po prostu „Tourbanikiem”. Przezwisko, ca³kiem sympatyczne, wziê³o siê z jego podró¿niczej pasji. By³ ju¿ w prawie stu krajach, odwiedzi³ wszystkie kontynenty – z wyj±tkiem Antarktydy. Kilkana¶cie lat temu odby³ dwie wyprawy dooko³a ¶wiata. Nie bez powodu uwa¿any jest wiêc za guru polskich globtroterów. Te woja¿e ró¿nie siê zreszt± dla niego koñcz±. – Podczas jednej podró¿y, konkretnie do Chin, pozna³em moj± przysz³± ¿onê – Monikê. Po siedmiu latach znajomo¶ci wziêli¶my ¶lub. Zreszt±, odby³ siê on w trakcie... kolejnej podró¿y – na duñskiej wyspie Bornholm – wspomina z u¶miechem.

Zami³owanie to zrodzi³o siê jeszcze w m³odo¶ci, po lekturze Przypadków Robinsona Cruzoe. Ksi±¿ka do tego stopnia pobudzi³a jego wyobra¼niê, ¿e przeczyta³ j± zupe³nie jak w hipnotycznym transie. – Pamiêtam, ¿e lektura poch³onê³a mnie bez granic. Na doczytanie po¶wiêca³em ka¿d± woln± chwilê, a kiedy tylko bra³em ksi±¿kê do rêki, nic siê nie liczy³o, nie wiedzia³em, co siê wokó³ mnie dzieje. Podobne zjawiska towarzysz± hipnozie, ale, oczywi¶cie, wtedy jeszcze nie podejrzewa³em, ¿e przyjdzie mi siê kiedy¶ z ni± naukowo zmierzyæ.

CÓ¯ WIEMY O HIPNOZIE?

Hipnoza, stosowana ju¿ przez kap³anów w staro¿ytnym Egipcie, uwa¿ana by³a przez wieki za jeden ze stanów snu. Bo rzeczywi¶cie jest bardzo podobna. Ale to tylko powierzchowne z³udzenie. Badania elektroencefalograficzne pokaza³y, ¿e fale mózgowe cz³owieka ¶pi±cego maj± zupe³nie inn± czêstotliwo¶æ ni¿ u osoby zahipnotyzowanej. Choæ od dawna stosuje siê j± w ró¿nych celach, nie do koñca poznano jeszcze mechanizm jej dzia³ania. Ba, nawet definicji nie ma jednej. W ostatnim czasie do¶æ popularne sta³o siê okre¶lanie hipnozy mianem procesu, w którym ¶wiadoma i pod¶wiadoma czê¶æ umys³u akceptuj± tê sam± sugestiê.

Niezale¿nie jednak od tego, próbuje siê j± zdefiniowaæ poprzez stereotypy i mylne wyobra¿enia. Tymczasem hipnoza nie jest lekarstwem, lecz tylko narzêdziem s³u¿±cym medycynie. Nie leczy wiêc wszystkiego, bo to tylko technika, jest ca³kowicie bezpieczna, o ile nie stosuje siê jej wbrew kanonom sztuki lekarskiej, wreszcie po trzecie – musi byæ stosowana z umiarem.

Osoby, które oczekuj± od hipnozy zbyt wiele, mog± poczuæ siê rozczarowane. Ale z drugiej strony, skoro udowodniono jej zas³ugi w leczeniu bulimii, anoreksji, stanów lêkowych, zwalczaniu na³ogów nikotynowych czy alkoholowych, a nawet (uwaga!) powiêkszaniu biustu, nie mo¿na jej ca³kowicie odrzucaæ. Bo hipnoza, zjawisko tyle¿ fascynuj±ce, co nieodgadnione, mo¿e byæ u¿yteczna. Równie¿ w leczeniu... bólu.

– Ból towarzyszy cz³owiekowi od pocz±tku jego istnienia. Jest wra¿eniem zmys³owym ca³kowicie subiektywnym, skomplikowanym i trudnym do zdefiniowania. To problem zarówno indywidualny, jak i spo³eczny. W ostatnich latach nast±pi³ dynamiczny rozwój badañ neurofizjologicznych i neurofarmakologicznych, przybli¿aj±cych zrozumienie i poznanie wielu procesów zwi±zanych z powstawaniem bólu, a tak¿e mechanizmami dzia³ania ró¿nych leków i metod stosowanych w jego ³agodzeniu i leczeniu.

Jak t³umaczy dr Urbanik, w ten sposób wspó³czesna medycyna próbuje spe³niæ jedno ze swoich g³ównych zadañ – niesienie ulgi w bólu i cierpieniu. I dodaje, wyja¶niaj±c przy okazji powód mojego pobytu w Katedrze Radiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagielloñskiego: – Poniewa¿ ból jest definiowany jako doznanie czuciowe, zwi±zane zarówno z dzia³aniem uszkadzaj±cego bod¼ca, jak i spostrze¿eniem powstaj±cym na podstawie psychicznej interpretacji zachodz±cych zjawisk, zmodyfikowanych przez wcze¶niejsze do¶wiadczenia i psychosomatyczne uwarunkowania, pojawi³ siê pomys³, aby za pomoc± rezonansu magnetycznego dokonaæ analizy mózgu osób, poddanych dzia³aniu bod¼ców bólowych.

Podobne badania prowadzone s± ju¿ za granic±, m.in. w Montrealu. W Polsce krakowski o¶rodek, od wielu ju¿ lat prowadz±cy badania mózgu technik± czynno¶ciowego obrazowania rezonansu magnetycznego (fMRI), jest pionierem w tym zakresie. Podstaw± do ich wykonywania jest najwy¿szej klasy system rezonansu, bez którego niewiele zdo³ano by zdzia³aæ. Walczono o niego nie po to jednak, by siê nim chwaliæ, lecz aby s³u¿y³ nauce. I teraz siê w³a¶nie sprawdza.

W projekcie badawczym zwi±zanym z bólem, oprócz radiologów i fizyków medycznych, wziêli udzia³ równie¿ psycholodzy i psychoterapeuci, a w¶ród nich przede wszystkim prof. Jerzy Aleksandrowicz, specjalista zagadnieñ zwi±zanych z hipnoz±.

– Wychodzê z za³o¿enia, ¿e tylko wielospecjalistyczne zespo³y s± zdolne rozwi±zywaæ zadania przekraczaj±ce obszar zainteresowania jednej specjalno¶ci medycznej i dlatego udzia³ prof. Aleksandrowicza by³ bezcenny. Chcieli¶my bowiem wykazaæ wp³yw na odczucia bólowe indukcji hipnozy, a tak¿e sugestii analgetycznej, czyli znieczulaj±cej – wyja¶nia dr hab. Andrzej Urbanik.

K£ULI WYKA£ACZKAMI

W eksperymencie wziêli udzia³ studenci ko³a naukowego. Studenci bowiem to jedna z grup najbardziej podatnych na hipnozê. Bo chocia¿ zdolno¶æ podlegania hipnozie posiadaj± wszyscy, to jednak s± ludzie bardziej i mniej odporni. I wbrew temu, co siê s±dzi, naj³atwiej zahipnotyzowaæ osoby otwarte, o silnej osobowo¶ci, obdarzone bogat± wyobra¼ni±, inteligentne, racjonalnie my¶l±ce. Ludzie s³abi, niedojrzali czy boja¼liwi, s± zdecydowanie trudniejszym „materia³em”. Wszystko dlatego, ¿e w seansie hipnotycznym kluczem do wszystkiego jest pobudzenie wyobra¼ni osoby hipnotyzowanej. W tym przejawia siê rola hipnotyzera, który za pomoc± ró¿nych ¶rodków – na przyk³ad monotonnymi bod¼cami, powoduj±cymi znu¿enie jednego ze zmys³ów, g³ównie s³uchu i wzroku – pozwala tej wyobra¼ni siê niejako uwolniæ. Ta wiê¼ umacniana jest sugestiami hipnotyzera, który w pewnym momencie zaczyna nadawaæ kszta³t otoczeniu hipnotyzowanej osoby. Ona z kolei s³yszy ju¿ tylko g³os prowadz±cego seans, „widzi” obrazy przez niego kreowane, „czuje” zapachy przez niego tworzone. I te sugestie realizowane s± w³a¶nie przez rozbudzon± wyobra¼niê. Choæ ich wp³yw mo¿e siê utrzymywaæ bardzo d³ugo – nawet jeszcze po „wybudzeniu” – to nie trwa on wiecznie. Dzia³anie sugestii prêdzej lub pó¼niej wygasa, zahipnotyzowany wraca do rzeczywistego ¶wiata.

Do badañ w UJ zg³osi³o siê na ochotnika czterna¶cie osób. W eksperymencie pos³u¿ono siê... wyka³aczkami. To ostre drewniane narzêdzie doskonale nadaje siê do zadawania bólu. Z tym, ¿e o ile w pierwszej próbie ograniczono siê tylko w³a¶nie do zadania bólu poprzez uk³ucie d³oni wyka³aczk±, o tyle w kolejnych zakres badania poszerzono. – W nastêpnych próbach dodawali¶my inne elementy. I tak by³a to sugestia s³owna, polegaj±ca na wmawianiu, ¿e osoba nie czuje bólu, nastêpnie indukcja hipnotyczna, podczas której uczestnik wprowadzony zostawa³ w stan hipnozy oraz na samym koñcu – po³±czyli¶my zadawanie bólu z indukcj± hipnotyczn± oraz sugesti± s³own±.

Cztery ró¿ne sytuacje pozwoli³y na stworzenie map aktywno¶ci korowej mózgu, przedstawiaj±cych które regiony by³y czynne. Jak to z pionierskimi badaniami bywa, analiza nie da³a jednak oczekiwanych rezultatów. Na jej podstawie nie da³o siê jednoznacznie okre¶liæ udzia³u konkretnych regionów mózgu w realizacji poszczególnych zadañ. Wybieraj±c jednak cel swojej kolejnej podró¿y, dr Urbanik stosuje od zawsze zasadê mówi±c±, i¿ „lepiej pojechaæ jeszcze raz tam, gdzie kocha siê byæ, ni¿ pojechaæ tylko po to, aby poprawiæ statystykê”. Przek³adaj±c j± na grunt naukowych badañ, mo¿na by rzec: „lepiej jeszcze raz podej¶æ, zmierzyæ siê z problemem ni¿ w my¶l statystycznych wymagañ zaczynaæ pracê nad kolejnym”. I zamiast popadaæ w rezygnacjê, zmodyfikowano nieco punkt widzenia. Do ponownej analizy wybrano ju¿ tylko te o¶rodki, których zaanga¿owanie w percepcjê bólu wynika z wcze¶niejszych badañ.

– Percepcja spe³nia rolê poznawcz± i jest odpowiedzialna za u¶wiadomienie dzia³ania stymulacji bólowej, jej ocenê oraz za reakcje emocjonalne. Do analizy wybrano wiêc korê wyspy, korê zakrêtu obrêczy, somatosensoryczn± korê S1 i S2 oraz korê wzgórza.

BIA£E PLAMY W MÓZGU

Ka¿dy taki obszar kory mózgowej (na obrazach MR widoczny jako kolorowa „plama”) jest odpowiedzialny za konkretne zadanie, a wszystkie razem tworz± w³a¶nie percepcjê bólu. Wyspa ma wp³yw na rozwój tak zwanej pamiêci i zachowania bólowe. Powtórne uderzenie w konkretne miejsce sprawia, ¿e maj±c w pamiêci ból odczuwany za pierwszym uderzeniem i przy kolejnych bêdziemy dostawali gêsiej skórki. Tajemniczo brzmi±cy zakrêt obrêczy odpowiada z kolei za afektywno−emocjonalny komponent bólu, co przek³ada siê w prostej mierze na nasz± motoryczn± reakcjê na stymulacjê bólow±. Kora czuciowa, czyli somatosensoryczna, uczestniczy w czasowej, przestrzennej i jako¶ciowej ocenie stymulacji bólowej, czyli pozwala zlokalizowaæ ból, jego natê¿enie, a tak¿e rodzaj. Wreszcie wzgórze stanowi obszar kontrolny impulsacji bólowej, to w³a¶nie ono dostarcza nam informacji o nieprzyjemnych doznaniach. – Je¶li tylko w tych obszarach os³abiliby¶my sygna³y bólu, to albo nie poczujemy go wcale, albo to doznanie bêdzie znacznie s³absze – prognozuje dr Urbanik.

Kluczem do rozwi±zania zagadki zale¿no¶ci by³a reakcja na ból, przejawiaj±ca siê w zró¿nicowanych poziomach sygna³ów, uzyskanych w czasie stanu, kiedy osoba nie by³a poddawana bod¼com (tzw. stan kontrolny), i gdy bod¼ce dzia³a³y (tzw. stan zadaniowy). I w tej analizie uda³o siê ju¿ uzyskaæ ciekawe wnioski. – Okaza³o siê, ¿e w trzech obszarach kory mózgowej, to jest: kory czuciowej, wyspy i wzgórza, bod¼ce bólowe okaza³y siê os³abione. To nie oznacza, ¿e uk³ucia by³y s³absze, ale ¿e by³y s³abiej odczuwane, odbierane. Rezonans potwierdzi³ wiêc nasze przypuszczenia, ¿e sugestia w hipnozie stanowi swego rodzaju barykadê dróg, którymi pod±¿a informacja o bólu.

Choæ to dopiero pierwszy etap badañ, ich efekty s± bardzo obiecuj±ce. W niedalekiej perspektywie mog± doprowadziæ do poznania mechanizmów bólu, a szczególnie wp³ywu sugestii i hipnozy. Mog± byæ te¿ przydatne, na co licz± naukowcy z UJ, w badaniach leków. Pozwalaj± bowiem zobrazowaæ efekt placebo. Oczywi¶cie, nie znaczy to, ¿e ju¿ za chwilê, w celu zredukowania bólu, odstawimy tabletki i bêdziemy poddawaæ siê hipnozie. Na ostateczne rezultaty badañ przyjdzie nam jeszcze poczekaæ. Równie¿ ze wzglêdów mentalnych. Hipnoza, mimo jej potwierdzonych medycznych zalet, nierzadko postrzegana jest wci±¿ jako czarna magia. Przekonanie, ¿e mo¿e leczyæ, wymaga d³ugiego czasu. – Tak jest w Polsce. Za granic±, jak choæby w Szwecji, hipnoza wykorzystywana ju¿ jest w stomatologii, podczas wiercenia i ekstrakcji zêbów, czy – jak we Francji – na oddzia³ach po³o¿niczych, przy odbieraniu porodów – przekonuje dr Urbanik.

Pacjent pod wp³ywem hipnozy najczê¶ciej nie widzi instrumentów chirurgicznych, nie odczuwa bólu i nie widzi krwi. Po przebudzeniu jest ju¿ po wszystkim. W Kalifornii hipnoza stosowana jest te¿ przy udzielaniu pomocy ofiarom wypadków, a za³ogi ambulansów maj± obowi±zek przej¶cia szkolenia w tym zakresie. Ju¿ tylko te przypadki ¶wiadcz±, jak dalece posuniête mo¿e byæ u¿ycie hipnozy w celach medycznych. I jak celowe wydaj± siê badania prowadzone w Uniwersytecie Jagielloñskim. Jednak czy znajd± praktyczne zastosowanie?

Na razie trudno odpowiedzieæ na to pytanie. Kierownik Katedry Radiologii Collegium Medicum UJ lubi jednak przecieraæ nowe ¶cie¿ki. Jest jednym z nielicznych na ¶wiecie badaczy mumii za pomoc± promieni rentgenowskich. By³ tak¿e w zespole, który odwin±³, a nastêpnie zrekonstruowa³, czyli z powrotem zawin±³, egipsk± mumiê, wykonuj±c przy tym kompleksowe badania. Dlaczegó¿ mia³oby siê nie udaæ leczenie bólu hipnoz±?

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje