Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



POCZTA ELEKTRONICZNA


Ostatnio spotka³em siê z tez±, ¿e ewolucja cywilizacji, czyli de facto kulturowa, idzie w takim kierunku, by ludzie zajmowali siê g³ównie uprawianiem nauki. My¶lê, ¿e ciekawe by to mog³y byæ czasy, chocia¿ znam i takich, którym ta wizja wydaje siê raczej przera¿aj±ca.

Ewolucja naukowa

Pawe³ Misiak

Choæ teoria ewolucji nie wszêdzie na ¶wiecie jest uwa¿ana za s³uszne naukowe wyja¶nienie historii rozwoju organizmów ¿ywych na Ziemi, to jednak le¿y u podstaw wspó³czesnego naukowego pogl±du na ¶wiat. Karol Darwin pisa³ o zmienno¶ci gatunków w ¶wiecie o¿ywionym, ale sama teoria, w bardziej abstrakcyjnym sformu³owaniu, bywa wykorzystywana do opisywania tak¿e innych aspektów rzeczywisto¶ci. Na przyk³ad Popper (sk±din±d te¿ Karol) skrytykowa³ prost± darwinowsk± teoriê mutacji i doboru naturalnego i zaproponowa³ jej udoskonalon± wersjê – teoriê ewolucji emergentnej drog± rozwi±zywania problemów, która ma lepiej wyja¶niaæ to, co obserwuje siê w rzeczywisto¶ci. Przy tym ewolucjonistyczna teoria Poppera mia³a mieæ zastosowanie nie tylko na poziomie czysto biologicznym, lecz równie¿ w popperowskim „¶wiecie 3”, czyli rzeczywisto¶ci wytworów ludzkiego umys³u. (Popper deklarowa³ siê jako realista, uznaj±cy wytwory ludzkiego umys³u, w tym idee, pojêcia czy problemy, za realne w tym sensie, i¿ choæ pochodz± od cz³owieka, s± autonomiczne i mo¿emy wchodziæ z nimi w interakcje.)

Ewolucjonizm

Teoria ewolucji bywa czêsto stosowana do prób wyja¶nienia, w jaki sposób funkcjonuje, zmienia siê i rozwija szeroko rozumiana ludzka kultura. To, ¿e kultura jest wynikiem procesu ewolucyjnego, który doprowadzi³ do powstania gatunku ludzkiego, to jedno, a ewolucja samej tej „nadbudowy”, w³a¶ciwej, jak siê wydaje – w tym natê¿eniu, jako¶ci i bogactwie – tylko rodzajowi ludzkiemu, to drugie. Mówi siê (m.in. wspomniany Popper), ¿e kultura po prostu jest pewn± form± ewolucji. Stawiane w tym kontek¶cie pytania dotycz± miêdzy innymi mechanizmów, które le¿± u pod³o¿a powstawania i rozwoju nowych zjawisk kulturowych.

Najpierw jednak warto spróbowaæ ogólnie zdefiniowaæ ewolucjê jako tak±. Mo¿na j± na przyk³ad widzieæ „informatycznie”, jako proces, w którym pewien strumieñ informacji w coraz wiêkszym stopniu przystosowuje siê do warunków ¶rodowiska, w którym istnieje. Zachodzenie ewolucji wymaga istnienia trzech czynników: zasobu informacji w pewien sposób uporz±dkowanej, mo¿liwo¶ci zachodzenia zmian w owym uporz±dkowaniu oraz istnienia powodów do selekcji niektórych z tych zmienionych uporz±dkowañ, które zostaj± zaakceptowane, to znaczy oznaczaj± lepsze przystosowanie ni¿ istniej±ce poprzednio (przodkowie) w kontek¶cie narzucanych przez „¶rodowisko” ograniczeñ lub problemów. W ewolucji biologicznej rolê zasobu uporz±dkowanych informacji pe³ni± geny, zmiany zachodz± wskutek mutacji, a dobór naturalny eliminuje osobniki ¼le przystosowane do ¶rodowiska, w którym ¿yj±. Ca³y proces mo¿na widzieæ – mówi±c jêzykiem fizyki – jako ruch w przestrzeni stanów informacyjnych (zbioru wszystkich mo¿liwych stanów informacji danego obiektu).

Je¶li chodzi o wspomniane „problemy”, Popper w swojej teorii ewolucji powiada, ¿e wszystkie organizmy, a nawet ich czê¶ci, ca³y czas rozwi±zuj± problemy i ¿e to w³a¶nie stanowi motor ewolucji. Problemem mo¿e byæ na przyk³ad znalezienie po¿ywienia, unikniêcie niebezpieczeñstwa czy utrzymanie kontaktu z innymi osobnikami. W takim ujêciu, jedynym problemem u Darwina by³o przetrwanie organizmu w danych warunkach. Wedle teorii Poppera, poszczególne indywidua, czy s± nimi organizmy, czy ewoluuj±ce gatunki, stosuj± czterocz³onowy schemat rozwi±zywania problemów (taki sam, jak ten, za pomoc± którego Popper opisuje rozwój ludzkiej wiedzy): pojawienie siê problemu – próba rozwi±zania (postawienie hipotezy) – eliminacja b³êdów – kolejny problem. W tym schemacie eliminacja b³êdów w przypadku ewolucji gatunków oznacza dzia³anie mechanizmów doboru naturalnego, eliminacjê „b³êdów ewolucyjnych”, nie przystosowanych odpowiednio do warunków (b³êdne rozwi±zanie problemu). Cz³on ostatni, nowy problem, jest z regu³y innego rodzaju ni¿ pierwotny, co ¶wiadczy o powstawaniu w toku ewolucji nowych form.

kulturA a biologia

W ewolucji kulturowej, jak pisze L. Gabora z Wolnego Uniwersytetu w Brukseli, ewoluuj±cym zasobem informacji s± idee, pojêcia, warto¶ci itp., okre¶lane tak¿e jako „memy”, by podkre¶liæ ich analogiê z genami biologicznymi. Zmiany pojawiaj± siê na skutek poddawania ich „twórczym” procesom – ³±czenia, transformowania czy „restrukturyzacji”. Z kolei czynnikami selekcji s± miêdzy innymi popêdy biologiczne, cele, pragnienia, warto¶ci, preferencje estetyczne. W procesie ewolucyjnym istotne znaczenie ma te¿ asocjacyjne funkcjonowanie ludzkiej pamiêci, wp³ywaj±ce zasadniczo na sposób wi±zania idei w trakcie dzia³ania ludzkiego umys³u.

Istotn± ró¿nicê miêdzy ewolucj± biologiczn± a kulturow± mo¿na dostrzec ju¿ w kwestii „dziedziczenia”. W pierwszej potomstwu przekazywany jest komplet genów, w ramach drugiej rozpowszechniana jest najczê¶ciej pojedyncza idea (odpowiednikiem genotypu jest tu zespó³ idei i powi±zañ miêdzy nimi, który mo¿na nazwaæ ogólnie ¶wiatopogl±dem). Jednocze¶nie przyjmowanie nowych idei w spo³eczno¶ci powoduje zmianê nacisku selekcyjnego wywieranego na cz³onków owej spo³eczno¶ci, co z kolei prowadzi do zmiany warunków tworzenia i rozpowszechniania nastêpnych memów. Zatem, pisze L. Gabora, kultura, podobnie jak natura, stanowi samopodtrzymuj±cy siê system badania i transformacji przestrzeni mo¿liwych „wzorów” informacyjnych.

Drug± istotn± ró¿nicê miêdzy ewolucj± kultury a ewolucj± biologiczn± stanowi fakt, i¿ ta pierwsza mo¿e zachodziæ w obrêbie pojedynczego „no¶nika kultury”, czyli jednego umys³u. O ile replikacja, czyli przenoszenie informacji miêdzy osobnikami, jest elementem niezbêdnym w ewolucji organizmów ¿ywych, o tyle mo¿na sobie wyobraziæ ewolucjê kulturow± bez zachodzenia procesów przekazywania idei w trakcie dzia³añ interpersonalnych (w rodzaju nauczania czy na¶ladowania). Jednostkowe do¶wiadczenia umys³owe mo¿na równie¿ interpretowaæ jako proces ewolucyjny zachodz±cy w odniesieniu do memów, tworz±cych ¶wiatopogl±d (w szerokim rozumieniu) danej jednostki. Niemniej wymiana idei zdecydowanie przyspiesza ewolucjê kulturow±, dziêki stwarzaniu mo¿liwo¶ci równoleg³ego „przetwarzania memów”.

Przypadek i celowo¶æ

„Twórczo¶æ” w trakcie ewolucji biologicznej ma charakter w du¿ej mierze przypadkowy. Zachodz±ce losowo mutacje powoduj± zachodzenie losowo zmian, czyli powstawanie przypadkowych nowo¶ci (popperowskie „sondy próbne”, odpowiadaj±ce próbnym teoriom, czyli drugiemu etapowi schematu ewolucyjnego), z których wiêkszo¶æ jest w trakcie selekcji naturalnej odrzucana, jako nie spe³niaj±ca „wymagañ” lepszego przystosowania. Nieliczne, które przetrwaj± dziêki temu, ¿e s± w danych warunkach „lepsze”, maj± szansê na rozpowszechnienie siê w kolejnych pokoleniach osobników. Mo¿na zatem powiedzieæ, ¿e na poziomie biologicznym poszukiwanie najlepszych rozwi±zañ odbywa siê drog± ekstensywn±, losowego przeszukiwania ca³ej przestrzeni mo¿liwych stanów.

Inaczej rzecz siê ma w rzeczywisto¶ci kulturowej. Twórczo¶æ ludzka jest oparta na dzia³aniach w ma³ym stopniu przypadkowych. Nowe idee i pojêcia s± generowane na podstawie pewnych strategii, przy wykorzystaniu umys³owych modeli rozpatrywanej rzeczywisto¶ci, w tym relacji miêdzy elementami, które tworz± „przestrzeñ problemow±”. Zarazem twórczo¶æ umys³owa ma charakter kontekstowy, to znaczy w jej trakcie uwzglêdniane s± podobieñstwa i ró¿nice w stosunku do sytuacji napotkanych wcze¶niej. Pierwsza selekcja odbywa siê ju¿ na poziomie samego generowania pomys³ów.

Strategiczny i kontekstowy charakter takiego „ewolucyjnego procesu” w umy¶le jednostki, jednostkowego w po³±czeniu z ekstensywno¶ci± „przetwarzania równoleg³ego” uzyskiwan± w trakcie rozpowszechniania idei w komunikuj±cej siê spo³eczno¶ci, sprawia, ¿e ca³y ten proces jest wysoce efektywny. Ponadto ¶rodowisko, z którym jednostka wymienia swoje idee, stanowi drugie, zewnêtrzne ¼ród³o nacisku selekcyjnego. Najwa¿niejsze w ewolucji kulturowej jest to – podkre¶la Gabora – ¿e u jej podstaw le¿y nie, jak sugeruj± niektórzy autorzy, zdolno¶æ na¶ladowania czy te¿ uczenia siê, lecz zdolno¶ci twórcze jednostek, „wzmacniane” przez otoczenie spo³eczne w trakcie procesu ewolucyjnego. Argumentów na potwierdzenie tej tezy mo¿na siê doszukaæ miêdzy innymi w wynikach badañ archeologicznych dotycz±cych samych pocz±tków ludzkiej kultury, umieszczanych oko³o 1,7 miliona lat temu, gdy pojawi³ siê Homo erectus.

twórczo¶æ pospolita

¬ród³o zdolno¶ci twórczych cz³owieka tkwi w jego zdolno¶ci do tworzenia pojêæ abstrakcyjnych. Przy ich odpowiednim nagromadzeniu nastêpuje co¶ w rodzaju „przej¶cia fazowego”, to znaczy zwi±zki i asocjacje miêdzy pojêciami zaczynaj± tworzyæ mniej lub bardziej spójn± ca³o¶æ, nazwan± wcze¶niej ¶wiatopogl±dem. Ró¿na jest si³a oddzia³ywania na ów ¶wiatopogl±d nowych do¶wiadczeñ docieraj±cych do umys³u. Niektóre interferuj± z istniej±cymi pojêciami i ideami i „wsi±kaj±” g³êboko, zmieniaj±c nasze rozumienie wielu innych pojêæ lub zdarzeñ. Podobnie jak na poziomie biologicznym, bod¼ce sprzyjaj±ce (rozszerzaj±ce czy pog³êbiaj±ce ¶wiatopogl±d) s± przyjmowane, a niekorzystne – odrzucane.

Ka¿dy cz³owiek jest twórczy, pisze Gabora, chocia¿ w ró¿nym stopniu. ¦wiatopogl±d ka¿dego umys³u wci±¿ siê zmienia, choæ czasem bardzo nieznacznie, prawie niezauwa¿alnie. W tym kontek¶cie mo¿na zapytaæ miêdzy innymi o to, czy – a je¶li tak, to w jakim stopniu – wyj±tkowy by³ na przyk³ad umys³ Einsteina. Gabora powiada, ¿e raczej nie by³ jako¶ wyj±tkowo ró¿ny od przeciêtnego cz³owieka. Mia³ jednak sk³onno¶æ do rozpraszania uwagi i p³ynno¶ci pojêciowej, a w rezultacie jego obraz ¶wiata w mniejszym stopniu oparty by³ na tym, czego go uczono, w wiêkszym za¶ na tym, co sam wymy¶li³, od pocz±tku do koñca.

Ewolucjonizm sam mo¿e stanowiæ podstawê pewnego ¶wiatopogl±du, zw³aszcza umys³u o sk³onno¶ciach scjentystycznych. Ostatnio spotka³em siê z tez±, ¿e ewolucja cywilizacji, czyli de facto kulturowa, idzie w takim kierunku, by ludzie zajmowali siê g³ównie uprawianiem nauki. Potwierdzenia mo¿na szukaæ w danych statystycznych dotycz±cych rozwoju nauki, na przyk³ad liczbie naukowców czy liczbie publikacji naukowych na milion mieszkañców Ziemi. My¶lê sobie, ¿e ciekawe by to mog³y byæ czasy, chocia¿ znam i takich (naukowców!), którym taka wizja wydaje siê raczej przera¿aj±ca. Einsteinów bowiem nie pojawi siê wielu, za to mno¿±cy siê „naukowy plankton” zaleje ¶wiat swoimi niewiele wartymi wytworami. Wszelako prawdopodobieñstwo, ¿e do¿yjemy tych czasów, jest bliskie zeru, wiêc ewentualne zmartwienia zostawmy naszym wnukom.

Dr Pawe³ Misiak jest pracownikiem Akademii Rolniczej we Wroc³awiu. pm@ar.wroc.pl
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje