Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Model Kariery


Wydaje siê, ¿e znaczna czê¶æ ¶wiata profesorskiego wyra¼nie z³agodzi³a stanowisko na temat utrzymania habilitacji. Niewykluczone, ¿e zamiast byæ jak dot±d stopniem naukowym, stanie siê ona procedur± oceny dorobku.

Trzecia droga

Grzegorz Filip

Jestem fizykiem. Nie wiem, jak to jest w dyscyplinach humanistycznych czy spo³ecznych, ale w naukach przyrodniczych habilitacja polega na spiêciu kilku ostatnich prac i dopisaniu wstêpu – powie przyrodnik. – Habilitacja przyrodnicza nie wymaga przerwania jednych badañ, by podejmowaæ inne, nie odci±ga od zasadniczego w±tku zainteresowañ badacza, podejmuje siê j± zaraz po doktoracie, bo nie ma na co czekaæ, a jako pracê habilitacyjn± przedstawia siê tak¿e artyku³y podpisane przez zespó³.

– Jestem socjologiem – powie inny badacz. – Nie wiem, jak to jest w naukach ¶cis³ych czy technicznych, ale u nas wymagania s± powa¿ne. Trzeba napisaæ grub± ksi±¿kê, je¶li nie bêdzie zbyt gruba, kandydat na doktora habilitowanego jest podejrzany. Praca musi byæ indywidualna, a zanim siê j± podejmie, trzeba najpierw dojrzeæ naukowo, ugruntowaæ siê w metodologii, oczytaæ w literaturze przedmiotu. Nie mo¿na tu niczego przyspieszaæ.

Czy znajdzie siê kto¶, kto by uzgodni³ te dwa ¶wiaty. A mo¿e one nie dadz± siê uzgodniæ? Mo¿e trzeba rozdzieliæ my¶lenie o drodze awansu naukowego humanistów i przyrodników? Jak to zrobiono w innych krajach postsowieckich? Na Wêgrzech, w Czechach i gdzie indziej? Nie wiemy i nie pytamy. Wolimy podawaæ przyk³ady amerykañskie, spieraæ siê, czy w Niemczech jest habilitacja, czy te¿ de facto jej nie ma, powo³ywaæ siê na Francjê.

Niedawno pojawi³a siê u nas koncepcja habilitacji jako procedury oceny zgromadzonego dorobku naukowego, bez kolokwium i wyk³adu habilitacyjnego. To pomys³ po¶redni miêdzy ortodoksyjnym zamiarem utrzymania stanu rzeczy (patrz artyku³ prof. Piotra Sztompki na str. 23) a rewolucyjnymi projektami likwidacji habilitacji. Zosta³aby ona w zasadzie zniesiona jako stopieñ, ale z drugiej strony utrzymana jako procedura oceny.

Trzecia droga

Powsta³a komisja pod przewodnictwem by³ego rektora UJ i przewodnicz±cego KRASP prof. Franciszka Ziejki, z³o¿ona z kilkunastu uczonych zaanga¿owanych w dyskusjê o modelu awansu naukowego w Polsce. Taki te¿ tytu³ mia³a konferencja, która odby³a siê 17-18 marca w Krakowie. Cz³onkowie wspomnianej komisji przedstawili swoje opinie na zorganizowanym na zakoñczenie konferencji panelu, poza tym zaproszono szereg innych osób z referatami, w tym tak¿e m³odych badaczy, których wszelkie zmiany bêd± najbardziej dotyczyæ.

OD DOKTORATU

Od czego zacz±æ modelowanie ¶cie¿ki kariery akademickiej? Wydaje siê, ¿e od podniesienia poziomu doktoratu. Bêdzie to trudne wobec wprowadzenia systemu boloñskiego, w którym studia doktoranckie zostaj± zdegradowane do statusu kolejnego etapu edukacji, i wobec masowo¶ci studiów doktoranckich (w roku 2005 mieli¶my 33 tys. doktorantów, a obroniono 7,5 tys. prac doktorskich). Selekcja, która dot±d wystêpowa³a przed doktoratem, teraz przesuwa siê gdzie¶ dalej, znacznie dalej. Prof. Zdzis³aw Latajka pokaza³ w swoim referacie, ¿e w Uniwersytecie Wroc³awskim 82 procent uczestników studiów doktoranckich uzyskuje stopieñ doktora. Selekcja nie jest wiêc zbyt du¿a.

Najradykalniejszy model ratowania poziomu doktoratów przedstawi³ dr Krzysztof Paw³owski (pe³ny artyku³ do przeczytania u nas w numerze 3/2006): okre¶lenie minimalnego dorobku umo¿liwiaj±cego otworzenie przewodu, losowanie instytucji, w której doktorant siê broni, upublicznienie recenzji, recenzent zagraniczny, przejrzysto¶æ wyboru recenzentów i rady, utrata uprawnieñ do nadawania doktoratów w przypadku zani¿ania poziomu.

Prof. January Weiner, odnosz±c swoje propozycje do nauk eksperymentalnych, postulowa³ sk³adanie doktoratów napisanych po angielsku, by mo¿na by³o dopu¶ciæ recenzentów zagranicznych. Prace doktorskie mia³yby postaæ pliku publikacji i artyku³ów gotowych do druku, tak¿e wspó³autorskich. Proponowa³ te¿ zaostrzenie trybu egzaminacyjnego, który obecnie jest przewa¿nie rytualn± fikcj±, oraz ograniczenie liczby jednostek z prawem nadawania doktoratów.

Prof. Osman Achmatowicz sugerowa³ rezygnacjê z publicznej obrony doktoratu, powinna siê ona odbywaæ przed komisj± rady wydzia³u. Podobn± sugestiê wysuwa³ prof. Ziejka w stosunku do habilitacji. Wobec znacznego rozdrobnienia dyscyplin i zawê¿enia specjalizacji, wiêkszo¶æ cz³onków rady wydzia³u nie zna siê na temacie pracy, nad któr± g³osuje. Radê wydzia³u trzeba wiêc zast±piæ komisj± specjalistów.

O niedoskona³ym systemie selekcji na studia doktoranckie mówi³a prof. Liliana Sikorska. Wed³ug prof. Weinera, dla wielu absolwentów studia doktoranckie to tylko sposób unikniêcia bezrobocia. Jak lepiej zorganizowaæ studia doktoranckie? – pytano. Móg³by to byæ temat kolejnej konferencji. Byæ mo¿e kto¶ j± niebawem przygotuje.

NAJWA¯NIEJSZY ETAP

Tymczasem wiêkszym jednak ni¿ doktorat zainteresowaniem cieszy³a siê habilitacja. Jest ona – jak pisze prof. Achmatowicz – „najwa¿niejszym etapem na drodze rozwoju pracownika naukowego”. Tu najbardziej szczegó³ow± propozycjê wysun±³ prof. Jerzy Wo¼nicki. Utrzymywanie stopnia doktora habilitowanego uzna³ za niekorzystne dla rozwoju nauki w Polsce. Habilitacja powinna siê staæ procedur± badania i oceny dorobku naukowego, dokonywan± przez uprawnione rady wydzia³ów na podstawie centralnie okre¶lonych standardów. Uzyskanie pozytywnego wyniku otwiera³oby drogê do stanowiska profesora nadzwyczajnego. Dorobek naukowy by³by jawny. Tytu³ profesorski wymaga³by istotnego zwiêkszenia dorobku po habilitacji.

Prof. Ziejka by³ za habilitacj± jako uprawnieniem do wyk³adów i prowadzenia doktoratów na podstawie oceny dorobku naukowego. Prof. Janusz Lipkowski twierdzi³, ¿e habilitacja przeciwdzia³a pracom zespo³owym, czêsto uniemo¿liwia w³±czenie siê w prze³omowe badania, prowadzi do tematycznego rozdrobnienia badañ. Popar³ program prof. Wo¼nickiego. Prof. Jerzy B³a¿ejowski by³ za dobrowoln± habilitacj± dla zainteresowanych i prawem do wyk³adania dla pozosta³ych. Prof. Micha³ Szulczewski radzi³ nie spieszyæ siê z reform± stopni, poczekaæ a¿ rynek przejmie funkcje kontroluj±ce, selekcjonuj±ce badaczy. Dog³êbn± dyskusjê problemu habilitacji przedstawi³ w pisanym referacie prof. Weiner. Zamierzamy j± opublikowaæ w kolejnym numerze.

Rozwa¿aniom na temat motywacji badacza odda³ siê prof. Ryszard Tadeusiewicz. Wyró¿ni³ badania podejmowane dlatego, ¿e s± interesuj±ce naukowo, odpowiadaj± na wa¿ne pytania lub otwieraj± nowe mo¿liwo¶ci, oraz badania podejmowane dla awansu. – Uczonych, których motywuj± te pierwsze powody, jest wci±¿ bardzo wielu – mówi³ profesor – ale postêpuj±ce zbiurokratyzowanie i zurzêdniczenie zarz±dzania nauk± prowadzi od modelu kariery dla nauki do modelu kariery za pomoc± nauki.

CO DLA M£ODYCH?

Na konferencji przewija³ siê w±tek konkursów na stanowiska asystenta, adiunkta, profesora. Prof. Henryk Samsonowicz mówi³ o patologii konkursów, gdy staj± do nich kandydaci z macierzystej jednostki. – Konkursy powinny byæ metod± selekcji kandydatów, szczególnie na pocz±tku drogi naukowej, aby nie spe³niaj±cych oczekiwañ eliminowaæ mo¿liwie wcze¶nie z po¿ytkiem dla nauki i dla nich samych – przekonywa³ prof. Achmatowicz. O prawdziwych konkursach z udzia³em wielu kandydatów i kontrol± stosowania regu³ konkursowych mówi³ prof. Wo¼nicki. Uczciwe konkursy da³yby szanse m³odym zdolnym.

Przyspieszenie kariery naukowej, szybsze osi±ganie samodzielno¶ci badawczej, uproszczenie awansu, odm³odzenie kadry – takie has³a wielu profesorom nie kojarz± siê dobrze. Na konferencji poszukiwano raczej innych dróg pomocy m³odym uczonym ni¿ uproszczenie stopni. Pojawi³ siê postulat dr. Krzysztofa Paw³owskiego, by tworzyæ m³odym warunki materialne do prowadzenia badañ: bardzo wysokie stypendia dla 4 tys. doktorantów (w wysoko¶ci 50-60 tys. z³ rocznie). – W bud¿ecie to kropla – przekonywa³ rektor z Nowego S±cza – tymczasem problem awansu nie jest wewnêtrznym problemem ¶rodowiska akademickiego, lecz kwesti± polityczn±. – Wysokie stypendia – tak, ale po doktoracie – mówi³ prof. Piotr Wêgleñski, zwolennik zatrudnienia kontraktowego na wszystkich szczeblach. – Otworzyæ laboratoria PAN przed m³odymi – postulowa³ prof. Szulczewski. Prof. Sztompka proponowa³ urlopy naukowe, przenoszenie osób pracuj±cych nad habilitacjami na etaty badawcze, by nie by³y obci±¿one dydaktyk±, wreszcie: wysokie nagrody za osi±gniêcia badawcze. Prof. Marek Chmielewski (jego artyku³ w nastêpnym numerze „FA”) podsuwa³ pomys³ krajowych, rocznych lub dwuletnich, sta¿y naukowych po doktoracie, na które mo¿na by otrzymywaæ granty z ministerstwa lub fundacji.

Wiele przedstawionych na konferencji postulatów wymaga dyskusji, uregulowañ prawnych, pieniêdzy. Ale s± takie, które mo¿na by wprowadziæ ju¿: jawno¶æ doktoratów, habilitacji i ich recenzji, jawno¶æ uzasadnieñ decyzji o nadaniu tytu³u profesora, konkursów i ich wyników, jawno¶æ dorobku. Tyle mo¿na zrobiæ. Wystarczy dobra wola.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje