Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Rozmowa Forum


Nauka nie jest demokratyczna i nigdy nie bdzie. Zawsze bd zdolniejsi i bardziej pracowici, i to oni maj prawdziwe osignicia naukowe. Musimy stworzy system, ktry bdzie to uznawa jako rzecz naturaln.

Walczmy z absurdalnym konserwatyzmem

Rozmowa z prof. Karolem Musioem,
rektorem UJ, wiceprzewodniczcym KRASP

Czy trudno sprawuje si funkcj rektora Uniwersytetu Jagielloskiego, a take wiceprzewodniczcego Konferencji Rektorw Akademickich Szk Polskich, po rektorze Franciszku Ziejce? W uznaniu zasug i stylu swojej pracy zyska on nawet w artobliwym tekcie prof. Jana Krysiskiego, szefa konferencji rektorw uczelni technicznych, przydomek Franciszka Wielkiego.

– To rzeczywicie trudne wyzwanie penienie funkcji po wybitnej osobowoci, bo w takich przypadkach poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Jestem peen uznania dla rektora Ziejki za dwie kadencje w uniwersytecie i za kierowanie przez trzy lata KRASP, ale najwaniejsze dla kadego rektora uniwersytetu jest realizowa zamierzenia i dziaa bez kompleksw. Przez ostatnie trzy lata byem prorektorem do spraw rozwoju UJ i wsplnie z rektorem Ziejk pracowalimy na rzecz uniwersytetu i szerzej – caego polskiego szkolnictwa wyszego. Zamierzam to kontynuowa.

Jakie zadania stawia Pan przed sob w tej kadencji jako rektor uniwersytetu?

– Stworzylimy kilka lat temu strategi rozwoju UJ. Jej gwny cel to pooenie trwaych podstaw pod utrzymanie pozycji jednego z najlepszych uniwersytetw w Polsce i znaczcego uniwersytetu w Europie. Oznacza to stabilizacj liczby studentw, nacisk na znaczn popraw jakoci nauczania oraz zapewnienie studentom i pracownikom warunkw lokalowych i logistycznych na europejskim poziomie. Wana jest te midzynarodowa pozycja uczelni. Proces Boloski i budowa wsplnej przestrzeni edukacyjnej to najwaniejsze kwestie europejskie w obszarze edukacji. Chcemy trwale zakotwiczy w niej nasz uniwersytet.

Na pocztku wakacji zrobio si gono o szkolnictwie wyszym za spraw artykuu w jednym z dziennikw, w ktrym pada sugestia moliwoci wstrzymania rekrutacji na studia. Miaa to by konsekwencja walki o utrzymanie pidziesicioprocentowych kosztw uzyskania przychodu.

– Nigdy nie rozwaalimy takiego kroku, jak wstrzymanie rekrutacji i uwaalibymy go za nieetyczny – to pomys gazety – ale wrd ludzi nauki panowao autentyczne wzburzenie. rodowisko akademickie rzadko gwatownie manifestuje swoje pogldy. Przez lata przyjmowalimy do wiadomoci, e grnictwo czy hutnictwo potrzebuje wsparcia i wierzylimy w zapewnienia kolejnych premierw, e edukacja i spoeczestwo oparte na wiedzy jest priorytetem. Tu jednak nie do, e nie uzyskiwalimy potwierdzenia tych sw, to jednym ruchem pira chciano nas pozbawi okoo 10 procent dochodu, niewiele obiecujc w zamian. Pracownicy naukowi, zwaszcza modzi, do najbogatszych nie nale. Na szczcie argument, e to nie jest aden przywilej, tylko konieczno budowania warsztatu pracy twrcy i naukowca – dla uczonego to nie dugopis czy nawet komputer, ale ksigozbir, prenumerata czasopism i konieczno uczestnictwa w obiegu naukowym – znalaz zrozumienie u prezydenta Lecha Kaczyskiego. Mamy nadzieje, e przysze rozwizania bd wspieray te grupy. Czas, w ktrym mona byo odkada sprawy edukacji i bada naukowych na nastpne lata, bezpowrotnie min. Jeeli nadal bdziemy zaniedbywa te sfery, to w przyszoci poniesiemy powane koszty cywilizacyjne tego zaniechania.

Od kilku miesicy mamy jedno Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyszego. Takie rozwizanie funkcjonowao w latach 80., ale przez 17 lat naszej transformacji mielimy dwa osobne ministerstwa. Czy to w zasadniczy sposb usprawni funkcjonowanie wyszych uczelni?

– Moim zdaniem, dobrze si stao, e takie poczenie nastpio. Jedno nauczania i bada naukowych to podstawa funkcjonowania uniwersytetu, a jeeli wie si take z jednoci organizacyjn, to dodatkowy plus. W szkoach wyszych prowadzi si ponad 70 procent bada naukowych, wic choby kwestia ich finansowania powinna by duo prostsza. Mwi si te od lat o reformie jednostek badawczo−rozwojowych, a take lepszym wykorzystaniu potencjau Polskiej Akademii Nauk. To s sprawy cile zwizane z dziaalnoci naukow prowadzon w szkoach wyszych. Utworzenie jednego ministerstwa, a take zapowied powoania Narodowego Centrum Bada i Prac Rozwojowych stwarza szans na wiksz skuteczno we wprowadzaniu tych reform. Musimy tylko t szans wykorzysta.

We wrzeniu ubiegego roku wesza w ycie nowa ustawa o szkolnictwie wyszym, ale wprowadzenie wielu rozwiza – choby stworzenie nowych statutw uczelni – zostao zaplanowane po roku jej obowizywania, czyli wanie teraz. Rozumiem, e w uczelniach trwa intensywna praca.

– Mamy obecnie bardzo gorcy i pracowity okres. Poza statutami, o ktrych dyskutowalimy w uczelniach przez ostatnich kilka miesicy i ktre ju s uchwalone, tworzymy obecnie regulaminy studiw, a take koczymy zamian systemu studiw z jednorodnego na trjstopniowy, czyli: licencjat, magisterium, doktorat. Wiele spraw musi zosta uporzdkowanych, choby definitywne okrelenie statusu doktoranta.

Ta grupa najmocniej bya dotychczas poszkodowana. Nie miaa ani statusu studenta, ani pracownika, czyli, na przykad, paconych skadek ZUS.

– Niestety, to prawda. Nie najlepsz rol odegra tu algorytm podziau dotacji na poszczeglne szkoy wysze. Uczelnie masowo zaczy przenosi asystentw na studia doktoranckie, poniewa w algorytmie by zapis, e doktorant liczy si w nim razy pi, a asystent raz, i to porednio. Teraz ten status jest jasny – doktorat, zgodnie z zasadami Procesu Boloskiego, jest trzecim poziomem studiw. Musimy mie jednak wiadomo, e studia doktoranckie to zupenie co innego ni pisanie doktoratu w ramach asystentury. One musz mie charakter rzeczywistych studiw, a nie tylko by okazj do napisania pracy. Przy tak masowym podejciu do studiw trzeciego stopnia pojawia si te problem ich poziomu. Utrzymanie jakoci musi by priorytetem.

A potrafimy wykorzysta rzesz 30 tysicy ksztaccych si obecnie doktorw?

– Uniwersytety i inne uczelnie prowadzce studia doktoranckie ksztac kadr dla pozostaych szk wyszych. W moim przekonaniu, kadra dydaktyczna bdzie kluczem do przyszoci szkolnictwa wyszego. Ksztacimy tych modych ludzi take dla szerokiego otoczenia i gospodarki, bo wielu doktorantw uczy si w innych typach uczelni, na przykad uczelniach technicznych.

Trwaj obecnie w ministerstwie prace nad nowym algorytmem podziau dotacji dla uczelni. Pojawi si ostatnio postulat zrnicowania tego finansowania. Czy to dobry kierunek?

– System finansowania wszystkich szk wyszych na jednakowym poziomie – czy jest to Uniwersytet Jagielloski, Warszawski, czy taki, ktry dopiero stawia pierwsze kroki – jest na dusz met nie do utrzymania. Koszty ksztacenia s rne, bo prowadzenie dziaalnoci naukowej na najwyszym poziomie przecie kosztuje.

Rektorzy modych uniwersytetw z pewnoci by si z Panem nie zgodzili. Uniwersytet potrzebny jest take w mniejszych orodkach. Spenia tam wan, kulturotwrcz rol. Dlaczego ma dostawa mniej pienidzy na ksztacenie studentw? Co innego ksztacenie, a co innego nauka. Zrnicowanie finansowania przecie tylko pogbi podzia na pierwsz, drug i trzeci lig.

– Nie mwi tu o niczym, czego ju nie robi wiat. Wszystkie kraje, jeeli chc ksztaci pewn grup na najwyszym poziomie, finansuj dobrze szkoy, ktre takie wyksztacenie gwarantuj. Tak robi Francuzi, Niemcy, Anglicy, a take Chiczycy i Rosjanie. Nie powinno si to odbywa kosztem innych uczelni, ale jeli nakady na szkolnictwo wysze i nauk maj wzrasta, to bez sensu byoby dzieli je wszystkim po rwno. W nauce zdecydowalimy, e s instytuty kategorii A, B, C i D, a tak samo jest przecie w edukacji. Czas spojrze prawdzie w oczy. Algorytm musi bra to pod uwag.

Idc tym tokiem rozumowania, trzeba by zrnicowa finansowanie na wszystkich szczeblach edukacji, poniewa tam te s rnice.

– Prosz mnie dobrze zrozumie – to nie ma by zabieranie komukolwiek, ale inna filozofia podziau wzrostu finansowania.

Kierownictwo ministerstwa stawia sobie za cel wzrost nakadw w przyszym roku o miliard na nauk i miliard na szkolnictwo wysze. Co do nauki byo nawet zapewnienie premiera Kazimierza Marcinkiewicza i minister finansw Zyty Gilowskiej, ale od tego czasu mielimy zmiany na tych stanowiskach. Czy te zamierzenia s realne wobec duych naciskw take innych resortw, zwaszcza Ministerstwa Pracy i Polityki Spoecznej, ktre oszacowao wzrost swoich potrzeb na 90 miliardw zotych?

– Chc wierzy w to, co mwi ministrowie i premier. Problem polega na tym, czy pastwo w tej chwili sta na wszystko. Pewnie nie, ale jeszcze raz powtarzam: to jest ostatni dzwonek dla edukacji i nauki, kiedy te zmiany musz si rozpocz. Przez ostatnich kilkanacie lat co roku obcinano pienidze na nauk i szkolnictwo wysze. Jeeli miaoby to trwa dalej, to rzeczywicie szkoy wysze i inne instytucje naukowe musz gono powiedzie, e si na to nie zgadzaj. Ekonomia idzie raz w gr, raz w d, polityka raz w lewo, raz w prawo, a edukacja musi i do przodu – w kierunku lepszego wyksztacenia, lepszego zrozumienia wiata.

Mwilimy o ksztaceniu trzystopniowym. Wyranie pojawia si problem elastycznoci tych studiw. W Polsce bardzo trudno zmieni kierunek studiw, podczas gdy w krajach zachodnich nie jest niczym niezwykym zrobienie licencjatu z biologii, a magisterium z informatyki. U nas takie rzeczy s nie do pomylenia, bo to nie s „kierunki pokrewne”. Przecie taki absolwent byby znacznie lepiej wyksztacony od majcego dyplom tylko w jednej z tych specjalnoci.

– Wpisujemy si w struktury europejskie i system boloski. Jedni to kontestuj, inni s zadowoleni. Generalnie wprowadzenie moliwoci zmiany kierunku czy specjalnoci po studiach licencjackich trzeba ocenia pozytywnie. Inna rzecz, e sami studenci najczciej woleliby jednolite studia picioletnie. Myl, e to jest okres przejciowy i z czasem moliwoci bd coraz szersze.

Czyli Europa wymusza na nas zmiany?

– Wymusza i s one dla nas dobre. Przypomnijmy, e Mikoaj Kopernik w naszym uniwersytecie zdoby podstawy wczesnego kanonu wiedzy, we Woszech zrobi doktorat z medycyny, pniej napisa porzdn ksik o zym i dobrym pienidzu, a tak naprawd znany jest z tego, e „wstrzyma Soce, ruszy Ziemi”. Gdybymy mu kazali ksztaci si tylko w jednej specjalnoci, z pewnoci nie zrobiby wszystkich tych rzeczy. Nie bjmy si tego otwarcia, bo to naprawd poszerza moliwoci. Weszlimy w okres, kiedy ju nigdy nie bdzie tak, e kto zdobywa wyksztacenie i ono wystarcza mu do koca ycia, poniewa wiedzy przybywa w postpie geometrycznym. Konieczne jest zatem ksztacenie ustawiczne. Jeeli tak, to musimy przede wszystkim ksztaci ludzi o szerokich horyzontach, zdolnych do przyswajania nowych informacji. Z wasnego dowiadczenia wiemy, jak cz wyksztacenia wykorzystujemy na co dzie. Im profil nauczania jest szerszy, tym mamy wiksz szans uy swej wiedzy.

Mam wraenie, e znaczna cz profesury jest w tej kwestii konserwatywna. Znajdzie si mnstwo uzasadnie, eby zmian nie wprowadza albo eby byy one niewielkie. Bo przecie oni odbierali wyksztacenie w takiej wanie formie. Wida to wyranie w dyskusji midzy pracodawcami a rodowiskiem akademickim, kiedy akademicy podkrelaj rol tradycji i wyksztacenia oglnego, a pracodawca oczekuje wiedzy konkretnej, uytecznej i na przykad, umiejtnoci pracy zespoowej oraz znajomoci jzykw.

– rodowisko akademickie generalnie jest oczywicie konserwatywne, ale nie widz w tym nic dziwnego, bo uniwersytet to tak zwana instytucja dugiego trwania, wic tu nic nie dzieje si szybko, a tradycja odgrywa wan rol. Co wcale nie znaczy, e uniwersytet nie dostosowuje si do nowych wyzwa. S te liderzy zmian i chcemy, jako Konferencja, takie zmiany inicjowa. Wracamy tu do pytania, czym jest uniwersytet? Czy ma ksztaci, dajc encyklopedyczn wiedz, czy te ksztatowa osobowo i ludzi, ktrzy s w stanie nauczy si wszystkiego samodzielnie? Oczywicie, opowiadam si za t drug koncepcj. Uniwersytet powinien ksztaci takich absolwentw, aby w przyszoci byli oni zdolni rozwiza kady problem. Celem musi by formowanie modych ludzi do nowych wyzwa, a te na pewno nie dadz si wpisa co roku w program studiw, bo, oczywicie, bezwadno uniwersytecka istnieje. Musimy i w stron ksztacenia cech charakteru i osobowoci.

Kilka miesicy temu w Uniwersytecie Jagielloskim odbya si dua konferencja na temat modelu kariery akademickiej, zorganizowana przez zesp powoany przez KRASP. Jak, wedug Pana, ta kariera powinna wyglda?

– S dwie rzeczy, ktre wygldaj na kontradykcj: musimy przyspieszy kariery i nie zepsu tego, co mamy. W moim przekonaniu, nikt nie powinien stawia sprawy w stylu: „habilitacja albo mier”, cho istnieje szereg powanych argumentw, eby habilitacj utrzyma. Przyspieszy kariery trzeba tym, ktrzy na to zasuguj. Na pewno jest grupa znakomitych modych ludzi, ktrych kariera klasyczna – z habilitacj, tak, jak wyglda ona dzi – ogranicza. Istnieje czsto zbyt wiele wymogw formalnych, na przykad rada wydziau ustala, e publikacji powinno by pitnacie. Nonsensem jest liczenie iloci publikacji, a niedostrzeganie ich jakoci. Czasem trzy lub wrcz jedna publikacja w renomowanym czasopimie warta jest wicej ni te pitnacie. Nauka nie jest demokratyczna i nigdy nie bdzie. Zawsze bd zdolniejsi i bardziej pracowici, i to oni maj prawdziwe osignicia naukowe. Musimy stworzy system, ktry bdzie to uznawa jako rzecz naturaln. Dzi mamy model oparty bardziej na sumie zasug ni na wybitnych osigniciach. Walczmy z absurdalnym konserwatyzmem.

Ale musz zosta zmienione formalne reguy, bo odwoywanie si do przyzwoitoci czy kodeksw etycznych z pewnoci nie wystarczy.

– Oczywicie, reguy take musz ulec zmianie i po to powoalimy t komisj. Mam nadziej, e po zebraniu gosw i podsumowaniu dyskusji przedstawi ona swoje propozycje. Musz te by uczelnie, ktre daj przykad, e nawet w istniejcych ramach mona wiele zrobi. Chciabym, aby tak uczelni by mj uniwersytet.

W KRASP odpowiada Pan za wspprac midzynarodow. W ostatnich kilku latach wsppraca ta znacznie si zintensyfikowaa, zwaszcza jeli chodzi o wspdziaanie z narodowymi konferencjami rektorw i aktywno w European University Association. Z inicjatywy Konferencji powstaa te niedawno na przykad Sie Uniwersytetw Europy rodkowej i Wschodniej.

– Tych form naszej aktywnoci midzynarodowej jest wiele. Poza wymienionymi mamy te realizowany wanie w tym roku po raz pierwszy projekt wsplnych polsko−francuskich programw magisterskich. Bierze w nim udzia kilkanacie polskich uczelni. Mamy te programy wieloletnie, na przykad Study in Poland, prowadzony wsplnie z fundacj „Perspektywy”, zachcajcy do studiowania w Polsce. Jeli chodzi o dziaania tego typu, myl, e powinnimy i w kierunku promocji studiw w duych orodkach, takich jak Warszawa, Pozna, Krakw czy Gdask, i przyjmowa tam studentw przede wszystkim europejskich, a take w ramach Erasmus Mundus – studentw z caego wiata. Najwaniejsz jednak rzecz, w moim przekonaniu, jest wysyanie naszych studentw za granic, aby mogli studiowa tam jeden czy dwa semestry. Chc, eby stao si to regu w moim uniwersytecie, a mam nadziej, e KRASP przyjmie to jako zalecenie dla wszystkich uczelni. To bdzie si wiza, oczywicie, z otwarciem naszych szk na studentw zagranicznych.

Czy sdzi Pan, e za kilka lub kilkanacie lat nasi studenci nadal bd wybierali polskie, a nie zagraniczne uczelnie? Ju dzi spora grupa najzdolniejszych wybiera studia za granic.

– Nie obawiabym si tego zjawiska. Taka grupa istnieje i zawsze bdzie istniaa. To bardzo dobrze. Oni w duej czci wracaj, wyposaeni w baga dowiadcze. Najwaniejsze, abymy dbali o poziom naszych uczelni i potrafili konkurowa we wsplnej przestrzeni edukacyjnej, a wtedy Polska bdzie si liczy na edukacyjnej mapie Europy.

Rozmawia Andrzej wi
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje