Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Z laboratoriów


Marilyn Monroe, Vincent van Gogh, Winston Churchill i Hans Christian Andersen. Jest co¶, co ich po³±czy³o.

W psychicznym do³ku

Mariusz Karwowski

Ta choroba jest niczym tykaj±ca bomba zegarowa. Przez d³ugi czas nie daje o sobie znaæ. Ale kiedy wybucha, sieje prawdziwe spustoszenie. Zw³aszcza w ludzkiej psychice. Objawy nasilaj± siê pó¼n± jesieni± oraz na prze³omie zimy i wiosny. Nie jest to jednak ani grypa, ani przeziêbienie. Choæ wystêpuje równie powszechnie. To depresja.

PROZAC TO JU¯ HISTORIA?

Zaliczana jest do chorób afektywnych, bo przejawia siê obni¿eniem nastroju, a co za tym idzie – apati±, dominuj±cym uczuciem smutku, brakiem zainteresowania czymkolwiek dooko³a, ucieczk± w samotno¶æ. Przestajemy cieszyæ siê ¿yciem, nic siê nie chce, najchêtniej zaszyliby¶my siê w mysiej dziurze. Czy choæ raz nie do¶wiadczyli¶my takiego stanu? Mimo ¿e o depresji wiadomo ju¿ sporo, wci±¿ pozostaje jedn± z najbardziej nieodgadnionych chorób.

– Jest to schorzenie mózgu, a o tym organie ci±gle jeszcze wiemy najmniej ze wszystkich struktur, jakie znamy we wszech¶wiecie. Nasz mózg ci±gle jest ma³o poznany. Wszystko przed nami – przyznaje prof. Andrzej Pilc, który na pocz±tku lat 80. w Instytucie Farmakologii PAN rozpocz±³ badania nad lekami antydepresyjnymi.

W³a¶nie wtedy zajmowa³ siê m.in. prozakiem. Kiedy okaza³o siê, ¿e on dzia³a i w dodatku ma mniej objawów niepo¿±danych ni¿ impramina, czyli klasyczny trójcykliczny lek antydepresyjny, wszyscy rzucili siê na „pigu³kê szczê¶cia”. Koncern Lilly zbudowa³ na prozaku ca³e miasto farmaceutyczne w Indianapolis. Dzi¶ skuteczno¶æ na poziomie 60 proc. ju¿ nie wystarcza. Szuka siê nowych ¶rodków. I nadal trwa wy¶cig, w którym ca³y czas liczy siê krakowski Instytut Farmakologii. Dziesiêcioosobowy zespó³ kierowany przez prof. Pilca wytycza pioniersk± ¶cie¿kê i prowadzi prace nad substancj± oddzia³uj±c± na dwa neuroprzeka¼niki: kwas gamma−aminomas³owy (GABA) oraz kwas glutaminowy. Ten pierwszy hamuje funkcje mózgu, drugi je pobudza. Mózg ludzki funkcjonuje w du¿ej mierze w³a¶nie dziêki równowadze miêdzy tymi przeka¼nikami, które kontroluj± pracê niemal wszystkich neuronów.

– To na pewno jest nowe podej¶cie w badaniach nad lekami antydepresyjnymi i antylêkowymi. Jest to wci±¿ teren ma³o zbadany, terra incognita. Trudno w zwi±zku z tym przewidywaæ, czym to zaowocuje. Wszystko musi zostaæ sprawdzone klinicznie. Dlatego nie nazywa³bym tego rewolucj±. Na to jest stanowczo za wcze¶nie – zastrzega uczony.

Z depresji, tak jak z ka¿dej choroby, mo¿na siê wyleczyæ. Przyjmuje siê, ¿e ca³kowicie wyleczony jest co dziesi±ty pacjent. To niewiele. Terapia, w zale¿no¶ci od stopnia zaawansowania choroby, mo¿e trwaæ od paru miesiêcy do nawet kilku lat. Nadal zagadk± pozostaje to, dlaczego depresja pojawia siê w mózgu. Bo ¿e ma zwi±zek z tym organem, jest ju¿ przes±dzone. Na razie nie ma wiarygodnych przes³anek ku temu, by w grê wchodzi³y czynniki genetyczne. Coraz wiêcej faktów wskazuje natomiast na to, i¿ depresja uwra¿liwia na choroby somatyczne. Oznacza to, ¿e „zawa³owcy”, osoby z chorobami kr±¿enia czy nowotworowymi, szybciej umieraj±, je¶li towarzyszy im depresja. Maj± oni znacznie wiêksze predyspozycje zapadania na ró¿ne schorzenia, bo poddaj± siê, nie maj± chêci do walki z chorob±, a ta motywacja ma du¿e znaczenie.

– Tak jak dla krajów biednych najwiêkszym obci±¿eniem s± choroby infekcyjne, typu malaria czy AIDS, tak w pañstwach rozwiniêtych s± nim choroby psychiczne. Aczkolwiek wiod±cymi przyczynami zgonów s± nadal nowotwory i zawa³y serca, niemniej je¶li chodzi o liczbê pacjentów, choroby centralnego uk³adu nerwowego zbieraj± najwiêksze ¿niwo. W Unii Europejskiej cierpi na nie ju¿ co czwarty mieszkaniec – prof. Pilc przedstawia szacunkowe dane.

MODNA „DEPRECHA”

Kiedy zaczyna³ pracê w krakowskim instytucie, depresja nie by³a jeszcze traktowana zbyt powa¿nie. Przemys³ farmaceutyczny nie by³ zainteresowany lekami, bo wydawa³o siê, ¿e nie bêdzie na nie zbytu. Teraz, kiedy ludzie ju¿ siê nie wstydz± tej choroby – ba!, w niektórych krêgach jest ona wrêcz „modna” – s± te¿ ¶wiadomi, ¿e mo¿na j± leczyæ, nast±pi³ zwrot o 180 stopni.

– I tak niszowy lek nagle zacz±³ odpowiadaæ potrzebom niemal¿e ca³ej populacji. Na zaburzenia lêkowe w UE cierpi oko³o 40 milionów ludzi, na depresjê o po³owê mniej. W Polsce rocznie pope³nianych jest 6 tysiêcy samobójstw. A u pod³o¿a wiêkszo¶ci z nich le¿y w³a¶nie depresja.

Du¿e koncerny farmaceutyczne – b±d¼ to w swoich laboratoriach, b±d¼ zlecaj±c badania o¶rodkom naukowym – wol± koncentrowaæ siê jednak na znanych ju¿ transmiterach, czyli na dopaminie, je¶li chodzi o psychozy i schizofrenie, oraz, w przypadku depresji, na serotoninie. Powstaj± wiêc nowe leki, ale podobne w swym dzia³aniu do ju¿ wytwarzanych. Skuteczno¶æ ich jest niewielka, tymczasem liczba zachorowañ stale ro¶nie i jedynym wyj¶ciem z tej sytuacji wydaje siê byæ zasadnicza zmiana podej¶cia – ju¿ nie monoaminy, lecz przewaga pobudzania albo niedobór hamowania w mózgu mia³yby odpowiadaæ za depresjê.

– W uproszczeniu przypomina to trochê dwoje dzieci, które siedz± na przeciwleg³ych krañcach hu¶tawki. Idealnym stanem jest równowaga, ale osi±gn±æ j± jest bardzo trudno. Raz jedno, a raz drugie dziecko znajduje siê wy¿ej. Czasem jednak siê udaje – nie traci nadziei prof. Pilc, który na realizacjê projektu otrzyma³ od Fundacji Polpharmy na rzecz Wspierania Rozwoju Polskiej Farmacji i Medycyny grant w wysoko¶ci blisko pó³ miliona z³.

Swój optymizm popiera przyk³adami z do¶wiadczeñ, które ju¿ wykonano w krakowskim laboratorium. I tak mysz po otrzymaniu substancji o dzia³aniu przeciwlêkowym przestaje siê baæ szczura. Podobnie zachowuje siê w konfrontacji z wê¿em. Szczur z kolei, po wrzuceniu go na parê minut do wody, na pocz±tku stara siê jeszcze dzielnie walczyæ, ale kiedy widzi, ¿e nie da rady, pasywnie unosi siê na wodzie. Lecz je¶li zostanie mu podana substancja przeciwdepresyjna, wówczas walczy du¿o d³u¿ej, bardziej intensywnie. Szczurom podaje siê te¿ ich ulubiony s³odki roztwór glukozy i jednocze¶nie w³±cza w pomieszczeniu na kilka minut ¶wiat³o stroboskopowe, dodaj±c do tego ha³as. Zwierzê wpada w stan zobojêtnienia. Jest mu wszystko jedno, czy pije zwyk³± wodê, czy preferowany napój. Wraz z otrzymaniem leku przeciwdepresyjnego, przestaje siê jednak przejmowaæ panuj±cymi warunkami i zaczyna znowu piæ tylko roztwór. W trakcie eksperymentów podaje siê szereg dawek okre¶lonego leku – od 0,3 do 30 mg/kg. Ta stukrotna rozpiêto¶æ stopniowo jest zawê¿ana i w kolejnych etapach testowane s± dawki, w których zwierzê jeszcze dobrze siê czuje fizycznie, ale ustêpuj± ju¿ objawy depresji czy objawy lêku.

– Obserwujemy te¿ zmiany biochemiczne w mózgu, uszkadzaj±c pewne jego rejony i wytwarzaj±c stany, w których zwierzê zachowuje siê inaczej. Pó¼niej przywracamy normalny stan za pomoc± leków antydepresyjnych b±d¼ przeciwlêkowych i obserwujemy, jak zmienia siê chemia mózgu w tych anormalnych stanach i po tym, gdy wszystko wraca do normy – wyja¶nia prof. Pilc.

Efekty substancji oddzia³ywuj±cych na neuroprzeka¼niki s± bardzo silne. Do¶æ powiedzieæ, ¿e je¿eli zablokowane zostanie funkcjonowanie GABA, wtedy zwierzê czy cz³owiek ginie w drgawkach w ci±gu kilku sekund. Podobnie, je¶li nasili siê dzia³anie kwasu glutaminowego. Zarówno GABA, jak i kwas glutaminowy dzia³aj± na dwa typy receptorów: jonotropowe i metabotropowe. Pierwsze odpowiedzialne s± za szybkie dzia³ania tych substancji, a drugie odpowiadaj± z kolei za funkcje metaboliczne. Krakowski o¶rodek specjalizuje siê w³a¶nie w substancjach, które dzia³aj± na receptory metabotropowe.

– Wiadomo ju¿, ¿e istnieje wiele typów tych receptorów. I byæ mo¿e droga obrana przez nas, czyli dzia³anie na podtypy receptorów metabotropowych, oka¿e siê w³a¶ciwa. Osiem lat temu zapocz±tkowali¶my te badania w skali ¶wiatowej. Byli¶my niejako pionierami. To s± pierwsze kamyczki. A czy postawimy kamieñ milowy? Nie zapeszajmy. Równie dobrze mo¿e to byæ przecie¿ ¶lepy zau³ek – przestrzega Andrzej Pilc.

W ¦WIATOWEJ CZO£ÓWCE

Ca³kiem niedawno wróci³ z Chin. Spodziewa³ siê, ¿e pojedzie do wyniszczonego bied± kraju, tymczasem jakie¿ by³o zdziwienie, gdy wyszed³ na ulice szykuj±cych siê do igrzysk olimpijskich w 2008 roku Pekinu czy Szanghaju.

– By³em w wielu krajach azjatyckich, ale takiego rozwoju, jaki tam jest teraz, to chyba nie ma nigdzie na ¶wiecie. W Pekinie buduje siê jednocze¶nie 10 tysiêcy trzydziestopiêtrowych wie¿owców, a w Polsce... jeden. To jest zupe³nie inna skala i my jeste¶my, niestety, daleko w tyle.

W dziedzinie badañ nad lekami antydepresyjnymi jego zespó³ nie ma siê jednak czego wstydziæ. Wrêcz przeciwnie – stara siê byæ ca³y czas w ¶wiatowej czo³ówce. A nawet j± wyprzedziæ. Chocia¿by znajduj±c lek skuteczniejszy od obecnych na rynku. Te dzia³aj± w zaledwie 60 proc. przypadków.

– Je¶li damy pacjentowi cukier pod postaci± leku, to 40 procent ludzi zareaguje na co¶ takiego popraw± nastroju. W zwi±zku z tym ró¿nica miêdzy placebo a lekiem jest niewielka – zaledwie 20 procent na korzy¶æ medykamentu. I zale¿y nam na tym, by j± zwiêkszyæ. Oczywi¶cie, lek nigdy nie bêdzie skuteczny w 100 procentach, bo jest grupa osób, na które nie bêdzie w ogóle dzia³a³. Ale 90 procent ju¿ by nas satysfakcjonowa³o.

Przyznaje jednak, ¿e pojawi³y siê pewne niepowodzenia. To, co dzia³a³o bardzo dobrze na szczurze, u cz³owieka – ju¿ nie. Takie sytuacje nale¿y wkalkulowaæ w ryzyko zawodowe. Mój rozmówca stawia tezê, ¿e z regu³y tylko jedna na 100 tys. badanych substancji zostanie kiedy¶ zarejestrowana jako lek. Te, nad którymi obecnie trwaj± prace w Instytucie Farmakologii PAN, wykaza³y w trakcie do¶wiadczeñ niewielki odsetek niepo¿±danych skutków. I to daje pewn± nadziejê, ale prof. Pilc przypomina o niebezpieczeñstwie zwi±zanym z szerokim rozpowszechnieniem tych transmiterów w mózgu, co mo¿e powodowaæ k³opoty z selektywno¶ci± leków. Wystarczy zadzia³aæ na jeden objaw, a ju¿ od razu wywierana jest lawina innych efektów.

– O tym, czy nasze podej¶cie jest zwyciêskie, czy te¿ oka¿e siê pora¿k±, przekonamy siê za piêæ, góra dziesiêæ lat – przekonuje.

Leki opracowywane przez jego zespó³, oprócz swoich antydepresyjnych zastosowañ, bêd± mog³y byæ wykorzystywane w schorzeniach neurodegeneracyjnych, jak np. choroba Parkinsona, a tak¿e w leczeniu schizofrenii. Wszystko bowiem wskazuje na to, ¿e kwas glutaminowy mo¿e byæ zaanga¿owany w patogenezê schizofrenii. Odpowiednie dzia³anie na receptory metabotropowe mo¿e wiêc w przysz³o¶ci prowadziæ do lepszego leczenia tak¿e i tej choroby.

Jedyne, co mo¿e boleæ, to fakt zupe³nego braku zainteresowania badaniami ze strony polskich firm. Instytut Farmakologii wspó³pracuje z najwiêkszymi koncernami ¶wiatowymi: Lilly, Novartis, Merck, Pfizer. Przysy³aj± one w³asne substancje, które w Krakowie – dziêki oryginalnie opracowanym, niedostêpnym nigdzie indziej metodom i technikom – testowane s± pod k±tem stosowalno¶ci i skuteczno¶ci. I to w³a¶nie zagraniczne przedsiêbiorstwa czerpaæ bêd± zyski z nowych leków. Polskie firmy, kalkuluj±c ryzyko niepowodzenia d³ugich i kosztownych badañ, wol± pracowaæ nad generykami, czyli nad tym, co ju¿ zosta³o wytworzone. Nie ma siê zreszt± czemu dziwiæ, skoro wprowadzenie zupe³nie nowego leku na rynek to kwoty rzêdu miliarda dolarów. Prof. Pilc te¿ nie ma z³udzeñ i wie, ¿e w momencie, gdy badane przez niego preparaty zaczn± rokowaæ nadzieje, te¿ bêdzie musia³ je sprzedaæ.

– W tej chwili wygl±da to tak, ¿e opracowuje siê lek, doprowadza projekt do pewnej fazy i sprzedaje, bo ma³o kto ma takie kolosalne sumy na finalne badania – t³umaczy.

Jego zespó³ bada obecnie oko³o 5 ró¿nych receptorów. Na ka¿dy z nich mo¿e dzia³aæ kilka rozmaitych substancji. Badania potrwaj± jeszcze kilka lat. Potem pojawi± siê zapewne nowe substancje, nowe receptory, nowe podej¶cia, nowe modele. Ca³y czas co¶ nowego. I tylko depresja pozostanie. Ale gdy nas dopadnie którego¶ zimowego wieczoru, na pocieszenie warto sobie przypomnieæ, ¿e i Marilyn Monroe, i Winston Churchill, a nawet Hans Christian Andersen te¿ na ni± cierpieli.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje